Yes, I missed on the last event so this year, thanks to Zorra, there is no excuse. Ah, maybe one - I thought it would be nice if non-Polish readers could read the recipe. But honestly would you check my blog and leave your comments if it was written in English? I wouldn't and I'm sure I would find it difficult. Yeah, being a perfectionist does not help, innit?
It's been a long time since I baked my last bread and I must say I have missed it. But for me home bread making is like a ceremony which I need to prepare myself to and which I need lots of space for. It is not easy when your kitchen does not look like a ... kitchen. But I missed it I missed the way I made my starter ready, the way I worked with the dough and finally the way I carefully placed the final loaf onto a baking stone.
If you asked me what the recipe for a Polish bread is, I would say just google it. There is so many of them available and I cannot say which is the most truthful one. It probably depends on which region of Poland you grew up in. I was born in the south east Poland and when David really wants to play on my nerves, he says that I am more Ukrainian than Polish especially when I am using the most common eastern Polish words and sentences he does not know. I must say I have found it a little bit funny!
It's been a long time since I baked my last bread and I must say I have missed it. But for me home bread making is like a ceremony which I need to prepare myself to and which I need lots of space for. It is not easy when your kitchen does not look like a ... kitchen. But I missed it I missed the way I made my starter ready, the way I worked with the dough and finally the way I carefully placed the final loaf onto a baking stone.
If you asked me what the recipe for a Polish bread is, I would say just google it. There is so many of them available and I cannot say which is the most truthful one. It probably depends on which region of Poland you grew up in. I was born in the south east Poland and when David really wants to play on my nerves, he says that I am more Ukrainian than Polish especially when I am using the most common eastern Polish words and sentences he does not know. I must say I have found it a little bit funny!
But going back to the point for me the proper Polish bread is the mixed flours sourdough and it must contains caraway seeds in it. It is not a luxury in my home town and you do not have to spend a fortune to get it from the family-run bakeries. But of course it tastes the best if you bake your own bread. I had tried hundreds of recipes before I found the one which reminds me how tasty the proper Polish could be. It it my own recipe and I would like to share it with you today.
Hope you will enjoy it!
Hope you will enjoy it!
MIXED-FLOUR POLISH SOURDOUGH WITH CARAWAY SEEDS
250g mature rye culture (rye leaven) /liquid/
275-325g warm water
300g high-gluten white bread flour
150g white spelt flour
100g whole-rye flour
2 tsp salt
2 tbsp caraway seeds
In a large bowl, whisk the the mature rye culture with the water.
Add the flours and salt, and stir well with your hands until you have a soft, quite sticky mass.
Remove the dough from the bowl and place on a lightly oiled or flour-dusted work-surface (I prefer the oiled one).
Scrap any dough from your hands and then kneed the dough for 10-15 minutes until a strong gluten development is achieved.
Add the caraway seeds and kneed for another 5 minutes /the dough temperature should be around 20C/
Shape your dough into a ball, place it back in the bowl, then cover and leave at room temperature until almost double in height - about 3 hours /remember to knee your dough twice in the meantime - after the first and the second hour of fermentation/
Dust the work-surface with a flour.
Kneed the dough once again for 15-20 seconds, cover and leave for 10 minutes to give the dough some relax.
Shape the dough round or oblong and place seam-side-up in the flour-dusted bread proving basket (banneton).
Cover and leave until almost doubled in height.
Preheat the oven to 220C/430F.
Dust an oven tray, or peel if you are using an oven stone, with semolina.
Upturn the loaf onto the tray and cut two or three slashes across it.
Bake the loaf with steam for the first 20 minutes, then lower the oven temperature to 200C/390F and bake for further 20-25 minutes.
Cool on a wire rack.
Enjoy!







Piękny Polko, bardzo piękny.I ambitne pieczywo.
ReplyDeletePodziwiam i gratuluję!
Pierwszy Twój ? W całości ? No będe musiała kiedys wypróbowac :)
ReplyDeleteWygląda cudnie, uwielbiam mąke na upieczonym chlebie, ten kontrast z ciemną skórką jest świetny !
pozdrawiam
ewka
czy my też mamy pisać komentarze po angielsku? :D bo pamiętasz co Ci pisałam po sesji w lipcu? (;
ReplyDeletena mnie teraz mówią że jestem Słowaczka bo mam niby tak blisko do ich granicy :]
piękne zdjęcia, to pierwsze w szczególności bo uwielbiam takie z kimś w tle.
buziaki.
piekny chlebek Ewelina!!! zdjecia tez wspaniale :* szkoda, ze nie mieszkam blizej, to wstapilabym na kromke :D ja dzisiaj tez, MAM NADZIEJE! dodam moj bochenek na bloga, jesli tylko czas bedzie ze mna wspolpracowac!
ReplyDeletesciskam :*
Piękny bochen Polko!!!
ReplyDeletebardzo smakowite kromeczki
ReplyDeleteA idziesz na dwór czy na pole? Kupujesz litr czy litrę mleka? Chociaż i tak najlepszy jest przymiotnik "tatowy/tatowa"...Piękny chlebek Poleczko ...zazdroszczę tego parapetu-świetne zdjęcia ... Pozdrowienia weekendowe - Muffingirl
ReplyDeletePS. Pracuję na dawno obiecanym LISTEM
no kochana chleb pierwszy sort , zdjęcia z wysokiej półki ,ale żebym ja translatora używała ,żebym cokolwiek mogla zrozumieć u Zawszepolki to karygodne:P Jak nic będziesz musiała po polsku nie po ukraińsku mi podesłać na @ przepis :D
ReplyDeleteEwelina jak już zaczęłaś piec to ja Ciebie teraz przypilnuje , brzmi groźnie? bo mam brzmieć
całusy dla Mojej Poleczki
Piękny bochenek a może raczej bochen :). Widać ile serca w niego włożyłaś, a po za tym ale dziury :-).Pozdrawiam Buziaki
ReplyDeletePolko, wspaniały chleb! Gratuluję tak cudownej receptury.
ReplyDeletePodziwiam Poleczko!:))
Polciu, pięknie i jak narodowo :) A muszę powiedzieć, że jak gadamy o tym, co polskie, a co nie, to dla mnie PL chleb nie ma kminku - kminek to w krajach ościennych. Kolejny dowód na to, że wszystko jest względne.
ReplyDeletePS. Co do komentarzy do English version, tak na szybko: ujednolić "Polish", tj. zrób wszędzie wielkie litery ;)
dziś wersja anglojęzyczna?
ReplyDeletehehe, szkoda tylko, że ich spreche nur Deutsch und verstehe nicht gut Englisch ;p
w każdym razie... Dieses Brot sieht fantastisch aus! Mmm... Er muss sehr schmeckt sein. Och!
Aus polnisch:
rewelacja!
Teraz wyjdę niezbyt patriotyczną osobę, ale WSPANIALE mi się czytało po angielsku ;) Jeśli był to poziom zaawansowania powyżej przeciętnej to mogę być z siebie dumna ;)
ReplyDeleteGratuluję!
Pozdrawia gorąco ;)
Chleba gratuluję ;) żeby nie było niedomówień ;)
ReplyDeletePiękny chlebek Poleczko. Zostanę przy komentarzu po polsku, jakoś tak wolę. Ciekawa jestem co tak śmieszy Dawida w naszej wschodniej mowie.
ReplyDeleteOj Pola, czuję że to hit będzie - chyba muszę jednak mój zakwas przywieźć z domu przy najbliższej okazji :))) Dla mnie z kminkiem to raczej czeski ale reszta - no jak z marzeń :)
ReplyDeleteUściski i dobrego na ten chlebowy dzień :)))
P.S. Ciekawa jestem tych wschodnich słówek? Ja też ze wschodu, ale tego północnego :
:*
Widząc Twoje cudo zaniemówiłam.
ReplyDeleteBuziaaa:*
Ale komentarze mogą być po polsku, co? Bo jak ze zrozumieniem problemów nie miałam żadnych, to z napisaniem jednak jakieś mogłyby się pojawić. ;))
ReplyDeleteChlebek jest przepiękny, idealnie wypieczony. Doskonały przepis, gratuluję odnalezienia ideału. Szkoda, że ja zagłodziłam swój zakwas i muszę hodować go od nowa...
Co do mojej wizji polskiego chleba... Powiem Ci szczerze, że nie mam takiej. W moim domu zawsze kupowało się pieczywo białe, pszenne i jakoś nie miałam okazji poznać zbyt wielu jego rodzajów. Teraz jednak gdybym miała wybierać, sięgnęłabym po przepis na zakwasie zawierający spory dodatek żytniej mąki. Uwielbiam smak, jaki nadaje chlebom!
Uściski, Kochana! :*
A się bym w niego chętnie wgryzła!
ReplyDeleteI'm glad you wrote your post in English. ;-) Your loaf looks perfect. I will bake it for sure. Dziękujemy za udział w World Bread Day.
ReplyDeleteO Jezu! Taki długi wpis po angielsku! Nieźle się musiałam skupić, ale ukraińskie aluzje pyszne. Mój ojciec też moją mamę (spod Zamościa) Ukrainką niekiedy nazywał...
ReplyDeleteAle chleb tam się piekło w dużych formach, żytnio-pszenny zapewne.
Twój bochenek cudownie rumiany!
My english is not so well, but I will try :) on the other hand I should practise...
ReplyDeleteSo... I think home-made bread is the best :) and Your photos are very tasty :)
Ha! ;p
Ojej... Pola... A ja znów muszę Ci przytaknąć. :)
ReplyDeleteZ tym pieczeniem chleba w domu, to tak jak piszesz...ceremonia. Gdy czas nagli, to celebrowanie chleba jest jakieś takie nieudane, połowiczne.
Mnie też brakuje domowej piekarni, ale jednocześnie wiem, że albo zrobię tylko część rzeczy jak należy, albo wiele, ale za to byle jak...
Fajnie, że na ten dzień przygotowałaś prawdziwy, najprawdziwszy chleb. :) Trochę zazdraszczam :)
Buziaki przesyłam! :*
I like it, I really, really like this note. My English is horrible, I know it, and I think that's my last english comment for life, but polish is too long, too unprecise and needs too many words just to show simple feelings.
ReplyDeleteAnd yes, I would write you comments under notes even if you will write them in Korean. Although I can miss a point then and agree with you for a change :)
Have it in mind. Cheers! :D
Polko, cudne zdjęcia! Szczególnie to pierwsze, choć na drugim ta porwana ściereczka w tle - ach! Uwielbiam detale. Twój chleb musi być wyjątkowy. Chciałabym kiedyś upiec własny, ale chyba nie starczy mi odwagi. Jeszcze nie teraz ;)
ReplyDeleteniezłe to Twoje fotograficzne okno a chleb w nim chyba wygląda...najsmaczniej:))
ReplyDeletepozdrawiam Cię Pola
Cześć Krajanko! Skąd ja to znam... Mój mąż też żartuje, gdy wybieramy się w moje rodzinne strony, że jedziemy na Ukrainę... bo ja pochodzę spod Hrubieszowa, a to rzut beretem (dużym, bo dużym, ale zawsze;))do Zamościa:) A chlebek wyszedł pięęękny! Pozdrawiam ciepło:)
ReplyDeleteUwielbiam jezyk angielski i jak na mój wiek to dosyć dobrze mi idzie, ale mam problem z przepisami... nigdy nie umiem ich zrozumieć... Będzie wersja polska :) ? Albo bynajmniej link do przepisu czy coś... mile widziany :))
ReplyDeletePoleczko bread looks stunning ;)Some people called me Ukrainian coz I have no more than 8 miles to Ukraine.
ReplyDeleteWhat beautiful bread!
ReplyDeleteAnd a fantastic cut.
Skoro to Twój przepis, to będę musiała koniecznie spróbować. Przez Ciebie (bo chyba mogę tak napisać) teraz piekę chleb bez przerwy i prawie nie pamiętam już, jak smakuje chleb z piekarni. Na szczęście nie towarzyszy mi już nerwowe oczekiwanie, co z tego właściwie będzie (wiem, co będzie, piękny, mój własny chlebek :) ale nadal każdy bochenek napełnia mnie dumą i chodzę sobie koło niego i oglądam. Pozdrowienia serdeczne :)
ReplyDeleteupiekłam i właśnie sobie jem
ReplyDeletewery, wery najs. rili. ale żebym ja musiała moje prawie czteromiesięczne zaległości w czytaniu Twojego bloga od angielskiego posta zaczynać? o zgrozo! chociaż sama żem sobie winna (mogłam się na takim zadupiu nie zaszywać!). a czy Ty wiesz dziewoczko, ze ja jeszcze bardziej z Ukrainy jestem od Ciebie? ha! ściskam serdecznie!
ReplyDeletePola, ale chleb! :)
ReplyDeleteA post po angielsku fajnie sięczytało :)
PS PIje piwo i mi się palce plączą :P
Zawsze jestem pod wrażeniem Twoich chlebów i tego równie:) Cudowny!
ReplyDeleteNice breed ;)
ReplyDeletePolciu, perfekcjonistko, wielkie :** sle! Czyli zakwas pracuje rozumiem? Bo chleb niczego sobie, ciekawa jestem tego czegos na "pe" :)
ReplyDeleteAd. zdjecia z ostatniego wpisu - czlowiek z lisciem na nodze :D