
Jest kilka rzeczy, bez ktorych Wielkanoc nie moze sie obejsc. Kazdy z nas zostal wychowany w innych tradycjach, inne potrawy goszcza na naszych swiatecznych stolach. Ale chyba mozecie sie ze mna zgodzic, ze mazurki pieczemy wszyscy.
Przy staropolskim stole dbano nie tylko o wielosc smakow, ale takze form. Mazurki pochadza ze Wschodu, a do Polski zostaly przywiezione prawdopodobnie przez Turkow. Nazwa 'mazurek' pochodzi z regionu, gdzie byly po raz pierwszy wypiekane - z Mazur.
Mazurki pieczono przed drozdzowymi babami, zwykle w Wielki Czwartek. Nigdy nie byly traktowane jako wypiek skomplikowany, ale liczyl sie zmysl artystyczny (czego u mnie niestety brak:) ) - najbardziej liczylo sie jego zdobienie.
Spod mazurka moze byc drozdzowy, polkruchy, francuski, piaskowy lub makaronikowy. Najczesciej przybiera sie go masa orzechowa, lukrem czy masa kajmakowa, a ostatnio coraz czsciej stopiona czekolada z dodatkiem slodkiej smietanki czy mleka lub masla. Masa moze byc rowniez bakaliowa, marcepanowa, serowa czy migdalowa. Ciasto powinno byc niskie, na grubosc palca w ksztalcie prostokatu, rombu lub kwadratu. Wazne sa rowniez dodatki - siekane orzechy, migdaly, rodzynki, owoce z konfitur czy kandyzowane skorki roznego rodzaju.

Poniewaz te swieta spedzamy we dwojke, postanowilam przygotowac male mazurki w postaci tartaletek. Do ich ozdoby wykorzystalam moja ulubiona mase kajmakowa i przybralam siekanymi orzechami laskowymi i kandyzowanymi skorkami.
Przy okazji chcialam Wam zaprezentowac cudna serwetke, ktora trafila do nas prosto z Japonii dzieki uprzejmosci naszych Przyjaciol.

Mini mazurki czyli tartaletki z masa kajmakowa
Ciasto
200g maki pszennej
150g zimnego masla
1 lyzka stolowa cukru pudru
2 zoltka
1/2 lyzki zimnej wody
1/2 lyzki ekstraktu z wanilii
Masa
1 mala puszka slodzonego mleka skondensowanego
Do przybrania siekane orzechy i kandyzowane skorki
W garnku zagotowujemy wode i zmniejszamy moc palnika do minimum (tak by woda lekko 'pyrkala'). Wkladamy puszke mleka, garnek przykrywamy pokrywka i gotujemy ok 2.5 godziny.
Make mieszamy z cukrem, dodajemy zimne maslo i siekamy do powstania malenkich grudek. Dodajemy zoltka, wode i ekstrakt z wanilii. Ciasto szybko zagniatamy, owijamy folia i chlodzmy w lodowce przez 30 minut.
Piekarnik nagrzewmay do 180 st.C. Ciasto rozwalkowujemy i wykladamy nim 4 male formy na tarte. Chlodzimy kolejne 30 minut w lodowe. Wyjmujemy, przykrywamy papierem do pieczenia, obciaxamy grochem ceramicznym i pieczemy 10 minut. Po tym czasie zdejmujemy papier z grochem i pieczemy kolejne 10 minut. Studzimy.
Puszke mleka studzimy, otwieramy, mase mieszamy i wykladamy na upieczone spody.
Ozdabiamy wedle zyczenia :)
Smacznego!




Sliczne są Twoje mini mazurki, a serwetka naprawdę piękna :)
ReplyDeletePozdrawiam i zyczę wesołych Swiąt!:))
Piękne i wdzięczne;-)
ReplyDeleteKiedyś, kiedy jeszcze jadałam cukier UWIELBIAŁAM kajmak..Mniam!!
P.S.Ja też zamierzałam upiec właśnie w mini wersjach-wygodniej, poręczniej i ładniej:D
Sliczne. Zjadlabm chetniej niz mazurka w tradycyjnej wersji :)
ReplyDeleteI tu się z Tobą nie zgodzę. Ja tradycji pieczenia mazurków nie znam, co więcej ja nawet nigdy mazurka nie jadłam (no może tylko raz, ale i to nie był taki prawdziwy mazurek). To jednak wcale nie znaczy, że bym takiego nie zjadła ;-) A już w formie tartaletek, to w ogóle mnie przekonałaś :-)
ReplyDeletePozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!!!
U mnie w rodzinie też nie ma tradycji pieczenia mazurków, choć staram się to zmienić i piekłam już mazurki, właśnie kajmakowe :) Twoje wyglądają uroczo. Chyba musze się zaopatrzyc w foremki do tartaletek. Piekne są :)
ReplyDeletebaaaardzo apetyczne :)
ReplyDeletekiedyś rozsmakowywałam się w kajmaku, to był dla mnie smak Wielkiej Nocy.
Pięęęęękne! :-)
ReplyDeleteWesołych! :)
w tym roku i ja dołączam do tej mazurkowej tradycji
ReplyDeleteupiekłam je pierwszy raz w życiu
teraz czekają aż wymyślę jakąś pyszną masę
;-)
a u mnie w tym roku mazurka nie będzie ;)
ReplyDeleteja w sumie i tak najbardziej lubiłam spód mazurka, babcia robiła na kruchym cieście, a je bardzo uwielbiam. Z koli polewa była dla mnie za słodka i niesmaczna, zwykła polewa czekoladowa ze sklepu...
ale z polewą kajmakową to bym jadła i jadła, więc w sumie dobrze, że nie piekłam ;)
A widzisz, u mnie sie mazurkow nie pieklo... :/ Twoje wygladaja uroczo w tej wersji mini :) I serwetka tez sliczna!
ReplyDeleteWesolych Swiat Polko! Spokojnych, slonecznych i baaardzo sympatycznych :)
Poleczko, czy dostałaś kilka dni temu moją odpowiedź na maila? Dzisiaj pisałam do Bei i mój mail gdzieś przepadł, no i zaczęłam się martwic, że może i do Ciebie nie dotarła moja odpowiedź???
ReplyDeletePolko, u mnie w domu nie było mazurków. Ale u Bartka w rodzinie były, więc teraz, jak jesteśmy na swoim, to mazurki robię! Też takie małe jak Twoje! Ale brzydsze, bo ja nie dekoruję totalnie niczym. Ja jeszcze robię oprócz kajmakowych czekoladowe z masą Neli Rubinstein.
ReplyDeleteŻyczę Wam obojgu wspaniałych, niezapomnianych Świąt. W tak małym, kameralnym gronie nastrój tych świąt może jeszcze bardziej zadziałać! Tego też Wam życzę:) No i ładnej pogody!
A właśnie, że nie wszyscy. A co więcej, nie przepadam za mazurkiem jako takim. Być może nie trafiłam jeszcze na swój smak, chociaż teściowa-nieteściowa pod tym względem ma nieograniczoną fantazję.
ReplyDeleteAle masie kajmakowej nie odmówiłabym :o)
Hmmmm... mnie nigdy tyki ciemny, prawie czkoladowy kajmak nie wychodzi :( piekne!
ReplyDeleteJeszcze raz wszystkiego najlepszego!
:-*
Ale smakowicie sie prezentuja te mazureczki:) Moje juz czekaja na skonsumowanie. Skubne, kusza i kusza a ja nie moge uszczknac ani kawaleczka, bo jade do rodzicow meza i mazurki sa ze tak powiem zamowione:(
ReplyDeletekochana Zawszepolko zycze Ci spokojnych, cieplych, nie tylko dzieki promieniom slonca, ale tez milej, rodzinnej atmosferze Świat:)
mam nadzieje, ze bedzie baaaardzo smacznie!
Ps. I mam jeszcze nadzieje, ze moze swiateczki czas przekona moje "pudlo" do uruchomienia sie i oddania mi wszystkich plikow i zdjec:P
Poleczko wszystkiego najlepszego z okazji świat
ReplyDeletep.s bardzo ładne te twoja maleństwa
Ale piękne maleństwa, aż bym po nie łapkę wyciągnęła :)
ReplyDeleteI ja się Ciebie posłuchałam i wczoraj pierwszą babę i mazurka z kajmakiem poczyniłam :)
Radosnych i pełnych spokoju ducha Świąt życzę, a tak mnie poważnie to i mokrego jajka i smacznego dyngusa :)
Radosnych Świąt życzę!
ReplyDeleteŚliczne mazurki! :-)
ReplyDeleteWesołych Świat Wam życzę :)
PS W moim domu nie było tradycji mazurkowej :(
Super, super, super! Jakoś mi literek brakuje, to się powtarzam, ale pomysł jest git! ;)
ReplyDeletepozdr
Slicznie Wam dziekuje! :)
ReplyDeleteI za zyczenia i za mile slowa.
Pycha! Przerobiłem te minimazurki na jednego dużego i jestem zachwycony. Co prawda cukier skoczył mi do krytycznej granicy ale było warto :-))) Pozdrawiam!
ReplyDeleteChrzanić poziom cukru :)))))
ReplyDeleteZaiste była u Was na śniadaniu :D