
Kochani! Wiosna nadchodzi szybkim krokiem… A wiadomo wiosna to czas zmian i nowe pomysly rodzace sie w naszych glowach :) I pewnie dlatego jakis czas temu dostalam od Margot wiadomosc o nastepujacej tresci:
Poleczko wiesz (to Tatter wymyśliła nie ja :) ), że fajnie by było jakby była też taka Weekendowa Cukiernia i czy byś takiego czegoś nie poprowadziła, boś solidna firma i dobre pomysły masz.
Całusy,
Ala
Czy solidna firma to nie wiem, ale jedno wiem na pewno – piec i jesc ciasta uwielbiam! Wszelkie batony, cukierki, zelki, pianki, groszki, draze moga dla mnie nie istniec. Ale na kawalek domowego ciasta, pieknie pachnacego zawsze sie skusze. No chyba ze bedzie juz po 16tej.. :)
Jak powszechnie wiadomo ‘ciasto na niedziele’ piecze prawie kazdy z nas. No i te przepisy ‘do wyprobowania’ mamy ich setki, prawda? Wiec pomysl szybko podchwycilam, poprosilam Polowka-Artyste o zaprojektowanie logo i zaczelam intensywnie myslec i konsultowac sie z Dziewczynami.
Na poczatek zabawa odbywac sie bedzie co drugi weekend. A to z prostego powodu - jesli ktos mieszka sam na swoim gospodarstwie lub tez jest polowa pary, wie jak czasami ciezko jest pochlonac cale ciasto w ciagu jednego tygodnia (to znam z autopsji). Ale jesli zabawa nabierze rozpedu i bedzie duzo chetnych, to formule mozemy zmienic na cotygodniowa.
I jeszcze wazna rzecz – jesli w przepisie bedzie jakis skladnik, ktorego nie jestescie w stanie dostac/kupic, bo np. jest za drogi lub niedostepny tam gdzie mieszkacie (np. pozadany Golden Syrup) to nie przejmujcie sie. Przeciez zawsze mozna go zastapic! Ciasto ani nie bedzie gorsze w smaku, ani brzydsze. Wiec jesli ktos zaproponuje czekolade Lindt Excellence, ktora jest droga nawet w Anglii, to smialo mozna ja zastapic czekolada gorzka Wedla czy tez z Tesco, ktora de facto, jest bardzo smaczna.
Wiec co Wy na to?
Zasady Weekendowej Cukierni sa niemal identyczne jak zasady Weekendowej Piekarni. Co dwa tygodnie osoba prowadzaca wybierze przepis i opublikuje go na swoim blogu (przepis opublikuje rowniez i ja tutaj). Kazdy kto zapragnie sie dolaczyc, piecze ciasto, fotografuje i wyniki pracy publikuje na swoim blogu oraz wysyla je droga mailowa do mnie oraz do Gospodarza danego tygodnia. Moj @: zawszepolka@gazeta.pl
Pierwszy dwutydzien poprowadze ja, a przyszlych chetnych prowadzacych prosze o mailowe zgloszenia. Mam nadzieje, ze jakies beda :)
Czyli mamy dwa weekendy na pieczenie ciasta z przepisu ponizej: 27-29 marca i 3-5 kwietnia. Ostateczny termin wysylania zgloszen uplywa w dniu 05 kwietnia. Wpisy publikujemy w drugi weekend, czyli w dniach 3-5 kwietnia.
Prosze o emaile na adres wyzej podany o nastepujacej tresci:
1. Nazwa bloga + link do bloga
2. Imie kucharza
3. Link do przepisu
Podsumowanie bedzie sie tutaj pojawiac co drugi wtorek, tak jak w przypadku Weekendowej Piekarni. Pierwsze podsumowanie bedzie 07 kwietnia.
Zapraszam do wspolnej zabawy!
PS
Cukiernia - sklep sprzedajacy wyroby cukiernicze tj: paczki, ciasta, ciasteczka, torty, muffiny, slodkie buleczki, baby, mazurki, drozdzowki i wiele wiele innych...
Na pierwszy odcinek naszej zabawy (mozemy piec w ten weekend albo w kolejny) wybralam przepis na Maksymalnie czekoladowe ciasto: z musem czekoladowym i czekoladowa polewa
Ciasto
225g gorzkiej czekolady (70% zawartosci kakao)
5 duzych jajek, bialka i zoltka oddzielnie
150g drobnego cukru do wypiekow
125g niesolonego masla, miekkiego
50g mielonych migdalow
4 lyzki stolowe Grand Marnier (pocjonalnie)
Mus
142ml smietany kremowki
225g gorzkiej czekolady (70% zawartosci kakao)
4 duze jajka, bialka i zoltka oddzielnie
Polewa:
200g gorzkiej czekolady (70% zawartosci kakao)
50g masla
2 lyzki cukru pudru
Piekarnik nagrzac do 180 st.C (termoobieg 160 st.C, piekarnik gazowy poziom 4). Okragla tortownice o srednicy 20cm wylozyc papierem do pieczenia.
Zaczynamy od ciasta - czekolade roztapiamy w kapieli wodnej. Gdy czekolada rozpusci sie, odstawiamy ja aby ostygla. Zoltka ubijamy z cukrem (najlepiej mikserem) az masa bedzie gladka i lsniaca. Nie przerywajac miksowania dodajemy po trochu maslo ubijajac mikserem na malych obrotach. Nastepnie dodajemy wystudzona czekolade i mielone migdaly. W osobnej misce ubijamy bialka i dodajemy do masy jajecznej w dwoch czesciach delikatnie mieszajac. Przekladamy do tortownicy i pieczemy 45 - 50 minut (ciasto ma byc lekko wilgotne w srodku, ale wypieczone na brzegach). Studzimy, wyjmujemy z tortownicy i przecinamy w poziomie na pol. Dol ciasta przekladamy z powrotem do tortownicy i nasaczamy likierem.
Teraz mus - smietane ubijamy, a czekolade rozpuszczamy jak poprzednio. Do czekolady dodajemy zoltka, ubijamy, dodajemy ubita smietane i mieszamy do polaczenia skladnikow. Oddzielnie ubijamy bialka i dodajemy do czekoladowej masy. Mase wykladamy na spod ciasta, wyrownujemy i przykrywamy drugim blatem. Wstawiamy na noc do lodowki.
Na drugi dzien ciasto wyjmujemy z tortownicy i przygotowujemy polewe - maslo, czekolade i cukier topimy w kapieli wodnej, lekko studzimy i pokrywamy nia ciasto.
Smacznego!
Ponizej kod DO NOWEGO ZMNIEJSZONEGO banerka, jesli komus sie podoba :)
Przepis pochodzi z kwietniowego wydania magazynu Delicious, a tutaj mozna zobaczyc jak ciasto pieknie wyglada (to jest to przybrane stokrotkami z papieru ryzowego)




4 lyzki stolowe Grand Marnier (pocjonalnie) ...
ReplyDeletePoleczko, ta literówka w POCJONALNIE jest świetna! Pocjonalnie czyli... po co? Dużo lepsze niż opcjonalnie. Swego czasu zastanawiałam się czy w języku polskim w ogóle jest takie słowo jak opcjonalnie... Bo tak sobie łatwo przysposobiłam również, z angielskiego...
Fajny pomysł z cukiernią. Nie gwarantuję, że dotrzymam kroku (choć mam ciastusia w domu. Gdyby tak bar sałatkowy..., o tak.
Pozdrawiam
P.S. I tylko się mi nie obraź, że tę literówkę znalazłam. I nie zmieniaj jej, nie poprawiaj!
Lisiczka Lobuzie :)) Pewnie ze sie nie obrazilam :D Sie usmialam za to :) Bo ja jestem mistrz literowek! :P
ReplyDeleteNo to nie zmieniam w takim razie :DD
A bar salatkowy to suoer pomysl na nastepna zabawe!
Polko, swietny pomysl! Choc tez juz wiem, ze z pewnoscia nie dotrzymam Wam kroku ;) ale bede regularnie kibicowac :)
ReplyDeleteŚwietny pomysł, to ciacho to moje smaki:))) Ja się zgłaszam:) W ten weekend będę piec ciacho zamiast chleba!
ReplyDeleteZawsze chciałam dołączyć do ekipy Daring Bakers, ale mało odważna jestem:( A tu - proszę! Nasze małe Daring Bakers będzie. Tylko, że tam pieką raz na miesiąc.
Polko, myślisz, że mogę upiec w dwóch foremkach zamiast kroić ciasto na pół?
Ja mam kilka świetnych ciast do zaproponowania, ale te, co mi się podobają mają w swoim składzie nieszczęsny cream of tartar:( jak go nie dodam, to wychodzi gniot:(
Kasiac pewnie ze mozesz! :) Wlasnie o to chodzi zeby nie trzymac sie sztywno regul ze jak tortownica to nie daj sie i ma byc tortownica :)) Kasiac ale chleby tez pieczemy! :) Nie ma urlopu od weekendowej piekarni :)
ReplyDeleteMnie Tatter pewnie zleje: od pazdziernika planowalysmy, a teraz gdy odpowiednia osoba wziela na siebie te odpowiedzialnosc to ja nie moge brac udzialu :( Wlasnie sie dowiedzialam, ze musze wyjechac juz w piatek :( A ciasto wyglada fantastycznie. Bede bardzo kibicowac i jesc oczami wasze wyroby :)
ReplyDeletePoleczko super zabawa i z pewnością będę w niej uczestniczyć, ale nie wiem czy już w ten weekend, gdyż na niego muszę wynaleźć tort dobry dla karmiącej mamy, a ta ilość czekolady i surowe jajka to zupełnie odpada :( Ale za to na pewno upiekę to ciacho przy najbliższej okazji :)
ReplyDeletepomysł fajny :-) Banerek wkleję, bo ja to lubię banerki... ;) Czasem nawet wystąpię w Cukierni, ale to już zależy od moich Przyjaciół, znaczy się czy jeść będą chcięli ;)
ReplyDeleteA to ciasto czekoladowe to musi być dopiero czekoladowe... mniam.
Ależ świetny pomysł. Juz nie mogę się doczekać pieczenia kruchych i innych spodów. Już się przyłączam całym sercem. A on gładzi ze smakiem po brzuchu.
ReplyDeleteZgodnie z prośbą uwaga do banerka: zresztą pewnie sama to widzisz, że na bocznym pasku nie wyswietla się cały. Je właśnie się zorientowałam, że nie wiem czy zdążę w ten weekend. Narzeczona staje się żoną.
ReplyDeleteMam nadzieje, ze bedzie nas duzo i coraz wiecej! :)
ReplyDeleteGospodarna to ja gratuluje juz dzis i zycze milej zabawy! :) I duzo radosci!
Wlasnie banerek za duzy postaram sie go zmniejszyc dzis wieczorem!
bardoz fajny pomysł, będe śledzić wasze poczynania i trzymać kciuki za rozwój tego pomysłu
ReplyDeleteniestety ja jem za mało słodkości, by piec ciasta czy ciasteczka, wiem, że połowę, albo i więcej musiałabym wywalać niestety, dlatego będę tylko uważnym obserwatorem, choć nie przeczę, ze może kiedyś przyłączę się do zabawy :)
Genialny pomysł!!! Nie wiem, czy dam radę w ten weekend, ale od następnego razu, wchodzę w to :-)
ReplyDeleteale cudowna wiadomośc:-)
ReplyDeletebrakowało mi takie słodkiej cukierenki.
bo choc piekarnia bardzo mi się podoba,
to nigdy nie miała okazji do niej dołączyc,
a tutaj mam większe pole do popisu
i na pewno będę się z Wami bawic
:-)
Pomysl jest swietny. Bardzo bym chciala brac udzial w tej zabawie, ale juz teraz wiem, ze nie zawsze bedzie to mozliwe. Mysle, ze od czasu do czasu dam rade.
ReplyDeletepozdrawiam
Polka ,ale przepis sama czekolada :))))
ReplyDeleteJa tam się pisze jak najbardziej
Poleczko tzn ,że możemy piec przez całe dwa tygodnie tak? Bo mi taki przepis byłby bardzo potrzebny za tydzień na Palmowa Niedziele bo mam bardzo ważnego gościa:)))))
Pewnie! Zaraz dopisze errate do wpisu :D
ReplyDeleteDziewczyny! :) Margot podsunela super rozwiazanie! :) Jesli ktos nie moze dolaczyc w ten weekend to mamy jeszcze weekend kolejny :)Moze wtedy wiecej z nas bedzie mogla upiec to mega czekoladowe ciasto?? :)
ReplyDeletePodoba mi sie ta myśl, choć za często nie będę z wami piec, bo mój destęp do piekarnika jest, jaki jest. Czyli sporadyczny :/
ReplyDeleteAle na pewno będe próbowac, bo w weekendowej piekarni udziału nie biore, ponieważ na chlebotwórstwie się nie znam.A na ciastotwórstwie i owszem, troszeczkę :)
Polko, czy to Ty? Na banerze. A kto jest jego autorem? B. mi się podoba. Troszkę mi sie z twórczościa Endo kojarzy.
Buźka.
A nie lepiej byłoby gdybyśmy wszystkie opublikowały nasze wpisy w ten sam weekend np. za tydzień? W ten sposób każda z nas mogłaby upiec ciasto wtedy , kiedy ma czas, a potem tylko przygotowac wpis na odpowiedni weekend...Co myślicie?
ReplyDeleteAha, zapomniałabym, mi też bardzo podoba się baner :-)
Karolcia ja jak najbardziej jestem otwarta na propozycje :) W sumie mozemy sie tak umowic, ze publikujemy w drugi weekend naszego dwutygodnia :) Dziewczyny co Wy na to? :)
ReplyDeleteAha to na zdjeciu jakas modelka jest :p A banner projektowal Polowek :)
ReplyDeletezastanawiam się nad taką rzeczą: ale oczywiście to tylko propozycja i wcale tak nie musi być:). Może by robić ciasto miesiąca? czyli co miesiąc ktoś będzie proponował przepis na ciasto a później wszyscy chętni mają miesiąc na jego upieczenie i w ostatni weekend miesiąca wszyscy swoje dzieło publikują. Taki układ ma kilka zalet: więcej czasu na znalezienie naprawdę wyjątkowego przepisu, więcej czasu na skompletowanie składników i znalezienie okazji oraz czasu na upieczenie ciasta (nie będą to przecież ciasta "codzienne" jak rozumiem, tylko takie bardziej wyszukane), część z nas pewnie musiałaby wybrać między weekendową piekarnią a cukiernią z braku czasu, a tak wtedy nie będzie. Oraz ostatni argument - nie zakłóci to pracy naszych własnych blogów, ponieważ, żeby wpis na blogu miał ręce i nogi, potrzeba na to trochę czasu, a tu jeszcze dom i praca i dzieci u niektórych też. Podkreślam, że są to moje luźne przemyślenia. Jeśli propozycja ciasta raz na miesiąc zostanie zaakceptowana, może na bannerze napisać gdzieś, że publikacja w ostatni weekend miesiąca.
ReplyDeleteCzekam na reakcje i pozdrawiam:)
Dzieki Kasiac ;) Ale mysle ze pozostaniemy przy poczatkowej propozycji. Przez miesiac to nam sie wszystko rozejdzie po kosciach, a dwa tygodnie to IMO to duzo czasu na napisanie posta i zrobienie zdjec :) Ale rzeczywiscie lykam pomysl Margot i podsumowania beda pod koniec drugiego tygodnia tak zeby kazdy mogl sobie wybrac dogodny czas na pieczenie :)
ReplyDeleteJuz sie nie moge doczekac!
:)
polko pomysł bardzo fajny:) tym bardziej, że dwa tygodnie to jest troszkę czasu na pieczenie;) Ja jak na razie będę kibicowała ale może czasami się przyłączę:) mam jednak nadzieję, że to nie będą tylko wyszukane , niecodzienne ciasta ale pojawią się również małe wypieki;)
ReplyDeletePs. świetny banerek
This comment has been removed by the author.
ReplyDeleteTo ciasto wygląda zabójczo! Ja się chętnie przyłączę :-) Tylko że upiekę to cudo dopiero na początku kwietnia ;-)
ReplyDeleteThis comment has been removed by the author.
ReplyDeleteja sie pogubilam z tym tlumaczeniem - to kiedy pieczemy to ciasto? ja ostatnio szukam pomyslow na ciasta czekoladowe i kawowe a to zaproponowane brzmi czekoladowo ;)
ReplyDeleteJuz poprawione! :)
ReplyDeleteŁopatologicznie poproszę ;) Czyli, ze mogę upiec nie w ten weekend, a w nastepny i tez się liczy, tak?
ReplyDeleteBo jak tak, to zaczynam z Wami :-)
Mafilka tak! :))))
ReplyDeletesuper pomysł i bardzo mi się podoba..ale oczywiście mam swoje małe "nie mogę tym razem"..bo to ciacho spore, a nas tylko dwoje i ja w końcu jak taki mały schabik skończę, a ślub za pasem, więc dietkę trzymam..jak będą jakieś pomysły które można minimalizować typu mini babeczki, muffinki, tartaletki lub jakieś takie to się dołączę chętnie
ReplyDeleteWchodzę w to!:-)
ReplyDeletePrzepis w sam raz dla mnie (bez mąki). Ale wiesz, że w ten weekend będzie to niemożliwe, najwcześniej w następny.
Fajny pomysł! W ten weekend nie mogę - bo jest kolej na pieczenie M, wymieniamy się - postaram się nxt week. A pocjonalnie też mi się podoba :)
ReplyDeleteZ wielką chęcią się przyłączę, bo wprost uwielbiam piec ciasta i co najważniejsze, w naszym domu ma je kto jeść ;)
ReplyDeleteMoże jeszcze nie tym razem, bo surowych jajek nie jadamy, ze względu na małe dziecko, ale do następnej edycji to już na pewno się włączę.
Oczywiscie, ze sie przylaczam!:)
ReplyDeletetakie weekendy beda wspaniale:)
a ciasto brzmi niezwykle kuszaco, szkoda ze nie bede mnie w ten weekend w domu...
pozdrawiam:)
Dziewczyny bardzo prosze o dokladne przeczytanie posta - chleb pieczemy albo w ten weekend albo w kolejny a publikujemy w kolejny.
ReplyDelete:)
Polko to ciasta w cukierni czy chleb? hihihi :D
ReplyDeleteJeso ciasto! :) Ela dzieki :)))) To juz mnie przerasta a jeszcze sie nie zaczelo ;p
ReplyDeleteKochana Polko! Oczywiście,że się przyłączę:) Piec uwielbiam i nawet dostałam ksywę-Małej cukierniczki:P hehe
ReplyDeleteja tez sie pogubilem :)
ReplyDeletezmienic WEEKENDOWA na FORTNIGHT ? :)
to moze niech Piekarnia i Cukiernia beda na przemian :)
pozdr
Polowek
Polowek bo Cie pacne zaraz! Wszystko jest wyjasnione :) Nic nie zmieniamy i nic nie bedzie na przemian :)
ReplyDeleteAnia, z porownaniem banerka do ENDO.pl chyba przesadzilas... no ale jestem zaszczycony :) tym bardziej, ze nie dorastam im do piet :)
ReplyDelete..do tego maja swietne wierszyki na t-shirtach, chusteczkach, apaszkach, pidzamach i innych!
moj ulubiony jest akurat z okladki notatnika/zeszytu z hipopotamem:
'cala dusze wkladam w tusze' :)
Polowek
Fajny pomysl :)
ReplyDeletew miare mozliwosci sprobuje dolaczyc, a ciasto zapowiada sie rewelacyjnie, w sam raz na "warming new house party" ;-)
Widzę, że wraz z wiosną nowe pomysły kiełkują. :) Pewnie od czasu do czasu i ja dołączę do wspólnego pieczenia. :)
ReplyDelete