Że Alcia jest pozytywnie zakręcona to wszyscy wiemy, że ma dar to wynajdywania przepisów na zabójczo smaczne potrawy, które potem tłumaczy magicznymi translatorami to też wiemy, ale nie spodziewałam się, że da się nasza kochana Alcia namówić na eksperyment :)
A było to tak. Na stronie jednego z moich ulubionych czasopism kulinarnych zobaczyłam ten przepis. Ponieważ kiedyś piekłam już ciasto czekoladowe z dodatkiem buraków, byłam pewna że w smaku to będzie (jak to mówi Ala) prawdziwy mercedes wśród ciast. Ale niestety składniki i ich proporcje zupełnie nie przypadły mi do gustu. Po pierwsze dla mnie ciasto, które zawiera mąkę to już nie brownie. Po drugie brownie powinno być wilgotne, a ciasto na zdjęciu wygląda jakoś tak...sucho. Po trzecie ilość poszczególnych składników woła o pomstę do nieba! Gdybym zjadła (jeśli bym zjadła) kawałek ciasta do którego dodano 250g cukru + 200g czekolady na 100g mąki, prawdopodobnie by mnie zemdliło. O nie takich ciast nie lubimy ani ja, ani Dawid.
Przepis napisałam po swojemu mając na uwadze, że muszę dodać jakiś składnik łączący ciasto w całość. Postawiłam na mielone migdały i to była genialna decyzja. Ciasto jest IDEALNE. Wilgotne, niezbyt słodkie i kusząco czekoladowe. Ponieważ wiem, że mielone migdały w Polsce to luksus i ich cena ścina z nóg, można je zastąpić zwykłą pszenną mąką i też się uda. Chociaż dla mnie to nie będzie już brownie :)
Razem z Alcią zapraszamy Was na prawdziwą ucztę dla oczu i podniebienia!
BURACZANE BROWNIE
Ilość składników na formę o średnicy 20cm
500g ugotowanych lub upieczonych buraków
40g mieszanych orzechów
250g masła
400g ciemnej czekolady o zawartości kakao min. 70%
50g drobnego cukru
50g cukru z prawdziwą wanilią
6 jajek (białka i żółtka oddzielnie)
100 mielonych migdałów (lub 100g mąki pszennej)
Dodatkowo
2 kostki ciemnej czekolady (75% kakao)
1 łyżka masła
1 łyżeczka ziaren kawy rozgniecionych trzonkiem od dużego noża
Dodatkowo
2 kostki ciemnej czekolady (75% kakao)
1 łyżka masła
1 łyżeczka ziaren kawy rozgniecionych trzonkiem od dużego noża
Piekarnik rozgrzewamy do 180C (z wiatrakiem do 160C).
Formę smarujemy delikatnie masłem i jej spód wykładamy papierem do pieczenia.
Białka umieszczamy w misce i schładzamy w lodówce.
Buraki obieramy i ścieramy na tarce do jarzyn (drobne oczka).
Orzechy prażymy na suchej patelni i siekamy na grube kawałki.
Masło i czekoladę wkładamy do żaroodpornej miski. W garnku zagotowujemy wodę, zdejmujemy garnek z palnika i stawiamy na nim miskę z czekoladą i masłem, mieszamy aż oba składniki się rozpuszczą i połączą (UWAGA - miska NIE może dotykać wody).
Schłodzone białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli.
Żółtka ubijamy z cukrem na białą, gęstą masę.
Do ubitych żółtek dodajemy stopioną czekoladę z masłem, posiekane orzechy, mielone migdały (lub mąkę) i buraki. Dokładnie mieszamy.
Do wymieszanej masy dodajemy 1/3 ubitych białek, delikatnie mieszamy i dodajemy resztę (białek).
Wszystko delikatnie, ale dokładnie mieszamy i przekładamy do formy.
Pieczemy przez 35-40 minut na środkowej półce w piekarniku.
Uwaga - ciasta nie można przesuszyć. Ma być ścięte przy brzegu, ale lekko 'drżące' po środku.
Całkowicie studzimy i dopiero wtedy kroimy na kawałki.
Ostudzone można polać polewą (2 kostki czekolady rozpuszczamy na parze z masłem) i posypać rozgniecionymi ziarnami kawy.
Ostudzone można polać polewą (2 kostki czekolady rozpuszczamy na parze z masłem) i posypać rozgniecionymi ziarnami kawy.
Smacznego!
EDIT Piekłam ciasto z połowy składników i wyszło mi 12 małych brownie jak na zdjęciu. Piekłam je przez 20 minut w temperaturze 150C. Za cudnej urody papilotki dziękuję Ani - Aniu to najładniejsze papilotki jakie kiedykolwiek miałam! DZIĘKUJĘ!

Ciastko na powyższym zdjęciu nie było do końca wystudzone co widać :-) Ale spróbujcie je upiec i się powstrzymać od zjedzenia choćby jednego kawałka dłużej niż przez 15 minut (jeśli jesteście prawdziwymi czekoholikami po prostu nie dacie rady!)





WSZYSTKO co ma w sobie buraki musi być dobre. Co tam jakaś czekolada ;-)
ReplyDeleteha, ha to prawda z tymi burakami :P
ReplyDeleteWiesz co , to prawda ,że to taki prawdziwy mercedes wśród ciast czekoladowych , zgadzam się w 200%
wiesz i to ty Polcia wymyśliłaś takiego mercedesa na dokladkę , zdolna bestia z ciebie Miss Poleczka :)
p.s zdjęcia z górnej półki , , bardzo górnej
A tam niewystudzone!!
ReplyDeleteZjadłabym nawet gdyby parzyło w język!
:-)
Lubię takie warzywne słodycze :-)
I brownie.
I czekoladę :-D
Matko, jakie cudo! Juz skopiowlam sobie przepis :) Gdzies ostatnio wpadlo mi w oko brownie z burakami tylko nie pamietam juz gdzie... A wiesz, ze ja tez mam takie papilotki? Sa naprawde urocze :)
ReplyDeleteZjadłabym z papilotką :D
ReplyDeleteSą piękne i taaaaakie czeko!
cudne
:*
M.
Polcia, migdały można zmielić w domu :) i już nie ścina :) Wiesz co, ja sobie tak policzyłam i wychodzi na to że zwykle daję do brownies te 250g cukru i 100 g mąki, ups :D Ale czekolady więcej niż 200 g - może to je ratuje ;)
ReplyDeleteA to buraczane to pysznie się prezentuje, przepysznie wręcz!
Uścisków moc :*
Zielenino zgadzam się! :) Ale tej czeko nie odpuszczę :D
ReplyDeleteAlciu pewnie bym bez Ciebie nie wzięłą tyłka w troki i bym nie upiekła :) Moja INSPIRACJO :*
Goś prawie mi zleciało na spodnie a świeżo po praniu ubrałam :D Ale ciasto warte grzechu... Matko jakie one dobre!
Majka j/w PIECZ :) I mam nadzieję, że się pochwalisz! :D
Monik papilotki są niezdrowe :P
:)
Szkoda że tak daleko mieszkasz :(
Monika niech CI będzie - RATUJE :D
Ale Ty się nie przejmuj ja czasem piszę głupoty no i mam swoje dziwne zasady :D Czasem ja nawet się w nich nie łapię :D
Nie wiem z jakich książek korzystasz przy okazyji tych przepisów, bo jeśli korzystasz ze łba swego to ja tę Twoją główkę, choćby ze zdjęcia skopiuje i na Bydgoskim rynku wystawie z takim oto napisem.
ReplyDelete"Polka" - narodowa duma kulinarna z Londynu - kurwa mać. Nie koniecznie z tym ostatnim epitetem.
Bareyo z ręką na sercu - niejako wzornikiem był ten podlinkowany przepis, a resztę pozmieniałam sama.
ReplyDeleteja bym się nie powstrzymała dłużej niż 15 min :)
ReplyDeleteZwykle jak piekę czekoholikowe ciacho, to wystawiam je na balkon po upieczeniu, żeby szybciej wystygło;)
Świetny przepis, wypróbuję!
jakie piękne zdjęcia:D
ReplyDeleteKasiu ja dałam radę chwilę, tak żeby nie parzyło w rękę :D
ReplyDeleteZosiu prawda? :D
o Wow, świetne to Wasze brownie! Koniecznie musze spróbowac kiedyś, bo ja brownie uwielbiam:)
ReplyDeletePozdrowienia, a teraz pędzę do Ali:)
Dla mnie to zdecydowanie yczta dla oka ;) Dla mojego M zdecydowanie dla podniebienia. Byłby zachwycony, gdybym upiekła coś tak czekoladowego ;)
ReplyDeleteDlaczego mieszkasz tak daleko? Potrzebuję 300% normy węglowodanów :)
ReplyDeleteMajanko koniecznie! :)
ReplyDeleteEwo to jedno z najprostszych ciast jakie kiedykolwiek upiekłam! Jeśli zrobiłaś drożdżowe to brownie przy nim jest jak to się mówi pikuś :)
Haniu jak dla mnie to możesz i wszystkie zabrać bo ja się nie mogę powstrzymać od podskubywania :D
zmielone migdały kupowałam jakiś czas temu w Lidlu, ostatnio coraz trudniej je kupić, nie wiem czy ich nie wycofują...
ReplyDeletecena absolutnie dobra, nie wiem ile, ale kilka złotych za 200 g, do przeżycia. Nie Polko, nigdy bym nie zrobiła zastępstwa migdałów, nigdy odkąd odkryłam jak pyszne są migdały zamiast mąki ;)
Polcia, to nieludzkie tak katowac TAKIMI PYSZNYMI WIDOKAMI.Wygladaja naprawde przepysznie no i zawsze mialam slabosc do czekolady z czekolada ;)
ReplyDeletepozdrawiam z Londynu i dziekuje za inspiracje
Ann
takie widoki, bladym świtem o poranku .. nie,nie nie pójdę do kuchni piec ich o tej porze .. proszę o jedną sztukę;) pozdrawiam u.
ReplyDeleteBossskie !
ReplyDeleteNie powinnam oglądać takich widoków z samego rana , bo od razu słodkiego mi się zachciało ;)
Z tymi mielonymi migdałami nie jest tak tragicznie - parę razy udało mi się kupić 200g paczkę w dość przyzwoitej cenie :)
coz moge rzec....CIASTO IDEALNE, WPROST DLA MNIE, WYMARZONE NA TAKA AURE JAKA MAMY TERAZ ZA OKNAMI. Poleczko widzialam ten przepis w goodfood i juz sie na niego szykowalam w ten weekend. Dobrze, ze mnie z Ala wyprzedzilyscie, wiem teraz jak powinnam je zrobic:-)
ReplyDeletecaluje
Po pierwsze, nie wiem dlaczego ale bardzo-bardzo lubię połączenie bieli i ciemnego brązu. Po drugie, uwielbiam czekoladę.Po trzecie, czeka mnie jeszcze dziś 8h pracy i nie wiem jak się skupię, bo myśl o buraczanych brownie z pewnością mnie nie opuści.. :-) Cudnie Poleczko, cudnie! :-))
ReplyDeletePozdrowienia dla Alicji.. :-)
This comment has been removed by the author.
ReplyDeleteCudownie czekoladowe :)
ReplyDeleteZawsze wiedziałam, że Ty zdolniacha jesteś.
W końcu dechy zadebiutowały zdaje się?
Właśnie wracam od Ali!
ReplyDeleteKusicie tą czekoladą...
niech żałują ci wszyscy co siedzą na tej ostatnio najmodniejszej diecie ;)
A na GF rzeczywiście wygląda sucho.
Pozdrawiam :)
Pyszniaste :-)Na pewno zrobię, tylko poczekam na zimniejsze dni, bo wtedy marzę o czekoladzie. Przepis zapisuję. :-)
ReplyDeletecudne zdjęcia!
ReplyDeleteja jakoś nie teges te buraczki :)))
ale wierzę, ze Wam smakowało
o jakie cudne! i bez mąki, to mi się podoba. I z buraczkiem, to tez, bo jest ciekawie :)
ReplyDeleteDodatek buraków to niesamowity pomysł ! Muszę wypróbować :)
ReplyDeletePołączenie super. Niby deser, a jednak zdrowe, bo czekolada czyli żelazo i buraczki czyli samo zdrowie! A zdjęcia, takie prawdziwe, domowe, ciepłe. Moje ulubione to to ostatnie - najprawdziwsze! Ślę uściski!
ReplyDeletePołączenie super. Niby deser, a jednak zdrowe, bo czekolada czyli żelazo i buraczki czyli samo zdrowie! A zdjęcia, takie prawdziwe, domowe, ciepłe. Moje ulubione to to ostatnie - najprawdziwsze! Ślę uściski!
ReplyDeletePolko, Twoja babeczkowa wersja wspaniale się prezentuje!
ReplyDeleteNo co za odlotowy pomysł z tymi czekoburaczkami!
a mi buraki jak najbardziej pasują, bo już piekłam czekoladowe z burakami.
ReplyDeletePrześliczne zdjęcia! Alez mnie skusiłaś tymi brownie...
Kochani pomysł niestety nie mój, ale trochę pokombinowałam :D
ReplyDeleteNina ja dostałam cynk, że bardzo drogie i w jak byłam w Zamościu to sprawdziłam cenę w Kauflandzie. MASAKRA. Ale w Zamościu wszystko drogie. Ja też lubie migdały zamiast mąki :D W ogóle za mąką (oprócz pieczywa) nie przepadsam.
Inna Paro Kaloszy ja bardzo przepraszam, ja następnym razem się poprawię :D Pozdrawiam Kumo z Londynu!
Ulcik ale ja opublikowałam późno w nocy to nie moja wina :D
Abbra :D Ja wczoraj się katowałam cały dzień tera niech inni się pokatują :D Dziękuję za sprostowanie z migdałami :D
Olu KONIECZNIE! Ono jest nawet lepsze niż to co piekłyśmy razem bo bardziej mokre w śrosku wiesz? :*
Poświx - ja też! I wiesz co chyba to jedno z najładniejszych zdjęć jakie kiedykolwiek udało mi się zrobić. Upiecz sobie nawet 6 babeczek z 1/4 skłądników naprawdę warto!
Edysia czasami mi się udaje :D Ale raz mi się nie udało jak miałyśmy piec razem - wyszedł zakalec że ho ho! Ale nad tamtym przepisem też pacuję :D To jest decha No 1 jest jeszcze druga :D
Praline :D hehe już Cię bardzo lubię!
Krokodyl potwierdzam pyszniaste! :)
Jswm a jakbyś zamknęła oczy i powiedziała sobie że tam wcale buraczków nie ma? :-) Ani odrobinki nawet? :D
Kuchareczka :)))))
Grażynko jestem pewna że Wam posmakuje! :)
Paulina J. tym samym moje wurzuty sumienia poszły w las :D No bo jak je mieć skoro to wszystko taakie zdrowe? :D
Amber bo to takie słodkie małe maleństwa co się chce je jeść i nie można przestać :D
ChilliBite upieczesz? Na pewno coś jeszcze dodasz od siebie bo Ty masz super pomysły!
o rany! Tyle tu komentarzy, że zanim dotarłem do końca listy to zapomniałem co chciałem napisać :-)
ReplyDeleteBardzo fajne to brownie - jakiś czas temu piekłem ciasto z burakami i wspominam je bardzo miło. Fajnie, że zmodyfikowałaś przepis - trafiłaś w mój gust ;-)
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!
Fajnie mokre te twoje brownies.
ReplyDeleteBurak to naprawdę niewykorzystane w pełni warzywo, a jakie pyszne.
Papilotki rzeczywiście bardzo fajne, też sobie muszę takie zakupić.
Pozdrowienia:
I co odsuszyłaś już zakwas?
Młoda, dlaczego brownies nie mogą zawierać maki?!? One powinny ją zaigrać… to tak w ramach porannego czepia się ;)
ReplyDeleteTe Twoje cuda wyglądają zabójczo, na tyle zabójczo, że się poświęcę i zrobię je czekoholikowi, co mym mężem jest :)
Polciu, jak to milo zabrzmialo to "kumo" :D
ReplyDeleteczekolada czekoladowa juz prawie czeka na zrobienie ale pojawil mi sie problem co zrobic z maka ryzowa ktora wczoraj kupilam, a przyznam sie szczerze ze nigdy nic z niej nie robilam.
Masz moze jakis pomysl ?
pozdrawiam
Ann
Wyglądają urocze te Twoje buraczane brownies :) cudeńka!
ReplyDeleteI skoro piszesz, że idealne, to zrobię je na pewno :)
Kuba a jakie masz super zdjęcie! :)
ReplyDeleteTrafiony/zatopiony - pieczesz! :D
Lu Kielecki już rośnie właśnie mi przypomniałaś że muszę złożyć ciasto :D
Żabciu bo z mąką to dla mnie po prostu ciasto czekoladowe :P
No proszę czyli jednak nasi Panowie mają ze sobą dużo wspólnego :D
Inna Paro Kaloszy :]
Mąka ryżowa w zapasie? KONIECZNIE ciasteczka shortbread! :)
Żeby były kruche zawsze dodaje się do nich mąkę ryżową wymieszaną z mąką pszenną ;D
dziekuje serdecznie.Szperam wlasnie w sieci w poszukiwaniu roznych przepisow.Moze znajde cos smacznego :)
ReplyDeleteAnn
primo: Poleczko, odezwij no sie w koncu, co?? bo juz mysle, ze sie na mnie obrazilas!!
ReplyDeletesecundo: mimo, iz nie jestem czekoholikiem to czasem lubie zjesc czekoladowy wypiek i kurcze na ten bym sie skusila w oka mgnieniu!!
Ty Ewelinko wiesz, że jesteś genialna, prawda? Bo inaczej tego nazwać nie można. To, co z tym przepisem zrobiłaś, to istny kosmos. I jedyne, czego się boję, to to, że sama zjadłabym całą porcję i potem miałabym ogromnie ogromne wyrzuty sumienia. Takie byłoby pyszne. ;))
ReplyDeleteBuziak! :*
A niech Cię licho! Właśnie chciałam zaproponować czekoladowe ciasto buraczane :/
ReplyDeleteInna Paro :] Daj znać jak wyszukasz coś fajnego!
ReplyDeleteWianku wysłałam króciutkiego @! :*
Zaytoon nie nie jestem mam chyba trochę szczęścia :] A ciasto jest mało węglowodanowe (pomijając buraki) więc można jeść z czystym sumeiniem! ;]
Pinkcake'u ;[ A nie można zrobić jeszcze raz? Ja z przyjemnością upiekę!
ja tam w Polsce nie widziałam jeszcze mielonych migdałów (nie mówię o internetowych sklepach bo tam są), ale co to za problem płatki migdałowe zmielić? toż to tak zwana chwila moment (;
ReplyDeletenie wiedziałam że prawdziwe brownies bez mąki się piecze?! nigdy nie widziałam (aż do dziś (;) takiego bezmącznego przepisu (;
Moja Poleczko, co tu się dzieje , ile komentarzy , ho ho
ReplyDeletePrawda , bo jajek byś nie kupiła jakbym w brzuchu ci dziury nie kręciła :PPP
nie jest tak źle z tymi migdałami.. dla takiego ciasta można sobie pozwolić.. :)
ReplyDeleteNigdy nie byłam czokoholikem, ale po dzisiejszym wpisie Twoim i jeszcze jednej bloggerki się nawracam.
ReplyDeletemój mąż czekoholik bardzo dziękuje za przepis, bo obiecałam, że mu przygotuję :) pozdrawiam gorąco :)
ReplyDeletePowstrzymanie się od zjedzenia czegoś tak boskiego - co jak sądzę, roztacza równie nieziemskie aromaty - jest chyba poza zasięgiem ludzkich możliwości!!
ReplyDeletenie ma takiej opcji żebym pozwoliła takiemu słodkiemu maleństwu ostygnąć... wciągam na ciepło i niestety czasami muszę odchorować... ale raz się żyje :)
ReplyDeletetoż to dopiero... och, niebiańskie ciastko! idealnie, miękkie, wilgotne, przepełnione czekoladą... kurka wodna, rewelacja! po prostu brownie idealne!
ReplyDeletetoż to dopiero... och, niebiańskie ciastko! idealnie, miękkie, wilgotne, przepełnione czekoladą... kurka wodna, rewelacja! po prostu brownie idealne!
ReplyDeletePoleczko- O.B.L.E.D.N.E!!!!!!!! cudownie czekoladowe,biore!!!! pieklam w zeszlym roku babke z burakami ,ale na bank nie byla tak pyszna,jak te tutaj....do tego jeszcze ta czekolada na wierzchu....bajka...
ReplyDeleteBuzka**
Piękne! Lubię takie czekoladowce bez dodatku mąki :). No i papilotki całkiem nieźle się prezentują :)
ReplyDeletePoleczko cudowności. Co do mielonych migdałów to po prostu trzeba samemu w młynku do kawy i jest taniej i pewniej :) Nie oprę się temu ciastu bo jestem czekoholik pierwsza klasa.
ReplyDeleteciasto z burakiem wciąż przede mną, ale w planach na jesień - tylko się upewniłam, że to dobry kierunek :)
ReplyDeleteja bym sie nie oparła! (:
ReplyDeleteMmm, uwielbiam brownie, a moja ulubiona kawiarnia zaprzestała ostatnio produkcji :( Przepis zapisuję i nikomu nie powiem, że to z burakiem, dopóki nie zje :)
ReplyDeletePozdrawiam serdecznie Poleczko - muffingirl
Ja tam nie jestem zbyt czuła na nazewnictwo, chociaż fakt, że mój ulubiony przepis na ciasto czekoladowe akurat nie zawiera mąki. U Ciebie raczej interesuje mnie ten dodatek buraków. Wyszukałam sobie ostatnio przepis na ciasto z pietruszką (już widzę miny mojej rodziny) jak się uda, to może buraki będą następne. W każdym razie,brownies wyglądają dokładnie tak, jak obiecujesz, że smakują. Pozdrowienia :)
ReplyDeleteCzekoholiku, ale sobie dogadzasz:) az milo popatrzec i powyobrazac sobie, jak to smakuje:)
ReplyDeletePozdrawiam cieplo.
Ech, Pola, ja wiedziałam, że jak do Ciebie zajrzę to się głodna zrobię. I co ja mam teraz zrobić? No nic, tylko upiec takie brownie :)
ReplyDeleteNo to ja nigdy brownie nie zrobiłam, bo zawsze była mąka ;)
ReplyDeleteHm, zawsze tez trafialam na mocno cukrowe przepisy - to mnie zniechecało do brownies, ktore choc pyszne, to megsa kaloryczne.
A w UK mąka migdałowa nie jest droga?
buzi, Pola!
O WOW, ale pycha!!! Nie ma jak masochistycznie marzenie o czekoladowym raju o wpół do pierwszej w nocy ... Może będę miała słodkie sny ;)
ReplyDeleteEwelina - rewelacyjne ciacha!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Viri ponoć można w Lidl kupić :D A z tą mąką to tak sobie wymyśliłam, a w zasadzie jestem pewna :D
ReplyDeleteAlcia no szaleństwo! :]
Sugar Plum Fairy :)
Nobleva koniecznie daj znać, czy przypadło Wam do gustu! :)
Magda k. cała przyjemność po mojej stronie! :]
Arvén zgadzam się :) Zresztą ciepłe smakuje tak zupełnie inaczej! Lepiej :)
Myniolinka ale ile magnezu w czystej płynnej postaci :D
Karmel-itka zgadzam się mogę śmiało powiedzieć, że ideał sięgnął... podniebienia :D
Gosiu dziękuję! I piecz piecz nie ma co gadać trzeba piec :]
Ania (NaMiotle) papilotki są tak samo obłędne jak te brownies :D
Kabamaigo racja! Tylko ja bym musiała młynek z kawy wyczyścić :) Pozdrowienia dla czekoholika :D
Gwiazdko.w.kuchni :D
Danusia to tak jak ja ale ciii ;)
Muffingirl nie mów, a daję se rękę uciąć że nikt się nie pozna! :)
KaroLina tych buraków naprawdę nie czuć. Nie mów im nic :) Nawet nie poznają że tam się ukryło jakieś warzywo :) A to z pietruszką smakuje jak marchewkowe :) Dla mnie rewelacja!
Konsti czasem trzeba :D JAk my sobie nie dogodzimy to kto ? :D
Madziu napiszę na dniach @ :*
Anulka i do Ciebie odpiszę obiecuję! Tutaj mielone migdały są tanie, ale na mąkę to je trzeba jeszcze troszkę zmielić.
Całusy :*
OlgaSmile hihi trzeba było wcześniej zajrzeć :P Całusy ogromne!
Pozdrawiam WAS ciepło i dziękuję za wszystkie komentarze!
donoszę, że byłam w Lidlu i nie było
ReplyDeletegdzie jeszcze kupujecie mielone migdały? [w przyzwoitej cenie]
spotkałam online http://www.ceneo.pl/6574205s
ReplyDeleteale może ktoś widział w jakimś sklepie stacjonarnym [najlepiej w Śródmieściu w W-wie]
Ajajajajj!
ReplyDeleteTo jest dopiero coś:D
Podziwiałam je już u Ali i muszę przyznać, że mam, mam na niewieeelką ochotę nawet pomimo tego, że codziennie jem czekoladę i powinnam mieć jej dość.
Wszystko co ma w sobie czekolade jest dobre, wszystko z buraczkami jest dobre - obiecalam naszej szaonej Alci, ze upieke :)
ReplyDeleteDobrze Pola, ze odcukrzylas, pomyslalam ze ja to bym jednak 100g cukru walnela, ale moze ono ma byc takie z przebijajaca goryczka a nie lukrem, co? :DD
:**