Szybko, szybko bo kończy się niedziela!
Kicham raz jeszcze, 'kulkuję' zasmarkaną chusteczkę higieniczną i przekopuję dysk w poszukiwaniu zdjęć ciasta i kanapki.
A muszę Wam powiedzieć, że ciasto nie byle jakie! Bez mąki, z bardzo gorzką czekoladą i kawałkami kandyzowanej skórki pomarańczowej. Do tego woda z kwiatów pomarańczy i mamy komplet.
Kanapka - jak wytworna dama! Pokruszona gorgonzola, włoskie orzechy i tymiankowy miód. A to wszystko na chrupiącej bułce (oczywiście pszennej, a jakże!)
Bo jak listopad, to długo wyczekiwana zabawa blogowa. Jak zabawa, to Ela, z którą można chichrać do białego rana. Jak Ela, to Jej Orzechowy Tydzień. A jak Orzechowy Tydzień, to żeby się paliło i waliło ja się przyłączę!
Więc się przyłączam.
W tym roku skromnie, bo skromnie ale smacznie. O tym mogę Was zapewnić. Ale przecież nie chodzi o to, by się przyłączyć z tuzinem przepisów, ale o to by PRZEDE wszystkim dobrze się przy tym bawić. Więc kiedy inni się stresują, ja wolę przegadać z fajnymi Dziewczynami pół nocy i ponarzekać, że to tylko i wyłącznie ich wina, że znowu nie napisałam kolejnego postu :)
I takiej wersji się będę trzymać (hihi)
Jak niektórzy pamiętają w zeszłym roku Ela powierzyła mi opiekę nad Orzechowym, ale w tym roku zabawa powróciłam do jej prawowitej Gospodyni. I dobrze. To oznacza, że będzie więcej Eli zdjęć i wpisów w blogosferze. Co oznacza prawdziwą ucztę dla wytrawnych koneserów.
I na koniec małe podsumowanie.
Tu możecie zobaczyć podsumowanie Orzechowego Tygodnia 2007
Tu możecie zobaczyć podsumowanie Orzechowego Tygodnia 2008
A tu możecie zobaczyć podsumowanie Orzechowego Tygodnia 2009
A oto i mój wkład - Elu dziękuję za kolejny Orzechowy!
BEZMĄCZNE CIASTO Z NUTĄ POMARAŃCZY, IMBIRU I GORZKIEJ CZEKOLADY
Adaptacja przepisu z książki Willie's Chocolate Bible by Willie Harcourt-Cooze
Adaptacja przepisu z książki Willie's Chocolate Bible by Willie Harcourt-Cooze
200g miękkiego masła
120g drobnego brązowego cukru (w oryginale 200g)
250g mielonych migdałów
2 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczy
4 duże jajka
skórka otarta z 3 pomarańczy (idealnie niewoskowanych)
skórka otarta z 1 cytryny (idealnie niewoskowanej)
sok wyciśnięty z ½ pomarańczy
75g polenty (nie instant!)
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki cream of tartar (lub sody)
100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
100g świeżo utartego korzenia imbiru
100g gorzkiej czekolady (99% zawartości kakao) posiekanej na małe kawałki
Piekarnik rozgrzewamy do 160C.
Okrągłą formę o średnicy 24cm spryskujemy oliwą, a jej spód wykładamy papierem do pieczenia.
W dużej misce ubijamy masło z cukrem, aż masa będzie biała i puszysta.
Nie przerywając ubijania dodajemy po jednym jajku, mielone migdały i wodę z pomarańczy. Ubijamy.
Dodajemy otarte skórki z cytrusów, sok z pomarańczy, polentę, proszek do pieczenia i cream of tartar (sodę) i ubijamy na najmniejszych obrotach miksera.
Dodajemy kandyzowaną skórkę, imbir i kawałki czekolady i dokładnie mieszamy łyżką.
Masę przekładamy do tortownicy, wyrównujemy jej wierzch, wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 40 minut.
Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy w formie do ostygnięcia, a następnie wyjmujemy ciasto z formy.
KANAPKA Z GRILLOWANYMI FIGAMI, GORGONZOLĄ I MIODEM TYMIANKOWYM
MIÓD TYMIANKOWY
¼ szklanki ulubionego miodu (polecam akacjowy)
kilkanaście gałązek świeżego tymianku
odrobinę soku wyciśniętego z cytryny
Listki tymianku odrywamy z gałązek (delikatnie chwytamy za czubek gałązki i palcami 'zjeżdżamy' w dół gałązki) i razem z gałązkami wkładamy je do małego rondla.
Dodajemy miód i sok z cytryny i podgrzewamy całość na małym ogniu przez kilka minut, po czym zestawiamy z palnika i zostawiamy do ostygnięcia
GRILLOWANE FIGI
świeże duże figi (po 2 na osobę)
2 łyżeczki oliwy z oliwek
Figi kroimy na połówki, lekko smarujemy je oliwą i grillujemy po minucie z każdej strony w dobrze nagrzanym piekarniku (opcja grill, ale niekoniecznie).
Figi mają być ciepłe, ale wciąż jędrne.
Po upieczeniu kroimy je na ćwiartki.
DODATKOWO
kilka kromek pszennej bułki (po dwie na osobę)
kawałek pokruszonego sera gorgonzola
kilka połówek orzechów włoskich, uprażonych na suchej patelni
oliwa z oliwek
Każdą kromkę smarujemy delikatnie oliwą i opiekamy w piekarniku lub tosterze.
Na bułce układamy figi, pokruszony ser, orzechy, świeże listki tymianku i całość polewamy miodem tymiankowym.
Smacznego!









pierwsza :)
ReplyDeletefajne wszystko bardzo! A zamiast gadac, to trzeba bylo isc do sklepu po buty :)
Ha ha, Pola, ja tez na ostatnią chwilę, ledwo sbie przypomniałam o OT!
ReplyDeleteNIe mam czasu, ale notkę udało się wrzucić...
PIĘKNE zdjecie kanapki.Rewelacja.
Usciski, Polu!
Ooo, druga :-D
ReplyDeleteJa dołączyłam wczoraj ! Pyszne propozycje i jak zwykle śliczne zdjęcia :)
ReplyDeleteno,ciasto jest boskie i bardzo kuszace,ale ja teraz dietkuje po marcinskich rogalach :P,ale ta kanapka.......kurcze..Polcia.........musialabys mnie teraz widziec jak mi slinka na klawiaturke kapie....po prostu dalas czadu Kobieto!!!!!
ReplyDeleteZdrowka zycze i sle usciski :)
a to te ciasto co ja głupia jeszcze nie upiekłam?Obłędnie , pysznie i tak Wow wygląda.
ReplyDeleteNic , nadrobię to....
a taka kanapka to żyć nie umierać Polcia
Idę sobie zrobić kurde kanapkę, jak wrócę to napiszę! Jak zgłodniałam!
ReplyDeleteA rano to nie można było takiego wpisu dać???? Teraz wszystko w bioderka poleci.
Idem, zara wracam...
Ewelinko! Jak Ty sie pojawisz, to od razu czlowiek sie glodny robi, takie pysznosci nam na swoich cudownych zdjeciach serwujesz. Po prostu niesamowite, niesamowite!
ReplyDeleteSciskam! :*
I co to za okropne chorobsko Cie dopadlo, coo?
* wybacz brak polskich znakow, obecnie jednak nie one dla mnie dostepne...
Poli wszystko jest tak piękne, tak wyszukane, że najchętniej pognałabym wpierw do sklepu (gdzie nie dostanę takiego miodu...) a potem do kuchni!
ReplyDelete:)))
miłego wieczoru Wam życzę
M.
chyba mnie szlag trafi, zagapiłam się! :P I myślałam, że do 15 trwa orzechowy tydzień i miałam na jutro plan na orzechowe danie!!!!Buuuuu, kurcze, ale jestem zła :/
ReplyDeleteŁadnie, pysznie. :-) Tym razem nie dałam rady. Za dużo innych inszości. ;-)
ReplyDeleteno i prosze bez stresu dwie piekne potrawy! dobrze Polonio, ze foty znalazlas na dysku, bo bylo szaro bez nich! buziak
ReplyDeleteTakie ciasto mi się podoba. Lubię z mnóstwem rzeczy, to są moje smaki :)I pomarańcza, która mi pasuje do imbiru, i do tego czekolada. I że z migdałów, z polenty... Nie mogę, muszę sobie to odpisać :D
ReplyDeletePola powiedz skad wyczarowalas wode pomaranczowa.Troche przegladam polki sklepowe ale na wode z kwiatow pomaranczy sie nie natknelam.
ReplyDeletePozdrawiam ...i zdrowiej
Po pierwsze to mnie mnie zauroczyły grzanki:)
ReplyDeletePo drugie to czy... zrobisz mi takie jak przyjadę?
Snów spokojnych:)
o wow to ciasto jest niesamowite! pysznie wygląda :)A kanapka ... no cóż na taką to bym chętnie wpadła do Ciebie :)
ReplyDeletepozdrawiam:)
Czy w ramach wymiany za czekoladowe mogę liczyć na kawalątek tego ciacha plus gratis w postaci kanapki ? ;))
ReplyDeleteA ja mogę taką kanapkę...? Rewelacja! Bierz ode mnie co chcesz.Wszystko za kanapkę!
ReplyDeleteZdrówka!
Smacznie! Ta kanapka robi wrażenie!
ReplyDeleteJa się nie przyłączyłam. Ani do orzechowego, ani do dyniowego.... Odpuściłam w tym roku bo za dużo na głowie mam. Ech...
Jak widzę takie pyszności, to od świtu robię się głodna! Nie wiem co lepsze, ciasto czy kanapka? E tam, mniejsza o kalorie, zjadłabym i to i to!
ReplyDeleteBoskie ciacho, ale wody pomarańczowej brak niestety :(((
ReplyDeleteObie propozycje wyglądają wspaniale :) a pierwsza kusi tym bardziej, że wśród moich kulinarnych skarbów czeka na zużycie woda pomarańczowa :)
ReplyDeletea kanapka... to byłby idealny początek dnia!
I zdrowia Polu, dużo zdrowia :)
Poleczko u Ciebie jak zwykle pięknie i smacznie.
ReplyDeletePodesłałabyś kawałeczek ciasta, co?
Kuruj się i zdrowiej nam :*
Polko, przede wszystkim życzę Tobie, żebyś schowała chusteczkę na dobre i pożegnała się z katarem. A zdjęcia - jak zwykle piękne. Kanapka na ostatnim - doskonała!
ReplyDeleteAle to wszystko wspaniałe!
ReplyDeletePoleczko, zdrowia życzę :)
Mniam, smakowicie. A o to przecież chodzi.
ReplyDeletePozdrawiam serdecznie
również zaganiana
Usagi
Poleczko! Ja najpierw zjem ciasto, a potem kanapkę, tzn. dwie:) Cudowne zdjęcia, przepisy, no i cała Ty:)
ReplyDeletePozdrowienia!!!
Kanapka wygląda wyśmienicie. Ciasto zresztą też.
ReplyDeletePrzepis na ciasto bardzo fajny i wart wyprobowania.
ReplyDeleteAle za to na widok kanapki dostalam slinotoku.
Pozdrawiam :)
Przyłączyłam się do tygodnia orzechowego zjadając wczoraj parę orzechów ;D
ReplyDeleteSmacznego :)
fajnie to napisałaś. bardzo.
ReplyDeleteciasto mi się podoba. te orzechy szczególnie..
poleczko, czy dorzucisz mój spóźniony przepis do Orzechowego Tygodnia?
ReplyDeleteTu masz link
http://lubie.gotowac.com/?p=1220
Pozdrawiam
Beata
Poleczko Droga, ciasto wygląda obłędnie! Chętnie bym wpadła na taki kawałeczek do kawusi :))
ReplyDeleteKanapka boska, musi smakować cudnie:)
Mniam, to ja sie częstuję wszystkim po kolei:)
Pozdrowienia:)
Bardzo Wam dziękuję za komentarze!! Właśnie wylogowałam się z pracowego serwera i nie dam rady Wam dzisiaj odpisać, ale postaram się nadrobić juro! :)
ReplyDeletePola, no co tu dużo gadać - cud, miód i ORZESZKI - jak na orzeszkowy tydzień przystało :)))
ReplyDeleteTa kanapka, ach, nawet i z figami - gdyby nie to że tak późno to bym już leciała po coś dobrego orzechowego :)
Uściski Polcia, a co do udziału w blogowych zabawach to się w 100% z Tobą zgadzam :)
a gdzie ja taką wodę dostanę co? jak mogłaś...
ReplyDeletei nie kichać mi tu bo ja chorować nie mam czasu :-))
Pola, ależ ja mam zaległości u Ciebie - sama nie wiem za co mam się brać - wszystko tak smakowicie i pięknie wygląda. Czarodziejka normalnie jesteś :) Poproszę więc tą kanapeczkę, a potem na deser kawałek ciacha :)
ReplyDeleteBuziak Pracusiu cieplutki przesyłam :*
O jakich butach Zaba mowi, dlaczego ja nic nie kumam? :))
ReplyDeletePola, Ty wiesz ze nei powinnas pisac o ciastach z czekolada gorzka, bo ja potem kradne Ci te przepisy i sie nimi chwale?? Rany, zdjecie wody pomaranczowej i kule pieprzu wzbudza we mnie ogromna zazdrosc!
Buziaki :*
Pola a ja za Twoją sprawą piekłam (co prawda jeszcze na początku października) bezmączne ciasto - brownie :)
ReplyDeleteczeka teraz na publikację, w przyszłym tygodniu postaram się wrzucić jak mnie kolokwia nie pożrą...
muszę to też zrobić bo nie od dawna wiadomo że czekolada i pomarańcze to boska para :)
buzia!
Zjadłabym i jedno i drugie. I pojechała do Hammametu :) Ale masz światło przy tym oknie. Magiczne!
ReplyDeleteEwelina, ja zamawiam kawalek ciasta! koniecznie ;-) wyglada oblednie, podobnie z reszta jak kanapka. A piernik kiedy bedzie :p
ReplyDeletecalujee:*
Uwielbiam słodkości! Bardzo ciekawy przepis, na pewno go wypróbuję. W zamian zapraszam na mój deserek:
ReplyDeletehttp://www.brazylijskie.com.pl/7.php mam nadzieję, że posmakuje :) pozdrawiam i czekam na kolejne przepisy :)