Friday, 21 August 2009

Małe grzeszki, wielkie przyjemności




Ha! Wczoraj zrobiłam coś baaaaaaardzo złego :) I jak mi dobrze z tym!
Ponieważ ostatnio jestem niepoprawna muzycznie, postanowiłam być również niepoprawna kulinarnie. Za namową kolegi z pracy (uff dobrze, że nie pracuje ze mną w zespole, bo pewnie takie rzeczy zdarzałaby się częściej) poszliśmy na lunch do popularnej sieci restauracji fast food na moją ulubioną 'legendarną kanapkę z kurczakiem' duuuże frytki i colę (dietetyczną ma się rozumieć;)).
I co? I nic. Dobre było. Ani się nie otrułam, ani mi nic nie odpadło, ani mi nic nie przybyło. Niektórzy widzieli 'moje' djęcie to mogą potwierdzić :) Nie mam ani jednego wyrzutu sumienia :)
I tak sobie myślę, że człowiek, który pozwala sobie na szaleństwa i nie odmawia sobie przyjemności to człowiek szczęśliwy. I kropka.

Ale żeby nie rozbestwić się na dobre, dzisiejsza kolacja była jak najbardziej niskokaloryczna i zdrowa. W dodatu pyszna. Czego chcieć więcej? Jak jest łosoś, są i kapary. Jak są kapary, jest sok z cytryny. Potem już avokado, szpinak, jajko i pomidory.
I wychodzi nam smaczna sałatka. Nawet bardzo smaczna.

Warunki są trzy. Przede wszystkim dojrzałe avokado. Bezdyskusyjnie. Inaczej będzie mdłe i zupełnie bez smaku.
Drugi warunek to wędzony łosoś dobrej jakości. Można dodać go mniej, ale musi mieć delikatne mięso.
Po trzecie kapary. Jeśli kupimy te w zalewie octowej, daje sobie rękę uciąć, że sałatka będzie dosyć niezjadliwa. Takie kapary są okrutnie kwaśne. No chyba, że ktoś lubi jak mu kwasota buzię wykręca :) Ja nie lubię i zdecydowanie preferuję kapary w oliwie.

Trochę brakowało mi koperku, jako smacznego dopełnienia całości, ale ja jestem w temacie koperku zboczona. Mogłabym go dodawać wszędzie (tak samo jak czosnek zresztą). Ale tak sobie myślę, że z łososiem stworzyłby on (ten koperek) bardzo zgrany duet.

No dobrze koniec gadania. Moja wena jeszcze nie wróciła na dobre i dzisiaj pozwoliła mi napisać tylko to, co powyżej :)

Całusy!






Sałatka z wędzonego łososia, jajek i pomidorów (2 duże porcje)

Źródło: BBC Good Food Magazine, September 2009

4 jajka
opakowanie liści młodego szpinaku (400g)
12 pomidorków koktajlowych
pół zielonego ogórka
1 dojrzałe avokado*
szczypior**
250g wędzonego łososia (ja dałam 120g i było go dużo)

Sos

3 łyzki oliwy (ja dałam 5)
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżka kaparów w oliwie
1 łyżka wody
sól
czarny pieprz
ew. koperek

Jajka gotujemy 'na twardo'. Jeśli lubimy mieć bardzo ścięte żółtko gotujemy je przez 8 minut, jeśli mniej to 7. Obieramy i dzielimy na ćwiartki lub szóstki. Jeśli podzielimy je na ósemki, to będziemy ich w sałatce szukać grabiami.
Pomidory myjemy i dzielimy na połówki.
Ogórka kroimy w kostkę.
Avokado obieramy, kroimy na cienkie cząstki i skrapiamy sokiem z cytryny.
Szpinak myjemy, osuszamy (najlepiej w suszarce do sałaty) i rodzielamy pomiędzy talerze.
Na szpinaku układamy poidory, kawałki ogórka, szczypior i cząstki avokado. Na wierzchu układamy cząstki jajek i kawałki wędzonego łososia.
Oliwę, sok z cytryny, musztardę, wodę i połowę ilości kaparów miksujemy w blenderze. Doprawiamy świeżo mielonym czanym pieprzem i solą.
Sałatkę polewamy sosem i dodajemy resztę niezmiksowanych kaparów.

Smacznego!

PS
Ja pod koniec konsumowania dodałam do sałatki cząstki rzodkiewki - efekt powalający bo fajnie chrupie i dodaje delikatnej ostrości.

*avokado skrapiamy sokiem z cytryny od razu po obraniu i pokrojeniu - to zapobiegnie jego czernieniu
**szczpiorek ma być gruby, nie cienki :)




Pomidorowy Sezon 2009

44 comments:

  1. Wygląda bardzo smakowicie :) ale ja się panicznie boję szpinaku :D i łososia :D

    ReplyDelete
  2. Wydaje mi się Polko, że wczoraj zrobiłam to samo. Tylko mnie nikt nie namawiał. Wzięłam sobie lody i niestety i...kanapkę z kurczakiem. Choć zawsze po takim razie mam wrażenie, że jadłam tekturę, to jednak coś w tym jest.

    ReplyDelete
  3. Urzekła mnie ta Twoja sałatka :) Nic dodać nic ująć, tylko zrobić i zjeść :)

    ReplyDelete
  4. ależ piękna jest- mniam!

    ReplyDelete
  5. och, każdy ma prawo do kulinarnych grzeszków raz na jakiś czas! I nikt mi nie wmówi, że są lepsze frytki niż te "z restauracji innej niż wszystkie"!:)

    ReplyDelete
  6. Jak zwykle sliczne zdjecia. Salatka wyglada przepysznie. Dla mnie w wersji bez awokado poprosze :)

    Ostatnimi czasy rzadko chodze do fast foodow ale czasami mam taka ochote na cos niezdrowego, ze nic nie jest w stanie mnie powstrzymac. Wtedy koniecznie kurczakowy zestaw i duze frytki :)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  7. Hihihi, ale z Ciebie grzesznica :))) I ja czasem grzeszę, choć przyznam się że w typowym fast-food nie byłam już strasznie dawno, a jedyne takie kulinarne szaleństwo spotkało mnie w Ikei, gdzie zjedliśmy po hot-dogu ... powiem tylko jedno - fuj :( Dobrze że przynajmniej Tobie smakowało Twoje "grzeszne szaleństwo" ;p
    Za to sałatka ma same doskonałe smaki :) A koperek i ja bym dodała :)

    ReplyDelete
  8. Takiego przepisu szukałam bo łosoś czeka w lodówce a termin przydatności zbliża się ku końcowi:)Dzięki:)

    ReplyDelete
  9. moja kolezanka dwa razy do roku MUSIALA isc do restauracji na dworcu w Gdyni na tamtejszy bigos. dzialo sie to jeszcze w zamierzchlych latach 80-tych, mozesz mi wierzyc, ze ani miejsce ani bigos nie nadawaly sie do spozycia ;) ale jej organizm tego potrzebowal jak wody ;)
    co do koperku to 100% lubiliby sie z lososiem, nie zapominajmy o gravlaksie :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  10. Takie cudowne zdjęcia a to co na nich widzę to bym chętnie zjadła na śniadanko. Super sałatka!:))
    Miłego dnia!:))

    ReplyDelete
  11. Ja tam uważam, że wszystko, w rozsądnych ilościach, jest dla ludzi. Także różne słynne i niesłynne (niesławne :)?) fastfoody od czasu do czasu.
    Co do uwag sałatkowych podpisuję się obiema rękoma co do uwag o awokado i łososiu. Niestety ostatnio łosoś hodowlany jest także dla mnie (bo dla M od dawna) za tłusty, i czasami zdobywam tzw. dzikiego, który smakuje zupełnie inaczej. I świeży, i wędzony.
    Natomiast kto mi powie, gdzie w PL kupić kapary w oliwie?

    ReplyDelete
  12. ooo! zdecydownia moje smaki, no moze bez tych kaparow, bo poza tym jest okej :P

    ReplyDelete
  13. gdyby ludzie popelniali tylko takie grzechy swiat bylby o wiele lepszy! ;-)))

    ReplyDelete
  14. O Ty! Mówiłaś że idziesz spać, a nie że taką dobrą kolację sobie zrobiłaś..
    Wygląda pięknie, taka jest kolorowa, ale ja się z łososiem nie lubię, chociaż próbowałam się z nim dogadać tylko mi nie wyszło :(

    ReplyDelete
  15. nie no sałatka to pierwsza klasa, a jak to mój W określił to nie był grzech tylko codzienność hihi

    ReplyDelete
  16. Poleczko, jak na moje to ta Twoja wena wrocila i ma sie dobrze :) wystarczy ja jeszcze troche pozachecac, i bedziemy mieli wpisy na strone:D
    salatka wyglada swietnie, zdrowa, szybka, smaczna. Czego chciec wiecej?
    pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  17. Sałatka jakby w moim stylu...
    A co do hamburgerowni wszelakich - niedawno próbowałam tam zjeść hamburgera ( ja to nazywam perwersyjną przyjemnością)i... smakował fatalnie. Tuczący i niejadalny. Szok. Gorszy niż tektura!

    ReplyDelete
  18. Ha ha ja robię to często i nigdy nie mam wyrzutów :) No, prawie nigdy... ;) A sałatka wygląda nieziemsko. Prawdziwa uczta.

    ReplyDelete
  19. A, wiesz że ja dzięki Tobie teraz kilka razy dziennie oglądam ten teledysk który udało mi się znaleźć? Bohater bardzo ucieszył się ze znaleziska ;)

    ReplyDelete
  20. phi, ale mi tam grzech!
    ważne, że było smaczne.

    ale ja wybieram Twoją sałatkę, zdecydowanie!

    ReplyDelete
  21. Warto było iść na kanapkę ( to nic strasznego), żeby potem wymyślić tak pyszną sałatkę ! Wczoraj nabyłam sporo szpinaku, pewnie wykombinuję z niego coś podobnego :)

    ReplyDelete
  22. Ależ piękna sałatka :) Aż ślinka cieknie na sam widok :)
    A do grona grzeszników też dołączam bez skruchy. Kocham ichniejsze frytki i nie wstydzę się tego :)

    ReplyDelete
  23. Swiat sklada sie tylko z malych przyjemnych grzeszkow ;)
    Salatka piekna, ale wielkie porcje :D

    ReplyDelete
  24. Jak czasami nie zjem... hot doga z obrzydliwa parówką, ogromną ilością musztardy i keczupu, to mnie skręca. Dzieje się tak od ponad 30 lat i też żyję ;D

    Sałatka wygląda zabójczo. Faktycznie koperek by się tam nadał ;)
    Co do kaparów, to polecam takie malutkie w soli. Tych w oliwie nigdy nie próbowałam. Może się wymienimy przy spotkaniu? :)

    ReplyDelete
  25. wspaniala ta salatka!!!!! jak patrze na te cudne fotki,to minitor bym zjadla :)osobiscie musialabym cos innego wykombinowac,bo nie lubie avokado,ale cala reszta......pyszotka!!!!

    ReplyDelete
  26. Piszesz świetnie, tak lekko jakoś. Chciałoby się przeczytać powieść Twoją ręką pisaną. Sałatka super, zdjęcie oddaje jej smak, a co do fast food-ów i innych tego typu przyjemności to masz rację, też zaliczam sią do tych szczęśliwych i przyznam, że też jeszcze mi nic nie odpadło (jak do tej pory).
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  27. Ech, raz na jakiś czas to nie grzech, zwłąszcza, ze potem je się takie lekkie cuda.

    A ja w Maku zawsze jem lody. Duże, z czekoladową polewą. Ekstaza :P

    ReplyDelete
  28. A ja wczoraj zjadłam... chipsy. A też ich normalnie nie jadam, bo wychodzę z założenia, że jak coś jest kaloryczne, to jem tylko jak liczba kalorii jest proporcjonalna do przyjemności, jaką dostarcza dany posiłek ;-) Chipsy mi takiej przyjemności zdecydowanie nie dostarczyły i w ogóle za chipsami nie przepadam, ale zjadłam bom była głodna i żyję ;-) Pozdrawiam serdecznie i buziaki przesyłam :-***

    ReplyDelete
  29. No i zapomnialam napisać o sałatce...że mi się podoba, a najbardziej to ten łosoś, szpinak, awokado i kapary. Mniam, mniam :-)))

    ReplyDelete
  30. cookingman.blox.plAugust 21, 2009

    A ja ostatnio dostałem w jakimś sklepie (chyba carrefour) tuńczyka wędzonego który był dokładnie tak zrobiony jak łosoś - bardzo smaczne, polecam jako odmiane :)

    ReplyDelete
  31. Bardzo ładna i apetyczna sałatka Poleczko, choć ja bym pominęła kapary(bo może jadłam te kwaśniejsze;))...mnie ostatnio bierze na sałatki, na przemian z muffinami...:))
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  32. Ech, taki ponury los naszych czasów, że wymaga się od nas wyrzutów sumienia za jedzenie niezdrowych albo kalorycznych rzeczy.
    :D raz na jakiś czas można. W końcu od tego się nie umiera.
    Chociaż ja fast foodu nie znoszę. Po prostu mi nie smakuje ;)
    Taką sałatkę bym wolała duuużo bardziej.

    ReplyDelete
  33. Eeeejjjj, Poleczko... :) A ta druga porcja to dla kogo? Mam nadzieję, że na mnie czeka? :D
    Co do wyrzutów sumienia...ekhemmm... też bym nie miała, gdybym tak wyglądała (zdjęcie widziałam). A ponieważ tak nie wyglądam, to...wyrzutów tez nie mam, bo one niczego nie zmienią. :D A w każdym razie w moim wypadku chyba niewiele... :D
    A sałatki takie lubię i już. :)

    ReplyDelete
  34. zgodnie z umową sprawdzone i zaliczone :)
    a sałatkę z chęcia bym zjadła ale bez kaparów, da się?

    ReplyDelete
  35. Poleczko, taka salatke to bym sobie mogla walnac bez 2 zdan - moje ulubione polaczenie pomidor-awokado-rzodkiewka to w koncu jest! Widze, ze mamy wspolne smaki, a takim lososiem tez nie pogardze :-)
    Swietne to Twoje stwirdzenie z nie odmawianiem sobie przyjemnosci i szczesliwoscia :D Give me five!
    :*

    ReplyDelete
  36. Życie jest zbyt krótkie na odmawianie sobie wszystkiego na co mamy ochotę...pewnie że jedzenie codziennie takich fast'ów to przesada, ale czasem...czemu nie?
    Sałatka w moim guscie, chociaż pózno - to bym zjadła...pozdrawiam

    ReplyDelete
  37. oj chyba za dlugo w domu nie bylem, bo tych talerzy nie kojarze :)
    Polowek

    ReplyDelete
  38. Kochani liczba komentarzy przerosła moje najśimielsze oczekiwania! Dziękuję Wam!


    Fiolunka nie ma czego się bać! Szpinak surowy jest naprawdę smaczny ;) A do łososia trzeba się przekonać :)

    Gospodarna narzeczona :) Przebij piątkę! :) Moj kanapka była nadzwyczaj smaczna :) A kurczak soczysty :D

    Szarlotku koniecznie:))

    Glimmer buźka! :)

    Agata popieram :) Są chrupkie właśnie takie jak frytki być powinny hihi :)

    Majka no wiesz bez avocado to już taka smaczna nie będzie :P Widzę że lubimy ten sam zestaw :D Mnie dzisiaj ciągnie do KFC bo mam pod domem :)))

    Tili no nie umiem się czasami powstrzymać i już :)) A ten Hot Dog z Ikea jest ochydny to fakt. Wolę pulpety z żurawiną :D

    Wiosenko daj znać czy sałatka smakowała :)))

    Leloopku ja to samo miałam z knyszą z wrocławskiego dworca PKP :) Niestety budki zlikwidowali jakiś czas temu i knysz tam nie dają :( Widzisz to dobrze myślałam z tym koperkiem! Dodam go sobie następnym razem :)

    Majanko :*

    Ptasia i bardzo mi się podoba to co piszesz! :))))) A niestety z tymi kaparami to nie pomogę :(

    Viri Cwaniaro :D Kapary muszą być i już! :P

    Cudawianki :)))))))))

    Edysia79 no bo ja poszłam ale nie mogłam spać :( Wiesz łosoś potrzebuje dodatków. Ja go samego też nie lubię jeść. I cieszę się z teledysku :D JA go sobie obejrzałam - niezłe ciacho ten Twój brat :D

    Miętówka22 :DDDD

    Ola no jeszcze nie do końca ale powoli wracam do formy! :))

    An-na :) Bo na hamburgery się tam nie chodzi :) Na legendarnego to i owszem! :D

    Kasiaaaa24 i dobrze :) Po co się na darmo głupstwami przejmować :D

    Asieja było :) Z ręką na sercu mogę to powiedzieć :) Smakowało mi jak nigdy predtem :D

    Grażynko :) Myślę że mój brzuch m to wybaczy :)

    Mad :)) Piątka!

    Ewa no spore ale byłam okropnie głodna po siłowni i zjadłam całą :) Drugą na drugi dzień na lunch w pracy :D

    Anoushka o widzisz :) Hot doga też mi się chce :) Ale z majonezem :)) Pewnie że się wymienimy! CHyba że coś pokręciłam i te moje kapary to takie w zalewie jak Twoje :P

    Gosi@ piękie dziękuję ;))

    Alicja Ty mnie nie namawiaj bo jeszcze zacznę pisać ;P

    Ania teraz mi się chce lodów Łobuzico :D

    Karolcia ach chipsy to też moja słabość :D A tutaj to podstawowy snack i składnik każdego lunchu :) No ale co za dużo to niezdrowo :D buźa :*

    Cookingman mniam! Ja bym z chęcia zaminiła łososia na taki tuńczyk! :)

    Ewena to możemy się wymienić :) Talerz sałatki za trzy muffiny :D

    Dziwnograju też tego nie rozumiem. Mnie na słowo dieta trzęsie jak nie wiem. Wszystkie te diety jak dla mnie można wrzucić do jednego wora i zutylizować :))

    Małgosiu druga na lunch była ;P Ale się podzielę następnym razem :) I promise! :D I z tym wyglądem to już nie przesadzajmy okay? :)))

    Agata dzięki Pani kamień z serca! :D

    Basiu Kochana :) Kolejny raz się przekonuję że lubimy te same smaki :) Piątka dla Ciebie! I buziak :)) :*

    Kass śwtęte słowa! :)

    Połówku były ale Ciebie takie gadżety mało interesują :P

    ReplyDelete
  39. O dojechałam do końca, ufff...
    To rekord komenatarzowy? :-)
    Ale do rzeczy! Sałatka - rewelacja. Super, jak dla mnie na wszytskie posiłki - uwielbiam.
    Sałatki są dla mnie dużym kompleksem ;-)... jak coś partolę to sałatkę właśnie. Więc dobre przepisy na wagę złota. Takie jak ten.
    :-)
    pozdrowionka
    M.

    ReplyDelete
  40. Taak,czasem warto zaszaleć.
    Ja naprzykład ostatnio - rzuciłam się na paczkę Ciniminis -no nie wiem co mi się stało,bo ja ich nigdy nie lubiłam.A tu proszę! ale.. również byłam szczęśliwa z tego mojego małego szaleństwa:P
    heh
    Pozdrawiam Cię serdecznie Poleczko.
    :*

    ReplyDelete
  41. Wygląda na to, że czegoś takiego szukałem. Mam ja w lodóweczce jeszcze sporo łososia wędzonego na zimno, prosto znad morza, i zastanawiałem się, co by tu... A tu to ;)

    ReplyDelete
  42. Moniko rekord! Obawiam się, że go nigdy już nie pobiję :)
    Wiesz ja partolę zawsze pierogi, to jeśli Tobie wychodzą to chętnie wymienię się za wiedzę sałatkową :))

    Olciaky ciniminis? Uwielbiam! :))) Jadłam wieki temu we Wrocławiu :) Ależ to dobre było!

    Antoni :) Witaj. Ośmieliłeś mnie i zaraz pędem ruszam do Ciebie :)

    Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło!

    polka

    ReplyDelete
  43. No i zrobiłem dzisiaj tę sałatkę. Trochę to trwało, bo na szpinak u mnie posucha. Dopiero taki duży dorwałem, młodego nigdzie nie ma. Dooobraaa! Nawet ze starym szpinakiem dooobraaa! Następnym razem dam więcej kaparów do winegreta. Mieszanka smaków - wyborna. No to przepisik fruu do segregatorka. "Zawszepolkowa sałatka łososiowa", tak na karteluchu ołówkiem nabazgrałem.

    ReplyDelete
  44. Widzialam! :)) Dzieki i ciesze sie ze smakowala :D

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)

UWAGA - wszystkie komentarze są moderowane.
Komentarze złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.