
Chleb z orzechami wloskimi
(przepis pochodzi z ksiazki 'The handmade loaf' autor Dan Lepard lekko przeze mnie zmodyfikowany - w oryginale nie bylo zaczynu)

Zaczyn:
90 g maki pszennej
2 lyzki zakwasu
70 g wody
Pasta orzechowa:
50 g orzechow wloskich
50 g wody
2 lyzki miodu
20 g roztopionego masla
szczypta soli
Ciasto chlebowe:
220 g cieplej wody
100 g zaczynu
pol lyzeczki suszonych drozdzy
100 g pasty orzechowej
100 g polowek orzechow wloskich
350 g maki pszennej chlebowej
100 g maki zytniej
50 g maki pszennej razowej chlebowej
2 lyzeczki soli
Skladniki zaczynu mieszamy, szczelnie zakrywamy folia spozywcza i odstawiamy na noc.
Skladniki pasty umieszczamy w blenderze i miksujemy na gladka mase.
Drozdze rozpuszczamy w wodzie i odstawiamy na 15 minut, zeby zaczely pracowac.
Maki wsypujemy do miski i mieszamy ze soba.
W drugiej misce laczymy aktywne drozdze, zaczyn, paste orzechowa i polowki orzechow. Calosc dodajemy do wymieszanych mak i mieszamy do polaczenia sie skladnikow. Odstawiamy na 10 minut w cieple miejsce (u mnie jest to 'bojlerownia':) )
Po tym czasie dodajamy do ciasta sol i wyjmujemy je na lekko naoliwiony blat. Zagniatamy 10 sekund, wkladamy do naoliwionej miski i odstawiamy ponownie na 10 minut. Ciasto wyjmujemy raz jeszcze, zagniatamy na blacie przez kolejne 10 sekund, formujemy kule, wkladamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy sciereczka i odstawiamy w cieple miejsce na 1 godzine.
Po godzinie cisto wyjmujemy, odgazowujemy i formujemy okragly bochenek. Koszyk na chleb (u mnie jest to koszyk z suszarki do salaty) wykladamy scierka, posypujemy maka i wkladamy do niego bochenek laczeniami do gory. Odstawiamy w cieple miejsce na 2-2.5 godziny do podwojenia objetosci. Rozgrzewamy piekarnik do 210 st.C. Wyrosniety bochenek delikatnie wyjmujemy z koszyka odwracamy, nacinami i umieszczamy w nagrzanym piekarniku. Pieczemy ok. 50 minut. Wyjmujemy i studzimy na kratce.



chleb jak malowany i orzechami?! Do zrobienia !
ReplyDeleteCudny bochenek - i te nacięcia!
ReplyDeleteDziekuje Dziewczyny.
ReplyDeleteChleb jest smaczny, przyszli goscie wiec kroilam jak byl cieply i chyba mu troche srodek wgniotlam, bo byl wyzszy :D