Sunday, 29 November 2009

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta...!




No i nie wytrzymałam! Nazwijcie to jak chcecie, ale to już chyba silne uzależnienie - żeby zrobić dzisiejszy wpis wieczorową porą, kupiłam dostęp do internetu. Dosłownie :) Ale to przecież ostatni dzień Korzennego Tygodnia Ptasi oraz Cytrusowego Weekendu Tatter. No i co, miałam przegapić? Nigdy w życiu! I tak mi za dużo blogowych zapaw uciekło sprzed nosa... Nie nie nie. Tym razem się nie dam :)

Czekając na wtorek w nadziei, że nasza sieć już będzie aktywna, zapraszam Was na pyszne ciasto oraz coś 'do popicia' tego ciasta. Można byc rzec zestaw obowiązkowy :)) A że Święta juz za pasem, oba przepisy są iście świąteczne oraz świąteczny jest również klimat zdjęć.

Uwielbiam to przedświątęczną gorączkę! To jedyny czas w roku, kiedy robienie zakupów to dla mnie ogromna przyjemność. Lubię 'nasze' miasto, bo jest przepięknie ozdobione. Lubię wystawy sklepów, bo są takie radosne. Świąteczna atmosfera jest dosłownie wszędzie! W głowie ułożyłam sobie całe menu swiąteczne, którego oczywiscie nie zrealizuję, bo święta spędzamy z rodziną w Polsce. Za to postanowiłam, że przez najbliższy miesiąc będę publikowała tylko i wyłącznie swiąteczne przepisy. Różne. Polskie, zagraniczne. Różne, różniste. Mam nadzieję, że i u Was pachnie już Świętami w całym domu :)

Dzis z wielką radoscią przyłączam się, trochę skromnie, do obu zabaw.

Zapraszam!

PS

Podsumowanie Orzechowego Tygodnia już niebawem - przepraszam za opóźnienie - sila wyższa...


Świąteczne ciasto makowe
Żródło: Przepis od Ani





Pierwszy raz na to ciasto natknęłam się u AMA i dwa dni temu molestowałam Anię mejlowo o przepis. To chyba najprostsze i najsmaczniejsze ciasto makowe na świecie. W internecie widziałam już wiele wersji tego przepisu, ale dla mnie TEN jest numerem jeden. Jak zwykle trochę utrudniłam sobie pieczenie i zrobiłam swoją masę makową. Uwierzcie mi lub nie jest sto razy lepsza niż kupna!

900g świątecznej masy makowej* (lub 1 puszka masy makowej Bakalland)
1/2 szklanki drobnego cukru do wypieków
8 jajek
8 łyżek bułki tartej
1 łyżeczka przyprawy korzennej**

Tortownica o średnicy 23cm wysmarowana masłem i wyłożona papierem do pieczenia

Piekarnik rozgrzewamy do 170st.C.
Jajka miksujemy z cukrem za pomocą miksera. Miskujemy dosyć krótko - tylko do połączenia składników i do pokazania się pierwszych pęcherzyków powietrza, tak by nie rozrzedzić na bardzo całej masy.
Dodajemy porcjami masę makową i miksujemy mikserem na wolnych obrotach.
Dodajemy bułkę tartą i przyprawę i całość mieszamy.
Wylewamy masę do tortownicy i pieczemy ok. 1 godzinę (aż do 'suchego patyczka').
Studzimy najpierw w formie, a później na kratce.





Świąteczna masa makowa
Źródło: Kuchnia Polska wyd. 'Ex libris'





2 szklanki maku
50g suszonych fig
50g suszonych daktyli
100g mieszanych orzechów
50g migdałów
150g rodzynków opłukanych i sparzonych gorącą wodą
3 łyżki miodu
2 opakowania cukru waniliowego
3 łyżki posiekanej skórki pomarańczowej
łyżka masła
zapach migdałowy do ciasta

Mak zalać gorącą wodą i gotować na małym ogniu do momentu, aż ziarenka maku dadzą się rozetrzeć w palcach.
Odcedzić, ostudzić i smielić dwa razy w maszynce z drobnym sitkiem lub porcjami zmielić za pomocą blendera (tzw. żyrafy).
Migdały sparzyć, obrać ze skórki i drobno pokroić.
Orzechy, figi i daktyle pokroić na małe kawałki.
W rondlu o grubym dnie rozpuścić łyżkę masła, dodać miód i wymieszać. Dodać zmielony mak, bakalie, rodzynki, cukier waniliowy, zapach migdałowy i skórkę pomarańczową.
Całość chwilę podsmażyć, cały czas delikatnie mieszając.
Sprobować i jeśli masa będzie za mało słodka dodać więcej miodu.

Z podanych proporcji wychodzi około 1300g masy.

** Przepis na moją wersję przyprawy korzennej podam niebawem





Grog jabłkowy (Warm apple toddy)
Źródło: Magazyn 'Olive', Listopad 2009





750ml soku jabłkowego
1.5 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
1.5 łyżeczki kulek ziela angielskiego
1 małe jabłko pokrojone w cienkie plastry
500ml jabłkowego cydru
80ml calvados (wytrwany winiak z jabłek)

Sok jabłkowy wraz z przyprawami umieszczamy w rondlu i podgrzewamy, aż do momentu wrzenia. Zestawiamy z palnika i odstawiamy na 15 minut.
Odcedzamy i przelewamy z powrotem do rondla. Podgrzewamy.
Na dno dzbanka wkładamy plastry jabłka, wlewamy gorący sok jabłkowy , cydr i calvados.
Podajemy natychmiast.
Można dodać odrobinę cynamonu.

Smacznego!



33 comments:

  1. i dobrze że kupiłaś ten dostęp bo te twoje makowe i nie tylko propozycje to mnie z nóg ścięły , cudne są wiesz?

    p.s jak brioszka?Moje ciasto jest strasznie geste , wstawiłam do lodówki niech rośnie

    ReplyDelete
  2. Wow Poleczko normalnie mi mowę odjęło! jaki cudowny klimat wprowadziłaś - jak ja kocham Święta!:) Twoje propozycję bardzo mi sie podobają - ale najbardziej ten świąteczny klimat:) Buziaczki :)

    ReplyDelete
  3. W takim razie juz wiem jakie ciasto bedzie nastepnym jakie wyjme z piekarnika! :L) Wyglada wspaniale poleczko! chociaz mi w glowie juz tylko prawdziwa strucla makowa, jakos bede musiala sobie umilic ten czas oczekiwania:)

    pozdrawiam cieplo:*

    ReplyDelete
  4. JAKIE ZDJĘCIA, JA....!!!!;))))))))
    Reszta jest milczeniem :*

    ReplyDelete
  5. Zdjęcia są... Przyznaj się, co Ty właściwie robisz, jak nie blogujesz: projektujesz i fotografujesz dla firm/czasopism wnętrzarskich czy dla gazetek dla smakoszy ;)?
    A cydr wygląda niebezpiecznie. Szczególnie dziś (wczoraj było sporo wina :)

    ReplyDelete
  6. Jak się cieszę, że dorwałaś się do sieci! Ciasto makowe mi przypasowało, bo została mi reszta masy i zastanawiałam się, co z nią zrobić - zrobię małą porcję . Masa przepyszna a napój bardzo kuszący. A zdjęcia... :)))

    ReplyDelete
  7. Witaj, malutka :) Fajnie, ze się odezwałaś w końcu! I już z grubej rury, totalnie świątecznie? Wow :)

    Uwielbiam mak, ale zawsze byłam ortodoksem - tylko makowiec. DO czasu... Rok temu, za namową babci, upiekłyśmy genialne ciasto makowe z kruszonką i wysiadłam... :)

    Całusy wielkie!

    ReplyDelete
  8. Poleczko kochana, jak u Ciebie pieknie, jak świątecznie! Cudownie!
    Kocham Święta, ubóstwiam je i zaczyna mnie ogarniac panika,ze z niczym nie zdążę.
    A u Ciebie tak pachnie swiętami,...mmmm :))

    ReplyDelete
  9. alez super zrobilas,ze kupilas ten dostep,bo fantastycznie Cie widziec,a do tego z taaaaaaaakimi pysznymi propozycjami w swiatecznym klimaciku :) super!!!!!mam nadzieje,ze klapnie z tym netem u Ciebie i bedziemy Cie na stale juz widziec :) :)
    Buzka*

    ReplyDelete
  10. Świąteczny klimat jak najbardziej usprawiedliwiony, w końcu grudzień już za pasem! Ciasto wygląda bombowo!

    ReplyDelete
  11. tak internet to powazne uzaleznienie, wiem cos na ten temat i bezskutecznie z tym walcze ;)
    z prawie identycznego przepisu jak na ciasto makowe robie od wielu lat tort makowy, z ta roznica, ze ubijam zoltka z cukrem na parze i dodaje piane z bialek, potem masa czekoladowo-kawowa mocno alkoholowa i odrobina konfitury z czarnych porzeczek i nic wiecej do szczescia nie trzeba :)
    i chyba nie bede zbyt oryginalna jak powiem, ze nie lubie Swiat i calego zwiazanego z tym zamieszania, najbardziej z okresu swiatezcno-noworocznego lubie 1 stycznia gdy wszystko to sie przewali i swiat na powrot "znormalnieje" na kolejnych 51 tygodni :)

    ReplyDelete
  12. no Poleczko, pieknie tu u Ciebie! ja jeszcze nieswiatecznie, bo u mnie odliczanie zaczyna sie wraz z Mikolajkami, czyli od 6 grudnia, wczesniej jest za wczesnie... ale u innych ogladam z checia :-)
    ciasto makowe zapisuje do sprobowania, ale raczej z kupna masa makowa, bo mi jakos blender nie chce zmiksowac maku, a maszynki nie posiadam. sle buziaczki :-)

    ReplyDelete
  13. Ciasto jak najbardziej dla mnie, bo makowce, nie wiedzieć czemu, jakoś mnie nie lubią...;) Ten soczek lekko wyskokowy też niczego sobie ;) Zastawiam się tylko czy po takim kieliszku nie dopadła by mnie zła migrena... Choć z drugiej strony... raz się żyje ;) Spróbuję na pewno :*

    ReplyDelete
  14. Ale piękne zdjęcia, aż mi się zachciało maku i bakalii.
    Znak, że to już naprawdę święta się zbliżają.
    O napoju wolę nie wspominać bo ja w pracy, a napiłabym się ;)

    ReplyDelete
  15. Piękne, przepiękne zdjęcia!
    I dziękuję za taki cudnie świąteczny post... u mnie ten nastrój na razie tak powoli, powoli wkraczał, ale pozwolę mu się już na dobre rozgościć :) Już jutro grudzień!

    ReplyDelete
  16. Och Apolonio! Twa internetowa determinacja powinna świecić przykładem dla innych blogowiczów ;))

    Ale świątecznie! Nawet tytuł skojarzył mi się ze świąteczną coca-colą ;)))

    Za makowca podziękuję (choć prezencję ma znakomitą) - bo nie lubię, ale ten tam niżej jabłkowy... Jestem pierwsza w kolejce po niego :)

    buziaki

    ReplyDelete
  17. Dobrze Poleczko, ze juz jestes :) Wrocilas ze swiata umarlych (czyt. odcietych od internetu) w wielkim stylu :)) Zdjecia przecudne, a te smakolyki..... pierwsza klasa!

    Pozdrawiam cieplutko.

    ReplyDelete
  18. Ależ u Ciebie świątecznie, a jak pachnie! To już święta...w każdym razie u Ciebie bardzo nastrojowo!
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  19. Zrobiłam to ciasto makowe, z ¼ porcji, bo tyle miałam masy. Pyszne wyszło i poczuliśmy juz trochę Święta :)))))

    ReplyDelete
  20. Jakie fantastyczne przepisy! O zdjęciach to nawet nie mówię.. :D

    ReplyDelete
  21. Jak u Ciebie pięknie i świątecznie. Ja jeszcze jeden dzień się powstrzymuję, ale jutro... U Ciebie czuc już ten nastrój.

    ReplyDelete
  22. Narobiłaś mi ochoty na makowca, Poleczko!!
    ;)))

    ReplyDelete
  23. Poleczko cudne świątevzne zdjęcia! Ja z makowych rzeczy, to tylko tort makowy robię. Ale to Twoje ciacho makowe warto wypróbować! Tym pysznym grogiem bym popiła kwadracik makowy, jak mówisz, że zestaw obowiązkowy, to nie mam wyjścia:)

    ReplyDelete
  24. Poleczko, a wiesz, że ja ostatnio takimakowy torcik jadłam na urodzinach mojej przybranej siostry :) Tylko takiego cydru nie było, a zapowiada się smakowicie :)

    Trzymam kciuki za szybkie pojawienie się netu :) Tęskno mi, ogromnie tęskno :***

    ReplyDelete
  25. Alcia jak wiesz brioszka mi nie wyszla bo z zupy zrobil sie kamien :) A internet juz mam hej hej!! :))))))

    Atinko dziekuje pieknie :* Ja juz nie moglam sie powstrzymac, tak bardzo sie nie moge doczekac!

    Ola dobra ale masz mi je pokazac i powiedziec czy Wam smakowalo :)))))

    Mafilka no wez :P Kochana jestes ;**

    Ptasia Ty jestes bardzo mila, ale niestety to na razie jest jedno z moich wielkich i niespelnionych marzen... Aczkolwiek bede robic wszystko zeby w koncu sie spelnilo :)))) Ja mam nadzieje ze te sporo wina to w styczniu tez sie poleje! :D

    Grazynka :* Ciasto jest genialne! Jak pierwszy raz je jadlam to nie wierzylam ze tak prosto sie je robi!

    Anulka Specu od Wuzetek :) No bede sie odzywac nareszcie czesciej a dzisiejszy wieczor zaczne od obowiazkowej rundki po Waszych blogach :)))) Poprosze przepis na makowca ;)))

    Majanko pachnie pachnie mam nadzieje ze w ten sposob minie mi szybciej czas oczekiwania na nie! :*

    Gosia mam mam od wczoraj! Wszystko sie aktualizowalo i na szczescie dzisiaj juz bede mogla swobodnie surfowac :)))))

    Agata no i taka odpowiedz mi sie podoba! :D

    Leloop ja walczylam i sie poddalam :) Nie bede wyystepowac przeciwko swojej naturze :))) A wiesz co? Ja bym, bardzo chetnie pozyczyla ten przepis na Twoje ciasto bo brzmi pysznie! Szczegolnie tem dzem z porzeczek... Mniam!
    Wiesz ja mam tak samo z wielkanoca. Nie lubie jej bo jest taka smutna i jakas taka umartwiona. A zimowe swieta kojarza mi sie tak.. radosnie! Pomimo tego ze nie lubie ubierac choinki ani lepic uszek :))) Sciskam Cie mocno :*

    Wianeczku Cyudny :) Czyli zaczynasz juz niedlugo! :))))) Przyznam ze blender mieli mak slabo, dlugo i brudzi wyszystko dookola :) Maszynke widzialam na amazon, i tak sobie mysle co lepsze - ona czy maszynka do lodow :))))
    :*

    Anoushko Kochana mysle ze 'soczek' przypadlby Tobie do gustu :) A makowca przywioze ze soba obiecuje! Kiedys :)))

    Lu w pracy nie wolno :P Chociaz jak tak teraz na niego patrze to tez mi sie chce :D
    Dziekuje :*

    Amarantko alez cala przyjemnosc po mojej stronie! :)) Grudzien juz dzisiaj swieta za pasem... :))) Nie ma na co czekac :)))

    Oczku :) To prosze teraz ladnie kontynuowac :)))) Ten jablkowy to mozemy zrobic w styczniu co Ty na to? :) Przywioze se soba calvados :D

    Majeczko tez sie ciesze. Czeka mnie dluuuga droga nadrabiania zaleglosci ale co tam! :)
    Sciskam Cie mocno :*

    Kass pachnie i jak smakuje! :)

    Grazynko :)))))))

    Moniko hihhih

    Lo nie rob nic wbrew sobie :)))))

    Gos piecz a recze ze sie nie zawiedziesz :)))

    Kasiac zestaw obowiazkowy jak w mordke strzelil! :) Bardzo sie ladnie nawzajem uzupelniaja :D
    :**

    Tili mysle ze ten napoj zrobimy i wypijemy wszystkie razem :) Bedzie co opijac co nie?? :*
    Net juz jest! Nareszcie bede mogla czesciej przesylac Wam buziaki :D

    ReplyDelete
  26. Och tak, tak, tak! Zgadzam się po trzykroć! :)

    ReplyDelete
  27. Przepisy piękne, a zdjęcia - cudo. :-)))

    ReplyDelete
  28. mm..
    co za klimat.
    Mak już mi pachnie(ciasto koniecznie! do zrobienia:))
    Ile makuu!:DD
    Oj jak ja lubię mak..
    dobra,dobra zamykam już swój dziób,bo za chwilę zupełnie odlecę.. a tu mata czeka !

    Ps: No nie mogę i jeszcze to dobre pićkU:P


    Buźka;**

    ReplyDelete
  29. Zemi dobra zakupie Calvados na lotnisku ;D

    Krokodylku :*

    Olciaky dobrao żeby nie było że do złego namawiam, ale to takie leciutkie bardzo jest :))))

    ReplyDelete
  30. A Pola jak Pola, albo milczy, albo wymiata dziesiecioma przepisamy powalajacymi na kolana!

    Strasznie podoba mi sie ten jablkow grog, juz namierzylam cydr w angielskim sklepie, ale obiecalam Tili ze nie kupie do stycznia, wiec czekam cierpliwie, ale w styczniu bedzie zima, to zrobie z przyjemnocia :-) ziele angilskie strasznie mi tam dobrze brzmi!

    Ty nie mow mi kochana, ze uzylabys gotowej masy do makowcow, nie mow, bo wtedy powiem, ze wcale nie Cie nie "wyczulam" :D

    Usciski!

    ReplyDelete
  31. jeżeli mam forme 20 cm jak długo piec ciasto?:> już niedługo zamierzam je zrobic ;)

    ReplyDelete
  32. jeśli mam forme 20 cm jak długo piec ciasto makowowe?:>

    ReplyDelete
  33. Anno piekłabym odrobinę dłużej. Ciasto będzie ciut wyższe i po godzinie może być niedopieczone. Zrób po godzinie próbę drewnianym patyczkiem - jeśli wyjmiesz patyczek (taki długi do szaszłyków jest najlepszy) i będzie oblepiony ciastem znaczy ze należy je dopiec przez następne 15-20 minut. Po tym czasie sprawdź je czystym patyczkiem. Powinno być gotowe :) Jeśli nie dopiecz jeszcze chwilkę.

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)
Komentarze są moderowane - złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.