Tuesday, 23 March 2010

Bo rzecz tkwi w burakach...


Nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy odrobina inwencji twórczej, cieniutka książeczka z przepisami z roku 2002 i na talerzu pojawia się prawdziwa dama. Dostojna, aromatyczna ćwikła. 
Wydawałoby się, że zrobienie ćwikły to nic trudnego - kilka ugotowanych buraków, chrzan, trochę soli i gotowe. Ale bardzo łatwo zrobić ćwikłę bez smaku. Wystarczy dodać zwietrzały chrzan ze słoiczka, rozgotować buraki czy zbyt mało soku z cytryny.
W mojej rodzinie ćwikła to nieodłączny element wielkanocnego stołu. Przygotowywana parę dni  wcześniej przez Mamę,  stała w dużych słoikach na drzwiczkach od lodówki. 
Nie za ostra, nie za kwaśna, taka w sam raz. 
Pyszna. 
Często Mama musiała przeganiać nas z kuchni, bo z widelcami czaiłyśmy się na największy słoik. 
Fajne czasy...
Niestety od trzech lat nie spędzamy z Połówkiem wielkanocy w Polsce, więc za każdym razem staram się by odrobinę świątecznej atmosfery zagościło w ten czas w naszym mieszkaniu. 
Rok temu prezentowałam już tutaj klasyczną ćwikłę. Była smaczna. Ta, którą przygotowała w tym roku na spróbowanie jest o niebo lepsza. 
Warto znaleźć swój ulubiony smak ćwikły. Ja nie lubię, gdy jest zbyt ostra czy kwaśna, ale warto doprawić ją wg własnego smaku. Lepiej zacząć od dodania małej ilości chrzanu i przypraw, próbować i w razie potrzeby dodać więcej lub mniej któregoś ze składników. Pieczone buraki nadają fantastyczny aromat, zapach i smak. To zupełnie inne doznanie kulinarne niż buraki gotowane. Trzeba pamiętać, by upiec je w folii aluminiowej, by zachować ich soczystość i aromat. Ćwikła z tego przepisu podbije niejedno serce, a nutka winno-goździkowa sprawi, że na Waszym wielkanocnym stole zagości powiew świeżości i nowości. Zdecydowanie odradzam dodawanie kwasku cytrynowego i zwykłego, stołowego octy, który moim zdaniem psuje cały smak ćwikły.Za to można dodać odrobinę zmielonego kminku.

Ćwikła wykwintna
Na podstawie 'Wielkanocne przyjęcie',  dodatku do Poradnika Domowego z roku 2002

1 kg buraków
3 łyżki utartego chrzanu (lub dobrej jakości chrzanu ze słoiczka)
2 winne jabłka
pół kieliszka czerwonego, wytrawnego wina (60ml)
cytryna
kilka goździków
cukier
sól
świeżo mielony pieprz

Buraki umyć, osuszyć, owinąć w folię aluminiową i upiec.
Z cytryny wycisnąć sok.
Wystudzone buraki obrać i zetrzeć na tarce do jarzyn o małych oczkach.
Na tych samych oczkach zetrzeć obrane jabłka.
Buraki wymieszać z jabłkami i chrzanem.
Do wina dodać goździki, przelać do małego rondla o grubym dnie i zagotować. Zmniejszyć płomień i gotować na maleńkim ogniu, aż wino zmniejszy objętość o połowę. Odcedzić i lekko ostudzić.
Do buraków z jabłkiem i chrzanem dodać wino, sok z cytryny i doprawić do smaku.
Wstawić na minimum 2 godziny do lodówki.

Smacznego!






46 comments:

  1. Wykwintna zaiste.
    Może namówię Mamę, żeby zrobiła:)
    Pierwsze zdjęcie takie tajemniczo-mroczne:)

    ReplyDelete
  2. Wierze Ci na slowo Poleczko - cwikla z dodatkiem jablek i wina z pewnoscia jest pyszna :) Takiej jeszcze nie probowalam :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  3. Oooo tak. Cwikla rzadzi! Od paru lat tez robie z pieczonych burakow. Mistrzostwo swiata. :)

    ReplyDelete
  4. Z jabłkiem i winem? PIECZONE buraki? Takiej jeszcze nie jadłam... mam jednak wspomnienie ćwikły u jednej z babć - cu-do-wny smak... Też można było wyjadać łyżką. Niestety już teraz nieodgadniony...
    Polko, pozdrawiam najcieplej:)

    ReplyDelete
  5. To musi być pyszne!

    W mojej rodzinie specjalistką od ćwikły jest moja mama... nawet teraz mam gdzieś w ukryciu jeszcze jeden słoik maminej ćwikły :)

    I tradycyjnie - nad zdjęciami zachwyt...!

    miłego dnia :)

    ReplyDelete
  6. Hej! Swietna ta Twoja cwikla! I o wiele lepsza jest z pieczonymi burakami, pieczone buraki to kwintesencja buraczanego smaku. Niech zyje pieczony burak.
    Ja robie cwikle sporadycznie. Za to w miare czesto buraczki na cieplo podobnie jak Ty tzn z korzeniami i dodatkiem wina. Niestety cos ostatnio burakow u mnie nie maja, ostal mi sie ino jeden:) Milego dnia

    ReplyDelete
  7. Może mój gust nie jest specjalnie "trendy", ale buraki to moje ulubione warzywa! Podane jako ćwikła- także.

    ReplyDelete
  8. Delie wykwintnie smakuje :) Jejku w weekend zjedliśmy cały słok! :)

    Beatko :) Dużo uśmiechu Kochana! :*

    Karolina ja to bym chciała tą sałatkę z pieczonych buraków zrobić kurczę. No i Twój barszcz mi się podoba :)

    Ewelajna noooooo :) Wiesz jaka pyszna?? :) Ściskam mocno :*
    Amarantka hihih to tak jak u mnie :) Mamy są najlepsze! :D Uściski :*

    Magdaleno witaj! O tak ja żałuję że dopiero niedawno ten smak odkryłam. Pieczone buraki są taaakie inne niz te gotowane. O niebo lepsze! :) Uściski i dużo dużo ciepła :)

    Agata to w takim razie mój jest w ogóle do bani bo ja lubię jeszcze pietruchę i selera :D

    ReplyDelete
  9. Ja do swojej dodaje troche octu balsamicznego :) Musze zrobic na swieta!

    ReplyDelete
  10. Wielbimy ćwikłę rodzinnie.
    U nas w domu tylko własnej roboty.
    Kiedyś od Babci Zosi, dziś od Mojej Mamy.
    Twoja wygląda pięknie i tradycyjnie.
    A ja strasznie buraczkowa ostatnio, właśnie skończyliśmy barszcz ukraiński :)
    Buziak
    M.

    ReplyDelete
  11. Moja mama tez zawsze robi cwikle na swieta. I ja podobnie jak Ty juz kilka lat nie bylam na Wielkanoc w domu (tak sie jakos sklada, ze wyjezdzamy przewaznie na Boze Narodzenie chociaz zdecydowanie to Wielkanoc lubie bardziej). Najbardziej lubie cwikle taka swiezo przyrzadzona, chociaz na nastepny dzien kiedy juz sie "przegryzie" jest o niebo lepsza :) I koniecznie musi byc ostra :))

    Zapisuje te wykwintna wersje :) Moze w przyszlosci wejdzie do mojego menu :))

    ReplyDelete
  12. Pola, poczynię wyznanie - kocham buraki :) Muszę taką ćwikłę zrobić, może nie na święta, bo pewnie będzie tradycyjna, ale czy ćwikła może być tylko na święta? Będzie po :-) Ale masz rację, łatwo ćwikłę zepsuć, najlepsza to taka ze świeżego chrzanu, ale czemu on taki ostry? :D Zawsze podziwiam Dziadka za zacięcie do tarcia tego trochę wrednego warzywa.. :)

    ReplyDelete
  13. POleczko, dziękuję za ten przepis! Moim domowym amatorom ćwikły na pewno będzie smakowała :)

    ReplyDelete
  14. Zdecydowanie i moje serce by podbiła.
    Uwielbiam buraki.
    A szczególnie ćwikłę.

    Ściskam! :)

    ReplyDelete
  15. Bardzo mi się ta ćwikła podoba - świetny pomysł z dodaniem czerwonego wina!

    ReplyDelete
  16. Co Wy dziś tymi burakami mnie atakujecie, co? Takiej chęcie na nie nabrałem, że jutro koniecznie coś buraczkowego przygotować muszę :-))
    Zapraszam Cię do udziału w konkursie - szczegóły na moim blogu.
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  17. Jak byłam dzieckiem, to ćwikła była nieodłącznym elementem wielkanocnego stołu, ale później jakoś zaprzestaliśmy jej produkcji i już dawno nie jadłam. Koniecznie muszę na nowo wprowadzić ten zwyczaj, bo ćwikła do świątecznej szynki pasuje idealnie!

    ReplyDelete
  18. Aaaaa! Polcia!
    Toż ćwikła moim NAJ dodatkiem jest, do wszelakich serów (żadnych wędlin!), nawet łyżeczką potrafię wyjadać:))

    Muszę pobiec jutro po buraki!
    I ładnie poprosić Mamę o zrobienie mi tych pyszności:))

    ReplyDelete
  19. Ja bym powiedziała, że rzecz tkwi nie w burakach, a w rękach, które je przygotowały... :)

    ReplyDelete
  20. Muszę sobie taką ćwikłę przygotować, ale tak mi narobiłaś apetytu na buraczki, Polko, że muszę i ja szybko pomyśleć o jakiejś buraczanej sałatce...

    ReplyDelete
  21. Osobiście nie przepadam za ćwikłą, ale jeśli jest na prawdę dobra to jestem w stanie się skusić :)
    Twoja wygląda bardzo smacznie a więc kto wie, może i mnie by posmakowała.

    W pierwsze chwili pomyślałam, że z buraczków robiłaś barszcz i od razu mi smak na niego przyszedł :D

    ReplyDelete
  22. Ja bardzo lubie buraczki, ale takich jeszcze nie jadlam.
    Zdjecia piekne jak zawsze.

    ReplyDelete
  23. Za burakami przepadam. Zawsze piekę więcej, świadoma faktu, że zjem połowę podczas obierania. Podoba mi się ten dodatek wina i goździków. Muszę koniecznie wypróbować. Bardzo lubię te wielkanocne przygotowania, robienie chrzanu, ćwikły, bab, mazurków, paschy, pasztetów... Już niedługo.

    ReplyDelete
  24. buraki w każdej postaci :)
    oprócz buraków uwielbiam również śliwki w occie, jak się zje śliwki to zostaje słodka, korzenno-kwaśna zalewa. tej wlasnie zalewy używam do doprawiania buraków :)
    coraz trudniej dostać jednak dobry chrzan :/
    masz racje, pieczone buraki to je ono :)

    ReplyDelete
  25. Pieczone powiadasz. No OK :)
    Cmokas :*

    ReplyDelete
  26. Dobra ćwikła, nie jest zła...pysznie wygląda! Pozdrawiam wiosennie!

    ReplyDelete
  27. Baaardzo lubię ćwikłę! Jaka soczysta ona u Ciebie...mmmm ,pyszności:)
    Pozdrówki!:)

    ReplyDelete
  28. No tak, zwiewne danko, niby nic, a wcale bo nie, bo błyskotliwe. Kiedy się czyta, wino jest takie oczywiste, ale weź, człowieku, sam wykombinuj. Zresztą, niby po co, przecież jest Polka. ;) Ty tu, Polka, siedź i knuj! :D

    ReplyDelete
  29. Bardzo kusząca propozyja :) Takiej jeszcze nie próbowałam i już sobie notuję , bo co jak co, ale Wielkanoc z pewnością zyska na tej buraczanej wykwintności:) Miłego dnia !

    ReplyDelete
  30. Polko, bardzo świątecznie tutaj ostatnio ;) W tym roku chciałabym przywieźć na święta coś od siebie i właśnie pomyślałam, że taka ćwikła byłaby doskonała! Nie wiem tylko, czy potrafię zrobić TAKĄ ćwikłę?

    ReplyDelete
  31. Na pewno dobre, skoro w alkoholem! :)
    Pzdr

    ReplyDelete
  32. Wspaniałe zdjęcia, powtarzam się, ale one mają atmosferę, której jakoś na swoich wykrzesać nie umiem. Są takie jakby polskie, bliskie duszy. Tak je odbieram...
    Stwiedzenie, że łatwo można zrobić ćwikłę bez smaku jest super i super trafne! Nie cierpię potraw, w których trzeba doszukiwać się smaku...Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  33. O, widzisz, a ja się właśnie do ćwikły przymierzałam. Dziękuję za przepis :)

    ReplyDelete
  34. Kochana E.
    uwielbiam ćwikłę, uwielbiam buraki. bardzo. bardzo. bardzo.

    wiesz Kochana, że najlepszą na świecie ćwikłę robi Babcia mego Marito? :)
    palce lizać!

    a buraki są genialne w smaku. zwłaszcza pieczone w piekarniku lub ognisku.
    :)

    tęskniąca Peggy

    ReplyDelete
  35. najlepszą cwikłę robi Dziadek
    od zawsze, odkąd pamiętam
    buraczków jest mało, głównie dla koloru, chrzanu dużo
    i co roku to samo.. "w tym roku słaby chrzan", ale na szczęście już nauczyłam się w to nie wierzyc

    lubię Twoje przepisy
    bardzo

    ReplyDelete
  36. Bo ja po prostu uwielbiam buraki.
    I nic więcej nie powiem.
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  37. Nie wyobrazam sobie wielkanocy bez cwikly!
    Przyznam, ze naprawde ciekawy przepis :)

    ReplyDelete
  38. mniam mniam:) uwielbiam cwikle! uwielbiam buraki, tyle roznych rzeczy mozna z nich przygotowac. Poleczko, narobilas mi na nie smaka, ide do sklepu, kupie buraki i tez zrobie, jeszczew dzis, a co!:)

    sciskam;*

    ReplyDelete
  39. niesamowite, że można zrobić tak ładne zdjecia burakom i niefotogenicznej ćwikle :)

    ReplyDelete
  40. Anoushko o! Wiesz mam na stanie figowy z Modeny. Będe znowu robić, to dodam kilka kropel :) Dzięki za pomysł o Pani :*

    Monik czuję, że wpasowałabym się w Twoją rodzinę idealnie :)))) Musi być włanej roboty. Może troszkę pracy z nią jest, ale nic nie zastąpi smaku domowej ćwikły. Dziękuję Kochana :* I dam się zaprosić na barszcz :))))

    Majka u mnie jest właśnie tak samo. W zimowe święta jest więcej wolnego no i można je podzielić po równo dla dwóch Mam :) Wielkanoć zdecydowanie trwa za krótko :( I ja ją wolę. Spróbuj kiedyś zrobić z tego przepisu jest naprawdę smaczna. Bardzo smaczna :)

    Moniko :D Pewnie że nie musi! Moja była przed :) W ogóle uwielbiam ćwikłę o każdej porze roku, chociaż właśnie na wielkanoc smakuje najlepiej :) Ja chrzan ścierałam tylko raz – morze łez wylałam :) Teraz mi trochę łatwiej bo kupuję taki w słoiczku – znalazłam naprawdę dobrej jakości, angielski, pyszyny!

    Grażynko proszę :) Mam nadzieję hihi :)

    Zaytoon :) Zatem poddaj się temu uczuciu :)

    Quinoamatorko bardzo mnie to cieszy :)

    Kuba oj od razu atakujemy :))))) No bo co zorbić skoro one takie smaczne som? :D

    Kasiac oj tak. Ja ją nawet lubię bardziej niż sos chrzanowy :)

    Goś beeeeeee :) Hihi no ja też ale ja od razu łapię za łyżkę :D Nie lubię się rozdrabniać :D

    Małgoś dziękuję Miła Panienko :)

    An-no i ja mam ochotę na sałatkę. Myślę o jakiejś z kozim serem...

    Fiolunka :) Myślę, że na tą byś się skusiła :) Barszcz będzie, ale po świętach :D

    Karolka proponuję zrobić ćwikłę :)

    Lo :) I teraz to już wiem to też :) Musiałam się bardzo powstrzymywać, żeby połowy nie zjeść przed starciem :) A wielkanoc przyjdzie szybciej niż myślimy :)

    Leloop i tu się zgadzam z Panią w każdym slowie :) Ale Ty masz wspaniałe pomysły! Jej wiesz co to jest genialne. Muszę zrobić śliwki w occie, tylko tu węgierek nie ma. Nie wiem czy tez duże angielskie też będą smaczne?

    Mafilka powiadam :D

    Kass :)

    Majanko :* I ja pozdrawia!

    Antoni dziękuję! Jest mi bardzo miło. Bardzo!

    Szarlotek :))))) Ja ją będę robić znowu tuż przed wielkanocą :)

    Ewo a tak jakoś mi się udzielił nastrój :) Jestem pewna, że zrobisz jeszcze lepszą!

    Studencie :))))))

    Alicjo Ty na swoich pięknych zdjęciach masz swoją własną. Bardzo ją lubię. Bardzo. Dziękuję, dużo dla mnie znaczą Twoje słowa :*

    Pinosku :) Proooooszę!

    Kochana K. :) Teraz już wiem, czemu Twą Żoną zostałam :) Lubimy te same smaki :)
    Karolu a może się uda kiedyś razem, całą BEKA upiec buraki w ognisku co? Fajno by było!
    :*
    Tęskniąca Polka

    Asiejko Kochana :* Chciałabym tej Dziadkowej spróbować wierzę że jest wspaniała!
    Dużo słońca, Dużo!
    Piękne masz to zdjęcie :)

    Olciaky :D

    Magoldie i ja też nie :) Mam nadzieję, że się skusisz :)

    Ola zrobiłaś? :)

    Nino nie wiem kto się teraz bardziej czerwieni ja czy ćwikła :)

    ReplyDelete
  41. mam podobny problem :/ dlatego posadziłam sobie drzewa wegierkowe, niestety muszę walczyć o śliwki ze srokami, które wstają grubo wcześniej niż ja :? w sklepie bywają w sezonie ale są pieruńsko drogie i storturowane transportem a śliwki muszą być twarde.
    poproś rodzinę w Polsce, żeby Ci zrobiła i podesłała :) z innymi śliwkami zawsze możesz spróbować, proponuje również gruszki.
    ja mam gorzej, we Francji rosną tylko gotowane buraki ;)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  42. Ćwikła z chrzanem - taka, że aż pali! Mmmm! o tak! :)))

    ReplyDelete
  43. Ha bo Ty masz ogrod! Ktorego Ci bardzo zazdroszcze... Tyle na ile widzialam go na zdjeciach jest piekny! Pojade do Mamy niedlugo to sie najem sliwek i gruszek bo robi pyszne :))

    Oczku :D

    ReplyDelete
  44. Żurek zjadłaś, ćwikłę zrobiłaś, mazurki gotowe? na tych Wyspach chyba Wielkanoc macie wcześniej!
    a u mnie tylko żyto rośnie i żur zakiszony..
    ech...dobrze, że całkowitym przypadkiem dziś upiekłam z chlebem buraki! przepis biorę w ciemno!

    ReplyDelete
  45. Karolka ano mamy :))) A teraz bedzie blogie lenistwo i nicnierobstwo :D

    ReplyDelete
  46. Poleczko, muszę Ci się przyznać... na święta zrobiłam Twoją ćwikłę i wyszła pyszna! (nigdy wcześniej nie porywałam się na takie szaleństwo :) ) Nic dodać, nic ująć. Będzie moją ulubioną i będę ją robić nałogowo!
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!

    a oto owa ona:
    http://mojogrodek.blogspot.com/2010/04/ale-pasztet.html

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)

UWAGA - wszystkie komentarze są moderowane.
Komentarze złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.