
Czyli Marokanska zupa z ciecierzycy (Moroccan chickpea soup)
Ciecierzyca (inaczej wloski groch) jest jedna z pierwszych roslin uprawianych przez czlowieka. Pochodzi z Bliskiego Wschodu i znana jest w kuchni srodziemnomorskiej; w Polsce zdecydowanie niedoceniana. Przypomina ksztaltem nieduzy orzech laskowy. Z jednej szklanki drobnego, suszonego ziarna otrzymujemy okolo trzech szklanek ugotowanego.
Ciecierzyca jest wspanialym zrodlem energii, gdyz zawiera duzo magnezu oraz weglowodany zlozone, ktore stabilizuja poziom cukru we krwi. Weglowodany zlozone trawione sa powoli, dzieki czemu do krwiobiegu trafiaja w malych, ale stalych porcjach. Zapobiega to skokom poziomu insuliny, poniewaz przez dluzszy czas organizm zuzywa glukoze. Co wiecej organizm potrafi czerpac z nich energie potrzebna nam do zycia. Spozywajac weglowodany zlozone, chronimy nasz organizm przed hustawka glikemiczna, czyli duza roznica poziomow cukru we krwi.
Podczas porzadkowania starych magazynow, znalazlam mala ksiazeczke - dodatek do lutowego wydania magazynu Good Food 'Superhealthy recipes'. w tym wlasnie dodatku znalazlam przepis na Marokanska zupe z ciecierzycy - smaczna, prosta i na temat.
Skladniki:
1 lyzka stolowa oliwy z oliwek
2 zabki czosnku, zmiazdzone
1 srednia cebula, pokrojona w kostke
2 lodygi selera naciowego, pokrojone w kawalki
2 lyzeczki mielonego kuminu*
600ml wrzacego bulionu warzywnego**
400g pomidorow z puszki, pokrojonych
200g ugotowanej ciecierzycy
100g mrozonego bobu
skorka i sok z polowy cytryny
duza garsc swiezej kolendry lub natki pietruszki
chleb pita lub podplomyk***
Ciecierzyce namoczyc na 12 godzin. Po tym czasie ugotowac do miekkosci i lekko posolic.
W rondlu o grubym dnie rozgrzac olej, dodac czosnek, cebule i seler naciowy i smazyc na malym ogniu przez 10 minut, mieszajac, az cebula i seler zeszkla sie. Dodac kumin i smazyc przez kolejna minute.
Zwiekszyc moc palnika, dodac goracy bulion pomidory i ciecierzyce, oraz szczypte swiezo zmielonego czarnego pieprzu. Gotowac przez 8 minut. Dodac bob i sok z cytryny i gotowac przez kolejne 2 minuty.
Doprawic do smaku (ja doprawilam sola morska, platkami chili i pieprzem cytrynowym), nalozyc zupe do miseczek, posypac skorka z cytryny i natka pietruszki. Podawac z chlebem pita lub podplomykiem.
Smacznego!
*zastapilam mielonym kminkiem
**uzylam organicznego bulionu z kostki Marigold Organic Swiss (bez glutenu i drozdzy)
***uzylam chleba z Weekendowej piekarni #19
Ingredients:
1 Tbsp olive oil
2 garlic cloves,crushed
1 medium onion, chopped
2 celery sticks, chopped
2 tsp ground cumin
600ml hot vegetable stock
400g chopped plum tomatoes
200g chickpeas, cooked
100g frozen broad beans
zest and juice 1/2 lemon
large handful coriander or parsley
flatbread to serve
Soak the chickpeas overnight then drain and place in a large saucepan with cold water. Bring to the boil then reduce the heat and simmer until cooked.
Heat the oil in a large saucepan, then gently fry the garlic, onion and celery for 10mins until softened, stirring frequently. Tip in the cumin, then fry for another min.
Turn up the heat, then add stock, tomatoes and chickpeas, plus a good grind of black pepper. Simmer for 8 mins. Throw in the broad beans and lemon juice, then cook for 2 mins more. Season to taste (sea salt, crushed chilli and lemon pepper) then spoon into bowls and sprinkle over a little lemon zest and herbs. Serve with flatbread.
Enjoy!



uwielbiam ciecierzycę! jak dobrze że ona taka zdrowa :)
ReplyDeletePrawda??:)))
ReplyDeleteFajna ta zupa! Ja tez ciecierzycę uwielbiam i z chęcią jadam. :)
ReplyDeletePoleczko, cudne te "garnuszki".
Ja tez uwielbiam ciecierzycę, bardzo często ją jem, ale zupki jeszcze nie próbowałam. :)
ReplyDeletePozdrawiam serdecznie!
ciecierzyca moja miłość:)
ReplyDeletew zupach, w sałatkach, w paciajach, z kluchami.
jednym słowem wszędzie!
zupa wygląda rewelacyjnie, a o tym jak smakuje już wkrótce się przekonam :)
To jest zupa w sam raz dla mnie!:)
ReplyDeleteŁadna i zdrowa. No i pyszna:)
Piekna! juz sie drukuje :) wprawdzie dzis bedzie dynia i bataty, ale na weekend bedzie Twoja :)
ReplyDeletePozdrawiam!
Mmmm, uwielbiam kuchnię marokańską i na pewno wykorzystam i ten przepis, tylko muszę zapasy ciecierzycy uzupełnić :)
ReplyDeleteAle Polko, to okrutne, że tak kusisz mnie, gdy ledwo na chwilkę wpadłam na net i teraz gapię się i gapię ... gapię dalej ... i sama wiesz co teraz robię :)
Malgosiu, niestety udalo mi sie kupic tylko jeden :( Ale jest za to moj osobisty :)
ReplyDeleteNotme, witam i mam nadzieje, ze bedziesz zagladac tu czesciej :)
Anoushko, zdaje sie, ze mamy podobne gusta milosne:) Bynajmniej jesli chodzi o ciecierzyce :D
Truflu, mialam nadzieje, ze sie Tobie ta zupa spodoba. A Ty wiesz,ze ja wciaz nie mam u siebie TAMTEJ fasolowej?:)
Beo, czekam zatem na Twoja zupe i Twoje jej zdjecie :) Z quinoa przebilas mie 100krotnie! :)
Tili, zupe robi sie doslownie 15 minut :) Polecam goraca, bo to niezla porcja energii.
ciecierzyca to moja milosc:) zupka wyglada przepysznie. Zapisalam przepis i pewnie popelnie ja w weekend!
ReplyDeletepozdrawiam
jak pięknie i smacznie ta zupa wygląda ,ciekawe czy uda się mi kupić bób ,bo chętnie bym ją zrobiła
ReplyDeletewitaj,
ReplyDeleteja tez z klubu milosniczek ciecierzycy, w kazdej postaci :)
az sie sama dziwie jak moglam przezyc pol zycia nie jadajac jej, na szczescie sie to zmienilo :)
a Twoja zupa do zapamietania, wyglada rozgrzewajaco :)
Super ta twoja zupka sie prezentuje.:) Napewno dobra i sycąca- w sam raz na zimowe dni:D
ReplyDeleteTen przepis został wybrany do przepisów tygodnia (edycja 6) na blogu Foodelek! Dziękuję za inspirację!
ReplyDeleteOla mam nadzieje, ze zupa smakowala ;)
ReplyDeleteMargot mysle ze bob na upartego mozna zastapic mrozonym groszkiem :)
Leloop witaj zatem w klubie :D zupa jest rewelacyjna!
Olciaky sprobuj, a nie pozalujesz :D
Marcin pozdrawiam :)
w Tunezji taka sama zupa, z dodatkiem jeszcze makaronu typu tagliatelle nazzywa sie Richta
ReplyDeletepycha jest
Cos mnie sie wydaje, ze w oryginale byl makaron, ale ze ja nie jestem makaronolubna to go nie dodalam. Dzisiaj sprawdze i dam znac :)
ReplyDeleteA zupa jest genialna! :)
To totalna pychota....zwlaszcza ze znam twoje zdrowe podejscie do cieciezycy.Czytalem opis o weglowodanach zlozonych.Zrobie ta zupke.Naprawde mi pasuje.
ReplyDeleteKoniecznie daj znać jak smakowało :)
ReplyDelete