'(...)Czas na truskawki! - pomyślała. Jak pomyślała, tak zrobiła i w zeszły weekend przeżyła prawdziwe truskawkowe szaleństwo. Sok z soczystych owoców, ściekał jej po palcach, a na białej bluzce pojawiło się kilka małych czerwonych plam. Pierwszych kilkanaście opłukała i zjadła prosto z durszlaka. Kolejne przeznaczyła na tartę, jeszcze inne na orzeźwiający napój.
'Na dzisiaj dość' - powiedziała, ale zaplanowała zakup kolejnych w sobotę na targu u Łukasza.
Wiele razy zastanawiała się, co właściwie truskawki mają w sobie, że z utęsknieniem czeka na nie przez cały rok? Zapach, smak czy ten soczysty kolor czerwieni, który przyciąga wzrok i któremu trudno się oprzeć?
Napój wyszedł pyszny - przeplatały się w nim najróżniejsze aromaty i wspaniale chłodził rozgrzane ciało. Przepis na tartę zapisała w kajecie uśmiechając się do siebie pod nosem - zamiana mąki pszennej na miałką semolinę był strzałem w dziesiątkę! Tak samo jak zmniejszenie ilości cukru - migdałowa masa i tak była wystarczająco słodka. Skończyła pisać przepis, dopiła ostatni łyk wina, zgasiła nocną lampkę i pozwoliła by ogarnął ją błogi sen...'
Udanego piątku Wam życzę! Już prawie sobota...
Migdałowa tarta z truskawkami
Spód tarty
300g miałkiej semoliny
szczypta soli
50g drobnego cukru
100g mielonych migdałów
180g zimnego masła
2 jajka
4 krople esencji migdałowej
Semolinę przesiać z solą do miski.
Dodać cukier i migdały, wymieszać i dodać zimne masło pokrojone na kawałki.
Wetrzeć masło w mąkę, aż do powstania dużych okruchów.
Jajka lekko ubić z esencją migdałową i dodać do suchych składników.
Szybko zagnieść ciasto, zlepić w kulę, owinąć folią spożywczą i schować do lodówki na minimum 40 minut.
Po tym czasie ciasto cienko rozwałkować, wyłożyć nim formę do tarty i ponownie schować do lodówki na 40 minut.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180C (termoobieg 160, gaz 4), wyłożoną ciastem formę przykryć kawałkiem papieru do pieczenia, obciążyć ceramicznymi groszkami i piec przez 15 minut.
Zdjąć groszki, papier i dopiekać kolejne 5 minut, aż ciasto będzie złoto-brązowe.
Wystudzić.
Nadzienie tarty
350g niesolonego masła
150g cukru
350g mielonych migdałów
4 duże jajka
Masło ubijamy z cukrem na puszystą masę (tak jak na masę do tortów).
Dodajemy mielone migdały i miksujemy.
Dodajemy po jednym jajku i miksujemy na gładką masę.
Masę przekładamy do upieczonego spodu i pieczemy przez 35 minut w piekarniku nagrzanym do 160C (termoobieg 140, gaz 3).
Studzimy na kratce.
Wierzch tarty
1kg dojrzałych truskawek
cukier puder
opcjonalnie kilka kropli ulubionego alkoholu
Truskawki kroimy wzdłuż na ćwiartki (jeśli używamy alkoholu to przekładamy je do miski i delikatnie mieszamy z alkoholem).
Układamy je na wierzchu wystudzonej tarty i posypujemy cukrem pudrem.
Orzeźwiający napój truskawkowy z wódką waniliową
500g dojrzałych truskawek
1 źdźbło trawy cytrynowej
ok 50g syropu cukrowego (przygotowanego jak tutaj)
200ml wódki waniliowej Absolut (lub dowolnej wódki)
500-700ml schłodzonej wody mineralnej niegazowanej
sok z 3 cytryn
sok z 1 limonki
listki świeżej mięty
W blenderze miksujemy truskawki i trawę cytrynową na gładkie puree.
W dużym dzbanku mieszamy wódkę, syrop cukrowy, wodę mineralną, sok z cytryn i limonki.
Dodajemy truskawkowe puree, świeżą miętę i kostki lodu.
Podajemy natychmiast.
Smacznego!

PS
Jeśli zostanie nam ciasto ze spodu do tarty, możemy upiec z niego małe 'semolinowe' ciasteczka - pyszne!









oj piątek dobrze się zaczyna :):)
ReplyDeletePiekna tarta !
ReplyDeleteChętnie bym skosztwała tego napoju. Pyszne zdjęcia, że nie wiem no!:))
Pozdrawiam Poleczko:)
same zdjęcia są już tak apetyczne, ze zrobiłam się głodna...a post napisany przecudnie:) lubię tutaj zaglądać: odpręża mnie to:)) pozdrawiam ciepło
ReplyDeletejola
Poleczko, te tarteletki sa boskie. Zamarzyly mi sie takie pysznosci do popoludniowej kawy... Nie mam jednak za bardzo czasu na pieczenie wiec pozwolisz, ze sie poczestuje? :) A do tego poprosze szklaneczke tego pieknego truskawkowego napoju :)
ReplyDeleteJeśli ona przy winku takie cuda czyni to ja nie wiem co będzie jak łyknie rumu albo tequili.
ReplyDeleteTen alkoholowy napój truskawkowy to jest to czego szukałem.
Ale ja jakieś słabe winko chyba pije i mi tak nie wychodzi jak jej...
pozdrawiam
Oszałamiające,przepiękne zdjęcia - jak zwykle zresztą!!!Piękne,smakowite pomysły,mmmmm.A wpis jak zwykle intrygujący.Pozdrawiam Magda z Gniezna
ReplyDeleteŚliczne mini tarty. Zresztą u Ciebie wszystko jest śliczne i apetyczne :)
ReplyDeleteJakby co, to będę wieczorem, tu też internet mają ;)
Ale cuda, POla :) PIękne to zdjecie jajek na jakiejś fajowej starej desce :) A tę tartę muszę zrobić!
ReplyDeleteCałusy!
Oj, ta tarta boska, już podziwiałam u innych ! Może się skuszę i zrobię ?
ReplyDeleteA napój bardzo pomysłowy !
Również życzę udanego weekendu ! Ja będę miałam bardzo udany, bo jadę na spotkanie ze znajomymi ze studiów. No i wakacje się zaczynają !!!
Świetne te zdjęcia, szczególnie te pierwsze. A ten orzeźwiający napój to ja poproszę;)
ReplyDeleteBrak słów po prostu...
ReplyDeleteTe zdjęcia i tarta wyglądają perfekcyjnie!!
widzę, że to napój z rodzaju - dla dorosłych; podoba mi się :)
ReplyDeletePolus, Kochana, jak u Ciebie pieknie ten piątek się zaczyna... Już miałam dac spokój truskawkom, ale przez Ciebie chyba polecę po jeszcze - najlepiej i tak smakują niesione do domu(wiezione) i podjadane prosto z kobiałki.
ReplyDeleteNo, uroczo...!!!
Ach..
ReplyDeleteale orzeźwiająco i słodko tu dzisiaj.
Pyszności Moja Polciu:*
Prawdziwe szaleństwo! Pięknie.
ReplyDeleteZostałam zaczarowana.;)
ReplyDeletePoleczko! Very śliczne te Twoje very berry truskawkowe tartinki:) Ja moje very berry strawberry wpakuję dziś w sernik, ale gdyby nie to, że je już zmiksowałam, zmieniłabym plan na tartinki....
ReplyDeletePozdrawiam piątkowo, choć w duszy sobotnio:)
Już piątek, już wakacje, już prawie wyjazd... Cudownie!
ReplyDeleteMiło popatrzeć na te Twoje pyszności; póki co niedostępne dla mnie. Ale bez wątpienia pyszne. I bez wątpienia do wypróbowania; w przyszłości. ;)
Uściski! ;**
Mniam, migdały w kruchych wypiekach to ostatnio moja miłość.
ReplyDeleteAle póki co oddałam się drożdżowemu szaleństwu:)
No i jak zwykle przepiękne zdjęcia, aż się chce zanurzyć rękę i uszczknąć kawałek.
Miłego weekendu :)
hmmm a ja się zastanawiam co zrobić z pełną szafką domowego żubrówkowego spirytusu i balkonem pełnym mięty... chyba poeksperymentuję, tylko jak mi za smaczne wyjdzie to poproszę o jakiś przepis na remedium na kaca!
ReplyDeletea tarta oczywiście grzechu warta!
Ty tam takie pyszności konsumujesz, a ja tu prace studentów sprawdzam. Sprawdzam i sprawdzam, i zajadam się truskawkowym dżemem i z przerażeniem myślę sobie, że nie zdążę z tą tartą...
ReplyDeleteA Twoja aż się prosi, żeby ja zjeść :)
Pozdrawiam
To jest dopiero piątek :) Wspaniały! Ja chyba zrobię sobie taką sobotę;D
ReplyDeleteSzczerze zazdroszczę :)*
Wszystko fajne, ale co ja ci tam będę pisać... ;) Ty mi powiedz GDZIE kupiłas TAKIE tartaletki??? bo ja mam takie beznadziejne.... ;((
ReplyDelete:*
Jej, Pola, jak Ty to robisz, ogonek od truskawki, rozsypana mąka, łyżeczki, foremeczki, cuda i wszystko jest idealnie pięknie, na swoim miejscu - toż u mnie to by był jeden wielki chaos na zdjęciach :D
ReplyDeleteMiłego piątku :))):*
P.S. A przepisy ekstra, aż nie wiem który mi się bardziej podoba, może jeszcze zrobię coś z tymi truskawkami, choć czekam już niecierpliwie na jagody :)
Cuda cudenka:)
ReplyDeleteto ja chcę te ciasteczka, choć kilka daj daj proszę
ReplyDeleteA ja się spodziewałam truskawek według jakiegoś przepisu Mary Berry :D Ale wiesz, wcale nie jestem zawiedziona ;) To ja poproszę zawartość szklaneczki:) Ależ Ty umiesz te zdjęcia robić...
ReplyDeletenie uda mi sie zrobic, oj nie uda, tej tarty! mialam na nia Polonio wielka ochote, ale u nas truskawek juz nie ma, a jak sa to glowa boli od ceny! nic to, powzdycham sobie do Twoich fotencji! :-)
ReplyDeleteOj Polko, Ty to zawsze mi smaka narobisz....
ReplyDeleteTego napoju to bym z litr Ci zabrała :D
a mi podobają się te ciasteczka :) aż mam ochotę sięgnąć po jedno :)
ReplyDeleteja poproszę o szklaneczkę tego orzeźwiającego napoju!
ReplyDeleteGorąco się zrobiło nagle :)
Zdjęcia debeściarkie !
O rany! Wszystko ładne, nie wiadomo,co podziwiać najpierw! Ale ciastko bym zjadła. Tylko chleb mam dziś na stanie, więc chyba pora udać się do kuchni.
ReplyDeleteMiłego weekendu!
Polcia, a niech ma dobry weekend i odpoczywa spokojnie, ale Ty mi prosze nie odbieraj piatkowego wieczoru, bede sie awanturowac, piatek wieczor to dobra rzecz :-)
ReplyDeleteTo sie wydalo do czego "poszedl" ten Absolut :) A ja to truskawki najbardziej lubie ze smietana, niekt mi nie chce tarty upiec :D
Zastanawiams ie i nie moge wymyslic ktory to stol jest na zdjeciach...
Milego Polu :*
Boże, zdjęcia... Jakie piękne! Już nawet nie mogę się zachwycać połączeniem: migdały i truskawki, bo te fotki przyćmiły wszystko! :)
ReplyDeletevery berry truskawki a tu...jajka?:)
ReplyDeleteNabrałam się ale spokojnie doczytałam i do-oglądałam do końca i były truskawki, było ich mnóstwo, a kusiły że ach!
Bajeczne zdjęcia! Żeby choć raz takie jedno mi wyszło....
Pozdrowienia z Lublina:)
O rety! Fantastyczne zdjęcia... (jak zwykle)... A tą tartą to mnie po prostu dobiłaś, bo mam okrutną chęć na tartę właśnie i już miałam upiec dziś (wprawdzie nie z truskawkami, tylko mrożonymi wiśniami), ale jednak poddałam się i idę spać... :)
ReplyDeleteech... ślinka cieknie... Miłego weekendu!:)
Urocza tarta :) Jak równiutko truskawki na niej leżą :)
ReplyDeleteVery merry berry!
ReplyDeleteBardzo apetyczne i inspirujace, ale w ten weekend pozostane przy delektowaniu sie nieprzetworzonymi. Sama zebralam w niedalekim gospodarstwie 'pick your own'. Sa tak swieze, pachnace i pelne soku, ze byloby ich szkoda na przetwory.
ReplyDeleteZdjecie bohaterek (zainspirowane Twoja kompozycja) na moim blogu.
Czary Mary :)
ReplyDeleteCuda Kochana.
Ciastko obłędne.
Idealne.
Może na okładkę książeczki Twojej ;)
Buziak
M.
koleżaneczko te tarty już widziałam ,ale te z procentami truskawy fajne ,a ta butla super , wie Pani?
ReplyDeleteNie wiem od czego zacząć. Zdjęcia są CUDOWNE, PIĘKNE, DOSKONAŁE, REWELACYJNE....A taka tarta to dla mnie idealne ciasto na lato. Łączy w sobie wszystko co lubię. Zabieram przepis i nie zwlekam z pieczeniem.
ReplyDeletepiękne zdjęcia! tarta pyszna, jeszcze wspominam jej smaki
ReplyDeletepozdrawiam ciepło :-)
pozwolilam sobie na mala przerobke twojego koktajlu i tak oto roztarlam miete z simple syrup i z sokiem z limonki, a zamiast wodki dodalam bacardi dragon berry i tak oto uzyskalam przepyszne strwaberry mojito :)
ReplyDeleteoj pracowicie się truskawkami zajmowałaś! :) buziaki!
ReplyDeletePolko, wszystkie zdjęcia piękne, ale zdjęcie jaj mnie zauroczyło. Nie wiem dlaczego, ale jest doskonałe. Najlepsze zdjęcie jajek, jakie kiedykolwiek widziałam ;) Nigdy bym nie pomyślała, że pewnego dnia wpadnę w zachwyt nad jajkami ;))) Tartę truskawkową uwielbiam, ale rzadko jadam naprawdę dobrą. Z sentymentem wspominam tą, którą kiedyś jadałam we francuskiej cukierni / kawiarni. Smak młodości ;) Twoja wygląda równie pysznie!
ReplyDeleteTa tarta mnie kusi niemożliwie:)
ReplyDeleteTarta z migdałowym spodem od dawna za mną chodzi...
ReplyDeleteAle ten alkoholowy truskawkowy napój to bardzo mi pasuje.Oj bardzo!
Mnie też ogarnął błogi nastrój (i to nawet bez pomocy tak ładnie nazwanego "orzeźwiającego napoju") po przeczytaniu Twojej opowieści, chociaż nie zdążyłam zrobić tarty. Wygląda pięknie, a ja na pociechę mogę poskubać truskawki, które jakimś cudem zapodziały się w lodówce.
ReplyDeletemniam cudownie wyglądają! Pyszności:) A wiesz tez sobie takie upiekłam;)
ReplyDeleteBuziaczki:**
Mnie to się ten napój orzeźwiający podoba, ale kawałek tarty też bym zjadła:)
ReplyDeleteWłaśnie zrobiłam tą tartę. Śniła mi się po nocach, przez Twoje piękne zdjęcia :) Pozdrawiam!
ReplyDeleteUlcik i to już kolejny! :)
ReplyDeleteMajanko chcesz ten czy może taki z sokiem z kwiatów bzu i alkoholem? :D
Jolanta dziękuję! Zastanawiałam się, jak taka forma pisania się przyjmie i muszę powiedzieć, ze coraz bardziej mi się ona podoba :) Cieszę się, że lubisz mnie czytać!
Majka śmiało :) Obyś zostawiła po jednej dla mnie i Dawida ;))))
Bareya hi hi ja też nie wiem i zastanawiam się, czy lepiej nie byłoby jej powstrzymać zanim zacznie eksperymentować :) Co o tym myślisz??? Tobie wychodzi DUŻO lepiej!
Magdo dziękuję! Bardzo dziękuję! :)
Edytka a co to się stało, że Ty jesteś dla mnie taka miła?? :D Ja nie mam jak być wieczorem, bo ktoś mi komputer kradnie….
Aniu to krzesło jest :) Jestem gapa i dopiero niedawno zauważyłam, że ono ma takie ładne sęki :) Sęki???? Nie wiem czy to są sęki w sumie :D
Grazynko no ja myślę co? Kiedy ostatni raz przyłączyłaś się co WC hę?? :) Mam nadziję że spotkanie było udane! :) Wakacje, piękna pogoda to jest LATO!
Delie dziękuję :) I częstuj się dowoli!
A.grey :) :*
Nina zdecydowanie :D
Ewelinko Kochana wiesz już następny i ja nawet nie wiem, kiedy to tak szybko minęło!! Powiedz mi czemu ten czas tak szybko leci??
:*
Olciaky :*
Hankaskakanka krótkie, ale prawdziwe to prawda :)
Panna Malwinna :D Potrzebujesz księcia żeby Cię odczarował!
Anno-Mario (rany jak oficjalnie!) very bardzo dziękuję :) Sernik mi się marzy, ale poczekam na smaczniejsze owoce bo truskawki są jakieś takie… wyjątkowo słabe w tym roku :(
Zaytoon jaki wyjazd? Ja nic nie wiem gdzieś mnie zabierasz? :D Ściskam Kochana!
Lu drożdżowe najlepsze! Ale jak nie mam czasu (a bez czasu dobre drożdżowe się nie uda) to wtedy ciach ciach i jest kruche :)
:*
Karola oj koniecznie! Na kaca cos wymyślimy :) O to się nie martw :D Czekam w takim razie na przepis!
Usagi oj to nie zazdroszczę chyba że lubisz :) Nie martw się jak nie zdążysz to zawsze możesz ją zrobić po terminie! Chyba że truskawki znikną :(
Szarlotek ;D Ja już się nie mogę jutra doczekać!
Mafilka w TK Maxxx :))))))) I niestety od tamtej pory ich nie widziałam ani razu :(
ReplyDeleteMonika sama się sobie dziwię :) W moim życiu panuje jeden wielki chaos to przynajmniej staram się jakiś ład i porządek na zdjęcia przerzucić :) A wiesz że ja na jagody też już czekam? Chociaż wiem, ze te co tu są to nie są takie polskie czernice. No ale trudno tak sobie wybrałam miejsce więc teraz nie mam co narzekać :)
:*
Konsti :)
Aga-aa a bierz se ile chcesz przecież wiesz że możesz ;*
Quinoamatorka :D Nawet sprawdziliśmy kto zacz ta Pani Mary Berry :D
:*
Cudawianku nie martw się. Ja kupiłam truskawki razy dwa i więcej nie kupię bo drogie i niesmaczne :(
:*
Ewa ups :D
Paula:D Częstuj się do woli :)
Kikki ja bym powiedziała że upalnie nawet trzeba się chłodzić :)
Liska w tam nie ma co podziwiać trzeba się częstować :)
Basiu piątek nie jest zły ja nawet lubię bo wiem że mam dwa dni wolnego przed sobą :D Ale jestem zawsze tak zmęczona, że chyba nawet nie umiem się nim cieszyć wiesz?
Basia przyjedzicie to ja Wam upiekę co? I nawet drożdżowe :D
Na zdjęciach jest krzesło :D Zgadnij które :P
Mania179 dziękuję! Jej chyba się czerwienię :)
Lavande to taka zagadka :D Żart-zagadka :) Ewa wiesz co? Ty nie możesz powiedzieć złego słowa o swoich zdjęciach! :)
Violiśka wyście się zmówili :D Chcecie żebym spłonęła z rumieńców :D
Ania (NaMiotle) :D Szarlotek ma ładniejszą :D
Nobleva :D
Pick-your-own dziękuję :D Jeszcze raz dziękuję za info o farmie!
Monia :* Nawet nie wiem JAK bardzo się CIESZĘ że jesteś! Ale pamiętaj, że obiecałaś kupić :P
Alcia :** Ale fajnie mieć taką siostrę :)
Lo wow ja nie wiem co odpowiedzieć… Tak dużo jeszcze bym się chciała nauczyć! Teraz mam motywację. Wasze komentarze są motywacją. Dzękuję ;*
Justyna :D
Ewik MNIAM!!!!!!!!!! :)
Gwiazdko bo czasem jak mnie najdzie ochota… :D
Ewo dziękuję :) Coś w tym jest, że praktyka mistrza czyni wiesz? Tzn nie żebym siebie nazywała mistrzem, bo mi daleko do tego, ale jak sobie porównuję swoją wiedzę z tą , którą miałam dwa lata temu to niebo a ziemia :)
ReplyDeleteCiesze się, że zaglądasz tu do mnie wiesz? :
Piegowata i co skusiła? :D
Amber powiem tylko że to się świetnie razem komponuje :D
KaroLina ciesze się, że to się dobrze czyta :*
Atinko widziałam śliczna!
Ewena się częstuje Pani :)
A.grey piękna jest! :)
Polko !
ReplyDeleteBrak mi slow...
Wszystko jest przecudowne...
Fantastyczne zdjecia, piekny opis, smakowite propozycje!
Na Twoim blogu zawsze jest pieknie, tak jakby lato nigdy sie nie konczylo :)
Usciski !!!
Jakos z krzeslem nie moge sie domyslic :-)
ReplyDeleteA pamietaj Polcia, ze Teraz Twoja kolej na przyjazd - mozesz mi drozdowe upiec u mnie :D
Strasznie podoba mi się przepis na koktajl!
ReplyDeleteJak tylko zjem moje lassi to spróbuję.
Tylko nie mam trawy cytrynowej, ale myślę, żę da się obejść jakoś..
Magoldie otworzyłaś jakiś magiczny worek z komplementami przyznaj się :D
ReplyDeleteDziękuję Kochana!!!!! :*
Basiu a pewnie i żeby nie było uderzę je i z 200 razy żeby mieć pewność że będzie smaczne :D
Atrio pewnie że można! :) Wiesz to taki luksusowy dodatek który tutaj w Anglii jest na wyciągnięcie ręki, ale i bez niego napój będzie niebo w gębie!
:)
Pozdrawiam Was ciepło!