Tuesday, 3 August 2010

Sentymentalnie


Ponad 4 lata temu zmieniło się moje życie. Ponad 4 lata temu podjęłam decyzję o przeprowadzce do Anglii. Nie żałuję. Jestem pewna, że gdyby do Londynu przyjechała Agnieszka, to pokazałby na swoich zdjęciach to miasto w taki sposób, że mnie samej zaparłoby dech w piersiach. Tymczasem...

Wiedziałam, ze powrót do Londynu będzie wywoływał u mnie zmiany nastroju. Codziennie uczę się tutaj cierpliwości przemierzając tunele londyńskiego metra, dwa razy dziennie biorąc udział w walce o miejsce w pociągu i jadąc w nim ściśnięta jak sardynka w puszce by na czas dotrzeć do pracy,  czując na szyi ciepłe oddechy obcych ludzi (sic!), próbując odwiedzić w weekendy swoje ulubione miejsca, w których jak na złość są setki turystów, próbując zrobić zdjęcie w parku, gdy przed obiektywem przemieszczają się niezliczone ilości par nóg skutecznie uniemożliwiając zrobienie chociażby jednego ujęcia. Nie kręcą mnie luksusowe sieciowe molochy z kosmetykami i ometkowanymi wszędzie ciuchami i butami. Milion razy wolę malutkie sklepiki mało znanych projektantów, ukryte w wąskich uliczkach tak, że trzeba się bardzo postarać by je odnaleźć. Nie kręcą mnie torby z wielkimi klamrami opatrzonymi logo, chodzące ulicami klony próbujące być na czasie z najnowszymi trendami, a wyglądające często jak pajace (sic!), czy spędzanie każdego popołudnia w pubie. Nie jestem typem osoby, która dobrze czuje się w wielkim mieście. I naprawdę jestem świadoma plusów mieszkania tutaj - targi owocowo-warzywne, markety farmerskie, dostępność produktów na wyciągnięcie ręki, tańsze bilety lotnicze czy przepiękne parki. I bardzo staram się by 'minusy nie przysłoniły mi plusów'*. Jestem osobą, która żyje własnym rytmem i która potrafi ze zmęczenia odwołać zaplanowane wcześniej spotkanie tylko po to, by spędzić cały weekend otulona kocem z książką w ręku, ale doskwiera mi brak bliskich znajomych. Wybaczcie mi ten sentymentalny wpis - nie jestem w nich dobra. Ale jest przyczyna, dla której zebrało mi się na zwierzenia...

Spędziłam tutaj swoje kolejne urodziny. Drugie w Londynie, a czwarte w Anglii. Tak się składa, że minęły również 2 lata odkąd zaczęłam pisać tego bloga.
Nie będę się rozpisywać (?).
Były chwile złe i dobre, poznałam wspaniałych ludzi, ale na innych się sparzyłam, sprzedałam kilka zdjęć, kupiłam nowy aparat, mam dłuższe włosy, trzy razy zmieniłam baner... Ale przede wszystkim zrozumiałam, że prowadzenie bloga to ogromna przyjemność! Uwielbiam zostawiać Wam komentarze, odpisywać na Wasze (choć nie zawsze na czas), dyskutować z Wami wieczorami na tematy niekoniecznie kulinarne, spytać Was jak Wam minął dzień i jak  się czujecie. Żałuję tylko, że w polskiej blogosferze wciąż tak dużo zawiści i zazdrości i są osoby, które z dnia na dzień przestają się do Ciebie odzywać i bawią się w pisanie   antypostów.  Blog to tylko zabawa - prawdziwie życie toczy się przecież poza nim i myślę, że warto o tym pamiętać. Najważniejsze to być w porządku z samym sobą, znaleźć swój własny rytm i cel, dla którego bloga piszemy i zupełnie nie przejmować się durnotami.  Wiem, że ten blog jest malutką perełką w blogosferze  (szczególnie w porównaniu z blogami 'starych wyjadaczy' :)), ale to wspaniałe dwa lata MOJEGO życia. Nie wiem jak długo uda mi się go prowadzić - życie jest nieprzewidywalne i z dnia na dzień mogę po prostu przestać go pisać. Ale póki co cieszę się, że jest. Ale przede wszystkim cieszę się, że jesteście tu ze mną. Nie oszukujmy się - jesteście nieodłączną częścią Kuchennego Stołu i bez Was nie byłby on tak fantastycznym miejscem. Za to Wam dziękuję. I za cierpliwość, gdy nie zawsze mogę na czas odpisać na Wasze listy.

Zatem usiądźcie wygodnie, czujcie się jak u siebie i częstujcie do woli urodzinowymi ciastami :)

Zapraszam!



Czekoladowe ciasto z cukinią
Źródło: Na podstawie BBCGoodFood Magazine - oryginalny przepis zmodyfikowałam

Na tortownicę o średnicy 24cm

350g mąki pszennej
50g kakao
pół łyżeczki sody oczyszczonej
2 bardzo płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki przyprawy korzennej
1 łyżeczka różowego pieprzu utartego w moździerzu (opcjonalnie - dodałam od siebie)
175 ml kopha (tłuszczu z kokosa) lub delikatnej oliwy (np. migdałowej)
175g cukru
3 duże jajka
2 łyżki ekstraktu z wanilii
sok z 1 cytryny
3 duże młode cukinie (waga przed starciem 500g)
150g prażonych orzechów laskowych
200g ciemnej czekolady połamanej na kawałki (opcjonalnie - dodałam od siebie)

Polewa

200g ciemnej czekolady
100ml słodkiej śmietanki

Piekarnik rozgrzewamy do 160C.
Spód i boki tortownicy smarujemy olejem; spód wykładamy krążkiem papieru do pieczenia.
W misce mieszamy mąkę, kakao przyprawę korzenną, pieprz, proszek do pieczenia, sodę i 1 łyżeczkę soli. Mieszamy.
W drugiej misce ubijamy jajka z cukrem, aż masa będzie biała i puszysta.
Dodajemy kopha (lub olej), ekstrakt z wanilii i sok z cytryny i mieszamy.
Cukinii nie obieramy i ścieramy na tarce do jarzyn (duże oczka).
Dodajemy do masy jajecznej i delikatnie mieszamy.
Do masy dodajemy orzechy i połamaną czekoladę, mieszamy,
Na końcu dodajemy wymieszane suche składniki i dokładnie, ale delikatnie mieszamy.
Masę przekładamy do tortownicy, wyrównujemy wierzch i pieczemy przez 45 minut lub do suchego patyczka (mój piekarnik jest wredny i muszę piec ciasta odrobinę dłużej) - UWAGA żeby nie wysuszyć za bardzo ciasta!
Ciasto studzimy najpierw w piekarniku, a później wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Czekoladę przeznaczoną na masę łamiemy na kawałki.
W małym rondelku zagotowujemy wodę (tak by dno postawionej na rondlu miski z czekoladą nie dotykało powierzchni wody), stawiamy na nim miskę i wlewamy śmietankę.
Chwilę podgrzewamy.
Rondel zdejmujemy z palnika i do ciepłej śmietanki dodajemy kawałki czekolady. Mieszamy, aż czekolada rozpuści się. Studzimy ciągle mieszając.

Ostudzone ciasto polewamy polewą.


Tort urodzinowy 'bez szaleństw'
Oryginalny przepis od Mamy (wieczorem załaduję zdjęcie oryginalnego przepisu)

Na dwie tortownice o średnicy 20cm

Blaty

100g drobnego cukru
100g cukru waniliowego
8 żółtek
8 białek
250g zmielonych migdałów
4 płaskie łyżki bułki tartej

Piekarnik rozgrzewamy do 160C.
Dno i boki tortownicy smarujemy oliwą i wykładamy papierem do pieczenia.
Białka ubijamy ze szczyptą soli, aż będą sztywne.
Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, aż będą blade i gęste.
Migdały mieszamy z bułką tartą i dodajemy do ubitych żółtek (na tym etapie masa będzie gęsta).
Dodajemy 1/3 ubitych białek, delikatnie mieszamy i dodajemy resztę.
Całość dokładnie, ale delikatnie mieszamy.
Masę dzielimy na pół i pieczemy w dwóch tortownicach przez 40 minut.
Studzimy najpierw w uchylonym piekarniku, a później wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Masa

1 łyżka cukru pudru
4 żółtka
200g masła lekko solonego (lub zwykłego)
200g ciemnej czekolady
sok z połowy cytryny
50ml wódki
150g świeżych malin

Żółtka ucieramy z łyżką cukru pudru na białą i gęstą masę.
Masło ubijamy, aż będzie lekkie i puszyste.
Czekoladę łamiemy na kawałki i umieszczamy w metalowej misce.
W małym rondelku zagotowujemy wodę (tak by dno postawionej na rondlu miski z czekoladą nie dotykało powierzchni wody) i zdejmujemy go z palnika. Stawiamy na nim miskę z czekoladą i mieszamy, aż czekolada rozpuści się. Studzimy ciągle mieszając.
Do ubitego masła dodajemy partiami ubite żółtka z cukrem pudrem i ostudzoną czekoladę. Ubijamy na najmniejszych obrotach miksera.
Dodajemy sok z cytryny, ubijamy.
Dodajemy wódkę i mieszamy.
Odkładamy połowę masy (na wierzch i boki tortu).
Maliny rozgniatamy widelcem i dodajemy do reszty masy. Mieszamy.

Poncz

pół filiżanki wody
sok z połowy cytryny
2-3 łyżki wódki

Do posypania

płatki migdałowe

Każdy blat kroimy na dwa krążki.
Na paterze (talerzu) kładziemy pierwszy blat (przecięciem do góry), nasączamy ponczem i smarujemy masą.
Drugi krążek nasączamy ponczem (z dwóch stron) i układamy na pierwszym przecięciem do góry, smarujemy masą.
Tak samo postępujemy z trzecim krążkiem.
Czwarty krążek nasączamy tylko od strony przecięcia i tą stroną układamy na trzecim krążku.
Wierzch i boki tortu smarujemy odłożoną porcją masy, wyrównujemy i obsypujemy migdałami.
Wstawiamy na noc do lodówki.

Smacznego!





PS1 Dziękuję za wszystkie kartki, życzenia i prezenty :*
PS2 Ciasta powędrowały do pracy i do zdjęć ostały się jeno skrawki :)
PS3 Tort ma idealny poziom słodyczy - masa jest delikatnie kwaskowata od malin, blaty są wilgotne, niezbyt słodkie. Jeśli ktoś lubi za słodkim przepada, powinien zwiększyć ilość cukru w masie

77 comments:

  1. Polko! Wszystkiego najlepszego! Twoja wierna fanka :-)

    ReplyDelete
  2. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  3. Ewelina, mysle,ze to Tobie w szczegolnosci naleza sie podziekowania za to cale serducho, ktore wkladasz w prowadzenie tego bloga. Ciesze sie, ze od tych dwoch lat moge, poprzez czytanie i komentowanie, byc jego mikroskopijna czescia. Nie unikniemy w zyciu zazdrosci i zawisci, szczegolnie wtedy kiedy jedni sie rozwijaja a inni, jak to czesto bywa, tkwia w miejscu. Wazne zdeby mnie dac sie temu zniszczyc. Ty sie nie dajesz, jestes, piszesz, oczarowujesz.

    Caluje

    ReplyDelete
  4. Poleczko Kochana, zyczę Ci raz jeszcze wszystkiego najlepszego!
    Dla Ciebie i Twojego bloga. Polubiłam go od razu, kiedy tutaj weszłam pierwszy raz. Twoje wpisy, zdjęcia i wszystkie smakowitości, które nam pokazujesz. A przede wszystkim Ciebie. :* Jesteś równa, fajna Babeczka i bardzo Cię lubię:)

    A ciachami się częstuję,bo wyglądają tak, ze tylko zjadać i nie gadać;)
    Buźka:*

    ReplyDelete
  5. Polko wszystkiego najlepszego, zarówno w urodzinki, jak i w tym zwariowanym mieście:)
    pozdrawiam
    jola Szyndlarewicz

    ReplyDelete
  6. Sto Lat Polko i Kuchenny Stole!!!!
    Sama nie wiem po które ciasto sięgnąć najpierw....
    (było to dwa serwować? :) )

    ReplyDelete
  7. Z całego serca dziękuję!
    Muszę przyznać że śniadanie smakuje wybornie, bo od rana częstujecie mnie takimi miłymi słowami :)
    Jeszcze raz powtórzę - gdyby nie Wy, wiałoby tu nudą i marazmem.
    Uściski! :)

    ReplyDelete
  8. Najlepszej rocznicy!:) Oby jak najwięcej:) I tych blogowych też!:)
    Serdecznie pozdrawiam!

    PS Właśnie zamierzałam w tym tygodniu wrzucić posta o Londynie;)

    ReplyDelete
  9. Poleczko dużo zdrowia, radości i pogody ducha. Inni ci zazdroszczą, bo Ty jesteś takim dobrym duszkiem całej kulinarnej blogosfery.
    To czekoladowe ciasto z cukinią muszę w końcu upiec, wygląda zjawiskowo
    Serdecznie pozdrawiam

    ReplyDelete
  10. Polko, przede wszystkim cieszę się, że trafiłam tutaj poprzez sznureczki Deli, jak to kiedyś ktoś ładnie napisał. Cieszę się, że odnalazłam to niezwykłe wirtualne miejsce i że mogłam poznać Ciebie ;) Nie miałam pojęcia, że wirtualne znajomości mogą tak zbliżać ludzi. Z okazji Urodzin życzę Tobie spełnienia wszelkich marzeń! Uśmiechu na co dzień ;) I szczęścia, które pomaga w spełnianiu marzeń. I kolejnych wielu tak wspaniałych wpisów na blogu, do którego zaglądam z uzależnieniem i na które czekam zawsze z niecierpliwością. Wszystkiego NAJ!

    ReplyDelete
  11. hej , hej -ja nie wiedziałam ,że masz urodziny , hm przepraszam moją starsza o rok Poleczkę ****
    Toć to szukanie przepisu na tort , a raczej na masę powinno mi dać do myślenia :D
    No dobra gafa to gafa :P
    Poleczko wiesz ja Ci życzę tylko tego co ty sobie życzysz i jeszcze takie jedno od siebie ,żeby w tym Londynie częściej świeciło słońce jeśli nie nad całym miastem to choć nad twoja głową *****

    p.s he he i tort i ciasto , no no szalejesz Miss Zawszepolka :****

    ReplyDelete
  12. Poleczko jesteś niezwykle miłą, mądrą, bardzo skromną i ciepłą osobą. Tak uważam, chociaż wcale Cię nie znam. Bardzo przyjemnie jest tu zaglądać, chociaż nie zawsze jest czas na napisanie dwóch zdań. Wszystkiego dobrego urodzinowo i rocznicowo.

    ReplyDelete
  13. :) zaglądam tutaj od niedawna... ale wzruszyłam się troszkę :) życzę Ci wszystkiego dobrego :) słodyczy w życiu, ciepłej miłości, radosnego uśmiechu (zawsze szczerego!), spełnienia marzeń... jeszcze ich nie znam, ale może się podzielisz z nami :)

    No i miłego dnia!!!! Mój zapowiada się miło :) wybieram się do ciucholandu i do kina :) na "Incepcję" :)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  14. Poleczko, najlepsze zyczenia urodzinowe! I najlepsze zyczenia dla Twojego Stolu :) Niech na nim gosci jeszcze wiele smakowitosci :)

    Ciachem sie czestuje, bo nie ma to jak ktos Ci takie pysznosci upiecze i jeszcze pod nos podstawi :) Grzechem byloby nie skorzystac :)

    ReplyDelete
  15. Polko :) wszystkiego najlepszego :)

    Spotkania "przy" Twoim kuchennym stole to przepyszna przyjemność.

    A ciasto czekoladowe z cukinią - koniecznie muszę spróbować. Kolejne warzywne ciasto po tym z burakiem :]

    ReplyDelete
  16. Poleczka! dołączam się do życzeń (nie jestem najlepsza w ich składaniu :/) więc po prostu dla Ciebie wszystkiego co sobie tylko zażyczysz, a dla bloga by był taki piękny jak jest i jeszcze piękniejszy z każdym dniem (:

    uwielbiam Ciebie czytać, i choć posty są czasem długie jak rolki papieru:P to nie są absolutnie laniem wody a czymś co chce się czytać i czytać i czytać.

    Tort zrobiłaś ekstra! masę znam bo moja Babcia robi podobną w naszej Rodzinie od x lat, jest super! i wcale nie taka strasznie maślana jak mogło by się wydawać, nie? (:

    no tom się zgadała, milknę więc a Tobie buziaka przesyłam ... siarczystego takiego ;***

    ps. psioczeniem innych się nie przejmuj, to Ty jesteś the best!

    ReplyDelete
  17. Polko, życzę pomyślności nie tylko w blogosferze i częstuję się domowym tortem. Mniam :)

    ReplyDelete
  18. Wszystkiego najlepszego.
    Oj genialnie się Ciebie czyta, masz przepiękne, przepisy przepyszne. A czasem trzeba zaszyć się z kocykiem i książką, też to uwielbiam. Obyś nigdy nie czuła się samotna.

    ReplyDelete
  19. Autorka niesamowita,blog zjawiskowy!!!Czegóż więcej chcieć,otóż tylko(i aż)aby tak trwało i nic nie zmąciło cudownej tej atmosfery.Blog inny niż wszystkie,wpisy i przepisy fantastyczne.Oby Wam się! - Tobie Polko i Twojemu blogowi,po prostu chwilo trwaj i to jak najdłużej!!!Same urodzinowe serdeczności.Magda z Gniezna

    ReplyDelete
  20. Autorka niesamowita,blog zjawiskowy!!!Czegóż więcej chcieć,otóż tylko(i aż)aby tak trwało i nic nie zmąciło cudownej tej atmosfery.Blog inny niż wszystkie,wpisy i przepisy fantastyczne.Oby Wam się! - Tobie Polko i Twojemu blogowi,po prostu chwilo trwaj i to jak najdłużej!!!Same urodzinowe serdeczności.Magda z Gniezna

    ReplyDelete
  21. Ewelinuś, gdyby nie Twój blog nie byłoby nas... zatem DZIĘKUJĘ za niego:).
    Czyli wszystko działo się w okolicach Twoich urodzin...??? Paterka sprawdziła się zjawiskowo:):):)Po to czekoladowe z cukinią sięgam juz teraz...i z całego serca życzę Ci kochana spełnienia... Spełnienia tych wszystkich pragnień, które wypełniają Twoje serce... Przytulam najmocniej i najcieplaj jak potrafię...:)

    ReplyDelete
  22. Poleczko Kochana- wszystkiego najlepszego po raz kolejny i z okazji Twoich Urodzin,jak i Kuchennego Stolu-zyjcie dlugo,zdrowo i szczesliwie.......
    Pozdrawiam cieplutko :):)

    ReplyDelete
  23. Wszystkiego dobrego :) Uszczkne kawaleczek ciasta czekoladowego... do herbaty pasuje idealnie.
    :)

    ReplyDelete
  24. Samego dobrego Poleczko! :) I wiesz czego jeszcze Ci życzę? Takiego samego szczęścia jak na tamtym zdjęciu.

    ReplyDelete
  25. wszystkiego najlepszego! :) Same okrągłe rocznice.

    ReplyDelete
  26. Dużo słońca w Londynie Ci życzę!
    Ciasta wspaniale się prezentują i czekoladowe z cukinią już czeka na swoją kolejkę.
    A TY pisz bloga jak najdłużej.
    Serdeczności!

    ReplyDelete
  27. Pola i ja nie wiedziałam...ściskam z całej mocy i radości:) nie przestawaj pisać, bo Twój blog to trochę jak promień słońca, potrzebny do życia bardzo...

    ReplyDelete
  28. Poleczko, bardzo lubię Twój blog i z przyjemnością do niego zaglądam. Podziwiam wyjątkowej urody zdjęcia, pasę swoje łakomstwo przepisami. Że tak powiem: happy anniversary :)

    ReplyDelete
  29. Zawsze czytam, nigdy nie komentuję... Ale jestem tutaj, w UK, 2godz jazdy od Ciebie i myślę podobnie. Wszystkiego najlepzego i powodzenia!

    ReplyDelete
  30. Wszystkiego najlepszego, Polko.
    Chyba jednak jesteśmy trochę podobne, bo i mnie drażnią wielkie miasta, za to kocham spokojne miasteczka, leniwy nurt życia, moje wieczory z książką. Nie mam wielu przyjaciół, nie garnę się do ludzi, ale kulinarna blogosfera jest jakaś... cieplejsza, prawda? Nawet pomimo zawirowań.

    Cieszę się, że tu kiedyś zajrzałam i że wsiąkłam.

    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  31. Poleczko, wszystkiego najlepszego:*
    Twoj blog jest jednym z najpiekniejszych w Polskiej blogosferze, naprawde. Nie tylko cudowne przepisy, ale ta atmosfera. Kazdy czuje sie tu przyjemnie. Jest tak jakby... przytulnie. Wiem, ze to dziwne okreslenie bloga, ale ono mi tu wlasnie pasuje:) Poprostu emanuje on cieplem:) Jeszcze raz wszystkiego dobrego kochana! I zeby ten blog byl nadal tak fantastyczny jak jest teraz:*

    ReplyDelete
  32. przyjemnie się czyta te Twoje sentymenty
    cieszę się, że kiedyś tu trafiłam i że do tej pory mogę zachwycac się pięknymi obrazkami i ciepłymi słowami
    i lubię, że jesteś zawsze taka przyjazna dla nas, czytelników
    i bądź i nie waż się stąd znikac
    całusy

    ReplyDelete
  33. Wszystkiego dobrego, Poleczko!

    ReplyDelete
  34. Sto lat Polko! Czy to na obczyźnie czy w ojczyźnie - niech Ci się wiedzie wszędzie! Czerp z życia pełnymi garściami!
    Całusy ślę!

    ReplyDelete
  35. Pięknie napisane. Bardzo zazdroszczę Ci, że mieszkasz w Londynie. To moje miasto marzeń, jestem w nim absolutnie zakochana, a Twoja opowieść o nim wprost mnie zaczarowała. Życzę Ci wytrwałości w tworzeniu bloga, gdyż nie wyobrażam sobie blogosfery bez niego. Wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
  36. Polko życzę Tobie wszystkiego słodkiego na kolejne lata! a że czasami ktoś prześle nutkę goryczy... nie ma co się przejmować! docenimy wtedy słodycz codziennych dni!
    a czytać Ciebie uwielbiam! i cieszę się niezmiernie jak coś nowego naskrobiesz i cieszyłam się jak do mnie zajrzałaś i komentarz zostawiłaś i och i ach...

    a cukiniowe ciasto pożeram w całości! - myślisz że jakby dodać zwykłego oleju do niego to masakra będzie? musi być delikatna oliwa?

    cmokam :*

    ReplyDelete
  37. Oj, Polko, ja sentymentalne nutki często widzę w twoich wpisach, pewnie wychodzą Ci bezwiednie !
    Życzę Ci zaaklimatyzowania się w Londynie i nowych, bliskich przyjaciół...
    A ciasta pyszne i zdjęcia jak zwykle śliczne :)

    ReplyDelete
  38. Poleczko, wszystkiego co najlepsze! Dla Ciebie i dla bloga, abyśmy mogli jeszcze długo Cię czytać:)
    I jeszcze życzę Ci zobaczenia jak największej ilości parków i ogrodów, czerp inspirację od najlepszych w tym fachu!

    ReplyDelete
  39. Polko, wszystkiego dobrego, nie daj się stłamsić i zawsze bądź sobą!

    ReplyDelete
  40. Poleczko wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojego stołu. Stworzyłaś wspaniałe miejsce w sieci. Niech Ci będzie jak najlepiej i jak najsmaczniej czy to w Londynie czy gdzie indziej, tylko się tym naj z nami dalej dziel. Podobnie jak moja mała kuzyneczka Tilo częstuję się tym co zostało :)

    ReplyDelete
  41. moge tylko powiedzieć wielkie ŁAŁ !!

    ReplyDelete
  42. Młoda, najlepszego! Zresztą, co ja Ci będę pisać.. Ty i tak wiesz ;)
    I nie zapominaj, że w blogosferze jest jak w życiu... i tutaj bardzo chętnie zacytowałabym ulubione powiedzonko Twojego wujka, a mojego przyjaciel… ale nie mogę, bo mnie zbanują ;)))

    Trzymaj się:*

    PS A na ten tort to mogłabyś zaprosić!

    ReplyDelete
  43. Kochana, byc moze nasze nowe miejsce bedzie calkowitym przeciwienstwem ..i jeszcze zatesknisz za Londynem :)
    Polowek

    ReplyDelete
  44. Wszystkiego najlepszego! Dziękuję za ciasteczko ;-)

    ReplyDelete
  45. Poleczko! Tobie urodzinowo już życzyłam, pożyczę więc teraz blogowi :) Blogu Poleczki, nie przestawaj nas czarować i czaruj jak najdłużej! A tortami poczęstuję się obydwoma (bo ja jestem pies na ciasto ;D)

    ReplyDelete
  46. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! A czytając o Londynie, łezka mi się wokół zakręciła... To jest też tak, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Z drugiej strony decyzja o wyjeździe to zawsze duża, odważna decyzja. Niektórym pozostaje mieć ją jedynie w sferze marzeń.
    Życzę Ci dalszych kulinarnych i artystycznych inspiracji i spełniania marzeń :)

    ReplyDelete
  47. Ewelino! Wszystkiego, wszystkiego najlepszego z okazji podwójnych urodzin. Wspaniale, że jesteś z nami i jaśniutko świecisz w naszej polskiej kulinarnej blogosferze. Cudownie, że zdecydowałaś się na ten krok i mam nadzieję, że długo będziesz jeszcze podążać ścieżką, którą sobie wyznaczyłaś. Wszystkiego, wszystkiego najlepszego kochana! ;*

    (wybacz, że tego wszystkiego nie napiszę w mailu, ale wtedy musiałabym przelać w niego jeszcze mnóstwo innych uczuć, które ciężko by mi było sprecyzować - niech więc będzie publicznie)

    Ściskam Cię mocno!

    ReplyDelete
  48. W takim razie wszystkiego najlepszego z okazji blogowych urodzin! :)

    To czekoladowe ciasto z cukinia wyjatkowo do mnie przemawia :)

    A co do 'parzenia' sie na ludziach, to mysle ze takie niestety jest zycie, a nie tylko blogosfera; nie ze wszystkimi udaje nam sie utrzymac kontakt, niektorzy o nas zapominaja i nagle przestajemy dla nich istniec. Na szczescie przestalam sie tym przejmowac :)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  49. przede wszystkim spełnienia marzeń Ci życzę :) a ciastem poczęstuję się tym czekoladowym, bo wygląda obłędnie :)

    ReplyDelete
  50. Bardzo ładny tekst żeś Dobrodziejko wysmarowała, sentymentalnie się zrobiło, a że znam odrobinę Londyn więc wydaje mi się, że wiem o czym mówisz.
    Wracam właśnie z poczty-dziadoskiej-polskiej gdzie paczuszkę malutką do Ciebię żem nadał mając nadzieję, że cała i zdrowa dotrze o czym mam nadzieję poinformujesz nie bacząc nawet gdyby miazga do ciebie istna dotarła.

    p.s. nie komentuje ciasta. Nie potrafię z gębą pełną...
    pozdrawiam serdecznie i wszelakich dobrodziejstw życzę

    ReplyDelete
  51. I ja dołączam się do życzeń! Gratuluję rocznicy i proszę o następne. Będę mocno trzymać kciuki za Ciebie i Twojego bloga, bo jest to miejsce, gdzie często zaglądam. I to nie tylko po przepisy, ale i po mądre, ciepłe słowa.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i przytulam.
    P.S. I ciastem się częstuję. Tym drugim :)

    ReplyDelete
  52. Jako osoba łakoma, a potem dopiero grzeczna, najpierw częstuję się tortem jednym i drugim i teraz już bez pośpiechu mogę przejść do życzeń. Mam nadzieję, że jednak jak najdłużej jeszcze będziesz miała ochotę na prowadzenie bloga, bo, mam nadzieję, że w sumie to zabrzmi jak komplement, pięknych zdjęć i świetnych przepisów wszędzie jest wiele (no, może nie aż tak, ale w każdym razie dość dużo ;), ale dla mnie najważniejsza jest Twoja życzliwość i pozytywne nastawienie, dokuczalskimi nie ma się co przejmować, bezinteresowna zawiść jest niestety wszędzie, ale na szczęście bezinteresowna życzliwość również – zwykle więc co najmniej się równoważy, a jeśli rachunek sumienia nic nie wykazuje, spokojnie można sobie przykre myśli zwinąć w kulkę i wyrzucić do kosza. Za decyzję wyjazdu do Anglii naprawdę Cię podziwiam, do tego potrzeba dużo odwagi, wiele samozaparcia, by nie rezygnować.

    Kurczę, mnie sentymentalne rzeczy też ciężko przychodzą, ale mam nadzieję, że udało Ci się wyłapać z tego moje najlepsze życzenia :)

    ReplyDelete
  53. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie życzenia i słowa pełne ciepła.
    Cieszę się, że tak postrzegacie to moje miejsce. Wiem, że czasem wpisy są (jak to określiła Viri:)) długie jak rolki papieru, ale ja nie umiem inaczej. Nie umiem napisać jednego suchego zdania. Nie da się w nim umieścić emocji i myśli. Za długie wpisy przepraszam - mogę się postarać żeby były one co najmniej interesujące :)
    Londyn to piękne miasto. Jak to mówią miejscowi to takiemust see city. Ja najbardziej lubię Londyn nocą - pięknie oświetlony, pusty, cichy i spokojny.
    Postaram się ciągnąć bloga dalej, bo jego prowadzenie sprawia mi ogromną radość. Ale jeśli będę musiała wybierać pomiędzy spędzaniem czasu z rodziną to wtedy się zastanowię co dalej z nim zrobić.
    Blogosfera to fajne miejsce. Nie da się ukryć :) Ale ostrożności nigdy za wiele!
    Tak sobie myślałam, który przepis spodobał się Wam najbardziej i chyba jest to majonez na białkach i dżemy :) Może czas pomyśleć nad przetwórnią :D

    Uściski ogromne Wam ślę!
    I jeszcze raz DZIĘKUJĘ :)

    Ewelina vel Polonia

    ReplyDelete
  54. Polu, sto lat i z okazji urodzin Twych i bloga Twego :-) Niech Ci bedzie tylko dobrze, niech Londyn nie bedzie taki zly!

    Cisto z cukinia nadal czeka u mnie na zrobienie, tak samo jak i polecanie prze Ciebie ciasto z buraczkami... A ten tort urodzinowy to calkiem zgrabny jest powiem Ci :-)

    :** bez liku!

    ReplyDelete
  55. Wszystkiego naj :o) mam nadzieje, ze nasz drobiazg doszedl poczta na czas? :o)
    Zapomniana Aga z Manchesteru

    ReplyDelete
  56. PS. Klania mi sie czytanie ze zrozumieniem... Oczywiscie przede wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji TWOICH urodzin! :D

    ReplyDelete
  57. Aga doszło piszę mejla :)

    Basiu, Beo buziak wielki dla Was! :*

    ReplyDelete
  58. Poleczko,
    najlepsze życzenia! ciasta - imponujące! to cukiniowe w szczególności... chyba nawet mój M. by się nie poznał ;)
    buziaki i gotuj, piecz, fotografuj i piecz nam dalej - jak najwięcej!

    ReplyDelete
  59. Gwiazdko postaram się jak najdłużej i jak najsmaczniej :)

    Do ciasta z cukinią można użyć zwykłego oleju jak najmniej aromatycznego, żeby nie wpłynęło na smak ciasta :)

    ReplyDelete
  60. Jak tu u Ciebie pięknie, pysznie i sentymentalnie!
    Poleczko Kochana, wszystkiego najlepszego z okazji wszystkich rocznic. I żeby nigdy nie zdarzyło się tak, że przestaniesz się z nami dzielić swoimi pysznościami, pięnymi zdjęciami i przemyśleniami! Uwielbiam do Ciebie zaglądać, życzę kolejnych lat tutaj. I głowy pełnej pomysłów.
    Ściskam Cię bardzo mocno!
    I przesyłam buziaki, które mam nadzieję dolecą nawet stąd ;)
    Nie wyjdę na zachłanną częstując się dwoma tymi tpysznie wyglądającymi ciastami? ;)

    ReplyDelete
  61. wszystkiego naj!
    ciemne ciasto wyglądało w pierwszej chwili jak mój ulubiony murzynek z jabłkiem a tu zonk - trzeba spróbowac!

    ReplyDelete
  62. :):):) miło do Ciebie zajrzeć

    ReplyDelete
  63. spóźnione wszystkiego najlepszego

    jeśli o zatłoczenie i ciągły ruch chodzi, to tak naprawdę jest w każdym większym mieście
    choć też tego nie lubię
    trzeba to zaakceptować bo nie każdy może i potrafi mieszkać na wsi

    ReplyDelete
  64. Czy ja już Ci mówiłam, że Cię nienawidzę za te ciasta??? :)
    Nie przejmuj się złymi ludźmi. Tak to już jest, że wśród pięknych jabłek jakieś będzie miało w sobie wielkiego robala.
    :*:* Czym się staruszko

    ReplyDelete
  65. Spóźnione, ale składane z całego serca życzenia. Wszystkiego najlepszego i wielu udanych wypieków. Jesteś wspaniała :*:*

    ReplyDelete
  66. Poleczko , jeszcze raz życzę Ci wszystkiego dobrego - Tobie i Twojemu blogowi !

    Ciasto cukiniowe wygląda super , a tort bez szaleństw jest szalenie apetyczny ! Bardzo lubię takie czekoladowe wypieki :)

    ReplyDelete
  67. Wiesz coooo... Nie bawię się tak! Ten tort nie wygląda tak, jak pisałaś!

    Niedobra...

    :)**********

    ReplyDelete
  68. Dawid dzisiaj złapał się za głowę mówiąc - masz tyyyle komentarzy??
    Dziękuję Wam za nie!
    I nie to nie jest podlizywanie - jesteście częścią tego bloga, bardzo ważną częścią.
    Cieszę się, że zdecydowałam się z Wami podzielić tym małym świętem i że macie ochotę spędzić je razem ze mną.
    Uściski!

    ReplyDelete
  69. Poleczko wszystkiego najlepszego na kolejne lata blogowania, po wpisach widać że jesteś bardzo silna i tego właśnie życzę na kolejne lata.
    A i oczywiście rodzina na pierwszym miejscu, ja osobiście wolałabym widzieć 1 wpis na dwa tygodnie, niż nie widzieć ich wcale - więc nie rezygnuj proszę.
    Jeszcze raz wielkie gratki!!

    ReplyDelete
  70. Dziękuję raz jeszcze!
    Nie zamierzam rezygnować bez obaw :)
    Chyba że wydarzy się sytuacja wyjątkowa ale wtedy na pewno dam znać!

    Ściskam Was wszystkich bardzo serdecznie :*

    ReplyDelete
  71. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  72. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  73. Polciu, moje kreatywne cukiniowe:
    http://cosniecos.blox.pl/2010/08/Cukiniowy-murzynek.html

    ReplyDelete
  74. Kochana Polciu:*
    A ja bym chciała Twój adres;)

    ReplyDelete
  75. Ojej! Przegapiłam! Całuję słodko!

    ReplyDelete
  76. Poli;
    Spóźnione ale bardzo szczere życzenia :)
    Droga E. dobrze, że tu jesteś.

    Twoja Kuchnia to wyjątkowe połączenie tradycji, normalności, sztuki, nowoczesności i Kobiecości.

    z serdecznościami
    M.

    ReplyDelete
  77. Dziękuję z całego serca!
    Ptasiu bardzo fajne Twoje cukiniowe :)
    Oczku & Monia :*

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)

UWAGA - wszystkie komentarze są moderowane.
Komentarze złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.