Monday, 25 May 2009

Weekendowa Cukiernia #4 - Truskawkowo-jagodowe parfait z Crema al Limone




I oto mamy za soba kolejny odcinek Weekendowej Cukierni :) To juz 4-ty! I na pewno nie jest to odcinek ostatni. Tym razem Gospodarzyla nam Karolcia i Jej blog For the Body and Soul. Karolcia wybrala przepis na pyszny deser parfait z malinami, ciasteczkami amaretti oraz z likierem Amaretto. Mrozony. Moim zdaniem najlepszy, jaki jadlam do tej pory. I co najwazniejsze wspaniale kontrastujacy z pogoda - pieknym cieplym sloncem, ktore zawitalo i tutaj.
Ja mam male opoznienie, bo u nas wlasnie konczy sie dlugi weekend, wiec wiekszosc wolnego czasu spedzilismy z Polowkiem poza domem i nie mialam kiedy zrobic wpisu. I powiem Wam szczerze, ze z premedytacja zrobilam sobie urlop od komputera, zastepujac go spacerami i proba wyhodowania piegow na nosie ;) Troche sie udalo.

Niestety nie moglam znalezc ladnych malin, za to polki w sklepach i uliczne stragany zaczynaja uginac sie pod ciezarem pieknych truskawek, wiec troszke zmienilam przepis Karolci. Dla koloru uzylam rowniez mrozonych jagod, a smak dodatkowo podkrecilam kilkoma listkami swiezej miety. Upieklam rowniez ciasteczka amaretti, ktorych Wam nie pokaze, bo zostaly zjedzone zanim zdazylam je sfotografowac. Obiecuje, ze na dniach upieke je ponownie i wtedy podam przepis. Aha, poniewaz sie zagapilam i cale Amaretto zuzylam do ciasteczek, w przepisie na parfait zastapilam je wloskim cytrynowym kremem Crema al Limone (mam nadzieje, ze Ela co nieco mi o nim opowie:)). Oryginalny przepis u Gospodyni, a ponizej moj lekko zmodyfikowany.

Karolcia dziekuje za gospodarzenie i za wybor fantastycznego przepisu :*





Truskawkowo-jagodowe parfait z Crema al Limone

100g ciasteczek amaretti
250g truskawek
250g mrozonych jagod
110g drobnego cukru
3 jajka
250g serka mascarpone
1 szklanka (250 ml) double cream
100 ml Crema al Limone (wloski krem cytrynowy)
kilka listkow swiezej miety

swieze truskawki do dekoracji

Forme keksowke o pojemności 1,5 L wylozyc folia spozywcza, tak aby jej dluzsze konce zwisaly na zewnatrz. Ja uzylam silikonowej foremki na duze muffiny - nie wykladalam jej folia i wszystko pieknie sie wyjelo :)
Ciasteczka amaretti pokruszyc na niewielkie kawalki w malakserze lub umiescic je w plastikowej torebce i rozkruszyc uderzajac walkiem.
1/3 losci truskawek i wszystkie jagody rozdrobnic w malakserze wraz z 2 lyzkami cukru i listkami miety i odstawic.
Jajka ubic z pozostalym cukrem do bialosci, zmniejszyc obroty miksera i stopniowo dodawac do masy mascarpone.
W osobnym naczyniu lekko ubic smietane kremowke (na soft peaks), a nastepnie delikatnie wmieszac do masy jajecznej.
Dodac pokruszone ciasteczka amaretti , likier amaretto, oraz reszte truskawek, pokrojonych na male kawalki. Calosc wymieszac.
Wylozyc polowe masy do przygotowanej formy, na to nalozyc rozdrobnione w malakserze truskawki z jagodami. Przykryc pozostala masa. Do masy wlozyc noz i przejechac nim wewnatrz masy, tworząc zygzaki, kilkakrotnie przeciagajac ostrzem ku gorze, tak aby powstal marmurkowy efekt.
Mase przykryc zwisajacymi kawalkami folii. Parfait umiescic w zamrazalniku na minimum 4 godziny lub do czasu, az masa zgestnieje.
Tuz przed podaniem keksowke zamoczyc od spodu na 40 sekund w goracej wodzie. Odwinac folię i wylozyc parfait na polmisek. Udekorowac swiezymi malinami i ciasteczkami amaretti. Kroic na kawalki i podawac.

Smacznego!





>

21 comments:

  1. Piękny kuszący deser, aż chce się chwycic za tą łyżeczkę... ;)))


    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  2. KrokodylMay 25, 2009

    jESLI CHCESZ WIEDZIEĆ, CHCESZ? ;-)) Wygląda fenomenalnie. Piękny przepis, piekne wykonanie. Zdjęcia świetne! Cu-do-wne.
    Jak mogłas zjeść ciasteczka?????!!!!!!!!!! Rób znowu! ;-))) Jak podasz przepis na ciasteczka, to na pewno zrobię ten deser. Już widzę moich bliskich i ich WIELKI APETYT. :-))

    ReplyDelete
  3. Polko dlaczego katujeszmnie takimi boskimi zdjeciami o tej porze?! slinka cieknie mi jak nienormalna:) mniam mniam! na szczescie, na pocieszenie moge powiedziec, ze jutro bede miec wspaniala uczte dla mojego podniebienia, w koncu dzien mamy:)

    ReplyDelete
  4. Ależ to pysznie wygląda!:)

    ReplyDelete
  5. Poleczko! Na Twoich zdjęciach deser wygląda jak ambrozja! Może nie napój bogów, ale deser bogów na pewno! Cudny! Przepiękny!
    Co do hodowania piegów na nosie - to doskonale rozumiem. :) Sama też każdą wolną chwilę staram się spędzać na zewnątrz: a to na spacerach, a to na rowerze, a to wałęsając się z aparatem w ręku... Byle z dala od komputera. ;-) Nie do końca to takie super, bo życie blogowe leży na łopatkach i kwiczy, no ale jak nie teraz to kiedy? Zimą nosa z domu się nie chce wyściubić, a teraz jest tak przyjemnie... :)

    ReplyDelete
  6. O maaaaatko! (jęknęło zazdrośnie oczko, które samo by chętnie pożarło owe parfait ;))

    ReplyDelete
  7. wooooow,bardzo efektowny!!!!!!!!!!!!

    pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  8. wiesz co? bosko to wyglada!

    ReplyDelete
  9. Doskonałość! Aż żal, że nie mogłam tego deseru przygotować z braku czasu przygotować, ale zrobię na pewno, z domowymi amaretti.
    Pozdrawiam, Polko :)

    ReplyDelete
  10. Piękności! Pozostaje tylko czekać na upalne dni ! :)

    ReplyDelete
  11. AnonymousMay 26, 2009

    uuu sis jakie piękne i napewno dobre:)))

    ReplyDelete
  12. Jejku Polko, fantastyczny deser! Cudownie idealny, musi być przepyszny!:))

    ReplyDelete
  13. Poleczko, ow deser z mascarpone wyglada bajecznie! Nie, nie dopisuje do listy - robie w weekend i juz :-)

    ReplyDelete
  14. Ale smakowite jedzenie ,mniam ,mniam
    Polka ja kiedyś chyba dam rade nadrobić te zaległości :P

    ReplyDelete
  15. Wow, Polko-cyborgu, nawet amaretti sama piekłaś specjalnie na ten deser!

    Rispekt.

    POzdrowienia od leniwej Ani ;)

    PS nie powiedziałam, że piękne, bo to oczywiste. Coś, co tak się nazywa, musi być piękne.

    ReplyDelete
  16. Próbuję sobie wyobrazić jak pyszne musiało być to PARFAIT.

    ReplyDelete
  17. Wow! Zrobie na pewno bo mnie coś ściska w środku na sam widok :)

    ReplyDelete
  18. Perfekcyjne PARFAIT ;)

    ReplyDelete
  19. Nigdy nie jadłam ale to wyglada bardzo apetycznie. Nie moge napatrzec sie na zdjecia ;)

    ReplyDelete
  20. Rany! Ile milych komentarzy! Dziekuje Wam wszystkim bardzo serdecznie:* A pomyslec, ze mi sie te zdjecie nie podoably i chcialam je skasowac :) Pozdrawiam wszystkich cieplo :)

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)

UWAGA - wszystkie komentarze są moderowane.
Komentarze złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.