Monday, 13 December 2010

PIERNIK NA ZAKWASIE SZLACHETNY I LUKSUSOWA PRZYPRAWA KORZENNA


Dawno, dawno temu... i tu następuje koniec bajki.
W bajce wszystko kończy się zawsze dobrze za pierwszym razem, a u mnie skończyło się dobrze dopiero za razem trzecim.
Kiedyś poskarżyłam się Basi, że mam ochotę na jakieś tradycyjne staropolskie ciasto, ale zupełnie nie wiem co bym chciała upiec. W planach miałam placek miodowy cudo (cudaczek, miodownik) lub drożdżówkę z kruszonką, ale Basia powiedziała: Polcia, a może piernik?
Piernik!
Nie musiała mnie Basia dwa razy namawiać na pieczenie piernika, bo już od zeszłego roku miałam w głowie pewien pomysł. Zamarzył mi się piernik żytni, z jasnej mąki żytniej i w dodatku piernik za zakwasie.
Nie powiem, żeby było łatwo i przyjemnie.
Przy pierwszym podejściu wyjęłam z piekarnika kamień. Niezupełnie mądrze wmyśliłam sobie, ze sam zakwas wystarczy, nie biorąc pod uwagę, że to ciasto jest ciężkie od miodu i jajek (i naprawdę mam nadzieję, że Looko się nie zatruł!).
Przy drugim podejściu dałam więcej zakwasu i sodę, ale ciasto było zbyt płynne i zamiast urosnąć do góry, pięknie wypłynęło z formy na ... boki. Poza tym kleiło się do zębów, chociaż w smaku było obłędne.
Trzecie podejście to był sukces! Piernik wyszedł pyszny, lekko wilgotny, powiedziałabym że w smaku bardzo szlachetny. 
Cóż mi pozostaje? Namawiam Was na ten piernik. Jest słodki w sam raz, pełen skórki pomarańczowej i orzechów. Wilgotny, ale nie ciężki.
I co najważniejsze - ten piernik nie musi dojrzewać! Jest pyszny na drugi dzień po upieczeniu.
 
I nie mam się czym chwalić. Ten przepis to zmarnowane 8 jajek, ponad kilogram miodu, około 450g zakwasu i dobra, ekologiczna żytnia mąka. Ale mam nadzieję, że przepisy mistrzów rodzą się w bólach.


Do piernika polecam domową przyprawę korzenną. W zeszłym roku prezentowałam wersję podstawową, ale w tym roku postanowiłam tą wersję nieco w wzbogacić i mam swoją własną przyprawę korzenną iście luksusową! Jak ona pachnie! Istotna zmiana to zastąpienie mielonych dodatków dodatkami 'w całości', dodanie ususzonego w piekarniku imbiru i skórek z cytrusów oraz postanowiłam się przemóc i dodać jedną gwiazdkę anyżu. 
Wszystkie przyprawy uprażyłam na suchej patelni, by wydobyć z nich aromat.
Dodałam również dwie mięsiste laski wanilii i zamknęłam w słoiku coś tak aromatycznego, że pozwalam sobie doprawić tym moją poranną kawę :)

Święta tuż tuż. Ja jeszcze ich nie czuję, a Wy?


LUKSUSOWA PRZYPRAWA KORZENNA
Z podanych proporcji wyszło mi 100g przyprawy

  • duży kawałek korzenia imbiru (około 50g)
  • skórka otarta z dwóch dużych pomarańczy
  • skórka otarta z trzech dużych cytryn
  • 8 dużych kawałków kory cynamonu (razem około 50g)
  • 1 cała gałka muszkatołowa
  • 10 strączków zielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
  • 1 łyżeczka całych goździków
  • 1 cała gwiazda anyżu
  • 2 łyżeczki nasion kolendry
  • pół łyżeczki pieprzy białego
  • pół łyżeczki pieprzu czarnego
  • pół łyżeczki pieprzu różowego
  • pół łyżeczki pieprzu zielonego
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 2 duże i mięsiste laski wanilii

Skórki z cytrusów obieramy zesterem (lub bardzo cienko nożem i pozbywamy się białych, gorzkich części).
Imbir obieramy i kroimy w cienkie plasterki.
W piekarniku nagrzanym do 160C przez 30 minut suszymy skórki, a przez 40 minut plasterki imbiru.
Wszystkie przyprawy (oprócz wanilii) prażymy na suchej patelni. Studzimy.
Ostudzone mielimy partiami razem z laską wanilii, wysuszonymi imbirem oraz skórkami z cytrusów w młynku do kawy (wersja dla wygodnych jak ja) lub ucieramy w moździerzu na proszek.
Przechowujemy w szczelnie zamykanym szklanym pojemniku z dala od promieni słonecznych.


SZLACHETNY PIERNIK NA ZAKWASIE
Proporcje mąki i miodu zaczerpnęłam ze starej książki kucharskiej z 1952r.

  • 100g migdałów
  • 100g orzechów włoskich
  • 500g miodu (użyłam akacjowego)
  • 2 łyżki domowej przyprawy korzennej j/w
  • 3 duże jajka
  • 150g aktywnego zakwasu żytniego gęstego 
  • 500g mąki jasnej żytniej*
  • 200g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • skórka otarta z 2 pomarańczy
  • 2 bardzo płaskie łyżeczki sody spożywczej
  • mały kieliszek spirytusu (lub wódki)

Orzechy i migdały prażymy w piekarniku, studzimy i siekamy.
W szerokim rondlu podgrzewamy miód, dodajemy przyprawę korzenną i całość gotujemy na małym ogniu przez 10 minut. Następnie zestawiamy z palnika i studzimy przez 20 minut.
Do ostudzonego miodu dodajemy jajka i ubijamy mikserem przez 2-3 minuty.
Następnie do masy dodajemy zakwas, mąkę, spirytus (lub wódkę), skórkę otartą z cytrusów, skórkę kandyzowaną, orzechy, migdały i sodę.
Mieszamy dokładnie - ciasto ma być raczej gęste, więc odradzam mikser elektryczny o małej mocy.
Dobrze wymieszane ciasto przekładamy do podłużnej blaszki (moja miała wymiary spód - długość 22 cm, szerokość 8 cm, góra - długość 24 cm, szerokość 10 cm, głębokość - 7 cm).
Piekarnik nagrzewamy do 170C i pieczemy piernik około półtorej godziny lub do suchego patyczka (u mnie piekł się ciut dłużej, ale mamy w mieszkaniu bardzo kiepski piekarnik).
Po upieczeniu studzimy chwilę w blaszce, a później na kratce do studzenia pieczywa.

Smacznego!

* jeśli nie mamy mąki żytniej jasnej, możemy wymieszać przesianą mąkę żytnią razową z mąką pszenną lub białą orkiszową


87 comments:

  1. Zapachniało świętami :). I chociaż u mnie już produkcja pierników w toku to chyba skuszę się i zrobię Twoją przyprawę piernikową :)

    ReplyDelete
  2. Aż tu poczułam zapach Twojej przyprawy, Poleczko ! I nie tylko ona jest luksusowa, piernik też jest wyjątkowy :)

    Kiedy pomyślę o świętach, to pierwszym ciastem, jakie przychodzi mi na myśl jest właśnie piernik...

    ReplyDelete
  3. Poleczko, piękny ten piernik , sliczne zdjęcia , pachnąca przyprawa.
    Tak u Ciebie świątecznie , ślicznie.
    Pozdrawiam Cię:)

    ReplyDelete
  4. no to juz wiem na co zuzyje ta nieokielznana ilosc zakwasu, jaka wyprodukowalam :D dziekuje Poleczko za przepis :D

    sciskam:*

    ps. jeszcze tylko troche i sie widzimy!!!

    ReplyDelete
  5. Polko, jesteś Mistrzynią! Wspaniałości, wspaniałości, wspaniałości! Taki piernik to ...genialna twórczość.
    Ja też mam swoją przyprawę piernikową,ale pozwolisz,że ściągnę Twoją?
    A zdjęcia.No cudne!

    ReplyDelete
  6. Pamiętam jak testowałam Twoje drożdżowe ciasto i pamiętam jak bosko smakowało. Wygląda na to, że teraz czas na piernik. Domowa przyprawa właśnie mi się skończyła, więc zabiorę się i za nią. Tylko nie mam i pewnie nie zdobędę różowego pieprzu. No i macie z Komarką takie same słoiczki :)

    ReplyDelete
  7. W tym roku juz sie nie obrobie z przyrzadzaniem przypraw,poza tym wyjatkowo zadnych piernikowych ciast czy ciasteczek nie pieke,to by i tak zwietrzala,ale w przyszlym roku popiernicze sobie,oj popiernicze....
    Przyprawe naturalnie notuje i sie pozachwycam Twoja poki co:),a piernika kawalek porywam koniecznie :)

    Usciski i milego poniedzialku :)

    ReplyDelete
  8. Poleczko, normalnie zbaraniałam!
    Ależ wymyśliłaś piernik! Pyszny musi być, a na zakwasie, to taki iście staropolski chyba. A przyprawa do piernika naprawdę luksusowa:)
    Pozdrowienia na nowy tydzień!

    ReplyDelete
  9. Czy mogę prosić o szczegółowy przepis na zakwas?

    ReplyDelete
  10. Polu, brawa za wytrwałość! i myślę, że tak faktycznie rodzą się najlepsze przepisy - metodą prób i błędów do celu, do idealnego i wymarzonego smaku :)
    Piernik i przyprawa wyglądają bardzo świątecznie - aż trudno uwierzyć, że nie czujesze jeszcze klimatu świąt.
    Uściski Ewelinko!

    ReplyDelete
  11. No to jest piernik. I w koncu ktos nie pisze: "dodaj przyprawy do piernika".
    Swietny przepis. Biore bez mrugniecia okiem. () () () () - to oklaski w wersji graficznej.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  12. Looko sie nie zatrul. Co wiecej ma sie dobrze i piernik bardzo mu smakowal.

    Zakwas mam. W zasadzie wszystko mam. Wiec tak naprawde to moglabym go upiec. Zobaczymy czy mi sie uda ;)

    ReplyDelete
  13. Piernik to dla mnie zima i święta. Taki właśnie jest na Twoich zdjęciach ;) Na przedostatnim wygląda jak chleb. A słoik z korkiem cudny - marzył mi się taki do śniegowej kuli hand made.

    ReplyDelete
  14. rewelacyjna ta przyprawa, bardzo mi się podoba wizja porannej kawy z nią :D
    My nie jesteśmy piernikowi, ale taki na zakwasie wygląda nieźle!

    ReplyDelete
  15. aż mi ślinianki wariują jak czytam skład tej przyprawy korzennej :)
    wracam do tej strony i wracam, nie mogę się naczytać i napatrzeć!

    piernik genialny :) ma super dziurki!

    pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  16. No to już jest mistrzostwo! Cudo.

    ReplyDelete
  17. Zarówno piernik, jak i przyprawa szalenie mi się podobają. Wyborne, to najlepsze słowo:) Zjadłabym kawałek:)

    ReplyDelete
  18. E.! :***
    wiedziałam, że to będzie prawdziwe cudeńko! Cieszę się, że się w końcu doczekałam :) za półtora tygodnia będę już w domu i będziemy z Sis piekły.
    A przyprawę też się postaram zrobić, jak zdobędę wszystkie składniki, bo trochę ich tu jest ;)) a jak mi się nie uda to dajemy pewnie z 3-4 łyżki takiej kupnej?

    ReplyDelete
  19. Świetne zdjęcia! podejrzewam Cię o jeszcze lepszy smak :)

    ReplyDelete
  20. Chyle czoła ! To musi być rewelacyjny piernik i nie ma innego wyjścia jak wciągnąć to luksusowe dzieło do świątecznego repertuaru :)*

    ReplyDelete
  21. Widzę, że Ty tez pomimo korzennych wypieków nie czujesz świąt. Jakoś mi się duży w tym roku, choć ulubiona grudniowa składanka wprawia w dobry nastrój ;) I ten śnieg!
    Piękną masz tą przyprawę! I piernik i słoiczek! Jak zwykle, wszystko!

    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  22. hm ,a co to jest 8 jajek i kilo miodu w zamian za możliwość oglądania (my i wy) i jedzenia (wy) pysznego piernika ?
    Polcia , tys zdolna i kreatywna Bestyjka
    całusy

    ReplyDelete
  23. Szlachetny piernik z luksusową przyprawą - czego chcieć więcej... Ekstra Polciu :)

    ReplyDelete
  24. Nawet bez jego spróbowania nie boję się powiedzieć, że to piernik idealny. Tak wygląda, tak się zapowiada. Prawdziwie niesamowity. Jak napisałaś: szlachetny.

    Do tego ta przyprawa... naprawdę absolutnie obłędna...

    Ściskam, Polciu!

    ReplyDelete
  25. Patrzę że doświadczenia z piernikami miałąś podobne. Mój nadal lezakuje a ja wierzę że w końcu zmięknie...

    ReplyDelete
  26. Aaa!
    Może wyduszę coś jeszcze, ale najpierw muszę ochłonąć ;-)
    W tym roku zafascynowała mnie mąka żytnia w piernikach, a nie przyszło mi do głowy, żeby wykorzystać zakwas, a przecież to świetny pomysł! Muszę zrobić. Bardzo podoba mi się również skład przyprawy, tylko ten anyżek..Niby jedna gwiazdka, ale muszę to przemyśleć ;-) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  27. I jeszcze mam pytanie.. Dlaczego dodałaś alkohol? Występuje w wielu starych przepisach na piernik, ale w towarzystwie potażu, który się w tymże alkoholu rozpuszczało. Sama się zastanawiałam, czy go dodać jak przekładałam na nasze czasy przepis Ćwierciakiewiczowej. W końcu nie dałam, ale do tej pory zastawiam się, może jednak powinnam była. Widzisz jakiś konkretny rezultat jego działania?

    ReplyDelete
  28. Moja Droga zachwycasz!
    Pamiętam przyprawę piernikową Twoją z ub. roku, a piernik mistrzostwo.
    Fantastyczny!
    Odważnie z tym zakwasem, imponujesz :)) i inspirujesz.
    Ja jeszcze sypnęłam proszku do pieczenia, ale następny chętnie upiekę Twój!

    buziaki
    M.

    ReplyDelete
  29. wpadłam po uszy z tym piernikiem Polka! wszystko Twoja wina! skupić się nie mogę na nauce tylko o nim myślę:P
    i coś zauważyłam: mianowicie te same ściereczki, 'wczoraj' i dziś ;)

    ReplyDelete
  30. Ale czad, że się tak wyrażę. Piekę, piekę, bez dwóch zdań.

    ReplyDelete
  31. Coś Ty najlepszego Poleczko zrobiła ;p:). Co ja mam zrobić piec czy nie piec .Jeszcze 2 kg leżakuje mi ciasta piernikowego. Jak nie teraz to w przyszłym roku zrobię :-).

    ReplyDelete
  32. Uwielbiam piernik! Ale ten to wyższa szkoła jazdy... Nie wiem, czy dałabym radę. No i ta mąka... Chyba zacznę przez net ją zamawiac :)Ale przyprawę to sobie zrobie, a co :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  33. ojej! wyzsza szkola jazdy z tym piernikiem Kochana! a tak poza tym zdjecie numer 1 wymiata! buziak :-)

    ReplyDelete
  34. Taka przyprawa dodana o poranku do kawy to się nazywa dobry początek dnia:)

    ReplyDelete
  35. No wreszcie jest ten przepis, moja zytnia maka nie bedzie czekala na niego dlugo :)) Cos mam ostatnio przestoj w pieczenieu chleba zakwasowego, wiec mamie upieke na Swieta Polu piernik!

    Wiesz Polcia, wlasnie bylam ciekawa czy napiszesz, ze stare ciasto to Basia, ale z niego wyszlo u Ciebie cos tak iscie odswietnego, ze zadna starocia nie traci :) Usciskow moc misku :*

    ReplyDelete
  36. Pola, no to jest piernik! Na zakwasie, rety, Wy chcecie żebym ja z zazdrości ekran pogryzła chyba :D Najpierw Basia pokazuje tak cudnie polukrowane perniczki a teraz Ty taki piernik - a mój zakwas zginął tragicznie i co ja teraz zrobię, co? :)))

    I to zdjęcie pierwsze z czerwonymi pieprzami to jest Polciu droga obłęd po prostu :)))

    Uściski Mistrzu Polciu (no bo ten piernik to mistrzowski zdecydowanie :)))

    ReplyDelete
  37. Witam, od dłuższego czasu oglądam Pani bloga i z przyjemnością i powodzeniem realizuję różne przepisy :)

    Przyznam, że piernik wygląda niesamowicie i kusi mnie bardzo, choć miałam w tym roku piec wyłącznie pierniczki... Mam tylko małą wątpliwość/pytanie - czy można zastąpić sodę proszkiem do pieczenia? Mam wrażenie, że soda - nawet w niewielkich ilościach - jest bardzo wyczuwalna we wszelkich wypiekach, a tego chciałabym w miarę możliwości uniknąć.

    Z góry dziękuję za radę :)
    Magda

    ReplyDelete
  38. Kochani wybaczcie - dopiero wylogowałam się z serwera i skończyłam raporty na jutro więc odpowiem tylko na trzy komentarze. A jutro uzupełnię resztę!

    Anonimusie 1 tutaj znajdziesz przepis i wszystkie informacje potrzebne do wyhodowania zakwasu http://piekarniapogodzinach.blogspot.com/2010/01/zakwas-na-mace-zytniej-razowej-100.html

    Magdo myślę że z powodzeniem możesz zastąpić sodę proszkiem. Jeśli zajrzysz do Basi to zobaczysz, że piernik Neli jest właśnie na proszku. Ja sody nie wyczułam wcale, ale jeśli nie lubisz to śmiało dodaj proszek. I nie Pani tylko Ewelina na bycie Panią to ja jeszcze sobie nie zasłużyłam :)

    Daga (czy to od imienia Dagmara?:)) śmiało możesz dodać jedną gwiazdkę anyżu wcale go nie czuć a uwierz mi ja się z nim bardzo nie lubię! :) Dodawania spirytusu do wypieków na sodzie nauczyła mnie moja Mama, ale wiesz że nigdy jej nie pytałam o to? Zadzwonię jutro i zapytam :)

    Bardzo dziękuję za komentarze i Wasze miłe słowa!

    Spokojnej nocy!

    ReplyDelete
  39. Ślina mi cieknie i przysięgam, że czuję zapach tego piernika :)))

    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  40. Taki piernik to jest dopiero piernik!:D
    Ja swój dziś nasączam właśnie domową wiśniówką.

    Pozdrowienia dla piernikujących!

    ReplyDelete
  41. Piernik wyglada oblednie i jak mniemam smakuje podobnie.Nie czuje sie jeszcze zbyt pewnie jesli chodzi o pieczenie na zakwasie ale przyprawe piernikowa napewno zrobie.Moja byla podobna,jednak w bardziej oszczednej wersji.
    /pozdrawiam serdecznie
    Ania

    ReplyDelete
  42. To jest piernik, na który szukałam przpeisu i nie mogłam znaleźć! i juz wiem dlaczego - bo dopiero go tworzyłaś!
    R_E_W_E_L_A_C_J_A!
    Innymi slowy - biegnę dokarmić zakwas :)

    Pozdrawiam ciepło.

    ReplyDelete
  43. Zdecydowanie za cienkie te plastry piernika! Wołałabym o dokładkę:)
    Własna przyprawa korzenna to rewelacyjny pomysł, zwłaszcza w dobie przypraw które mają w składzie konserwanty i mąkę (!) - wiem bo niedawno szukałam porządnej...

    ReplyDelete
  44. Jak zwykle jestem pod wrażeniem Twoich eksperymentów. I jest się czym chwalić! Nie każdemu się chce dążyć do takiej perfekcji. Piernik bardzo kusi, chociaż pewnie zostanę przy moim rodzinnym przepisie (w końcu Święta zobowiązują), ale własna przyprawa brzmi przekonująco.

    Ja też myślami jestem daleko od Bożego Narodzenia, jakoś się ostatnio zrobiłam okropnie zajęta i na wszystko brakuje mi czasu. Aż trudno uwierzyć, że w dzieciństwie Adwent ciągnął się w nieskończoność, a Wigilia była najdłuższym dniem w roku. Mam jednak nadzieję, że jak będę w weekend piec pierniczki, to poczuję wreszcie to świąteczne "coś". Pozdrowienia serdeczne

    ReplyDelete
  45. Polko, bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Następnym razem jak będę piekła piernik (to znaczy jutro;-)) wypróbuję ten alkohol.
    A Daga to oczywiście do Dagmary :-)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  46. Polko! Po raz który już padam na kolana przy Twoich postach! Jesteś niesamowita! Iście luksusowe wydanie piernika i przyprawy:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    ReplyDelete
  47. Niesamowity. W przepięknej aranżacji.

    Pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
  48. Niestety błędów się nie uniknie, tylko tak można się nauczyć. Czytając o Julii Child podziwiałam jej wytrwałość w dopieszczaniu przepisów, żeby przepis zawsze się udał, żeby był idealny. Więc gratuluję tak małej liczby prób i sukcesu.
    Przyprawa mi się szalenie podoba, aż pachnie przez monitor

    ReplyDelete
  49. No dobra, to kiedy wpadasz z tym piernikiem do mnie na zimową herbatkę? :D Wymienimy się słoiczkami z herbatą i przyprawą do piernika, ja dorzucę jeszcze parę pierniczków i lekcję lukrowania gratis :P

    ReplyDelete
  50. Pola, a ja dopiero teraz wdycham te Twoje aromaty, bo dopiero do mnie doszły... Al pachną...! I to jak pachną!!!
    Dobrych snów!

    ReplyDelete
  51. A więc do trzech razy sztuka!;) Piernik na za zakwasie z mąką żytnią? to musi być intrygujący smak! Pierniki ostatnio za mną chodzą... Zdjęcia po prostu wspaniałe!:)

    ReplyDelete
  52. Wygląda cudowne!! :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  53. No to ja zamiast komplementow powiem, ze w ramach przedswiatecznego testowania przepisow zrobilam wczoraj Twoj piernik: wyszedl fantastyczny! Na pewno nie zabraknie go na moim swiatecznym stole. Dziekuje za recepture:) i pozdrawiam serdecznie.
    Usciski.

    ReplyDelete
  54. O wow! pysznie! A piernika na zakwasie, to jeszcze chyba nie widziałam;))) Pysznie się zapowiada:) No i te Twoje zdjęcia .. piekne:)

    ReplyDelete
  55. Polcia - upiekłam!! :) Pycha :)

    ReplyDelete
  56. ja jeszcze, JESZCZE nie upiekłam, ale mam już prawie wszystkie przyprawy - brakuje mi kopru i pieprzu różowego... ale znajdę!!

    ReplyDelete
  57. Polciu, piękny ten Twój piernik! Rustykalny i taki jakiś treściwy :) Przyznam, że od dłuższego czasu nie chce mi się babrać z zakwasem i utrzymuję go przy życiu jedynie z myślą o zalewajce i żurku :)

    ReplyDelete
  58. ottimo regalo home made e soprattutto buonissima ricetta.compliemnti per le foto!

    ReplyDelete
  59. Jakie cudeńka, przyprawa korzenna - rewelacja. A mnie właśnie do piernika takiej zabrakło ;(
    I bardzo podobają mi się Twoje śnieżynki i gwiazdki ze zdjęć.

    Przy okazji - WESOŁYCH ŚWIĄT :)

    ReplyDelete
  60. Taka przyprawa musi niesmaowicie pachnieć ! Przed następnymi świętami napewno spróbuję ją zrobić. Cudowny piernik, naprawdę wygląda szlachetnie :) boskie zdjecia, bardzo ciepłe. pozdrawiam i życzę zdrowych świąt :)

    ReplyDelete
  61. wszystkiego dobrego Pola, zdrowych i wesołych Świąt!

    ReplyDelete
  62. Poleczko! Serdeczne życzenia świąteczne!Radości, cudownych zapachów, pięknych słów i po prostu dobrych chwil Ci życzę!
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  63. Poleczko zdrowych, spokojnych i bardzo radosnych Świąt!

    ReplyDelete
  64. Pięknych, spokojnych Świąt Poleczko!

    ReplyDelete
  65. Polko, piękny piernik!
    Wesołych świąt życzę!

    ReplyDelete
  66. Piękne zdjęcie przyprawy zamkniętej w butelce z korkiem:)

    ReplyDelete
  67. Poleczka przyprawa jest bossska :) warto było szukać tylu składników, bo ma naprawdę cudny zapach! Aż zorganizowałam konkurs by i inni mogli zachwycić się jej aromatem ;)
    a co do piernika tooo... mi nie wyszedł :( tzn upiekł się, urósł aż nadto, bałam się że wylezie z foremki ale zbyt długo go jednak trzymałam w piecu i wysechł... Smak ma fantastyczny, tyle w nim bakalii (dalam tez zurawin) i orzechów no ale bez herbaty się go jeść nie da. Połowa co prawda pożarta, a druga leżakuje - może zwilgotnieje ;)
    przy okazji zrobię go jeszcze raz i będę piekła może nawet mniej niż godzinę (mam bardzo mocny piekarnik w porównaniu do Twojego).

    buziaki i wracaj z nową notka prędko!
    ;*

    ReplyDelete
  68. Poleczko,mam nadzieję,ze wszystko u Ciebie w porządku.
    Wysłałam @ przed świętami.
    Kochana, zyczę Ci pięknego, szczęśliwego Nowego Roku!
    Majana

    ReplyDelete
  69. Poleczko ( i Polowku)
    Wszystkiego najsmaczniejszego w 2011!!!
    A+I

    ReplyDelete
  70. Gdy już zjemy świąteczno-noworoczne ciasta, myślę,że właśnie ten szlachetny smak zagości u nas. :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

    ReplyDelete
  71. Ewelinko wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    a przyprawa mnie oczarowała - jak tylko mi się skończy ta co mam to zrobie tą Twoją :)

    serdecznie pozdrawiam

    ReplyDelete
  72. tęsknię...
    poproszę o kolejne przepisy...

    ReplyDelete
  73. Ciekawa ta przyprawa do piernika...
    przed świętami zrobiłam podobną, no ale bez skórek cytrusów, a wydaje mi się, że to bardzo dobry pomysł, więc chyba wzbogacę swoją przyprawę o te składniki... W starek książce kucharskiej znalazłam przepis na pienik, który składał się wyłącznie z mąki ziemniaczanej i miodu...Trochę bałam się go wypróbowac, ale znalazłam podobny, nieco rozszerzony przepis na piernik warszawski... Bez cukru i tłuszczu, ale z jajkami. Mimo, że obawiałam się użycia wyłącznie mąki ziem wyszedł wyjątkowo pyszny i przypominał w smaku takie typowe pierniczki katarzynki...

    ReplyDelete
  74. Polciu, a co tu tak cicho u Ciebie ? :(

    ReplyDelete
  75. No właśnie Polka Kochana, co tak tutaj cicho??:( Gdzie Ty jesteś????

    ReplyDelete
  76. Witam, przypadkiem trafiłam na ten intrygujący blog. Pozdrawiam autorkę i podziwiam fantazję i talent! Zapraszam również do odwiedzenia mojego skromnego bloga:)

    ReplyDelete
  77. Pola kurde mole, co to za luzy? Ladnei to tak droga pani? :)) Wracaj!

    ReplyDelete
  78. Jestem, wróciłam :)
    I mam się nadzwyczaj dobrze :D

    ReplyDelete
  79. Wow; niesamowity przeis :) Widzialam ze mnie odwiedzilas wiec rowniez zagladam :) wyslalam Ci "facebook request"; jestem tam teraz czesciej niz na moim blogu :) Moc Pozdrowien w Nowym Roku!

    ReplyDelete
  80. witam, wow - niesamowity przepis... widzialam ze mnie odwiedzilas wiec tez wpadlam na minutke - wszystkiego co Naj w Nowym Roku! - wyslalam Ci "facebook request" poniewaz tam jestem czesciej niz na moim blogu :)

    ReplyDelete
  81. To jest idealny przepis, którego szukałam od lat! Dziękuję.

    ReplyDelete
  82. Cała przyjemność po mojej stronie! :)

    ReplyDelete
  83. Zrobiłam! jak tylko otwieram szafkę to muszę odkręcić słoiczek i powąchać... obłędnie pachnie!

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)
Komentarze są moderowane - złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.