

Dwie rzeczy są dla mnie rano najważniejsze - dobra, mocna kawa zaparzona we włoskim ekspresie i smaczne, treściwe śniadanie. A treściwe śniadanie to nie płatki czy muesli, po których za godzinę robię się głodna. Dla mnie takim śniadaniem jest kanapka. Na własnoręcznie upieczonym chlebie (pieczywo kupuję bardzo rzadko i tylko wtedy gdy nie mam czasu nic upiec), koniecznie z dobrym, lekko solonym masłem i dodatkami. A dodatki mogą być różne. Przeróżne. Co kto lubi :)
Istnieje dla mnie kanapka No. 1 - chleb, masło, biały ser, pomidor, sól i świeżo mielony czarny pieprz. Nie ma lepszej. Niech się schowają wszelkie mięsa, wędliny i pasztety.
O miłości i tęsknocie za dobrym serem można poczytać u Anoushki. Mogłabym się podpiąć obiema rękami pod tym co napisała. Z jedną różnicą - tutaj w Anglii w każym większym mieście jest sklep z polskimi artykułami. Co więcej i w Tesco można je znaleźć. Ale co z tego jak ser jest pakowany i po otwarciu wylewa się z niego pół szklanki wody. Mrożony ser jest fuj. Uwierzcie.
Pamiętam wielkie bloki sera w osiedlowym spożywczaku. To była magia! Panie, które zawsze dokładnie wiedziały jaki kawałek odkroić, żeby wyszło 30 dag. Zawsze się zastanawiałam skąd One wiedzą? Pamiętam ten ser. Świeży, pachnący, soczysty. Zawsze półtłusty. Zastanawialiście się kiedyś, czemu człowiek zaczyna doceniać pewne rzeczy dopiero wtedy, kiedy nie może ich mieć na co dzień? Dziwne z nas stworzenia.
Ponad dwa lata temu pewna forumowiczka o wdzięcznym nicku Pinkink2 założyła pewnien wątek, za który do końca życia będę biła jej pokłony do samej ziemi. Wątek zaczęła takimi oto słowami:
'Od czasu do czasu na różnych kuchennych forach można napotkać na rozpaczliwe pytania od tych z daleka od Polski gdzie albo jak zdobyć polski w smaku biały ser.'
Później wątek rozwija się (tutaj jest jego kontynuacja i gdzieś tam pod koniec można znaleźć mój pierwszy ser:)) i gorąco polecam Wam jego przeczytanie. Bo warto. Warto również poświęcić godzinę, żeby później móc delektować się ulubioną kanapką.
Ser z przepisu Pinkink robiłam już wielokrotnie i chyba udało mi się dopasować proporcje do swoich kubków smakowych. Warto popróbować różnych kombinacji i znaleźć odpowiedni dla siebie smak.
A do sera oczywiście domowy chleb. Oczywiście od Mistrza Hamelmana. Chleb eksperyment, bo z konieczności musiałam użyć inną mąkę niż podano w przepise. Ponad rok temu kupiłam mieszankę, w skład której wchodzą trzy różne mąki - mąka pszenna, mąka pszenna razowa i mąka żytnia, oraz ziarna pszenicy. I właśnie ją użyłam do wypieku chleba na zakwasie z ziarnami (Sourdough Seed Bread - dla posiadających książkę strona 176)

Chleb na zakwasie z ziarnami (Sourdough Seed Bread)
Źódło: "Bread' Jeffrey Hamelman
Zaczyn
1 i 1/8 szkl. mąki pszennej chlebowej (138g)
3/4 szkl. wody (170g)
2 łyżki aktywnego zakwasu*
Składniki zaczynu wymieszać, przykryć folią i zostawić w temperaturze pokojowej na 12-16 godzin.
Namaczanka
3/8 szkl. ziaren siemienia lnianego (60g)
3/4 szkl. wody (170g)
Wymieszać, przykryć folią i zostawić na 12-16 godzin w temperaturze pokojowej
Ciasto właściwie
5 5/8 szkl. mąki pszennej chlebowej** (697g)
5/8 szkl. mąki żytniej razowej** (73g)
7/8 szkl. ziaren słonecznika (108g)
3/8 szkl. ziaren sezamu (54)
1 3/8 szkl. wody (320g)
1 łyżka i 1/2 łyżeczki soli
zaczyn (całość minus 2 łyżki)
namaczanka
Ziarna słonecznika i sezamu tostujemy przez 6 minut w temperaturze 190st.C. Studzimy.
Wszystkie składniki ciasta chlebowego umieszczamy w misce, mieszamy i wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto.
Przykrywamy folią i zostawiamy na 2.5 godziny (fermentacja). Ciasto składamy dwukrotnie po 50 minutach wyrastania.
Po tym czasie ciasto lekko odgazowujemy i dzielimy na dwie części. Z obu części formujemy bochenki (podłużne lub okrągłe), umieszczamy w koszykach złaczeniami do góry, przykrywamy folią i zostawiamy do ponownej fermentacji (do podwojenia objętości).
Wyrośnięte nacinamy, wkładamy do rozgrzanego pieca (230st.C) i pieczemy z parą przez 45 minut.
Studzimy na kratce.
*po wszelkie porady i informacje zapraszam do Mistrzyni Tatter
** ja obie mąki zastąpiłam w/w mieszanką mąk

Domowy biały ser
Źródło: Galeria Potraw
3.5 litra świeżego mleka (nie UHT)
1 litr maślanki
mały kubek jogurtu naturalnego
mały kubek kwaśnej śmietany
Do dużego garnka wlewamy maślankę, śmietanę i jogurt. Mieszamy.
Dodajemy mleko, mieszamy, przykrywamy gazą i odstawiamy do skwaśnienia (u mnie trwało to półtorej doby).
Gdy całość skwaśnieje, stawiamy garnek na małym ogniu i podrzewamy. Gotujemy około 45 minut, aż powstaną grudki sera i serwatka. Zauważyłam, że czas gotowania zależy od stopnia skwaśnienia sera. Dla mnie idealne jest 45 minut później ser robi się twardy i suchy.
Sito wykładamy gazą i odcedzamy ser od serwatki. Zostawiamy na chwilę i gdy większość serwatki odcieknie, gazę zawiązujemy i ser zawieszamy nad naczyniem, do którego będzie skapywać resztę serwatki.
Należy zachować czujność, bo zbyt długie skapywanie sprawi, że ser będzie suchy. U mnie trwało to 4 godziny i ser lekko się kruszył przy krojeniu.
A teraz bierzemy kromkę świeżego chleba, smarujemy grubo masłem, obkładamy plasterkami sera, pomidora, posypujemy solą i pieprzem i jemy za smakiem :))
Smacznego!





wstalam dzisiaj wczesniej (tylko na chwile zaraz ide spac znowu:P) bo mi sie cos ma rano dzisiaj upiec i musi wyrosnąc, mialam nie zaglądac ale jak zobaczyłam chleb (od razu J.H przyszedl mi do glowy) i domowy ser to wiedzialam ze nie wytrzymam do rana:P przepisy zapisuje oczywiscie, ser uwielbiam robic, a chleb z babcią upieczemy, moze juz w tym tygodniu nawet :)))))
ReplyDeletepozdrawiam!
ps. watek serowy przeczytam potem:D
nie gadam z Tobą, bo teraz nie będe mogła być wredna bo nie potrafię być wredna w stosunku do osób do których czuje wielki szacun!
ReplyDeletedomowy ser, domowy chleb i jeszcze masz czas na siłkę i pracę! No dobra czas można znaleźć, ale że ci się chce!
A ser...wygląda bosko, ni raz chciałam zrobić, ale się boje...
Oj, pamiętam domowe sery mojej Mamy! ja też robiłam dawniej, gdy było mleko nieuchate... Teraz muszę takiego poszukać koniecznie i zrobić ten serek!Twój wygląda tak, że ślinka cieknie...
ReplyDeleteMyślę, że mieszkając w Polsce często nie docenia się sera białego. Ale wszyscy znajomi którzy emigrowali strasznie za nim tęsknią. A chleb wygląda fantastycznie. Chciałabym mieć czas i cierpliwość do pieczenia chcleba...
ReplyDeletemasz rację Poleczko z tym serem. twaróg jest moim ulubionym. wszystkie inne mogą nieistniec, nie wspominając już o kanapce z wędliną, które ostatnio wcale mi nie smakują. nigdy nie doświadczyłam braku tej białej kostki, ale pewnie gdyby tak było to i ja robiłabym go sama. i może kiedyś zrobię, bo taki domowy jest o wiele lepszy od kupnego, ostatnio taki jadłam..
ReplyDeletea moim ulubionym jest połączenie.. świeży chleb + plaster twarogu + miód/dżem. uwielbiam!
Poleczko, Twój chlebek wygląda przecudnie! A ser- kurczę podziwiam! Nigdy przenigdy nie próbowałam zrobić twarożku. Chyba musze ten wątek przeczytać;)
ReplyDeleteKanapka na koncu wieńczy całość, jest cudowna ! Ja również takie właśnie lubię :)
Mmmmniammm....
Miłej niedzieli :***
Ewelinko, tak cudnego bochenka to ja juz dawno nei widzialam! wspanialy:) a ser?? mmm, rozpywam sie! chyba zaraz skocze po maslanke i smietane i tez zrobie, nigdy jeszcze tego nie probowalam:)
ReplyDeletedla mnie tez jak sniadanie, to porządne, zdrowe i z chlebkiem:)
pozdrawiam niedzielnie:*
Polko, piękny ser- już wydrukowałam. Z wielką ochotą spróbuję mój własny stworzyć- jestem ciekawa smaku PRAWDZIWEGO sera- nie takiego ze sklepu. Do tej pory robiłam tylko ricottę.
ReplyDeleteAlez przepiekne sniadanko, Polciu, wyprodukowalas - jak malunek z wiejskiej chaty! Wiesz co do tego zestawu lubie? Kakao. Takie z prawdziwego proszku kakaowego i dobrego mleka, gotowane razem. Z cukrem lub bez! ;D
ReplyDeleteAle widoki od rana. Dobra robota- piekny chleb! I ser :) Nie pokusilabym sie o zrobienie wlasnego bo myslalam, ze to trudne a tu prosze, zachecilas :)
ReplyDeleteNo nareszcie doczekałam się na ten ser :) Pięknie się prezentuje, tak samo jak i chleb i wiesz co? Od dwóch tygodni kupujemy mleko prosto od krowy, więc sobie taki twaróg zrobię ;)
ReplyDeleteJak patrzę na tą Twoją kanapkę z pomidorem to tak mnie skręca, że muszę biec do kuchni :) To jest także moja ulubiona wersja śniadania, tyle że chleba nie umiem takiego wspaniałego upiec jak Ty :(
Udanej niedzieli Poleczko!
:-D
ReplyDeleteAle fajnie.
Właśnie skończyłam robić zdjęcia swojemu chlebkowi i...ukochanej kanapce z pomidorem i szczypiorkiem :-D.
Piękne te Twoje chlebki, gratuluję i podziwiam. A serek - taki domowy, super!
Książki nie mam, więc wszytskie przpisy zbieram skrupulatnie.
Tak fajnie swojko od rana :-) tu piękny chlebek, serek, tu naleśniki i pierogi ruskie...
Dla wszytskich duża BUŹKA!
pozdrawiam
M.
No piękne. Choć ja naszczęście mam sera pod dostatkiem. Lubię ten z Mławy i Garwolina. Czasem robie twarożek.
ReplyDeleteA chleb wiadomo. Też robiony. Obliczyliśmy że zostało nam jeszcze 32 Hamelmany, a wydawało się nam że już tyle zrobiiśmy...
Serek od dawna zamierzam zrobić,tylko muszę zabrać ze wsi lnianią ściereczkę:)
ReplyDeleteNo i powiem ci ,że chelbek pierwsza klasa,zazdroszczę takiego wyboru mąk,bo ja mam w moim mieście tylko żytnią razową,żytnią i orkiszową. Pszennej chlebowej nigdzie nie mogę znaleźć.
Pozdrawiam.
Poleczko powiedz mi jeszcze jak duzo sera wychodzi z tego przepisu? :)
ReplyDeleteps. ide czytac serowy wątek:D
Chleb jest cudny, ale za ten przepis na ser to ja Cię normalnie wycałuję i wyściskam ;-) Wczoraj miałam okazję kupić swieże mleko, takie prosto od krowy (dosłownie, bo krowa stała obok ;-) ) i od razu przypomniała mi się babcia i dziadek i ich domowy twaróg. I tak bardzo chciałam sobie taki zrobic, ale nie wiedziałam jak. Już widzę, że Twój przepis jest inny, od tego, który mgliście pamiętam z domu dziadków, ale i tak zapisuję...bo za twarogiem tęsknię okrutnie. Pozdrawiam i dziękuję za ten przepis, Poleczko kochana :-)))
ReplyDelete:D Ach, toż to magia jest nie gotowanie. Dopiero odkąd zaczęłam sama gotować odkryłam ,że właściwie wszystko można zrobić w domu i nie trzeba się katować chemicznymi substytutami. Po co kupować ciasto, skoro tak łatwo je upiec?
ReplyDeleteSera i chleba nigdy nie próbowałam. Boję się ,że to jeszcze zbyt trudne i mi nie wyjdzie. Na szczęście biały ser mój tata kupuje u pewnej pani, prowadzącej gospodarstwo. Pyszny.
A co do dwóch rzeczy rano. Mam podobnie, tylko ja uwielbiam pić kawę w kubku. Oczywiście kawa najlepsza, ekspresowa. Nie zniosłabym rozpuszczalnej. I do tego śniadanko...Ale u mnie owsianka króluje :)
No właśnie...Mówilam to już u Anoushki, że ja z tych dziwolągów, którym białego sera nie brakuje (pomijając ten skromny fakt, że gdyby zabrakło - to siup do sklepu)... :D Owszem, zjem od czasu do czasu, ale tylko na słodko. Jakoś wersja wytrawna mi nie podchodzi zupełnie.
ReplyDeleteA co do kanapek to dla mnie taka naj to z dobrym żółtym serem, listkiem sałaty i pomidorem. MMmm... palce lizać. :)
Poleczko, chleby przepiękne! Co Ty robisz, że tak wyrośnięte są? Mnie przy przenoszeniu na kamień zwykle naleśniki się robią...
oo ten ser wygląda fantastycznie ,muszę spróbować go zrobic,tylko gdzie ja swieże mleko dostane :-(
ReplyDeleteJakie piękne zdjącia. Ale zjadłabym taką kanapkę, jest super! Sera domowego jeszcze nie robiłam, ale już wiem, że zrobię.
ReplyDeletePoleczko za to śniadanie kocham Cię jeszcze bardziej!
ReplyDeleteDla mnie też ser biały ze świeżym chlebkiem to najpyszniejszy zestaw...ser czasem robię ale inaczej, chleb piekę juz nałogowo...chocbym na nos padała to jak nie ma chleba zakasuje rękawy i pieke, chocby najprostszą bulkę drożdzowa posypana makiem...
Pozdrawiam!
Poleczko, zakladka "Kuchnia Nasza Polska" to piekny tytul - dzisiaj zauwazylam i nie moge wyjsc z podziwu!
ReplyDeleteWiesz, czytalam Twoj wpis jak moj wlasny, przez pierwsze kilka miesiecy z dala od Polski myslalam za czym najbradziej teskinie na obczyznie i nie mam watpliowsci - jest to bialy ser, poltlusty, dobry! Kanapka z serem, serem bialym, pomidorem i swiezo mielonym czarnym pieprzem to oczywiscie moje ulubione sniadanie, a tego przepisu bylo mi trzeba, wracam co prawda tam gdzie twarog maja, ale sprobuje wlasnego wyrobu, wiem juz dzisiaj - dziekuje!
Usciski :*
Poleczko, a ja właśnie ostatnio rozmawiałam z Ptasią o robieniu własnego twarogu i teraz jeszcze Ty mnie do tego motywujesz :) Wspaniały kawałek sera :) A chleb pierwsza klasa - jak zawsze u Ciebie :)
ReplyDeletePrzepiekny ser Poleczko! Chleb oczywiscie tez :)
ReplyDeleteA ja nawet nie wiem, czy tu jest maslanka... Musze Anoushke podpytac ;)
Przesylam Ci duuzo slonka na caly tyczien!
Buziaki :*
zdolna z ciebie bestia !!!
ReplyDeleteJa tam w ciemno zgadzam się na adopcje ciebie jako mojej córki !!!
Ja sobie będę leżała ,a moja ,,córeczka" będzie mi chleby piec
i takie SERY robić
Och jaka zdolna ta moja ,,córeczka" :))))
p.s a co to za niedowiarek nie wierzy że wyjdą pyszne lody z przepisu co ja polecam ?:PPPPPP
Miałem nie jeść drugiego śniadania, ale ten chleb wygląda tak wspaniale, że będę musiał, bo mi soki trawienne buchły. Przez takie posty z takimi zdjęciami to tylko naród tyje. Pięknie ten chleb wygląda. A ze srem... ups, a z serem to dopiero! Idę, niebożątko, do gieesu po baltonowskiego gluta i kaszankę.
ReplyDeletetakie pajdy chleba z serem i pomidorem to jadłam jak byłam mała, niesprawna rączka kroiła chlebek na grubość 2 cm hihi
ReplyDeleteNo nie mogę wyjść z podziwu...to się wproszę jeszcze raz :D
ReplyDeletePolko powiedz proszę - mnie i jakimś 15 milionom innych kobiet - jak to się robi:
- piękny chleb
- własny ser
- się pisze fajnie
- się czyta
- pracuje się
- chodzi się na siłownie
.....
??????
;-) Ile Was tam tych Poleczek jest, he???
pozdrawiam
Monika
No i zrobiłaś! Taki zestaw - chleb, twaróg i pomidor - to ukochane śniadanie mojego M :) Ja zresztą też nie pogardzę...
ReplyDeletePozdrawiam z Lublina :) PS. Będę w Zamościu za parę dni, choć może tylko parę godzin ;)
oj, zjadlabym sobie
ReplyDeletezwlaszcza bialy ser, mniam
UU... imponujesz, a poza tym smakowo absolutny strzał w 10tke na sniadanie.. Troche mi tylko niesmacznie z tymi tęsknotami za serem z osiedlowego sklepu, moje dzieciństwo zakodowało mi, że tego się nie tykamy, po ser idziemy na plac do baby, i patrzymy czy ma czyste ręce bo wtedy ser będzie dobry.. A najlepiej to juz w ogóle żeby był bundz.. Mniamm...
ReplyDeleteviri wyrosło Tobie pięknie widziałam! :) czekam na Twój ser ciekawe czy będzie Tobie smakował! :)
ReplyDeleteAga-aa niektórzy mają jeszcze Bebisy i jakoś dają radę :) Więc nie taki mistrz ze mnie znowu :)) A sera się nie bój - jego nie da się zepsuć! :*
Grażynko ja użyłam takiego co ma tylko 3-4 dniowy termin przydatności do spożycia. Nie jest to takie prosto od krowy, ale zawsze coś :))
Kasiaaaa24 zgadzam się z Tobą. A wiesz chleb odpłaci Tobie smakiem i zapachem. Warto poświęcić mu trochę czasu i uwagi. Naprawdę :)
Asieja a wiesz, że twaróg i dżem (najlepiej z czarnej porzeczki) to moje drugie ulubione polączenie zaraz za tym z pomidorem! :)))
Majanko przeczytaj. To jest naprawdę chwila pracy, a póżniej jaka przyjemność! :)
Olu jejku dziękuję! Ale wiem, że jeszcze duuużo muszę się nauczyć :) Jak będę piekła takie jak Tatter to będę zadowolona :))
Glimmer a ja bym chętnie tej rocotty spróbowała! :)))
Franiu Kochana dziękuje z Twoich ust to ogromny komplement :) A kakao... mrrrr z cukrem oczywiście :))
Ewa to wcale nie jest trudne :) Serio ! :) Chętnie podpowiem co i jak :)
Edytka Ty wiesz, że mi to rochę zajmuje... :)))) Daj mi znać jak zrobisz to z chęcią popatrzę i się dowiem jak Wam smakował :)))
Moniko to ja muszę koniecznie zajrzeć do Cię bo... chyba ten wpis przegapiłam!
Gospodarna no to mi zostało maaaaasę chlebów, żeby Was dogonić :))))
Olciaky :) Wystarczy gaza :D No z mąkami to rzeczywiście mam tutaj raj :) Ciekawe co będzie jak wrócę do Polski... :))))
Viri :*
Karolciu Kochana całuj i ściskaj ile wlezie bo ja mam deficyt ostatnio :)))) Cieszę się, że przepis się przyda. To tak afrajda robić coś własnego, co wydaje się być trudne, ale tak naprawdę jest baaardzo łatwe :) A jaki smak!
Buziaki:*
Dziwnograju ja herbatę w kuku ale kawę konieczniew filiżance. Moja Mama ma na odwrót :))) A do owsianki od dziecka się nie mogę przekonać... :))))))
Małgosiu :) A na słodko to taki z cukrem lubisz? Napisałam Tobie kilka słów odbierz @ :)
Blogu niedzielny witaj :) Mleko jak wspmniałam wyżej może być takie ze sklepu, aby UHT nie było :)
Alicjo dziękuję! Zrób :) I daj znać jak wyszedł :) No i czy smakował :)
Kass :))) Kochana jesteś :* Ja czasami pieczenie odpuszczam, ale na drugi dzień jak jem bułkę-kapcia to żałuję, że to zrobiłam :))))
Basiu a wiesz ja sobie sama pluję w brodę, że tam tak mało przepisów jest :( A szkoda bo ta kuchnia nasza taka niedoceniana jest! I widzisz :)) Kolejna potrawa co lubimy ją obie :)))))
Ściskam :*
Tili Kochana bardzo miła jesteś :*
Beatko przyda się bo tu pada i pada i pada... Nic tylko ser robić i humor sobie poprawiać :)))
Ala:* Ale Ty jesteś pewna tego co mówisz? :) Bo jak już się przyczepię, to się ode mnie nie odpędzisz :))))))))
A wszystkie Twoje przepisy są THE BEST! ;))))
Antoni :)))))) Zjadłabym kaszankę! Mój Dziadek robił. Najlepszą! Teraz już takiej nie kupisz...
Miętowka2 cm to i tak dobrze :))) Mnie czasami wychodziło z 5 :D
Moniko :) No bo to jest tak. Ja nie mam dzieci, więc więcej czasu na gotowanie mam. Nie mam ogrodu (czego bardzo żałuję) więc znowu mam przewagę :)) No i trochę zaniedbuję kontakty towarzyskie, ale po 7 godzinach pracy przy komputerze mam dosyć :( Ze mnie naprawdę nie jest wcale taki mistrz! Znam lepszych :)) Sciskam Cię mocno! :*
Ptasiu ale Wam zazdroszczę! Pozdrów no tam moje strony od Polki i powiedz, że tęsknię!
Ciekawam, czy Zamość się Wam spodoba :))))
Nina to następnym razem zapraszam na kanapkę :)))
Facetgotuje.blox.pl ojej dziękuję! Mam rumeniec na obu policzkach! Naprawdę! I nam Dziadek przynosił ser od Baby, ale częściej biegło się do spożywczaka :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
Polka
Poleczko, dzis zabieram sie za ten chlebek, wczoraj nastawilam juz zaczyn i siemie. Powiedz tylko kochana, jak ty to robisz, ze takie ladnie naciecia Ci wychodza? masz ten specjalny noz? ja robie zyletka, ale nigdy nie udaje mi sie osiagnac takego efektu:P
ReplyDeletecaluje niedzielnie:*
Olu to super! Na pewno będzie Tobie smakował :)
ReplyDeleteA wiesz Kochana czasami mi te nacięcia nie wychodzą :( Ale wiem jedno chleb musi być dobrze wyrobiony i wyrośnięty inaczej nici z ładnych nacięć :) A ja używam takiego ostrza co je można w sklepie dla plastyków i architektów kupić :)
Jak znajdę to prześlę Tobie link, na razie goszczę Połówka to mi w necie siedzieć nie wypada ;)
:* buzia duuuża!
Kochana!
ReplyDeleteA co zrobic kiedy sie mieszka w miejscy gdzie nie ma jogurtow naturalnych a maslanka to prawie woda:(
Magdalena z Wladywostoka:))
Magdaleno można by spróbować zakwasić mleko sokiem z cytryny, albo tak myślę że możesz spróbować z maślanką i tak powinna się całość ładnie ściąć :)
ReplyDeleteCiepło pozdrawiam,
Ewelina
Polecam szybki i prosty sposób na biały ser z uzyciem soku z cytryny....Robie tak : 4 litry pełnego mleka zagotowuje ale nie za szybko i kiedy chce mi juz uciec z garnka mieszam i wlewam sok z 4-ch wycisnietych cytryn..w jednej chwili wytracaja sie grudki sera..trzymam przez chwilke ok 3-4 min. na ogniu i odcedzam.Nie polecam wylewac serwatki co zwykle wiekszosc robi bo naprawde szkoda.Jest wysoce odżywcza i zwiera ponad 150 łańcuchów aminokwasów,naprawde potrzebnych naszemu organizmowi.Duzo by mowic co jeszcze.Najbardziej polecam uwadze autorce blogu zrobienie mozarelli...Mozna juz ją miec w mniej niz 1 godz.Naprawde pyszna..prawdziwa mozarella..Pozdrawiam.
ReplyDeleteSłoneczny Wietrze dziękuję za radę myślę, że w najbliższym czasie skorzystam, bo ma ochotę na domowy ser kozi :)))))
ReplyDeletePozdrawiam ciepło,
e.
dzień dobry serdeczne,
ReplyDeletemam ochotę na ser biały taki domowy, ile mniej więcej sera uzyskam z podanych przez Panią proporcji?
Witam niedzielnie ;)
ReplyDeleteZ podanych proporcji wyszedł mi jeden kawałek (ten na zdjęciu) o wadze około 400g.
Mam nadzieję, że ser będzie smakował!
Pozdrawiam ciepło,
Polka
Mieszkam na wsi i jestem zona rolnika. Mój mąż przez długi czas miał krowy, mleka było dużo i często robiłam ser, który równiez często rozdawałam. Mam w dziedzinie produkcji sera duże doświadczenie, do którego dosząłam sama, bo nie pochodzę z rolniczej rodziny.
ReplyDeletePODSTAWĄ SUKCESU W "PRODUKCJI" SERA JEST WŁAŚCIWE OGRZANIE. SER PRZEGRZANY JEST NIEJADALNY, MA TWARDE KRUPKI I KRUSZY SIĘ, BEZ WZGLĘDU NA SPOSÓB I CZAS ODCIEKANIA.
Odkąd kuchnie węglową zamieniłam na gazowa zrobił sie problem z właściwym ogrzaniem. Na gazie można dobrze ogrzać mleko na ser JEDYNIE W KĄPIELI WODNEJ, co przy dużej ilości mleka (juz przy 4 litrach) jest prawie nie wykonalne.
Opracowałam więc i wypraktykowałam następujący sposób:
-ZSIADŁE MLEKO WLEWAM DO DUZO WIĘKSZEGO NACZYNIA (nie szkodzi, że się rozbełta przy przelewaniu)
-GOTUJE WODĘ (LUB SŁODKIE MLEKO)
-WLEWAM WRZĄCA WODĘ DO ZSIADŁEGO MLEKA MIESZAJĄC JEDNOCZEŚNIE DELIKATNIE
-SPRAWDZAM RĘKA TEMPERATURĘ MA BYĆ DELIKATNIE CIEPŁE, NIE GORĄCE!
-ZOSTAWIAM W SPOKOJU DO WYSTYGNIĘCIA
-ZIMNE ODCEDZAM PRZEZ CO KTO LUBI.
NIE ODCEDZA SIĘ CIEPŁEGO SERA!
Ja to robiłam wylewając mleko na kwadrat siatkowej firanki bez wzorków o malusieńkich oczkach.
Łatwiejsza w utrzymaniu czystości niz płócienny worek do sera, który trzeba najpierw uprać, a potem wygotować, po kazdym robieniu sera.
Firankowy worek wystarczyło uprać w LUDWIKU i dobrze wypłukać.
A SWOJA DROGĄ: CZY W POLSCE MOZNA DOSTAC W SKLEPIE MLEKO, KTÓRE NIE JEST UHT?
Bo z UHT sera sie nie zrobi, niestety.
Droga Iwono,
ReplyDeleteDziękuję za komentarz - cieszy mnie że są ludzie, którzy lubią się dzielić z innymi swoją wiedzą.
Ser widoczny na zdjęciu podgrzewałam na gazie i dosłowne rozpływał się w ustach (co widać na zdjęciu). Był pysznie kremowy, ale jednocześnie odpowiednio odciśnięty. Ser zawsze odcedzam ciepły - tak robiłam moja Babcia i Mama taj robię i ja :)
Nie wiem gdzie można w Polsce kupić mleko inne niż UHT - nie mieszkam w Polsce już ponad 4 lata i nie orientują się zupełnie gdzie można takie mleko dostać.
Ser odsączam albo przez gazę, muślin albo przez ściereczkę o luźnych splotach, z której uszyłam rożek. Nie widzę problemu w ich praniu :) I nie piorę ich w proszkach a tym bardziej nie myję płynem, bo nawet przy dokładnym wypłukaniu zostają resztki chemikaliów na materiale.
Przepis który podałam na blogu jest wielokrotnie sprawdzony i można z niego zrobić kostkę pysznego miękkiego sera.
Pozdrawiam ciepło,
Ewelina