Sunday, 5 December 2010

AROMATYCZNY RYŻ Z KARDAMONEM I RÓŻOWYM PIEPRZEM


Bo może ktoś będzie chciał się rozgrzać w niedzielne południe.
Bo może ktoś tak jak ja ma ochotę czasem zjeść aromatycznie.
Bo może ktoś nie ma pomysłu na dodatek do dzisiejszego obiadu.
Ryż inaczej. 
Na podstawie przepisu z książki Alastair'a Hendy Food and Travels. Asia. Na podstawie, bo liście laurowe zastąpiłam ziarnami różowego pieprzu, roztartymi w moździerzu. 
Aromatyczny dodatek do wielu dań drugich i zup. 
Wspaniale komponuje się z tajską zupą z kurczaka (o niej niebawem...)
A gdy już nasycicie swoje zmysły, zapraszam na ucztę dla oczu. 
Kilka kadrów z jednego z najpiękniejszych miejsc na ziemi. 
Z miejsca, które bardzo chciałabym nazwać swoim drugim domem.

AROMATYCZNY RYŻ Z KARDAMONEM I RÓŻOWYM PIEPRZEM
Na podstawie: Alastair Hendy Food and Travels. Asia

  • 1 łyżka oleju z orzechów włoskich (lub ulubionego oleju czy oliwy)
  • 12 strączków zielonego kardamonu
  • 6 goździków
  • 1 kawałek kory cynamonu
  • pół łyżeczki ziaren różowego pieprzu, roztartych w moździerzu
  • 500g ryżu basmati (u mnie mieszanka ryżu basmati, dzikiego i czerwonego)
  • sól

Kardamon, pieprz i goździki rozcieramy w moździerzu na proszek.
Ryż płuczemy na sicie pod zimną, bieżącą wodą tak długo, aż woda spływająca z ryżu będzie czysta. Osuszamy.
W rondlu rozgrzewamy olej (oliwę) i dodajemy przyprawy.
Smażymy chwilę, aż przyprawy uwolnią swój aromat.
Do rondla dodajemy ryż i smażymy kolejną chwilę, aż ziarenka ryżu będą szkliste.
Ryż zalewamy 700ml wody (woda ma przykryć ryż na około 2cm ponad jego powierzchnię) i dodajemy sól.
Gdy woda zacznie wrzeć, gotujemy całość przez 2 minuty, a następnie zmniejszamy moc palnika, garnek przykrywamy pokrywką i parujemy ryż przez 10-15 minut.
Wyłączamy palnik i zostawiamy ryż na kolejne 10 minut.
Przed podaniem mieszamy ryz widelcem i pozbywamy się kory cynamonu.

Smacznego!



*********











22 comments:

  1. Ryz zapowiada sie bardzo smacznie:) A mnie jak zwykle urzekły Twoje zdjęcia:) Prześliczne zrobiłaś :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. Podoba mi się ten ryż, całkiem coś innego, chętnie bym spróbowała:)

    Zdjecia urzekające, piękne Poleczko!

    Pozdrawiam ciepło niedzielnie:*

    ReplyDelete
  3. Mam slabosc do rozowego pieprzu. I sama nie wiem, czy bardziej przez jego intensywny, ciekawy smak, czy przez kolor.

    ReplyDelete
  4. cudowne foty!!!!!!cudowne!!!!gdzie sa takie piekne widoki???
    Ciekawam tej tajskiej zupki,bo Tom Kha Gai uwielbiam,ale pewnie masz w zanadrzu rownie pyszna lub pyszniejsza :)A ryz ciekawie brzmi :)
    Niedzielne usciski :)

    ReplyDelete
  5. Śliczny słoiczek czerwonego pieprzu! A ryż,mniammmm...
    Zdjęcia bardzo klimatyczne.Niech Twoje życzenie się spełni!

    ReplyDelete
  6. Poleczko, może się uda, żebyś TO miejsce nazywała swoim drugim domem? W dobie samolotów wszędzie jest blisko!
    A zdjęcia jak zwykle powalające:)Uściski

    ReplyDelete
  7. Jestem raczej aryżowa, ale ten wyjątkowo mnie kusi. :)
    Przepiękne zdjęcia!!!

    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  8. Dziekuje za inspiracje na dzisiejszy obiad :)
    pozdrawiam serdecznie
    Ania

    ReplyDelete
  9. Na pewno kiedyś taki ryż sobie zrobię :)

    ReplyDelete
  10. Bardzo fajny przepis! Co mi się szczególnie podoba, to ręczne dodawanie przypraw a nie korzystanie z gotowych mieszanek typu curry czy jakich tam jeszcze:-)

    ReplyDelete
  11. danie po prostu jest cudowne.
    zachwycające.

    ReplyDelete
  12. Uwielbiam ryż w takie zimno.
    Poli tak ciepło i pysznie u Ciebie, a zdjęcia zabierają w podróż.

    Tajska zupa?! U mnie też tyle że Gordonowa, wiesz ze mnie żadny światowiec ;P kura, papryka, trawa cytrynowa, śmietanka kokosowa i pietrucha :) Prawie jak rosół ;))
    Czekam z niecierpliwością :****

    Buziaki wielkie!
    M.

    ReplyDelete
  13. Jejku nawet nie wiesz że mnie ratujesz z opresji dziękuję :* kochana :-)

    ReplyDelete
  14. Znowu - wszystko, co pokazujesz, jest prawdziwą ucztą dla wszystkich zmysłów. Oczy widzą wspaniałe obrazy, nos zdaje się wyczuwać niesamowite aromaty, na języku zaczyna się czuć niewiarygodne smaki, a do tego dochodzą dźwięki fal rozbijających się o wybrzeże. Tak, Ewelinko, jesteś moją Mistrzynią!

    Co do ostatniego pytania: tak, zdjęcia w takim świetle są naprawdę niesamowite i klimatyczne. Ale jakież Twoje zdjęcie takim nie było?...

    Ściskam! :*

    ReplyDelete
  15. Ostatnio przekonałam się do kardamonu, więc będzie jak znalazł! Piękne to miejsce ;)

    ReplyDelete
  16. tez bym chcial mieszkac w hotelu;)))

    ReplyDelete
  17. Uwielbiam taki sposób przygotowania ryżu, nic się nie klei a smak jest genialny. Dziekuje za Twoja wersję smakową, z pewnością wypróbuję, ryż basmati jest u mnie bardzo częstym gościem na stole ;)
    ...koniec tęczy znalazłaś ! :)
    Irlandia ?

    ReplyDelete
  18. bardzo się cieszę, że do Ciebie trafiłem :) zdjęcia są wspaniałe! czy to czasem moja ukochana Genewa?

    ReplyDelete
  19. Wystarzył rzut oka na zdjęcie i na składniki i wiem, że taki ryż chętnie kiedyś przygotuję...

    A Szwajcaria... kiedy pierwszy raz tam byłam, lat wiele temu, to poczułam, że to jest miejsce, w którym mogłabym się na dłużej kiedyś zatrzymać... więc marzenia Twoje, Polu, rozumiem doskonale :)

    Trzymam kciuki, żeby kiedyś Ci się spełniły!

    ReplyDelete
  20. No prosze, nie mowilas ze Wam przeniesli Jet d'Eau do Londynu :)))

    Heh, a skad Ty wiesz ze mam ochote na cos z olejem z orzechow wloskich i z kardamonem? Poprosze aromatyczny ryz od Poldka :D

    ReplyDelete
  21. Kochani bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa!
    Postaram się odpisać już wkrótce :)

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)

UWAGA - wszystkie komentarze są moderowane.
Komentarze złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.