Sunday, 7 June 2009

Weekendowa Cukiernia #5 - Śmietanowiec z truskawkami Mamy Kuby




Czym bylby czerwiec bez truskawek? Pewnie takim samym letnim miesiacem jak lipiec czy sierpien. Gdybym miala wybrac, ktory z tych trzech miesiecy lubie najbardziej, wahalabym sie pomiedzy czerwcem, a lipcem. Z lipcem wiaza sie najwspanialsze chwile mojego zycia, ale czerwiec jest pelen smaku i zapachu truskawek...

Piaty odcinek Weekendowej Cukierni powierzylam Kubie i bardzo sie ciesze, ze Kuba zgodzil sie nam gospodarzyc, a do tego wybral bardzo fajny przepis na iscie czerwcowe ciasto - Truskawkowy smietanowiec swojej Mamy. Musze przyznac, ze to chyba najlepszy smietanowiec jaki mialam okazje do tej pory probowac. Bez jajek i serkow homogenizowanych. Nie za slodki i bardzo winny przez dodatek powidel sliwkowych. Ja ta winna nutke postanowilam wzmocnic i przygotowalam galaretke na czerwonym winie. Zelatyne w proszku zastapilam zelatyna listkach (bardzo fajnie sie z nia wspolpracuje i co najwazniejsze nie smierdzi tak jak zwykla zelatyna). Poniewaz nie mialam dostepu do dobrych powidel sliwkowych, przygotowalam sliwkowe puree ze sliwek w zalewie. Do ciasta przygotowalam rowniez sok rabarbarowo-malinowy, ktory pilismy z dobrze schlodzona woda gazowana.

Calosc - po prostu cudo! Goraco polecam i smietanowca i sok.

Kuba dziekuje za Gospodarzenie, a wszystkim 'piekacym' za udzial w Weekendowej Cukierni #5.



Smietanowiec z truskawkami Mamy Kuby

Ciasto

250g okraglych biszkoptow
sok rabarbarowo-malinowy przepis ponizej) plus 2 lyzki czerwonego wina do nasaczenia biszkoptow
sliwki w zalewie

Masa

1 litr smietany kremowki ‘double cream’
3 lyzki cukru pudru
12 listkow zelatyny
75g bialej czekolady
1kg truskawek

Galaretka z wina (na podstawie przepisu Asi z Kwestii Smaku)

300ml czerwonego wina
6 lyzek wody
50g cukru
6 listkow zelatyny

Biszkopty ukladamy w tortownicy, tak aby utworzyly zwarty spod pod ciasto. Wolne przestrzenie wypelniamy pokruszonymi czesciami biszkoptow.
Biszkopty nasaczamy sokiem wymieszanym z winem.
Sliwki miksujemy w blenderze na puree i rozsmarowujemy na nasaczonych biszkoptach.
Listki zelatyny namaczamy w zimnej wodzie tak, by swobodnie plywaly. Zostawiamy na 10minut. Po tym czasie dobrze je odciskamy i wkladamy do blaszanej miski. Miske ustawiamy na garnku z wrzaca woda i rozpuszczamy zelatyne (uwaga miska nie moze dotykac wody).

Schlodzona smietane lekko ubijamy mikserem i dodajemy cukier puder. Ja nie ubijalam smietany zbyt dlugo, bo chcialam aby tekstura ciasta byla gladka. Do smietany dodajemy cukier puder i posiekana biala czekolade. Calosc wlewamy do rozpuszczonej zelatyny (nigdy odwrotnie) i lekko, ale dokladnie mieszamy.
2/3 umytych truskawek dzielimy na osemki, a 1/3 na plasterki.
Polowe truskawek pokrojonych na osemki wykladamy na spod ciasta. Na to wykladamy polowe masy smietanowej. Na mase wykladamy druga polowe truskawek i na koniec pozostala czesc masy.
Plasterki truskawek ukladamy na wierzchu ciasta lekko je w nie wciskajac.

Zelatyne na galaretke przygotowujemy j/w. W rondlu o grubym dnie podgrzewamy wino, wode i cukier uwazajac by wina nie zagotowac, bo nam zmetnieje. Lekko studzimy i dodajemy do rozpuszczonej zalatyny, dokladnie mieszajac. Lekko studzimy
Na ciasto wylewamy ostudzona galaretke i calosc wkladamy do lodowki nalepiej na noc.










Sok rabarbarowo-malinowy
na podstawie BBC Good Food Magazine June 2009

300g drobnego cukru
1 cytryna, pokrojona w palsterki
1 pomarancza, pokrojona w plasterki
200g swiezych malin
400g rabarbaru, pocietego na wieksze kawalki

Wszystkie skladniki umieszczamy w duzym rondlu o grubym dnie i zalewamy 400ml zimnej wody. Doprowadzamy do wrzenia (czesto mieszajac) i gotujemy przez 2 minuty. Zostawiamy do calkowitego ostygniecia.
Calosc przecieramy przez sitko, a uzyskany sok przelewamy do butelki.
Sok mozna przechowywac w lodowce przez okolo tydzien.

Smacznego!






29 comments:

  1. AnonymousJune 07, 2009

    o śmietanowiec, stare dobre czasy się przypominają
    sis

    ReplyDelete
  2. Wygląda zachecająco ten śmietanowiec. U nas dziś królował jogurtowiec.

    ReplyDelete
  3. Ja jak zobaczyłam te piękne zdjęcia to zaniemówiłam i jeszcze nie doszłam do równowagi.....
    Polka ,brak mi słów żeby napisać jak pięknie wygląda twój śmietanowiec

    ReplyDelete
  4. No i co? No i co? Estetycznie, światowo, pięknie i wogóle... Ech! Idę, bo znowu mam kompleksy ;)

    ReplyDelete
  5. Śliczne... Chlip. Zaczynam mieć traumę galaretkową :(

    ReplyDelete
  6. poleczko, piękny "wypiek" :D Gdyby nie to, że głównym składnikiem jest przeogromna ilość tłustej śmietanki, to przygotowałabym go natychmiast. A tak... tylko popodziwiam sobie :-)
    Ja w zamian za to zajadam się jakimiś tam serniczkami... co prawda bez jajek, ale z serkiem homogenizowanym :) też pyszne :)


    ptasiu, a co to za trauma?

    ReplyDelete
  7. Baaardzo urodziwy i estetyczny ten śmietanowiec. Mam ochotę na kawałeczek, Polko i ani chwili czasu na pieczenie, ech!

    ReplyDelete
  8. Poleczko, ja się przychylam do słów Margot, bo wiesz i ja nie mogę dojść do równowagi! Cudne fotki, cudne ciasto i sok (choć z rabarbarem) też brzmi cudnie! :) A! i jeszcze do tego wszystkiego zajefajną galaretkę wyszperałaś. :) ten jej kolor aż świdruje. :) Pięknie, pięknie! :)

    ReplyDelete
  9. A ja bym się zastanawiałam nad czerwcem i majem. I chyba maj wygrywa, mimo truskawkowego szału ;)

    A powiedz Ty mi Polusiu ma, kto u Was takie ciacho zjadł?! NO chyba ze goście byli...

    Wygląda szałowo :) Przez chwilę myślałam, że to już sernik na zimno, ten wujkowy (zmyliła mnie barwa górnej warstwy).

    No i te ostatnie zdjęcia... LATO czuję!

    ReplyDelete
  10. Brawo. Wspaniały ten Twój śmietanowczyk :-) Wygląda i zapewne smakuje rewelacyjnie.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. Przepiękny...

    A ta galaretka...

    ReplyDelete
  12. wygląda super

    takie zdjecia przekonują mnie do przepisu i nawet do 1 litra kremówki :)

    ReplyDelete
  13. jak zwykle piękne zdjęcia i piękne wypieki!

    p.s. zagłosowałam na ciebie w pewnym miejscu ;)

    ReplyDelete
  14. Wspaniały! Po prostu idealny!:))

    ReplyDelete
  15. Oj, bosko u Ciebie. :-) Niebo w gębie ;-))

    ReplyDelete
  16. Poleczko, bez mydlenia oczu, prawde pisze: Ciebie w tortach nikt nie pobije i jeszcze zdjecia piekne (2. i 3. perfectto), a jak ktos tak jak ja je oczami, to istne niebo w gebie! No i znow mnie kusisz :-)

    ReplyDelete
  17. Piękny :) Przepis chwaliłam już u Kuby, a u Ciebie pochwalę galaretkę z wina, która musi super pasować. Wśród przyjaciół mam specjalistkę od winnych galaretek, które są hitem każdej imprezy. Wielkim powodzeniem cieszą się nawet te bardzo wytrawne :)

    ReplyDelete
  18. Cudowny!!! Bardzo podoba mi się to trzecie zdjęcie. Zresztą, co ja mówię (piszę) wszystkie mi się podobają ;-)

    ReplyDelete
  19. o jaaa, to aż trzeba tego spróbować... ale wiesz, tak się zastanawiam, Poleczko, co jest większym grzechem: skosztować czy nie? :> i chyba stawiam na to drugie :D

    pzdr, Ally

    ReplyDelete
  20. o, i miałam do wpisania "prawie" swoją działkę (by zatwierdzić komentarz: press :)

    ReplyDelete
  21. Sis :*

    Mich :)

    Narzeczona czyli u Was wersja light :)

    Alcia:* Kochana jestes!

    Mafilka ja Cie bardzo prosze ;)))

    Ptasia dziekuje :) Nad trauma mozemy popracowac ;)

    Agatka wiesz my ten litr smietany podzielilismy na 5 doroslych osob :) Czyli wyszlo po 200ml ;D

    Anna mam nadzieje, ze kiedys go zrobisz. Warty zachodu :)

    Malgosia z Twoich ust to wiesz, to najprawidziwszy komplement jest :*

    Ania no jak to kto :) My :) Sztuk 5 :) Ja lato czulam ... do czasu bo tu znowu jesien :/

    Kuba byl pyszny! Dziekuje za super przepis :)

    Joanno :)

    Nina bardzo sie ciesze :D

    Aga-aa ale ja nie wiem o co chodzi prosze mi tu szybcko wyltumaczyc :P

    Krokodylku :*

    Basia dziekuje :* Dla takich slow warto sie wciaz doskonalic :)

    Komarko :) Chetnie bym ta specjalistke poznala :D

    Karolcia :))) Ciesze sie, ze juz jestes :)

    Ally swiete slowa :)))

    Pozdrawiam wszystkich!

    ReplyDelete
  22. Zapraszam na mój nowy blog, będzie mi bardzo miło Poleczko Cię gościć :)
    http://cioccolatogatto.blox.pl/html

    ReplyDelete
  23. Tu właściwie też zbliza się jesień, świat marnieje i szarzeje...

    Ale na pocieszenie mam michę truskawek.

    ReplyDelete
  24. PIĘKNY!! :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  25. Viridianko dziekuje za zaproszenie :) Na pewno skorzystam!

    Aniu wiesz chyba lubimy pocieszac sie tak samo :D

    Notme :)))))))

    ReplyDelete
  26. ojej Poleczko, znowu nie zauwazylam nowego wpisu. Oczywiscie ohom i ahom nie ma konca:)
    smietanowiec wyglada bosko, niezmiemsko i przepysznie:)

    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  27. Żałuję, że przegapiłam taki pyszny weekend :) Podoba mi sie przepis, brzmi tak lekko i aromatycznie, że pewnie wypróbuję. Mam straszny apetyt na coś takiego :) mimo fatalnej pogody :( Aha, sok tez mi się bardzo podoba. Pyszne zdjęcia Poleczko!

    ReplyDelete
  28. Ola nic nie szkodzi :) Przeciez nie ucieknie :)))

    Aga a ja mam ochote na Twoj smietanowiec :) Nastepnym razem mozemy sie wyienic :)

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)

UWAGA - wszystkie komentarze są moderowane.
Komentarze złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.