
…lat minęło. Tak Kochani w
piątek miałam swoje mało święto. Dziękuję pięknie za życzenia tym, co pamiętali i chciało im się naskrobać parę linijek prosto od serca :*
Urodziny zawsze starałam się spędzić w domu z
Rodziną. Co roku udawało się dotrzeć tam na czas, niestety juz drugi raz z rzędu nie udało mi się dojechać (dolecieć) do Zamościa. Trochę mi smutno z tego powodu, bo urodziny powinno się spędzać z najbliższymi (Połówku dziękuję, że dojechałeś :*), ale w ramach rekompensaty postanowiłam upiec sobie tort. Prawdziwy, klasyczny, polski tort dla dorosłych :)
Przyznaję szczerze, że z lekką trwogą patrzę, jak coraz mniej ludzi piecze torty w domu, a pyszne, polskie torty wypierane są przez obce pokryte ohydną masą cukrową, lukrem plastycznym czy masą z pianek marshmallows. Wolę spędzić całą noc w kuchni piekąc i ozdabiając tort, niż karmić siebie czy bliskich okropnym sztucznym tworem. I co z tego, że tort upieczony w domu nie będzie miał wydrukowanego obrazka Kopciuszka czy Królewny Śnieżki? Będzie za to dużo zdrowszy, a Kopciuszka można kupić w postaci książki i razem z dzieckiem poczytać. Tak ja zostałam wychowana i tak będę starała się wychować swoje dzieci.
Do dzisiaj mam obraz
Mamy spędzającej w kuchni kolejne godziny nocne i ozdabiającej tort tak, by wyglądał jak najpiękniej. Mama uwielbia piec w nocy, kiedy wszyscy śpią, kiedy jest cicho i nikt nie kręci się po kuchni. Ja mam to chyba po Niej i kiedy jestem wypoczęta i wyspana uwielbiam piec w nocy chleb, bułki czy ciasta. W tle cicho gra muzyka, tak by nikogo nie obudzić i nie przełamywać ciszy nocnej bo cisza jest bardzo uspokajająca. I uwierzcie lub nie najładniejsze chleby wychodzą mi nocą :) Wtedy ładnie rosną i ładnie dają się nacinać. Wszystko można robić powoli i bez pośpiechu, że zaraz trzeba gdzieś wyjśc, albo co gorsza, wpadną do nas niezapowiedziani goście. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku – przeczytajcie post
Agnieszki, a będziecie wiedzieć o czym mówię ;)
Jak już wspomniałam klasyczny tort to dla mnie numer jeden. Nie zamienię go nigdy w życiu na kupne torty z cukierni. I chociaż wiem, że jest to ogromny pochłaniacz czasu i jeśli ktoś pracuje, ma rodzinę i dzieci, to ciężko się zmobilizować, gorąco Was namawiam, żebyście kiedyś spróbowali upiec taki tort. Zawsze wychodzi. Nie ma szans, żeby się nie udał. Ważna sprawa – biszkopty pieczemy dzień wcześniej i zostawiamy na noc bez przykrycia, żeby lekko obeschły – będą sie lepiej kroić i nasączać.
W roli urodzinowego ciasta w pracy wspaniale sprawdziło się ciasto, które zaproponowała
Kasia w ramach
Weekendowej Cukierni #9. Wszystkim smakowało, a koledzy z pracy zgodnie okrzyknęli go mianem
Ginger Cake :)
Kasiu dziękuję za super przepis – ciasto świetnie się spisało! By lepiej zniosło podróż z domu do pracy upiekłam je w małej keksówce i tak jak
Małgosia kawałki brzoskwiń posypałam cukrem i zapiekłam w cieście. Pycha!
PS
Dzisiaj powinien dojść do mnie mój wymarzony, wyczekany, cudowny prezent urodzinowy.
Dziękuję Połówku :*
Tort polskiBiszkopt jasny6 dużych jaj (XL) lub 8 mniejszych (M)
1 szkl cukru
1 i ¼ szkl mąki pszennej
¼ szkl mąki ziemniaczanej
szczypta proszku do pieczenia (dosłownie na czubku łyżeczki)
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 st.C.
Mąki i proszek do pieczenia mieszamy w misce.
Jajka ubijamy z cukrem do białości mikserem na najwyższych obrotach. Nie oszukujemy – masa ma conajmniej potroić objętość, być biała i na jej powierzchni mają ukazać się liczne pęcherzyki powietrza.
Do ubitej masy jajecznej dodajemy partiami wymieszane z proszkiem do pieczenia mąki i łyżką delikatnie(!) mieszamy całość, sięgając dna miski.
Tortownicę o średnicy 26cm (lub więcej) smarujemy masłem, spód wykładamy krążkiem papieru do pieczenia i wylewamy do niej masę mączno-jajeczną. Wkładamy do piekarnika i pieczemy 45 minut.
I teraz uwaga – nie chodzimy koło piekarnika i co najważniejsze NIE ZAGLĄDAMY do biszkoptu. Zostawmy go w spokoju, a urośnie wysoki i puszysty.
Piekarnik wyłączamy i zostawiamy biszkopt w środku. Gdy wysygnie wyjmujemy i dostudzamy na kratce.
Biszkopt ciemny6 dużych jaj (XL) lub 8 mniejszych (M)
1 szkl cukru
1 szkl mąki pszennej
¼ szklanki mąki ziemniaczanej
¼ szkl ciemnego kakao najwyższej jakości
szczypta proszku do pieczenia (dosłownie na czubku łyżeczki)
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 st.C
Kako, obie mąki i proszek do pieczenia mieszamy w misce.
Jajka ubijamy z cukrem do białości mikserem na najwyższych obrotach.
Do ubitej masy jajecznej dodajemy partiami wymieszane z proszkiem do pieczenia mąki i łyżką delikatnie(!) mieszamy całość, sięgając dna miski.
Tortownicę o średnicy 26cm (lub więcej) smarujemy masłem, spód wykładamy krążkiem papieru do pieczenia i wylewamy do niej masę mączno-jajeczną. Wkładamy do piekarnika i pieczemy 45 minut.
Piekarnik wyłączamy i zostawiamy biszkopt w środku. Gdy wysygnie wyjmujemy i dostudzamy na kratce.
Masa jasna1 kostka miękkiego masła (niesolonego)
3 żółtka
½ szkl cukru pudru
2-3 łyżki wódki
Zółtka ubijamy z cukrem pudrem do białości.
Oddzielnie ubijamy miękkie masło, aż będzie białe i puszyste.
Do ubitego masła dodajemy partiami ubite żółtka z cukrem pudrem i całość miksujemy na najmniejszych obrotach miksera.
Na koncu dodajemy wódkę i mieszamy.
Masa ciemna1 kostka miękkiego masła
3 żółtka
½ szkl cukru pudru
3 łyżki ciemnego kakao najwyższej jakości
2 łyżki wody
2-3 łyżki wódki
Zółtka ubijamy z cukrem pudrem do białości.
Oddzielnie ubijamy miękkie masło, aż będzie białe i puszyste.
W małym rondlu mieszany kakao z wodą na papkę, rondel umieszczamy nad drugim z gotującą sie wodą i gotujemy na parze, aż masa będzie gładka i lśniąca (ok. 10 minut)
Do ubitego masła dodajemy partiami ubite żółtka z cukrem pudrem i całość miksujemy na najmniejszych obrotach miksera.
Na koncu dodajemy wystudzoną masę kakaową, wódkę i mieszamy.
DżemSłoiczek kwaśnego dżemu (najlepiej z mirabelek)
Do nasączania biszkotówszklanka mocnego, posłodzonego naparu z herbaty
3 łyżki wódki
Napar z herbaty mieszamy w wódką i schładzamy.
Do ozdobysiekane orzechy
dowolne ozdoby (w granicach rozsądku)
Każdy biszkopt przekrajamy na dwa krążki.
Bierzemy pierwszy krążek, układamy na paterze przecięciem do góry i nasączamy herbatą z wódka. Smarujemy dżemem i przykrywamy kolejnym krążkiem (przecięciem do góry).
Kolejny krążek nasączamy i smarujemy masą.
Układamy na nim kolejny krążek przecięciem do góry.
Postępujemy tak samo z kolejnym krążkiem.
Ostatni krążek nasączamy i układamy przecięciem do dołu.
Wszystkie krążki lekko dociskamy.
Ja przełożyłam tort masą jasną, ale można wykorzystac obie masy w dowolnej konfiguracji.
Wierzch i boki tortu smarujemy masą ciemną i dowolnie ozdabiamy.
Ja posypalam boki siekanymi orzechami, a na górę wykorzystałam resztę mas.
Tort wstawiamy na noc do lodówki, wtedy wszystkie smaki nabiorą charakteru, a biszkopty nie bedą suche.
Mi wyszedł tort-gigant, bo moja największa tortownica ma średnicę 23 cm :)
Ciasto brzoskwiniowe z kandyzowanym imbiremforma ø 23 cm, szklanka = 250 ml
1 szkl mąki
szczypta soli
½ łyżeczki sody oczyszczonej
½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sproszkowanego imbiru
½ łyżeczki cynamonu
¼ szkl. miękkiego masła (daję 60 g)
1 łyżeczka otartej skórki z cytryny
¾ szkl drobnego cukru do wypieków (ważne, żeby był drobny!!!)
1 jajko
1 żółtko
¾ szkl zmiksowanych świeżych brzoskwiń (1-2 owoce w zależności od wielkości)
2 łyżki drobno pokrojonego kandyzowanego imbiru

Piekarnik nastawić na 175°C. Formę wysmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki oprószyć mąką.
Wymieszać w misce mąkę, sól, sodę, proszek do pieczenia, sproszkowany imbir i cynamon. Odłożyć na bok.
Brzoskwinie sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i zmiksować na puree.
W następnej misce bardzo dokładnie rozetrzeć masło ze skórką cytrynową (do białości). Stopniowo wsypywać cukier i miksować aż masa będzie biała i puszysta. Dodać jajko, dobrze zmiksować. Dodać żółtko i znów zmiksować. Teraz zmniejszyć obroty na najwolniejsze (lub w ogóle odłożyć mikser i wziąć łyżkę - jak ja to robię). Połowę mieszanki mącznej przesiać do masy maślano - jajecznej i wymieszać delikatnie tylko do momentu połączenia się składników. Wlać puree brzoskwiniowe i wmieszać je w masę. Teraz dodać drugą połowę mąki i kandyzowany imbir i znów delikatnie wymieszać, aby składniki tylko się połączyły.
Ciasto przełożyć do formy, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 35 min.
Wyjąć, ostudzić przez 10 min i wyjąć z formy. Przygotować macerowane brzoskwinie i/lub bitą śmietanę.
Podawać w jednym z wariantów podanych w notce powyżej.
Macerowane brzoskwinie(autorka nie podaje proporcji - poniżej proponuję sprawdzone przeze mnie proporcje)
1 duża brzoskwinia
sok z pół cytryny
1 łyżeczka cukru pudru
Brzoskwinię sparzyć wrzątkiem i obrać ze skóry. Pokroić na ósemki i jeszcze na pół (lub mniejsze, jak ktoś woli). Cukier wsypać do miseczki, zalać sokiem z cytryny, wymieszać. Dołożyć pokrojone brzoskwinie i całość wymieszać. Gotowe!
Smacznego!