Monday, 16 March 2009

Gołąbki vege z kaszą gryczaną i grzybami




Ponad pol roku temu, kiedy moj blog nabieral rozpedu, podalam przepis na galabki z miesem i z ryzem.
Galabki sa jedna z potraw, do ktorych lubie wracac. Mimo ze wydaja sie bardzo pracochlonne, w rzeczywistosci takie nie sa. Wiecej przy nich brudnych garow niz czasu spedzonego w kuchni :) Wczoraj wracajac ze spaceru, zastanawialismy sie co zjesc na obiad. Mieso - nie. Makaron - nie. Ziemniaki - nie. Na pewno nic z miesem, bo mieso lubie, ale chwila oddechu od niego przydaje sie kazdemu. Poniewaz mam spore zapasy kaszy gryczanej, postanowilam zrobic wegetarianskie golabki z kasza wlasnie i z grzybami. Po spacerze wstapilismy do sklepu, gdzie udalo mi sie znalezc w miare dorodna kapuste z luznymi liscmi oraz ladne grzyby portobello. I oto wynik :)
Zrodla przepisu podac nie moge, bo dzisiejsze (a raczej wczorajsze) golabki to taka wolna amerykanka. Dodam tylko, ze duzo lepsze w smaku bylyby lesne grzyby suszone, ale niestety moje wszystkie zapasy sie wyczerpaly :(

Jeszcze kilka slow do zdjec... Pierwsza warstwe golabkow pozarlismy zanim zdazylam zrobic zdjecia i jak sie okazalo zjedlismy te najbardziej reprezentatywne, wiec do sesji zalapal sie jeden koslawy :) Ale zdjecia na wystawe nie ida, wiec mysle ze mozecie mi wybaczyc :D





Golabki z kasza gryczana i grzybami

1 glowka bialej kapusty
1 szklanka kaszy gryczanej
2 szklanki wody
250g pieczarek portobello
1 jajko
1 lyzka majeranku
1 zabek czosnku
1 duza szalotka
1/2 lyzeczki suszonej natki pietruszki
1/2 lyzeczki suszonego tymianku
1/2 lyzeczki suszonego lubczyku
sol
pieprz czarny
pieprz cytrynowy
1-2 lyzki oleju
500ml bulionu warzywnego

Sos grzybowy

1 lyzka stolowa masla
100g pieczarek portobello
1/2 lyzeczki maki ziemniaczanej
maly kubeczek kwasnej smietany
1/4 szklanki mleka
1 duza szalotka
suszona natka pietruszki
suszony tymianek
suszony lubczyk
sol
pieprz czarny


Duzy garnek napelnic woda. Kapuste obrac z wierzchnich lisci i wlozyc do garnka z gotujaca sie woda (kapusta powinna byc cala przykryta). Przykryc garnek i blanszowac kapuste na malym ogniu bardzo delikatnie obracajac glowke jeden raz. Zblanszowana kapuste ostrożnie wyjac z garnka, delikatnie zdjac liscie i odłozyc do przestygniecia. Z lisci poscinac grube nerwy.
Kaszę gryczana ugotowac w dwoch szklankach wody, pamietajac, ze nie nalezy jej rozgotowac (gdy kasza wchlonie wode, zestawiamy garnek z palnika).
Na patelni rogrzac 2 lyzki oleju i podsmazyc drobno pokrojona szalotke. Gdy bedzie szklista dodac zmiazdzony zabek czosnku, a nastepnie pokrojone w kawalki grzyby.
Gdy calosc poddusi sie, zdjac z patelni, dodac do ugotowanej kaszy i calosc doprawic przyprawami. Na samym koncu dodac lekko roztrzepane jajko.
Na kazdym lisciu kapusty polozyc lyzke farszu i zwinac w klasyczne golabki (zwinac do srodka boki liscia, zagiac nasade tak by przkryla zawiniete boki i delikatnie zrolowac cały lisc).
Dno garnka rzymskiego (moja Mama uzywa prodiza) zalac niewielka iloscia bulionu, wyscielic pozostalymi liscmi kapusty i ulozyc na nich golabki zawinięciem do dolu, ciasno jeden obok drugiego. Zalac golabki reszta bulionu. Przykryc garnek pokrywka i calosc piec w piekarniku ok. 1-1.5 godz w temp. 180 st C.

Grzyby na sos pokroic w kawalki. Na patelni rozgrzac lyzke masla, dodac pokrojona drobno szalotke i podsmazyc. Gdy stanie sie szklista dodac grzyby. Smietane rozmieszac z mlekiem i maka ziemniaczana. Dodac do podduszonych grzybow. Doprawic.

Upieczone galabki wylozyc na talerz i polac sosem.

Smacznego!


34 comments :

  1. z której strony on niby koślawy?
    bardzo smakowicie się prezentuje na równie pięknym talerzyku
    ta kapusta taka fajnie pomarszczona i o ładnej barwie
    lubię gołąbki w ten wersji
    chyba nawet bardziej od tradycyjnych mięsnych

    ReplyDelete
  2. Yyyyy z prawej :))))))
    A talerzyk to moj faworyt :) Dziekuje w jego imieniu :)

    ReplyDelete
  3. Ach ,gołąbki
    Jutro robię
    A nie masz choć z jednego ,takiego najbardziej ,,koślawego"? To bym nie musiała jutro robić :D sama
    ach ,jak one ładnie ,smakowicie wyglądają

    ReplyDelete
  4. O... lubelskie gołąbki wigilijne z kaszą i grzybami bardzo podobnie muszą smakować!

    ReplyDelete
  5. Margot jest jeden co go mialam na lunchjutro zabrac, ale moge sie wymienic na kanapke;)

    Anno jako ze ja z Zamoscia pochodze, to do golabkow z kasza mam sentyment ogromny. Te wigilijne u nas w domu bez jajka byly i bez sosu :) No i obowiazkowo suszone grzyby lesne :)

    ReplyDelete
  6. sama się sobie dziwię, że to piszę, ale chyba skuszę się i zrobię te gołąbki...czy można je potem zamrozić, bom jedna na gospodarstwie ;)

    ReplyDelete
  7. nigdy nie jadłam takich gołąbków, zawsze tylko tradycyjne, z mięsem i ryżem... no raz jadłam jeszcze z dodatkiem pieczarek i w różnych sosach również jadłam, w każdym bądź razie z kaszą nigdy, zawsze się bałam ich zrobienia, bo kasze lubię, ale w bardzo małych porcjach :) , jak jednak patrze na Twoje, to wyglądają bardzo kusząco :) Może kiedyś wreszcie się odważę ;)

    ReplyDelete
  8. O rany, a ja nigdy takich nie jadłam. Musze koniecznie wypróbować :)
    Brzmią pysznie! Pozdrawiam

    ReplyDelete
  9. Princess pewnie ze mozna :) Tylko pozniej moge sie troszke rozlatywac, a dadza rade. Jak bylam na studiach i dobra z domu przywozilam to mrozilam naprawde wszystko :))

    Monsai koniecznie sprobuj:)) Mozna nawet pominac jajko.. :D

    Aga no jak to! :)) Upiecz koniecznie toz to zamojskie smaki :)))

    ReplyDelete
  10. Polko, niepotrzebnie czepiasz się tego rzekomo koslawego biadaka. gołąbek jak malowany, nie iwem,co Ci się w nim nie podoba! Z reszta, to nie konkurs piekności :P z kaszą gryczana nidy nie jadlam, choc nieaz mi sie o uszy obajaly. Aleo czym ja mówięc, zadnych gołąbków jeszcze nigdy nie robiłam, na babcio-mamusinych jadę!

    Ale to sie zmiene, jestem tegopewna.

    tymczasem zerkam na kwiaty ponizej, na deszcz tuż za szyba i... nie jestem zadowolona z tego stanu rzeczy!

    niemniej jednak pozdrawiam wtorkowo :)

    ReplyDelete
  11. Przpraszam za tyle marnycn literowek, pisze nie z mojego laptopa i ten jest jakis dziwny...

    ReplyDelete
  12. Gołąbki są cudne, ja nie widzę zadnej koślawości! Piękne zdjęcia i tak apetyczne ,ze z chęcią sięgnełabym w tej chwili po te pyszne gołąbeczki!:)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  13. No popatrz, a ja wlasnie wczoraj kupilam kapuste na golabki:) Twoje sa takie ladne, ze tylko mnie dopinguja, by zakasac rekawy i zaczac je robic:)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  14. bardzo lubię gołąbki, choć nie bardzo z kaszą gryczaną ;)
    rzadko jednak robię, bo pomimo tego, że Ph zakochany jest w kuchni polskiej, to na gołąbki kręci nosem... eeeh nie wie co dobre ;)

    Śliczne zdjęcia!

    ReplyDelete
  15. zamojskie gołąbki,mniam,mniam
    sis

    ReplyDelete
  16. brzmi przepysznie:)
    chciałabym robić tylko takie "koślawe" gołąbki ;-)

    świetny garnek...

    ReplyDelete
  17. gołąbki jak malowane :) takich jeszcze nie jadłam, ale trzeba będzie to zmienić ;) tylko ja podobnie jak Ania sama jeszcze ich nie produkowałam, no ale to też można zmienić ;)
    a marzą mi się takie gołąbki z młodej kapustki mniam !!
    pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  18. Jakie one koślawe pytam? No gdzie?
    Ostatnie zdjęcie bomba!:D

    ReplyDelete
  19. Ania ja musze sorawdzac wszystko siedem razy zeby zadnej literowki nie bylo :) Nie przejmuj sie w ogole! :)

    Majanka nastepnym razem zrobie kilka wiecej i podesle :DD

    Konsti a jakie robisz??:D Miesne czy vege?:)

    Anoushka dla Ciebie w zanadrzu mam jesczcze jedne.. Bez gryczanej :D

    Siostra jak przyjedziecie to Was takimi ugoszcze :))

    Ilona bardzo dziekuje za mile slowa :)

    Tereska dziekuje :) Na szczescie malowane nie byly i mozna bylo pozrec cala serie :D Golabki to naprawde nic trudnego warto sie skusic :)

    Truflu juz ja bym Tobie pokazala jakie :) Dzieeekuje :*

    ReplyDelete
  20. Pychota!
    wiesz, ze ja robie takie golabki bardzo czesto?:) wlasnie z kasza i grzybami,takie golabki to niebo w gebie:-)

    pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  21. Ej, a który to niby jest koślawy, bo ja nie widzę takiego? Zjadłabym.... (ja z frakcji tej, co to dzwonią do Mamy, żeby gołąbków narobiła, ale może się w końcu zmobilizuję;)
    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  22. Oj daaaawno juz golabkow nie robilam, nie bede nawet pisac jak dawno ;)
    Twoje bardzo smakowite (i tez nic koslawego nie wiedze ;) ).
    I zdjecia baaardzo apetyczne :)

    ReplyDelete
  23. a ja je robie właśnie ,tralala
    tzn ,jak sie upiecze chleb to wstawię do pieca

    ReplyDelete
  24. pyszne ,tylko mi zdjęcia kiepskie wyszły ,ale gołąbki pierwsza klasa

    ReplyDelete
  25. :) No dobra jeden jest cwierc koslawy :)) Lisko, Beo, Olu dziekuje bardzo!

    Margotu jak ja sie ciesze ze zrobilas i ze smakowaly! :)

    ReplyDelete
  26. http://www.cincin.cc/index.php?s=&showtopic=1505&view=findpost&p=836868
    moje gołąbki ,prawie już ich nie ma

    ReplyDelete
  27. Zawszepolko, no tak jakoś wyszło, sama tego nie moge pojąć ale postaram się poprawić :)
    Buziaki

    ReplyDelete
  28. Gołąbki uwielbiam, ale muszę przyznać, że znam tylko wersję tradycyjną, znaczy mięsną i niestety jak dotąd zawsze jadam je u... no oczywiście! u mamy! (bo ja leń jestem i kuchnię uwielbiam, pod warunkiem, że nie musze w niej spędzić całego dnia ;-)) ;-) Twoja propozycja Poleczko na gołąbki wege jest bardzo ciekawa, zwłaszcza, że okraszasz je cudnym sosem. Ale pewnie nie prędko się porwę... oczywiście z wspomnianego wyżej lenistwa...
    Ps. bardzo apetyczne zdjęcia!

    ReplyDelete
  29. Tak, tak pyszne są takie gołąbeczki, z sosikiem pieczarkowym to już wspaniała kompozycja. :)) Dawno nie jadłam żadnych gołąbków , po Twoich smacznych chyba przyszedł na jakieś czas. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  30. Aga trzymam Cie za slowo! :)))))
    Jak Ty zrobisz golabki to ja upieke cebularze ;p

    Malgosiu dziekuje! :) Naprawde milo mi slyszec takie slowa z Twoich ust :) Golabki robi sie pol godziny :p Jak bedziesz miala chwile to polecam ;)

    Notme teraz Twoja kolej :)

    ReplyDelete
  31. Polko Twój przepis na tą potrawę wraz z ostatnim zdjęciem znalazłam w lipcowym wydaniu "Chwili dla Ciebie" w dodatku obiady dla 4 osób mniej niż za 15 złotych. Opublikowała je osoba, która już nie pierwszy raz kradnie zdjęcia z przepisami. Nie tak dawno zrobiła to z ciastem z blogu Przepisy Aleksandry. Ola wiem, że próbowała coś z tym faktem zrobić, ale nie wiem co osiągnęła.

    ReplyDelete
  32. Ewo jeszcze raz dziękuję!

    ReplyDelete
  33. jest post....wlasnie szukalam takich golabkow za co stokrotnie dziekuje. Prezentacja swietna, wyrob latwy, jest osma trzydziesci wiec do roboty! dzisiaj mam przepyszne golabki postne na obiad. swietnie ze udostepnilas taki przepis, ktory moze zrobic kazdy! jeszcze raz dziekuje. Marzena z Nowego Jorku.

    ReplyDelete
  34. Tak, można także robić gołąbki z mięsem i kaszą gryczaną, a nawet z czerwoną soczewicą. Ja dodaję do farszu również pieczarki.Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete

Zostaw komentarz i zaskocz mnie!
Chamstwo, które z krytyką nie ma nic wspólnego, będzie usuwane.