Bo czasami bywa tak, że człowiek nasiąka złymi myślami jak gąbka. Głowa pęka w szwach i nie pomaga nawet zapach świeżo zaparzonej kawy.Nic nie smakuje tak jak zawsze, nic nie wygląda tak jak zawsze. Ale można szybko odpalić skype i od razu wraca chęć do życia.
Jestem mięsożerna - to muszę przyznać. Kłamstwem byłoby napisanie, że nie lubię mięsa. Okay jestem wybredna i lubię tylko wybrane jego gatunki. Ale bywa i tak, że mięso mi śmierdzi (i to nie dlatego, że jest zepsute) i wtedy kolejny raz mówię sobie, że przejdę na dietę bezmięsną. Wiecie czego zazdroszczę wegetarianom? Pomysłowości i różnorodności. I nigdy w życiu nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że kuchnia bezmięsna jest nudna i nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Ma i to bardzo dużo.
Dzisiejszy przepis pochodzi z książki 'The modern vegetarian' (autorką jest Maria Elia) i przypomniałam sobie o nim jak tylko zobaczyłam te kofty u Quinoamatorki. Oczywiście Quinoa przepis od mnie dostała (liczę że na dniach podzieli się wrażeniami) oraz dostała go również Alcia. I dzisiaj razem z Alcią zapraszamy na pyszny vege-obiad.
Dodam tylko, że kofty (w Syrii) to dokładnie to samo co keftedes (w Grecji), a u nas to po prostu kulki mięsne (klopsiki/pulpeciki).
Oryginalny przepis troszkę zmieniłam - nie dodałam mąki do samej masy i zmniejszyłam ilość bułki tartej. Zwiększyłam natomiast ilość jajek do dwóch. Gotowe kulki włożyłam do pojemnika, przykryłam, zostawiłam na noc w lodówce i smażyłam na drugi dzień. Brak mąki w masie dał się we znaki podczas smażenia - kulki nie trzymały swojej formy i produktem końcowym było 12 pysznych ostrosłupów. Ale w zamian za to byłam dumna, że ograniczyłam ilość węglowodanów w samych koftach. Wymyśliłam sobie również, że MUSZĘ podać kofty z kulkami z ryżu. Niestety jedyny ryż jaki miałam w domu to ryż jaśminowy - nie chciał się kleić, ale sobie poradziłam. Zgodnie z sugestią zrobiłam również tatziki z buraczkami - do swojego ulubionego tatziki dodałam dwa ugotowane i starte buraczki, dużo czosnku i soku z cytryny. Niebo w gębie! Naprawdę polecam.
Wegetariańskie kofty (keftedes) z buraków
12 kulek
200g ugotowanych buraków
2 szczypiory
50g parmezanu
50g sera feta
3 ząbki czosnku
2 łyżki posiekanego koperku
1 łyżka posiekanych lisków mięty
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
2 jajka lekko ubite
60g bułki tartej (około 3 czubatych łyżek)
1 cytryna
1 łyżeczka ulubionej przyprawy*
szczypta suszonych płatków chilli
mąka z ciecierzycy do obtoczenia koft
olej do smażenia
Buraczki ścieramy ta tarce do jarzyn (duże oczka).
Parmezan i fetę ścieramy również na tarce, ale na małych oczkach.
Szczypiorek bardzo cienko kroimy.
Czosnek przepuszczamy przez praskę.
W misce mieszamy starte buraczki, starte oba sery, pokrojony szczypior i czosnek.
Dodajemy koperek, miętę i nać pietruszki i dokładnie mieszamy.
Dodajemy jajka i bułkę tartą, mieszamy.
Wciskamy sok z cytryny i dodajemy przyprawy, po czym całość mieszamy.
Masę wkładamy na godzinę do lodówki.
Formujemy kulki, wkładamy je do pojemnika, przykrywamy i zostawiamy w lodówce na całą noc.
Na patelni rozgrzewamy tłuszcz.
Każdą koftę obtaczamy w mące i smażymy partiami przez 2-3 minuty, aż będą rumiane z każdej strony.
*moja ulubiona przyprawa do mięs (i jak się okazuje nie tylko)
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
1 łyżeczka ziaren pieprzu syczuańskiego
1/2 łyżeczki ziaren ziela angielskiego
1/2 łyżeczki ziaren jałowca
1/2 łyżeczki ziaren kminku
1 duży liść laurowy
Wszytko ucieram w moździerzu (można zmielić w młynku) i trzymam w szczelnie zakręconym słoiczku
Tatziki z burakami
1 duży zielony ogórek
1 duży jogurt grecki
6 ząbków czosnku
pęczek koperku
sok i skórka z 1 cytryny
szczypta ziaren kminku
pieprz
sól
2 ugotowane buraczki starte na tarce do jarzyn (drobne oczka)
Ogórek obieramy (ja nie obieram bo mi się nie chce), ścieramy na tarce do jarzyn (duże oczka), solimy i dostawiamy na godzinę.
Odciskamy.
Jogurt mieszamy z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, dodajemy odciśnięte ogórki, posiekany koperek, pieprz, sok i skórkę z cytryny, kminek i buraczki.
Odstawiamy na minimum godzinę do lodówki.
Kulki z ryżu
10 kulek
pół kubka ryżu jaśminowego
kubek wody
sól
szczypta nitek szafranu
szczypta kurkumy
1 jajko
Ryż płuczemy na sicie.
W garnku zagotowujemy kubek wody i dodajemy sól oraz szafran i kurkumę (dla koloru).
Wsypujemy ryż i gotujemy do momentu, aż wchłonie on wodę.
Wbijamy jajko, szybko mieszamy i zestawiamy z palnika, gdy jajko zacznie się ścinać.
Chwilę studzimy i rękami formujemy kulki.
Smacznego!































