

No wszystkiego sie spodziewalam, ale ze znajde taki przepis i to na stronie angielskiego magazynu.. to powiem Wam ze jest to dla mnie duze zaskoczenie. Po pierwsze dlatego, ze Anglicy burakow jedza malo. Nie znaja cwikly, barszczu czerwonego, gotowanych tartych buraczkow z odrobina smietany. A szkoda przeciez burak to taka dobra rzecz! Po drugie nigdy nie spodziewalam sie, ze efekt takiego polaczenia bedzie tak rewelacyjny... Poezja!
To tyle slowem wstepu :) Zapraszam do przestudiowania skladnikow i polecam to ciasto z reka na sercu :)
PS
Polowek do tej pory nie chce mi uwierzyc ze w ciastku sa tarte buraki :) I wsunal dzisiaj ze trzy kawalki i cos tak czuje ze to nie koniec...
Ciasto czekoladowo-buraczane
250g gorzkiej czekolady polamanej na kawalki (uzylam Lindt Excellence 85%)
3 duze jajka
200g jasnego cukru muscovado
100ml oleju slonecznikowego
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
100g maki pszennej*
1/4 lyzeczki sody oczyszczonej**
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
50g mielonych migdalow
250g surowych burakow
Nie moglam sie powstrzymac i ciasto pokrylam moim ulubiona masa:Czekoladowym sosem z bialej czekolady i pasty Wasabi
150g bialej czekolady
200g miekkiego niesolonego masla
1 lyzeczka pasty Wasabi
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
Piekarnik nagrzac do 180°C (termoobieg - 160°C, piekarnik gazowy – poziom 4). Tortownice o srednicy 22cm (ja uzylam 20cm z powloki nieprzywieralnej) posmarowac maslem i wylozyc papierem do pieczenia.
Czekolade polamana na kawalki wlozyc do miski, umiescic nad garnkiem z parujaca woda i rozpuscic, az bedzie lsniaca. Odstawic by lekko przestygla.
Jajka ubic z cukrem i oliwa za pomoca miksera przez okolo 3 minuty (ja ubilam najpierw jajka z cukrem i na koncu dodalam olej). Mikser odstawic i za pomoca drewnianej lyzki bardzo delikatnie ‘wmieszac’ do masy jajecznej ekstrakt waniliowy, przesiana make, sode i proszek do pieczenia, oraz mielone migdaly.
Buraki obrac i zetrzec na tartce o drobnych oczkach, uzywajac rekawiczek gumowych (chyba ze lubimy sie pochwalic w pracy jak to lubimy trzec buraki :)) Odcisnac nadmiar soku. Do masy jajecznej dodac starte buraki i stopiona czekolade. Calosc delikatnie wymieszac.
Przelozyc mase do tortownicy i piec przez ok 50 – 60 min, robiac probe drewnianym patyczkiem. Piekarnik wylaczyc zostawiajac w nim ciasto na chwile; pozniej ciasto wyjac i ostudzic na kratce.
Biala czekolade rozpuszczamy w misce ustawionej nad garnkiem z parujaca woda i zostawiamy, by ostygla. W drugiej misce ubijamy maslo tak dlugo, az bedzie puszyste. Dodajemy czekolade, wanilie i paste Wasabi. Miksujemy az skladniki polacza sie, a masa bedzie blyszczaca. Sosem pokryamy cale ciasto i wstawiamy do lodowki.
* oryginalnie 100g maki pszennej z ulepszaczami (po co skoro i tak dodajemy proszek i sode)
** oryginalnie 1/2 lyzeczki (zdecydowanie za duzo)

Chocolate beetroot cake
Ingredients
250g plain chocolate, broken up (I used Lindt Excellence 85% cocoa)
3 large free-range eggs
200g light muscovado sugar
100ml sunflower oil
1 tsp vanilla extract
100g plain flour*
1/4 tsp bicarbonate of soda**
1/2 tsp baking powder
50g ground almonds
250g raw beetroot
White choclate and wasabi paste icing
150g white chocolate
200g soft butter, unsalted
1 tsp Wasabi paste
1 tsp vanilla extract
Method
Preheat the oven to 180°C/fan160°C/gas 4. Grease a 22cm round, loose-bottomed cake tin with a little butter and line the base with baking paper.
Place the plain chocolate in a bowl and set over a pan of gently simmering water. Allow the chocolate to melt slowly until smooth, then set aside to cool.
Place the eggs, sugar and sunflower oil in a large mixing bowl and whisk together, using an electric hand whisk, for about 3 minutes until the mixture is smooth and creamy. Stir in vanilla extract, then sift over self-raising flour, bicarbonate of soda, baking powder and gently fold in, together with the ground almonds.
Using a pair of rubber gloves to protect your fingers from staining, peel and grate the beetroot, then squeeze out the excess liquid. Fold the beetroot into the mixture with the cooled chocolate, until thoroughly mixed.
Pour the mixture into the prepared tin and bake for 50 minutes-1 hour. Cover with foil if the cake browns too quickly. Test the cake by inserting a skewer into the centre to see if it comes out clean. Cool for a little while, then remove from the tin and leave to cool completely on a wire rack.
For the icing, place white chocolate in a bowl set over a pan of gently simmering water. Allow to melt gently until smooth. In a small bowl beat the butter until soft and creamy, add the melted chocolate, vanilla extract and Wasabi paste. Beat until smooth and glossy. Cover your cake and keep it chilled.
* the original recipe uses self-raising flour instead of plain flour
** the original recipe uses 1/2 tsp bicarbonate of soda

Zrodlo: Delicious Magazine



Telepatia!!! Myslalam niedawno o tym ciescie! pod koniec stycznia widzialam przepis na jednym blogu FR i nawet chcialam je zrobic na czekoladowy weekend ale... nie odwazylam sie ;)
ReplyDeleteTeraz widze, ze powinnam, i to jak najszybciej! Pieknie wyglada w Twoim wykonaniu :)
Fajnie, ze 'odkopalas' ten przepis!
Pozdrawiam :)
Wow, ale super przepis :) Piękne ciasto i ten krem z białej czekolady z wasabi no bajka normalnie :) Już wydrukowałam i zrobię na pewno :)))
ReplyDelete... jeszcze raz powiem tylko: Piękne!!!
O tak, zgadzam sie z Tili, Twoj krem z wasami wyglada cudnie na tym ciescie!
ReplyDeleteEDIT
ReplyDeletemialo byc : z wasaBi :D
strasznie mi się podoba ta masa na wierzchu
ReplyDeleteczekolada i wasabi, mmm..
kiedyś robiłam muffinki buraczano kakaowe,
smak nas nie zachwycił,
chyba zbyt intensywnie czuc było te buraczki,
ale może to kwestia odpowiedniej ich ilości w cieście
bo to Twoje to pyyysznie wygląda:-)
Super przepis :) Piękne ciasto i ten krem z białej czekolady - pysznie się zapowiada:)
ReplyDeleteBuraki? Wasabi? O rany rety, nigdy bym się nie spodziewała takich składników w cieście czekoladowym... :-)))) Połączenie mocno zachęcające do wypróbowania. :-))
ReplyDeleteBardzo intrygujacy przpis :)
ReplyDeleteCzy buraki, poza wilgocia, wnosza cos do tego ciasta?
Ciasto z tym białym kremem wygląda doskonale :) Zabieram kawałek i uciekawm.
ReplyDeleteTrzymaj się ciepło!
Aga
Ubóstwiam buraki w każdej postaci, więc czemu nie spróbować z czekoladą ?!
ReplyDeleteale ciasto ,jak zostało coś to ja poproszę kawałek -pięknie wygląda ,nie dziwie sie ,że ma takie wzięcie
ReplyDeleteSię przyznam ,ze z burakami i czekolada nie znam ,piekłam tylko z marchewka i burakami -też było niezłe
Beo uwierz mi warte grzechu! Ja sie zbieralam trzy dni bo nie wierzylam ze to takie dobre!:) No i ta masa.... MNIAM
ReplyDeleteTili dziekuje czekam na Twoja opinie wiec :D
Asieja masa jest zabojczo dobra :D Nie zniechecaj sie tymi muffinkami jesli lubisz mocno czekoladowe i wilgotne ciasto to na pewno Tobie posmakuje!
Atinko, Agato goraco zachecam :))
Poswix ja tez sie nie spodziewalam ze to w ogole bedzie sie tak fajnie razem krzyzowalo:)))
Anoushko powiem tak smak jest specyficzny, ale nie czuc ze to buraki :) Masz racje ciasto jest wilgotne, ale nie ciezkie. Takie .. inne :D
Aga chcesz jeszcze jeden ??:D
Margot zostalo :) Bardzo chetnie sie z Toba podzielimy :))))
To musi być pyszne! Czekolada i wasabi to świetne połączenie, a buraki takie dobre i ZDROWE.. wciągam na listę do zrobienia:)
ReplyDeleteburaki daja kolor :) po przekrojeniu widac miejscami,ze braz czekolady przechodzi w bordowy,tak sie mieni buraczano :) w smaku malo wyczuwalne..ale z cala pewnoscia Kobiety maja lepsza percepcje smakowa :) trudno sie oprzec temu ciastu :) pozdr Polowek
ReplyDeleteCiekawy przepis :) Jeszcze nie słyszałam o takim cieście. Wygląda wspaniale i smacznie :)
ReplyDeleteświetne! Jako że nigdy nie robiłąm ciasta z cukinią, nigdy z burakami (tylko marchewkowe wałkuję ciągle), to strasznie mnie zaintrygowało. nie ma jeszcze sezonu na cukinię, a na buraki i owszem. więc na pewno sobie to wydrukuję. Korci mnei, by zrobic taką niebanalną rzecz!
ReplyDeleteojej, zupelnie umknal miten przepis. Ciadto wyglada przepysznie:) Czekolada to moja milosc, wiec napewno wyprobuje:)
ReplyDeletepozdrawiam
Tadam!!! melduje, ze upieczone (juz kilka dni temu) i ze bylo przepyszne!!! ciasto podczas mieszania go mialo taki piekny kolor! a po upieczeniu i skosztowaniu nikt nie wierzyl, ze tam sa buraki! pyszne, oryginalne ciasto, dziekuje za przepis Polko! :*
ReplyDeleteAle sie ciesze ze upieklas! :))
ReplyDeleteNo i ze smakowalo! A kolor cudny prawda?:D W zanadrzu mam dwa kolejne... ciasta z warzywami.. :DD
Ono jest cudowne. To "Twoje" ciasto... takie full czekoladowe... zrobiłam wczoraj.
ReplyDeleteNette7 ale mnie zaskoczyłaś! Myślałam że już nikt o nim nie pamięta. Cieszę się że trafiło w Twoje kubki smakowe :)
ReplyDeletePozdrawiam ciepło i życzę miłego weekendu! :)
cześć :)
ReplyDeletewłaśnie je popełniłam i ćwiczę moją słabą silną wolę. Ciasta potrzebuję na jutro z samego rana :)
Mam pytanie czy następnego dnia też jest dobre?
pozdrawiam
M
P.S. Dom pachniał czekoladą a masa wyjadana z miseczki była tak pyszna i tak trudna do opisania, że powstrzymywałam się by nie zjeść jej samej.
Czesc M :)
ReplyDeleteBardzo sie ciesze ze ciasto smakuje :) Przepraszam za spozniona odpowiedz dopiero wrocilam z Zamoscia, w domu po porzeprowadzce nie mam internetu a w pracy jakas masakra po powrocie :)
Ciasto smakuje drugiego dnia jeszcze lepiej! :) U nas stalo trzy lub cztery dni i bylo naprawde smaczne az do ostatniego okruszka ;) A mozna zobaczyc u Ciebie jak Tobie wyszlo? :)) Buzka!
e.
Zrobiłam ciacho. Pyszne ale niestety odrobinę zakalec pomimo że wydłużyłam czas pieczenia w środku strasznie kleiste. Obstawiam, że to wina formy do babki, następnym razem spróbuje tradycyjnej tortownicy. Świetnie smakuje jeśli się wsypie szczyptę chili lub pół płaskiej łyżeczki pieprzu. Pozdrawiam Natalia
ReplyDeleteNatalio dziękuję za komentarz na pewno przyda się i mi i czytelnikom ;)
ReplyDeleteTo ciasto zachowuje się troszkę jak marchewkowe - im wyższe tym dłuższego wymaga czasu pieczenia. Mam nadzieję, że będzie powtórka i czekam na wieści :)
This comment has been removed by a blog administrator.
ReplyDeleteHejsa!Chciaabym zrobic ciasto w wegaskiej wersji. Zastanawiam sie, czy zwiekszenie np, ilosci tuszczu oraz uycie mleka sojowego, (tak jak to sie rob czasami w innych ciastach),pozwoli na otrzymanie fajnego rezultatu. Moze ktos juz robil weganska wersje? Bede wdzieczna za porady. pozdrawiam
ReplyDeleteZdulska :)
ReplyDeleteNie robiłam ciasta w wersji wegańskiej, ale myślę że śmiało możesz spróbować. Na sojowym robiłam ciasto drożdżowe i wyszło pyszne. A zobacz tutaj http://pinkcake.blox.pl/2010/09/Zimno-Zimno-I-dwa-dziela-mojego-dziecka-w-tym.html Pinkcake ma sprawdzone przepisy na ciasta bez jajek :) Piecz śmiało!
Zrobiłam muffiny z tego przepisu na prezent urodzinowy. Pyszota.Do niektórych dodałam też trochę skórki kandyzowanej w whisky co dało ciekawy efekt. Wkrótce spróbuję wegańskiej wersji, tymczasem biorę się za szwedzkie bułeczki. Pozdrawiam.Zdu
ReplyDeleteZ niecierpliwością czekam na wersję wegańską :))
ReplyDeleteCieszę się że smakowały!
Miłego poniedziałku :)
Widziałam kiedyś to ciacho w TV, w jakimś programie o odchudzaniu? tak mi się wydaje. bardzo mi się wtedy spodobało! Fajnie, że masz ten przepis. Muszę je upiec...:)
ReplyDeleteTo ciasto jest grzechu warte! :)
DeleteA gdzie kupujesz jasne/ciemne muskovado?
ReplyDeleteJoanno jak mieszkałam w UK to były dostępne w każdym markecie. W Warszawie widziałam w Kuchniach Świata i (uwaga!) w Carrefour w Arkadii :)
DeleteW Łodzi niedostepne...prznajmniej mi się nie udało nigdzie nabyć
ReplyDeleteJoanno można dać zwykły cukier. Wcale nie wpłynie to negatywnie na smak ciasta :)
Deletewiem wiem, ale już od ajkiegoś czasu poluję na Muscovado, bezowocnie ;)
ReplyDelete