
Jednym okiem zerkajac na Roberta Gorskiego i KMN, a drugim okiem na komputer czy aby przypadkiem kolejny raz sie nie zawiesi, probuje napisac post, ktory pisac zaczelam dwie godziny temu. Niestety komputer najadl sie chyba szaleju, bo nijak nie da sie z nim dzisiaj wspolpracowac :(

Cebularze zamojskie lub lubelskie jak kto woli :)
Ciasto
7g suszonych drozdzy
1 lyzka cukru
1/2 kg maki pszennej chlebowej
1 szklanka mleka koziego
1 jajko
1 lyzeczka soli
6 dag masla niesolonego, roztopionego
Cebulka z makiem
2 lyzki czubate maku
2 wielkie cebule pokrojone w gruba kostke
szczypta soli
2 lyzki oleju
Cebule do cebularzy przygotowujemy na dzien, dwa przed pieczeniem. Pokrojona w kostke cebule obgotowujemy chwilke we wrzatku i odcedzamy. Goraca wrzucamy do sloika, posypujemy makiem i sola i wlewamy olej. Sloik zakrecamy i wstrzasamy, by wszystko sie dokladnie wymieszalo. Po ostygnieciu wkladamy do lodowki. Dzieki takiemu potraktowaniu cebula jest slodka i miekka
Drozdze mieszamy z cukrem, 2 lyzkami maki i czescia cieplego mleka. Pozostawiamy do wyrosniecia.
Rozpuszczamy w garnku margaryne z reszta mleka. Wyrosniety rozczyn i cieple mleko z margaryna dodajemy do maki z sola. Jajko roztrzepujemy za pomoca widelca i dodajemy do pozostalych skladnikow zostawiajac troche na posmarowanie brzegow cebularzy (okolo lyzki).
Wyrabiamy ciasto tak, aby odstawalo od reki, w razie potrzeby dodajemy make. Nastepnie pozostawiamy do wyrosniecia az podwoi objetosc.
Ciasto dzielimy na 8 czesci. Kazda czesc walkujemy na okragle placki. Brzegi plackow smarujemy pozostawionym jajkiem. Następnie kladziemy porcje cebuli, rozkladajac ja rownomiernie po calym placku. Zanim wstawimy do goracego piekarnika, poczekajmy chwilke, aż znow podrosna.
Pieczemy w 200 stopniach do momentu, az cebularze sie zarumienia.

Pasztet z wedzonej makreli z sosem chrzanowym
Pasztet
25g masla niesolonego, roztopionego
skorka otarta z polowy duzej cytryny
160g wedzonej makreli
1 szczypior z malymi cebulkami
Sos chrzanowy
15g masla j/w
1 lyzeczka sosu chrzanowego
1 lyzeczka posiekanej natki pietruszki
Roztopione maslo, skorke otarta z cytryny, makrele (skora i osci usuniete) i szczypior wrzucamy do blendera i miksujemy na gladka mase. Przekladamy do malej miseczki i lyzka wyrownujemy wierzch.
W rondelku topimy maslo przeznaczone na sos, dodajemy sos chrzanowy i mieszamy. Dodajemy posiekana natke pietruszki, mieszamy i delikatnie wykladamy na mase rybna.
Delikatnie wciskamy kilka lisci natki i posypujemy grubo zmielonym czarnym pieprzem. Wkladamy do lodowki najlepiej na noc. Podajemy z chlebem (cebularzem:)) i sosem chrzanowym.
Smacznego!




Pasta wygląda wspaniale, muszę zrobić koniecznie! Cebularze i ja lubię bardzo. W ogóle pieczywo ze smażoną cebulką jest przepyszne:)
ReplyDeletefantastycznie wyglada !!! :)
ReplyDeletePerfekcyjnie okrągłe są Twoje cebularze ;) no i kuszą... a ja też pieczywka nie ten teges wcale ;( no chyba, że weekendowe to pieczywo ;)
ReplyDeleteUkłony :*
Robert Górski... Coś mi to mówiło. Zbawienne google rozjaśniły wątpliwości! Znam. Lubię :)
ReplyDeleteTo już ente cebularze, które widzę. I tak samo nęcące, jak wszystkie inne.
Ale tu jeszcze ten miodzio pasztet! Pięknie wyglada, panno Polko :)
Ty sie obrazasz na komputer, a ja sie obraze na Ciebie za meczenie takimi rzeczami jak cebularze kiedy ja nie mam mozliwosci ich upiec (o kupieniu nawet nie marze):P. Bo, ze uwielbiam nie ma nawet sensu pisac, prawda? Jak tylko wroce do domu to bedzie to pierwsza rzecz, ktora zrobie :) Buziaki! :)
ReplyDeletemusze przestac ogladac cudze posty, Twoje takze, jak teraz wymieszam lody waniliowe z makrela, to bedzie na Ciebie ;)
ReplyDeleteto na wieczór wyrzuty sumienia mi zapodałaś no! ;p
ReplyDeleteja przed chwilą (dosłownie) jadłam kolacje, bow czesniej nie dałam rady, a głodna byłam, i co jadłam? a no chleb jabłkowo-owsiany! idę chyba zrobic 100 okrążeń wokół bloku ;P
ulalla uwilebiam te cebulaki,w czoraj miałam okazje je jesc prosto z piekarni w zamosciu, stara, pieczesz mi jak przyjade;)
ReplyDeleteWyglądają naprawdę wspaniale i wcale nie są za grube mniam :)
ReplyDeleteJakie piękne cebularze! :))) I do tego ten pasztecik, mniam!:))
ReplyDeletePoleczko! Zdjęcia nader smaczne! Napatrzeć się nie mogę!:)
ReplyDeleteA Ty mi powiedz kochana, co z tym kilogramem cebuli, co w przepisie zaproszeniowym stoi? :) Czy tam błąd się wkradł, czy rzeczywiście w oryginale jest aż tak dużo?
Po całonocnych pociągowych wojażach jestem. Dzięki jeszcze raz za przywołanie cebularzy chociaż ja w innej sprawie. GABA KULKA u Ciebie? skąd się znacie? Popularna jest na wyspach? Uwielbiam ją! Ciągle nie wiem czy będę mógł pójść do Stodoły na koncert promujący nową płytę. Ostatni na jakim byłem Kulki był w Agorze kilka tygodni temu i było trochę nowego materiału. Po pierwszym odsłuchu myślę, że poprzednia płyta była ciekawsza ale po kolejnym "na spokojnie" sądy mogą się jeszcze zmienić...
ReplyDeleteŚwietne połączenie Polko :) mniam!
ReplyDeleteMusze je upiec ale już poza WP.
Dziękuję za świetne przepisy i wspólne pieczenie :)
This comment has been removed by the author.
ReplyDeleteI ja widze pyszne buly! Po moich nawet sladu, za to cebulke z makiem jeszcze mam...moze powtorzymy w ramach Weekendowej Piekarni Po Godzinach ?;DDD Zrobmy tylko inne ciasto, to od Mistrza bedzie w sam raz...
ReplyDeletePatrycjo podziekowac i namawiac do pasztetu ;)
ReplyDeleteGosi@ podziekowac i namawiac rowniez :)
Mafilka odklaniam sie :) I pozdrawiam serdecznie dziekujac w imieniu cebularzy ;*
Panno Aniu :) Moze przyszla pora coby (co by) je, te cebularze upiec hm?:)))
Elu podeslac? :)))) Mozemy sie wymienic jeden cebularz - trzy lody na patykach :)))
Olasz ja rece umywam! :))) Ja Tobie lodow jesc nie kazalam :P
Aga Ty sobie nie bierz tego tak do serca, bo wlasnie wsunelam ..... batoniki karmelowe :)))
Siostra dla Ciebie wszystko:*
Aga no troszke ;) Przyznaj :P Ale sa pyszne. Niebo w gebie! :*
Majanko dziekuje :) Mnie sie Twoja salatka podoba co ja rano widzialam :D
Malgos poszla @ do Ciebie :) Przepisalam jak podaje oryginal, ale masz racje :) Ja nie wiem co autor mial na mysli, ale cebuli dla calego pulku by starczylo :D
Mich :) Cala przyjemnosc po mojej! Wiesz, czy Gaba Kulka znana na Wyspach to nie wiem, ale na pewno znana u nas w domu przyznaje bez bicia od niedawna. A to wszystko dzieki milosci Polowka do Programu Trzeciego Polskiego Radia :) Jak tylko bedziemy w Polsce, to na pewno kupimy obie plyty bo Kobita jest niesamowita. Moja ulubiona piosnka jak na razie jest 'Laleczka'. Cudo!
Dana prosze :)) Namawiam do pasztetu. Robi sie w go w mig, ale efekt... mhmh mhmhmh hmhmhm :)))
Kochaniutka byly pyszne mam nadzieje, ze tak samo jak Twoje :D Do Weekendowej Po Godzinach mnie nie trzeba namawiac! Ja wszystko co od Mistrza bardzo chetnie :) Dzisiaj nastawiam zakwas pszenny na te bulki co mnie koslawe wszyszly i za kare sie mroza :D
Polko - jaka piękna aranżacja! Sama nie wiem, co chwalić najpierw - pasztet czy cebularze...
ReplyDeletePostanowiłam więc, że pasztet zrobię, a cebularze ... właśnie robię! Zmieniłam tylko odrobinę proporcje (mniej cukru, bez jajka), bo z tego ciasta piekłam już kiedyś i choć smaczne wyszły- to nie było całkiem to ;) Ja z Lubelszczyzny w końcu, więc wiem, jak powinny smakować. O ile pamiętam, najbardziej smakowały mi takie z piekarni Społem...
Hmmm... pasztet z makreli z chrzanem? Nigdy nie próbowałem takiego ciekawego połączenia... Muszę spróbować. Niestety cebularze są już tylko odległym wspomnieniem...
ReplyDeleteBardzo ładne zdjęcia!
Anno dziekuje cala jestem zarozowiona na policzkach :) W przyszlym tygodniu pieke znowu - bez jajka i bez cukru! :)))
ReplyDeleteKuba dziekuje :) Wiesz tego chrzanu to prawie nie czuc, dlatego proponuje dolozyc sobie wielka lyzeczke na wierzch :)
Pozdrawiam Was wszystkich!
Poleczko, cos pieknego!!!
ReplyDeleteI Twoje cebularze, i pasztet z makreli, ktory chetnie sobie kiedys przygotuje :)
Przepraszam, ze nie udalo mi sie wziac udzialu w tej edycji... Ale nadrobie zaleglosci gdy tylko mi sie uda znalezc troche czasu ;)
Pozdrawiam!
Zawszepolko :-) Nie wiem jak to sie stalo, ze moj komentarz nie dotarl, ale pisalam Ci, ze jestes niesamowita! Cebularze zrobilas tak ksztaltne i piekne, ze az mi zal, ze nie moge ich sprobowac...
ReplyDeleteBeo slicznie dziekuje i dygam :) Nie szkodzi Kochana :) Ja wiem, ze Ty zajeta. Jak upieczesz, to Ala Cie wciagnie na liste :D
ReplyDeleteBasiu dziekuje:*
Nadrabiam zaległości u Ciebie i co chwilę znajduję coś, na co miałabym ochotę. No weeeeź kobito - przeca ja zaraz pęknę normalnie z wirtualnego przejedzenia ;))
ReplyDeletehmmm... myślałam, że dodał się mój komentarz, super przepis, jak widziałaś trochę go zmodyfikowałam (lekko proporcje i dałam mleko z wodą pół na pół), pyszne wyszły :)
ReplyDeleteDodał się ale pod innynm postem :D
ReplyDelete