Krupnik mojej Mamy. Najprostszy. Najlepszy.



Przyznam, ze nosilam sie z zamiarem ugotowania zupy jarzynowej. Bo to, ze zupe zjesc chcialam bardzo, to wiedzialam. Nie wiedzialam tylko jaka. Zwlaszcza, ze kolejny raz obiecalam sobie wyprobowac przepisy (a przynajmniej polowe z nich) z ksiazek, ktore juz nabylam, zanim kupie nowe. Taaaak obiecanki-cacanki. Juz ostrze zeby na kilka kolejnych.
Wiec stanelo na krupniku. Zaczelam przeszukiwac rozne przepisy, sprawdzajac skladniki, przyprawy i wiecie co odkrylam? Tak naprawde wiekszosc z nich niewiele ma wspolnego z prawdziwym polskim krupnikiem. Postanowilam nie cudowac i zrobilam krupnik taki, jaki zapamietalam z domu. Lekki, delikatny, gotowany na delikatnym miesie, a nie kosciach i z duza iloscia warzyw. Kiedys jak bylam mlodsza zarzekalam sie, ze nigdy przenigdy nie bede miala dzialki bo jest tam pelno mrowek ;) Teraz oddalabym wiele za kawalek ogrodka z dobra ziemia. Wierze, ze moje marzenie sie kiedys spelni.

Krupnik jest bardzo pozywna zupa. Swietnie sprawdza sie w chlodne, jesienne i zimowe dni i tak naprawde moze zastapic caly obiad. Mozna uzyc kaszy jeczmiennej drobnej, albo grubej. Mozna warzywa zetrzec na tarce lub pokroic w kostke. Najwazniejsza rzecz to umiejetnosc odpowiedniego doprawienia zupy i powstrzymania sie przed dodaniem wiekszej ilosci kaszy, bo choc na poczatku zupa wydaje sie byc rzadka, to kasza pecznieje i zamiast zupy bedziemy miec gulasz :) Krupnik mozna ugotowac na wywarze miesnym lub warzywnym. Warto tez dodac kilka suszonych grzybow.

Zapraszam na zamojski krupnik!



Krupnik mojej Mamy

3l wrzatku
1 szklanka kaszy jeczmiennej
mieso z kurzych udek (mozna pominac)
4-5 malych ziemniakow
4 pasternaki (lepsza jest pietruszka, ale jak sie nie ma co sie lubi...)
4 marchewki
1/3 nieduzego selera (mam! znalazlam!)
1/2 rzepy
3 liscie laurowe
4-5 ziarenek ziela angielskiego
1 caly zabek czosnku
1 duza obrana cebula
pieprz do smaku
sol do smaku
kilka suszonych grzybów
garsc posiekanej natki pietruszki
garsc posiekanego koperku
1 lyzka stolowa dobrego masla

Warzywa pluczemy i obieramy; cebule opalamy nad ogniem (ja uzylam palnika spozywczego). Do duzego rondla wkladamy:
2 marchewki, 2 pasternaki, mieso, liscie laurowe, ziele angielskie, kilka ziarenek pieprzu, kilka suszonych grzybow, seler, rzepe, czosnek, opalona cebule i zalewmy 3l wrzatku.
Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na malym ogniu okolo godziny. W miedzyczasie kroimy ziemniaki w kostke i pluczemy je w zimnej wodzie, a na tarce do jarzyn (grube oczka) scieramy pozostale marchewki i pasternaki (pietruszki). Po godzinie wyjmujemy mieso i warzywa z wywaru, wywar odcedzamy i przelewamy do czystego garnka. Warzywa z wywaru kroimy w kostke, mieso dzielimy na male kawalki. Do wywaru dodajemy oplukana kasze, ziemniaki pokrojone w kostke, starte warzywa, warzywa z wywaru i podzielone na kawalki mieso i calosc gotujemy do miekkosci kaszy. Doprawiamy sola i pieprzem. Na samym koncu dodajemy solidna lyzke dobrego masla. Przed podaniem posypujemy natka pietruszki i koperkiem.

Smacznego!

Przepis dedykuje mojej Mamie :*


18 komentarze:

  1. Krupnik jak się patrzy!:)
    Najlepsze są smaki wyniesione z domu....

    ReplyDelete
  2. Cudowne zdjęcia:) ja też lubię krupnik mojej mamy:) Nie ma to jak domowe smaki:)

    ReplyDelete
  3. Piękne, apetyczne zdjęcia :)
    Lubię krupnik i także najbardziej ten, który przygotowuje moja mama :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  4. Piekny! U mnie w domu byl 'zwykly' bardzo, np. bez dodatku rzepy, czosnku i suszonych grzybkow; bardzo chetnie zrobie wg Twojego przepisu, tym barzdiej, ze moj maz tez bardzo polski krupnik pokochal :)
    A co do kawalka ziemi, to i ja nadal o nim marze, z tym, ze od dziecka ;)

    ReplyDelete
  5. Poleczko krupnik wygląda wspaniale,
    dobrze, że u mnie też był w tym tygodniu bo inaczej byłoby mi szkoda :)

    Pozdrawiam cieplutko
    Aga

    ReplyDelete
  6. Polko, świete słowa o niedodawaniu zbyt dużej ilości kaszy. Niestety, ja zawsze przesypię... Na szczęście i tak jest smaczny, a mój przepis taki sam jak Twojej Mamy :-)
    Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  7. Ile Mam tyle najlepszych wersji :))

    Truflu dzieki za podpowiedz:* Warto bylo !

    Atino dziekuje :D Zachcialo mi sie zebuli na zdjeciu i oto jest ;)

    Majano ja bym chetnie podejrzala wersja Twojej Mamy :) Bede sledzic Twojego bloga :D

    Beo u nas rzepa byla albo i nie w zaleznosci czy akurat rosla na dzialce :) Ja wierze ze kiedys bede miala chociaz malutki ogrodek... Trzymam kciuki za Twoje marzenie!

    Aga :) Tez mialas krupnik? Jeszcze powiedz ze tez w srode .. :D

    Mafilka nie martw sie ja dwa na trzy razy przesypie i pozniej mozna krupnik widelcem jesc! :)

    ReplyDelete
  8. mamine zupy zawsze są najlepsze..

    ReplyDelete
  9. ach, zupy naszych mam :)
    chociaz nie jestem calkiem uposledzona kuchennie to nigdy mi sie nie udalo osiagnac tego samego smaku zup jakie robi moja mama. moje dzieci patrza zawsze podejrzanie na wszystkie moje kolejne proby (zupe dokancza na ogol pies sasiadow) a jak przyjezdzaja do babci to wcinaja az im sie uszy trzesa :}
    oczywiscie kazda mama ma swoj sposob na krupnik, ogorkowa czy pomidorowa a kazda z nich jest dla jej dziecka niepowtarzalna :)))
    ale mi narobilas smaku, teraz bedzie mi sie krupnik snil az do wakacji swiatecznych ;)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  10. Asieja swieta prawda ;)))))

    Leloop milo Cie znowu widziec! :) Nie pozostaje Tobie nic innego jak chywtac za warzywa i tarke i trzec trzec trzec.... i gotowac :) Pozdrawiam Cie serdecznie!

    ReplyDelete
  11. Nie ma to jak mamina zupka, hm?:)
    Ja tez pamietam do dzis smak krupnika i ogorkowej mojej mamy...
    Wyglada pysznie!

    pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  12. nie ma jak domowe przepisy! takie mamine są najlepsze ;)

    ReplyDelete
  13. Dobry krupnik nie jest zly :)
    Lubię takie zupy, pozywne, aromatyczne... lecz smiem twierdzic,ze od maminych jeszcz lepsze sa babcine...:)

    ReplyDelete
  14. Lubię krupnik, u mnie też był. Z grzybami, o tej porze roku taki preferuję. Moja Mama gotuje bardzo podobny do krupniku Twojej Mamy ;)

    ReplyDelete
  15. Bardzo smakowity krupnik :) Moja mama wprawdzie do gotowania się nie zabierała, a babcia choć gotowała to zawsze mówiła że tego nie lubi, ale moja "druga mama", znaczy teściowa robi pyszny krupnik - też taki lekki mmmm mniam :))) Narobiłaś mi smaka :)))

    ReplyDelete
  16. Dziewczyny zachecam Was do zrobiebienia lekkiego krupniku :) Jest super i na chlodne i na cieple dni :)))

    ReplyDelete
  17. ulalallalalaaa, lalka, super sup;)))))))))))))))

    ReplyDelete
  18. Pięknie :) Ale rzepa to dla mnie nowość w krupniku. Trzeba spróbować! W końcu każda Mama ma swoje tajemnice :)

    ReplyDelete

Zostaw komentarz i zaskocz mnie!
Chamstwo, które z krytyką nie ma nic wspólnego, będzie usuwane.

 

Instagram Photostream

Facebook Updates

Meet the Author

My Photo
Cat mommy, food lover, photo shooter, bread beaker & dark chocolate addict || Neuchâtel, Suisse