Monday, 20 September 2010

MIESZAJ I SMAŻ!


Mała przerwa w konkursach, słodkościach i narzekaniu na brak czasu. W niczym mi to narzekanie nie pomoże, a i chęci mi od tego nie przybędzie. Gdybym cały czas miała Was karmić konkursami i podsumowaniami niechybnie umarlibyście z głodu. Albo z nudów. Sama nie wiem co byłoby gorsze. Zupełnie nie wiem o czym dzisiaj napisać - wczoraj zrobiłam dokładnie N I C, jestem przeziębiona, dzisiaj zrobiłam trochę mniejsze n i c. Hura.
Ale dzisiaj zrobiłam kilka zdjęć - Zosiu deski na zdjęciach wychodzą pięknie że ho ho!
No to się dzisiaj sprytnie wykręcę - mam zaległą zabawę w temacie co lubię. I dobrze. Gdybym miała pisać, czego nie lubię odpowiedź byłaby jedna - miasta na literę L.
Do zabawy zostałam zaproszona przez Zieleninę, Hanię, Quinoamatorkę, Grażynkę, Ewelosę, Pinkcake, Noblevę, Lo, Tili, Emmę i Oliwkę (bardzo Wam dziękuję!), więc żeby czymś zapełnić stronę piszę. Niech się Wam przeczyta!

Lubię swój mały świat, w którym panuje ład, cisza i spokój (chociaż coś tak czuję, że nadchodzi czas zmian)
Lubię czekoladki Maltesers (w zasadzie to jedyne jakie jem)
Lubię zapach świeżo parzonej kawy (świeżo zmielonej)
Lubię wstawać wcześnie rano (bo wtedy cała reszta śpi i mam swój upragniony spokój oraz nikt mi nie zajmuje łazienki, kiedy ja jej potrzebuję)
Lubię popołudniowe drzemki
Lubię fonię (muzyka musi być wszędzie, musi mnie otaczać i przenikać)
Lubię kozy i kozi nabiał (szczególnie kozie sery i masło)
Lubię Sharleen Spiteri bo jest piękna, ma piękny głos i wspaniały szkocki akcent (jeśli w przyszłym życiu dane mi będzie być człowiekiem to bardzo pragnę być Szkotką)
Lubię siłownię (ale musi to być wyciskający łzy trening)
Lubię się nudzić

A jeśli chodzi o jedzenie, to bardzo lubię smażone warzywa z patelni w wersji z lub bez mięsa. Ostatnio częściej ta potrawa gości u nas w wersji dla mięsożerców, ale jeśli ktoś mięsa nie je zupełnie może je pominąć albo użyć wędzonego tofu, osuszonego na papierowym ręczniku. To danie wyjdzie każdemu, jest proste w wykonaniu i szybkie. Pewnie nie wygrałoby w konkursie na danie tajskie, bo wymieszałam tu przyprawę chińską ze składnikami nie-chińskimi, ale właściwie kto powiedział, że mieszać smaków nie wolno? Wolno tym bardziej, że produkt końcowy jest smaczny. Trzy drobne wskazówki:

  • potrawy NIE solimy (lub dosalamy według gustu dopiero na końcu), ponieważ marynata jest sama w sobie słona i bardzo łatwo można przesolić cały obiad
  • wołowinę kroimy w poprzek włókien, inaczej będzie twarda i niejadalna
  • wołowinę kroimy na cienkie kawałki i smażymy krótko bo j/w (jeśli jednak mięso stwardnieje, lepiej potroić ilość marynaty, przełożyć ją wraz z mięsem do naczynia w którym robimy gulasz i udusić całość jak... gulasz (około 2.5 godziny)


Warzywa i wołowina z patelni z tajskim makaronem ryżowym
Przepis własny

Porcja dla 4 osób

2 czubate łyżeczki chińskiej przyprawy 5 smaków*
1 łyżka mąki ziemniaczanej
500g chudej wołowiny (rump steak), pokrojonej w poprzek włókien na cienkie paski

Sos

6 łyżek sosu sojowego Tamari
9 łyżek sosu sojowego ciemnego
1 łyżka sosu z ostryg
2 łyżki octu ryżowego Mirin
2 łyżki miodu (użyłam eukaliptusowego)
2 łyżki ciepłej wody
duży kawałek korzenia imbiru
2 duże ząbki czosnku (idealnie świeżego), przeciśniętego przez praskę
2 łyżki soku z cytryny

Ponadto

4 łyżki oleju do smażenia
2 łyżki oleju z prażonych ziaren sezamu (toasted sesame oil)
2 szalotki, pokrojone w piórka
1 mała ostra papryczka chilli, drobno pokrojona
400g zielonej fasolki szparagowej
4 kolby kukurydzy
1 opakowanie tajskiego makaronu ryżowego

Mąkę mieszamy z przyprawą 5 smaków i delikatnie oprószamy nią mięso. Odstawiamy na pół godziny.
Makaron zalewamy wrzącą wodą i zostawiamy na 15 minut. Odcedzamy.
Kolby kukurydzy gotujemy w osolonej wodzie przez 10 minut. Wyjmujemy z wody, odcedzamy i ostrym nożem ścinamy ziarna kukurydzy pionowo w dół zaczynając od góry kolby. 
Fasolkę blanszujemy we wrzącej wodzie przez 5 minut. Odcedzamy.
W kubku mieszamy składniki sosu i dokładnie mieszamy.
W woku rozgrzewamy olej (aż zacznie dymić) i dodajemy szalotki.
Smażymy chwilę i dodajemy chilli i wołowinę.
Smażymy 4 minuty, często mieszając.
Dodajemy kawałki fasolki i ziarna kukurydzy, mieszamy.
Dodajemy marynatę, dokładnie mieszamy i smażymy nie dłużej niż 1 minutę.
Podajemy z ugotowanym makaronem i kawałkami limonki lub cytryny.

Smacznego!

47 comments:

  1. Takie dania, to ja bardzo chętnie! Aromatycznie i smacznie.

    Pierwsze zdjęcie podoba mi się przeogromnie!

    I tak tylko na koniec skromnie chciałam, że ja też Cię zapraszałam, Ewelinko, do zabawy w "10". :)

    Uściski! :*

    ReplyDelete
  2. Pola, cudo! Jest tak późno, a ja jestem strrrrrasznie głodna... No i to okno - rewelacyjna sceneria!

    A skąd masz taki cudny talerz? :)

    ReplyDelete
  3. Hmm, wolowina z kukurydza - biore!

    Poli, Maltesers Ty mi nawet nie mow, tydzien temu zjadlam cala XXL paczke na kolacje i, i... przez pol roku chyba na nie nie popatrze, choc uwielbiam :))

    Jak najwiecej punktu 10 Ci zycze :))

    ReplyDelete
  4. Wołowinę to ja bardzo, bardzo, Ewelinuś....
    I Maltesers do tego.... To znaczy po tym...;)
    Punkt 9 na piąteczkę:) Ale ja tę siłownię to wiesz, po drugiej stronie..., ale wszystkie pozostałe formy to po jednej i drugiej(stronie oczywiście)
    Dobrych snów...:*

    ReplyDelete
  5. Polko droga, o tej godzinie NIE WOLNO publikować TAKICH postów! Zgłodniałam ;) W dodatku serwujesz przepis na moje ulubione tajskie smaki. I te zdjęcia. Pierwsze zachwyca wszystkim. Kadrem. Miejscem (okna jak marzenie!). Kolorami. Czarodziejka ;)
    Dziękuję za ten przepis! I za ucztę dla oka ;)

    ReplyDelete
  6. Takie nudzenie się to jest coś (choć mi się rzadko zdarza..) :)

    Pola, podziwiam za sos - z takiej ilości składników udałoby mi się zrobić zapewne coś idealnie bez smaku - a Twój na 100% jest pycha!

    A wiesz co, niedawno spróbowałam wreszcie koziego masła - pyyycha!

    Uściski ślę :)))

    ReplyDelete
  7. O taki obiadek ktoś dla mnie niesie;) Pyszności :) Wygląda cudownie , a ja bardzo lubię takie jedzenie:)

    ReplyDelete
  8. O,jakie pysznosci i tak ładnie podane. Chetnie skosztuję takiego obiadku:)
    Pozdrawiam Cię Poleczko:)

    ReplyDelete
  9. O,jakie pysznosci i tak ładnie podane. Chetnie skosztuję takiego obiadku:)
    Pozdrawiam Cię Poleczko:)

    ReplyDelete
  10. danie jak z najlepszej restauracji!!!
    pieknie sie prezentuje i pewnie smakuje pysznie:)

    ReplyDelete
  11. Pierwsze zdjęcie piękne!
    Gotowe danie tyz pikne ;)

    Będę czekać dziś wieczorem wiesz gdzie...

    ReplyDelete
  12. Pięknie Pola :)) dobry pomysł na romantyczna kolacje we dwoje...

    ReplyDelete
  13. Rzeczywiście piękna decha;)

    ReplyDelete
  14. jak miło się dowiedziec, co jest Twoją ulubioną dziesiątką ;]
    przeczytałam ją z przyjemnością.
    pierwsze zdjęcie jest niesamowite. potrawa-nieziemska. znów czarujesz, znów tworzysz wspaniałości ;] jak zwykle!
    myślę, że sorriso ma rację - świetna propozycja na kolację, taką przy świecach, z wazonem róż czerwonych pośrodku stołu... ;]

    ReplyDelete
  15. a ja nienawidzę nudzić się (; przecież to nudne ((;
    i łączę się w przeziębieniowym bólu.

    buźka.

    ReplyDelete
  16. To pierwsze zdjęcie jak z makaronowej bajki. Świetne.

    ReplyDelete
  17. Świetne zdjecia makaronu i kukurydzy. :-) Super!!! :-))

    ReplyDelete
  18. Ależ obiad, mięsno-męski i aromatycznie-damski!

    Przepiękny biały talerz!

    ReplyDelete
  19. Chętnie wybrałabym się do Ciebie na degustację , Poleczko ! :)

    ReplyDelete
  20. Ja też lubię wstać przed wszystkimi :)
    I świadomość, że jestem w Polsce i nie muszę wracać TAM.
    Jest różnie, czasem rzeczywistość mnie przeraża ale jestem u siebie.

    Buziaki :*

    ReplyDelete
  21. Doskonałe też chyba do pudełeczka by było, prawda Poleczko? Smaki same dobre i same kuszące :)

    Dobrze widzieć, że żyjesz tak smacznie :*

    ReplyDelete
  22. Rozczuliłaś mnie tym "Lubię kozy". Ja też.
    :)

    ReplyDelete
  23. Z muzyką mam tak samo :)
    Chńskie danie z niechińskich składników bardzo apetyczne :)

    ReplyDelete
  24. Piękny przepis nie ma co mówić. Ciekawe połączenia smakowe - czyli coś co bardzo lubię. Ale tym miodem eukaliptusowym to mnie po prostu zabiłaś.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  25. Trochę nam się tego typu dania przejadły, niestety, ale przeważnie robiłam je z egg noodles, teraz sobie robię sałatki z makaronu ryżowego. Piękne zdjęcia, jak zawsze zresztą, więc nie ma co się w tej sprawie nawet odzywać.

    ReplyDelete
  26. o Polencjo wiele nas łączy jak widzę... i drzenki i nudzenie się czasami a zapach mielonej kawy mogliby sprzedawać w małych flakonikach... miałabym taki bez przerwy przy sobie :)

    ReplyDelete
  27. Poranne wstawanie to jest to. Najlepiej z radiem w tle... Lubimy podobne rzeczy, Polko. :-)

    Zdjęcie kukurydzy - miód na moje serce, ukojenie dla oczu i umysłu... :-)

    ReplyDelete
  28. Odpisuję jestem na 10tym komentarzu :)

    ReplyDelete
  29. Te ranne wstawanie i popołudniowe drzemki. Jakie to jest mi bliskie. Wołowina i kukurydza - biorę.

    ReplyDelete
  30. Oliwko bardzo Cię przepraszam już naprawiłam swój błąd :* Wybaczysz mi? Bardzo ładnie proszę ;)
    Aniu ja ostatnio też jestem głodna nocą :) Zła Pola, zła :) To okno to jedyne miejsce w mieszkaniu które lubię. Poza tym nie znoszę go w ogóle :(
    Całusy :*
    Talerz mam ze sklepu w dzielnicy Hammersmith :P
    Kasiu :)
    Basiu a bierz se :) Dla Łukasza też możesz – akuraty wychodzi porcja dla 4 osób :D Basiu a u Was też są te czeko? Rany boskie ja chyba jestem od nich uzależniona! Kupiłam w Sainsbury’s pudełko (tak tak prawie 400g) i zjedliśmy w 2 wieczory :D

    Ewelinko posiadanie tego samego imienia do czegoś zobowiązuje :) Wołowina to jedno z niewielu rodzaju mięs które jadam. Ewelinko ja Cię proszę zmobilizuj mnie bo moja siłownia ostatnio kuleje :(

    Ewo jeśli kogoś ma skręcać z głodu to ja się zgadzam publikować nie będę :) Nie wiem dlaczego ale lubię pisać wieczorami jak jest cicho i nikt mi nie zawraca głowy… A najbardziej lubię pisać w nocy jak już wszyscy śpią. Dziękuję za ciepłe słowa w kierunku zdjęć ja lubię Twoje i są dla mnie niedoścignionym wzorem!
    Ściskam ciepło :*

    Monika teraz jak tak myślę to nie wiem czy nie pomyliłam nudzenia się z lenistwem :)
    Wiesz co ten sos im ma więcej składników tym jest lepszy – osobiście odradzam sos rybny bo śmierdzi i szybko się psuje (dlatego zdecydowanie wolę ten z ostryg). Masło kozie można ponoć w M&S kupić w Polsce prawda to? :) Widziałam u Ciebie coś dobrego jutro się dopiszę :)

    Atinko i my również:) Prosto szybko i na temat !

    Majanko a Wz się razem zmówiłyście czy jak? Jedna po drugiej pisze komentarze :D


    Aga dziękuję! A najlepsze jest to że można je samemu zrobić w domu :-)

    Edytko dziękuję :* Próbowałam dzisiaj ale mi nie działa :( Mam nadzieję, że to nie wina psującego się komputera!

    Sorriso albo na kolację w Twoim towarzystwie :*

    Pinkcake krzesło :P


    Karmel-itka. Mi bardzo miło że chciało się Wam czytać! Cieszę się że nie wyszłam na totalnego dziwaka :D Postaram się czarować jak najczęściej zgoda? :*

    Viri zdrowia życzę :* Nudzić się jest czasem faaaaajnie :*

    Delie dziękuję!

    Krokodyl :) Udało się co? :D

    Paulina J. :* Wspaniałe porównanie :)

    Abbro zapraszam zatem! :)

    Ewa weź mnie nie denerwuj Babo jedna :P Jak pomyślę, że mam iść jutro do roboty to mi się nie chce nawet iść spać :(

    Tili do pudełeczka tak. Ale pod warunkiem że zrobimy w wersji gulaszowej:) Bo taka krótko smażona wołowina podgrzana w pracy twardnieje niestety :(
    Całusy :*

    Agata :D


    Grażynko chińskie, tajskie nie ma znaczenia prawda? Ważne że smaczne :D

    Bareya kupiłam eukaliptusowy bo tańszy był niż prawdziwy. I muszę przyznać że bardzo ciekawy w smaku jest. Można kupić w Polsce? Jak nie to wysyłam od ręki!

    Ewo-Noblevo cały problem tkwi w moim nielubieniu makaronu pszennego. Ale sprawa ma podłoże w mojej diecie bezglutenowej w dzieciństwie. Za to uwielbiam makaron ryżowy i kukurydziany :D

    ReplyDelete
  31. Myniolinka bardzo mi miło! O tak perfumy o takim zapachu byłyby cudne!
    Uściski :)

    Poswix masz śliczne nowe zdjęcie! O tak muzyka o poranku i samotność… Zdjęcie kukurydzy sobie weź jeśli masz ochotę ;*

    ReplyDelete
  32. Pierwszy raz słyszę o takim miodzie i w Polsce może gdzieś to dostać można. Po prostu ciekawym jestem czy to rzeczywiście miód czy jakaś ciekawostka. A jak mówisz, że smak ciekawy to i nie ma znaczenia miód nie miód.

    ReplyDelete
  33. Bareyo w tym tygodniu pójdę na pocztę :)

    ReplyDelete
  34. Polcia, na szczescie u nas sa tylko w angielskim sklepie i na lotnisku :D przywoze z podrozy, ale juz na szczescie podrozy mam mniej :)

    400g, dobilas mnie :**

    ReplyDelete
  35. To Ty się bierz do pracy i nie marudź, bo człowiek musi się przynajmniej(...!!!) raz dziennie spocić:) I to nie musi być siłownia - wiesz przecież... Do pracy i nie ociągać się...!!! A jak nie to jutro zapraszam na zajęcia:)
    Buziaki na dobrą noc i jutrzejsze myśli pogodne - mam nadzieję, że u Ciebie wszystko już lepiej...

    ReplyDelete
  36. Basiu najlepsze jest to że to pudełko jest w promocji... :D

    Ewelinko jak widzisz powoli wracam na właściwe tory :D
    Jutro postaram się z pracy odpisać na mejla :*

    ReplyDelete
  37. Mieszanym smażonkom mówimy tak. Zdjęcia jak zwykle piękne, a wyliczanka fajna :)

    ReplyDelete
  38. Hej! Wołowina wygląda smakowicie. A czemu niby nie łączyć składników? Toż to kuchnia fusion! Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  39. Pola, jak lenistwo to jeszcze lepiej :)))
    M&S: szczerze mówiąc nie wiem, do najbliższego mam ze 200km ;) Ale rzut beretem od domu mamy takie kozie gospodarstwo, pojechałam tam niedawno po ser, serów nie mieli ale zaczęli robić masło - prze-pysz-ne :)))
    Uściski :)

    ReplyDelete
  40. Czasem dobrze jest n i c nie robić. Szkoda tylko, że to n i c to przy okazji przeziębienia... zdrowia Polu!

    I popołudniowe drzemki też lubię :)
    zwłaszcza, gdy mogę się w mojego A. wtulić...

    A danie... zamarzyło mi się na obiad :)

    ReplyDelete
  41. Dla mnie wspaniałe danie! Robię się głodna...A u wieczór i co???

    ReplyDelete
  42. Jakie apetyczne Poleczko !!!!

    ReplyDelete
  43. Zamarzyło mi się teraz takie mięsko z kukurydzą :) ale pora nie odpowiednia już chyba :D

    Póki co zapraszam Cię Poleczko, na mojego nowego/starego bloga na wordpressie :)

    www.kuchcikowo.wordpress.com

    ReplyDelete
  44. Zdrowka zycze Kochana, i ze tez nie moge wpasc do Londka na takie pysznosci!

    ReplyDelete
  45. Bardzo lubię makarony ryżowe. Ostatnio jadłam taki, który przypominał płaty lazanii, niesamowicie ciekawe to bylo, bo na mysl by mi nie przyszlo, że mozna to tak zrobic.

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)
Komentarze są moderowane - złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.