
Butelka rozbita o burtę – otwieram odświeżony blog :)
Powoli kończę tutaj porządki. Powoli, bo straciłam wszystkie linki włącznie ze spisem treści...
Nie pozostaje mi nic inengo jak wklepać wszystko od nowa :) Ale w sumie planowałam zabrać się za to juz od dłuższego czasu, więc nawet sie cieszę. Fajna zabawa, tylko żmudna trochę.
Na bieżąco będę uaktualniać etykiety, tytuły postów i ten nieszczęsny spis treści. Spróbuję zgromadzić linki do tych samych stron, które miałam wcześniej. Myślałam, że uda mi się zrobic to wczoraj wieczorem, ale czas skurczył się zbyt szybko. Dajcie mi jeden wieczór więcej, a wszystko wróci do normy!
Mam nadzieję, ze polubicie nowy szablon tak samo jak ja. Przyznaję, że ten wcześniejszy wywoływał u mnie atak klaustrofobii. Wszystko było tak bardzo ściśnięte :)
Chyba z ulgą mogę powiedzieć, ze to wersja finalna i (oprócz logo, które na pewno mi się znudzi po jakimś czasie) szablonu już zmieniać nie będę. Kurczę jak ja lubię zmiany! :)
Acha i postanowiłam potrenować pisanie z polskimi znakami - w końcu planujemy wrócić do Polski, to taki trening jak znalazł.
A dzisiaj miało być obiadowo, ale na specjalne życzenie Paulinki serwuję najbardziej klasyczny angielski przepis na jak najbardziej klasyczne, pachnące cynamonem bułeczki – Hot Cross Buns, jedzone tradycyjne w Wielki Piątek jako symbol ukrzyżowania. Wyjmowałam je z piekarnika w tym samym czasie, w którym Lisiczka opublikowała ten post i pisała o cynamonie w srodku lata. Bo kto powiedział, że Hot Cross Buns smakują tylko na Wielkanoc? One smakują tak samo pysznie przez cały rok. Tylko trzeba znaleźć dobry przepis. Ja znalazlam w mojej nowej książce :) Tak, tak zrobiłam sobie prezent i tydzień temu zamieszkała ze mną TA książka. Wymarzona, wyczekana... genialna! Juz od tygodnia chciałam wyprobować jakis przepis i w końcu się udało :) Ciasto jest genialne, świetnie ze mna ze mną wspołpracowało. Z każdą minutą robiło się coraz bardziej plastyczne i miękkie. Idealne. Ale właśnie tego spodziewałam sie po Panu Hamelmanie :) Mistrz nad Mistrzami!

Hot Cross buns
Źródło: Jeffrey Hamelman ‘Bread’
Zaczyn
1.3 oz mąki pszennej chlebowej (1/4 szklanki, 37g)
6.7 oz ciepłego mleka (7/8 szklanki, 190g)
1/2 łyżki stołowej cukru (9 g)
2 i 1/4 łyżeczki drożdzy suszonych lub instant
Wszystkie składniki zaczynu wymieszać razem za pomocą miskera lub trzepaczki, przykryć folią i zostawić w ciepłym miejscu. Zaczyn będzie bardzo płynny i powinien zwiększyć objętość 4-ro krotnie.
Ciasto wlaściwe
zaczyn j/w
12 oz mąki pszennej chlebowej (2 i 3/4 szklanki, 340g)
4 łyżki stołowe miękkiego masła
1 jajko
1/4 szklanki cukru (57g)
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżki stolowej przyprawy do piernikow (bez maki)
4 oz rodzynek lub sułtanek (3/4 szklanki, 115g)
1.3 oz posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej (1/4 szklanki, 37g)
Mąkę umieszczmy w misce i dodajemy miękkie masło. Za pomocą miksera mieszamy calość, aż powstaną małe grudki.
Dodajemy jajko, cukier, sól, przyprawy i wszystko ponownie mieszamy.
Dodajemy zaczyn, mieszamy, odstawiamy mikser i wyrabiamy ciasto ręcznie przez ok. 10 minut (na początku będzie się lekko kleic do rąk, ale poźniej świetnie będzie z nami pracować).
Przykrywamy folią i odstawiamy na 1 godzinę w ciepłe miejsce (po 30 minutach ciasto lekko odgazowujemy).
Wyrosnięte ciasto lekko zagniatamy kilka razy i dzielimy na 12 równych części. Formujemy bułeczki i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w 1.5 centmetrowych odstępach. Przykrywamy folia i odstawiamy na kolejną godzinę.
Pasta
4 oz miękkiego masła (1/2 szklanki)
3 oz mleka (3/8 szklanki)
1 łyżka ekstraktu z wanili (można pominąć)
4 oz cukru (1/2 szklanki)
skórka otarta z 1 cytryny
1 jajko
8 oz mąki pszennej (1 i 7/8 szklanki)
Masło z cukrem rozpuszczamy w małym rondlu. Dodajemy mleko, wanilie, skórke otartą z cytryny i odstawiamyna chwile by calość lekko przestygła.
Dodajemy rozkłócone jajko, mieszamy.
Dodajemy mąke i mieszamy.
Syrop
8 łyżek cukru
1/2 szklanki wody
Z wody i cukru gotujemy syrop. Odstawiamy.
Na wyrośnięte bułki wyciskamy pastę najpierw w rzędach poziomych, a poźniej pionowych - na kazdej bułce powstanie krzyż.
Piekarnik nagrzewamy do 220 st.C, wstawiamy bułki i pieczemy przez 14-16 minut, az ładnie zbrazowieją.
Po wyjęciu z piekarnika smarujemy je ciepłym syropem.
Smacznego!



Niby (prawie)tak samo, a jednak inaczej. :)
ReplyDeletePoleczko, pukałam tu w południe i było zamknięte! wnoszę reklamacje! :D
I wiesz co, zazdroszczę Ci tej książki jak diabli! I pewnie jeszcze z tysiąc innych, które masz na wyciągnięcie ręki pewnie w każdej księgarni...
Bułeczki świetne. Zresztą nic innego bym nie mogła napisać, bo ja uwielbiam wypieki z cynamonem. :)
Cudowne bułeczki. Musze spróbować bo kocham cynamon. A nowy szablon bardzo przyjemny
ReplyDeleteJest pięknie Poleczko! :))
ReplyDeleteJak się cieszę, że blog już otwarty, bo się wczoraj przestraszylam.
A bułeczki są boskie! Jak ja kocham cynamon!:))
A to takie rzeczy! Pięknie u Ciebie Poleczko ,tak jakoś delikatniej się zrobiło ,tak niewinnie, dziewczęco
ReplyDeletea książki nie zazdroszczę tylko apeluję -Poleczko ukochana przetłumacz ją na polski ,bo nikt mi tego nie chce zrobić :) i wydaj w Polsce ,ot co ,a ja tymczasem w piątek upiekę komplecik i bułki i chleb *
Polko, subtelna zmiana, ale bardzo fajna:) Bułeczki wyglądają cudnie! I jeszcze jedno - masz u mnie dużego, ogromnego plusa za pisanie z polskimi znakami! Nie jestem chorobliwą fanatyczką języka polskiego, ale to wspaniale jak Polacy uważający się za Polaków piszą poprawnie:) Niech Cię uściskam!!!
ReplyDeleteWspaniały lifting bloga. Świeżo, przestrzennie:) I czcioneczki polskie;)
ReplyDeleteO, wszystko mi przeszło na drugą stronę :) Czuję się Alicja po przejściu przez wiadome lustro.
ReplyDeleteKolejny przepis z Hamelmana mi się rzuca w oczy - no, kiedyś go sobie w końcu kupię :)
Super ;)! To teraz popraw czcionkę na polską we wszystkich poprzednich wpisach ;>...
ReplyDeleteBułeczki cudne, a bo ja uwielbiam wszystko, co z bakaliami ;).
Nowa szata bloga bardzo atrakcyjna! I to ciasto na początek... Uwielbiam ciasto drożdżowe a to ciekawa jego wersja:)
ReplyDeleteweszlam z lekkim przestrachem:P ale fajnie tu fajnie:D a na hot crossy tez mam chęc:) juz zapisuje przepis skoro hamelmanowski:))
ReplyDeleteFajnie, tak...szeroko :PPP
ReplyDeletePolonio, bardzo dobrze, że wracasz do polskich znaków, to będzie taki trening :)
Mniam. Ładne buły! Ja też coś teraz piekę... W ramach odpoczynku :)
Buzi!
Ladnie tu bardzo u Ciebie :) Nie ze przedtem ladnie nie bylo ;) Tylko i teraz bardzo tu ladnie :)
ReplyDeleteA buleczki cudne, takie w sam raz do porannej (i nie tylko ;) ) kawy.
Pozdrawiam!
Zostało jeszcze kilka tych bułek? Może postawisz w otwartym oknie, powącham chociaż, bo zdaje się, że wiatr wieje dziś z Twoich stron :)
ReplyDeleterzeczywiscie...niby tak samo,a jednak inaczej....hmmmm...grzeczniej.....(hihi),a buleczki pysznie wygladaja :))
ReplyDeleteUff a już się zmartwiłam. Dobrze że zmiany, dobrze że nie rewolucja. Podoba mi się. Ciekawe czy mi się kiedyś zechce uporządkować spis treści? Ja to chyba mam nieporządną naturę... Podoba mi się kalkulator, choć ja korzystam z programiku który zrobił mi On (oblicza tez hydrację, hihi).
ReplyDeletePodrawiam. A wiesz ja też sobie potęsknię dni kilka.
No pięknie jest. Cynamonowo czyli ciepło. I niech tak zostanie.
ReplyDeleteUściski.
Lisica.
Czy prawica się z lewicą zamieniła, czy mi się tylko tak wydaje?:) Bułeczki tak śliczne jak nowa szata! Pozdrawiam gorąco!
ReplyDeleteCzysto - jak powinno by w kuchni, przestronnie - nie obija się boków:), i czytelnie...miło do Ciebie zajrzec, zresztą zawsze było miło i ciekawie, teraz jest inaczej, i wciąż tak samo pięknie!
ReplyDeletePozdrawiam.
...kurcze zapomniałam dodac że te bułeczki są pyszne, wiem bo piekłam!
ReplyDeleteNawet nie wiesz,jak się wczoraj przestraszylam,że go zamknęłaś!;p
ReplyDeleteAż mnie coś w brzuchu ścisnęło,wiesz?;d
Ps: A zmiany nie wielkie,ale ładne:)
O jak ladnie!
ReplyDeletePolka kiedy Ty sie do nas wybierasz? Zreszta niewazne.... Najwazniejsze, zebys przywiozla ze soba Hot Cross buns :*
Poleczko przecież ja juz tutaj pisałam ... no a może mam jakieś zaniki pamięci i omamy;) No cóż, trudno:) Superowo jest u ciebie po remoncie i rzeczywiście , teraz jest tak szeroko:) Fajnie:) Pozdrawiam:)
ReplyDeleteTy mi więcej takich numerów nie wywijaj o.k.? no!
ReplyDeleteMałgosiu uprzejmie prosi się o wybaczenie :) Jak sie kiedyś uda nam spotkać, to książkę Tobie kupię :) A co!
ReplyDeletekb cieszę się, że się podoba. Bułeczki cymes!
Majanako no przepraszam. Ale uwierz mi, że lepiej go było na chwilę zamknąć niż zmieniac na bieżąco :) Polecam bułki :) Są mięciutkie i maślane :)
Alcia :* Dla Ciebie przetłumaczę każde zdanie nawet
Kasiu ściskaj ile wlezie! :) Bardzo sie cieszę, że szablon się podoba :)
Truflu dzięki! :) Ta czcionka mnie spowalnia z lekka, ale idzie mi coraz lepiej ufff.
Ptasiu to rozumiem, że mam mówić do Ciebie Alu ? :))))))) No to czeka Cię wizyta w Anglii zatem :) Pamiętaj o zaproszeniu :D
Olalala zwariowała Baba! :D Ja spis treści jeszcze robię, a ta mi czcionki każe wszędzie zmieniać :P
Grażyno dziękuję :)
Viri no co Ty :D Dziękuję za miłe słowa. A Pan Hamelman to prawdziwy Mistrz!
Ania mam nadzieję, że nie za szeroko :P Trenuję trenuję i odkąd piszę z polskimi znakami robię mniej literówek :)
Bea :*
Olasz nie zostało, bo do pracy zaniosłam :) Przyjedź w który weekend to Ci upiekę :D
Gosi@ :*
Gospodarna narzeczona takie malutkie, prawie niewidoczne. Ale jest przestrzeń i oddech, prawda? Łączę się z Tobą w tęsknocie... A kalkulatora zazdroszczę! :D
Lisiczko dziękuję :* Już nic nie będę zmieniać!
Agata nie wydaje się Tobie :) Zamieniły się miejscami jak w mordę strzelił! :D
Kass kochana jesteś :* Właśnie taką kuchnię chciałabym mieć – dużą i przestrzenną :)
Olciaky przepraszam :* Już nie będę :)
Anoushko jak już wspomniałam wczoraj całe dwie blachy dla Ciebie! :D
Atinako dziękuję :*
Aga-aa ok! :D Pani życzenie jest dla mnie rozkazem :)
Ano w sam raz!
ReplyDeleteA wiesz Poleczko, że ja jeszcze nigdy tych bunsów nie jadłam?
ReplyDeleteTakie sklepowe, pakowane po 6, skutecznie mnie jak do tej pory odstraszały, ale już od jakiegoś czasu myślę o wypróbowaniu we własnej kuchni:)
Pozdrawiam:)
Co ja widze Poleczko: pozadki? Ach niby tak samao a jednak piekniej!
ReplyDeleteWiesz, ze zapewne Hamelman bylby moja ulubiona ksiazka tego lata, ale wkurzylam sie nieco, bo jest tylko w wersji "w twardej oprawie", a ze ja twardych opraw nie lubie to postawilam na Reinharta... i co, i zaluje nieco :-) Buzka :*