Friday, 25 February 2011

KEKS obłędnie zdrowy


6 cudownych dni.
Powolnych, niespiesznych, leniwych.
Oglądanie filmów w nocy i przeciąganie się w łóżku do późnego południa.
Ja i Siostra.
Siostry to część mnie.
Nasze ścieżki nieustannie przeplatają się, krzyżują i łączą ze sobą.
To tęsknota i łzy w oczach na pożegnanie.
To szczera radość, bez drzazg zazdrości.
To porozbijane kolana.
To kręcące się spódnice.
To wata cukrowa i oranżada w woreczku.
To robienie głupich min do zdjęć.
To podbieranie sobie ubrań i kosmetyków.
To wspólne spacery.
To osoby, na które mogę zawsze liczyć.
Miłość siostrzana to potęga, której kiedyś nie rozumiałam, a którą teraz cenię ponad życie.
Jestem szczęściarą, wiecie?
Przepis na to zdrowe ciasto znalazłam w zeszycie u Siostry. W zeszycie pełnym nowinek i starych przepisów. Ciasto zawiera w sobie dużo bakalii, dlatego z powodzeniem może zastąpić bożonarodzeniowy keks. Przepis skusił mnie swoją prostotą i składnikami, a także łatwością wykonania. Jest bardzo smaczne, chociaż to z gatunku tych bardziej ciężkich. Nie rośnie prawie w ogóle, a jest miękkie (choć nie jest puszyste). Kusi mnie tylko jedno - dodanie do ciasta większej ilości jajek. Następnym razem spróbuję zwiększyć ich liczbę z jednego do trzech oraz dodam odrobinę więcej jogurtu. Po naradach z Alą i Edytką postanowiłyśmy dodać swoje ulubione przyprawy - każda do swojego wypieku. Najlepsza rekomendacja? Ciasto ma jedną wadę - nie można przestać go jeść! I ten zapach prażonych płatków i ziaren lnu...
Edytka & Alcia pieczenie z Wami to sama przyjemność!


BARDZO ZDROWY KEKS
Ciasto piekłam z połowy porcji w 8 indywidualnych małych keksówkach o wymiarach: dół - szer. 4cm, długość 7cm, góra - szer. 6cm, długość 9cm, głębokość - 4cm.

  • 1.5 szkl ulubionych płatków śniadaniowych, niebłyskawicznych (użyłam okiszowych i żytnich wymieszanych pół na pół)
  • 0.5 szkl siemienia lnianego
  • 0.5 szkl otrębów pszennych
  • 1 szkl ulubionej mąki (użyłam białej orkiszowej, pamiętajmy że razową lepiej przesiać w celu pozbycia się otrębów)
  • 0.5 szkl brązowego cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki soli
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • szczypta cynamonu
  • 2 szkl bakalii (np. śliwki, morele, daktyle, rodzynki, papaja, ananas, imbir, skórka kandyzowana, migdały, orzechy włoskie)
  • 1.5 szkl jogurtu naturalnego (użyłam sojowego)
  • 2/3 szkl miodu
  • 1 jajko
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • kawałek masła
  • szczypta różowego pieprzu
Płatki, siemię i otręby opiekać na blasze 10 minut, ostudzić i zmielić w młynku.
Dodać mąkę, cukier, proszek, sól, skórkę, przyprawy i bakalie.
Wymieszać.
Osobno utrzeć jogurt, miód i jajko.
Mokre składniki dodać do suchych i dokładnie wymieszać
Piec w formie do keksu przez około godzinę, albo do suchego patyczka*.
Studzić chwilę w formie, a później na kratce.
Masło stopić w kąpieli wodnej, dodać czekoladę połamaną na kawałki, pieprz u wymieszać.
Czekoladę wylać na ciasto i poczekać, aż zastygnie.
Można posypać siekanymi migdałami.

Smacznego!



PS O konkursie ziarenkowym pamiętam i już wkrótce wylosuję zwycięzce!

68 comments:

  1. te twoje maleństwa wyglądają prześlicznie Polcia
    Te, ale tej czekolady toś nie żałowała :DDD
    Wiesz co?Fajnie tak razem popiec , pogadać , ponarzekać ,ze ciasto się kruszy hi hi no nie?

    ReplyDelete
  2. A jak! :) Nie żałowałam bo czyszczę szafki :DDD Takie wiesz wiosenne czyszczenie magazynów ;)

    ReplyDelete
  3. Oj, obłędnie zdrowe ciasta to moje ulubione!!! co prawda ta ilość czekolady i cukru... no, ale raz się żyje ;-)

    haps

    ReplyDelete
  4. Matko, faktycznie, ze mega zdrowe to ciasto. Byłoby by jeszcze bardziej zdrowe gdyby zamiast cukry trzcinowego użyć brzozowego :) Musze koneicznie upiec taki keks. A zdjęcia...mmmmmm....marzenie! No i na koniec ta patera, wszędzie takiej szukam, zdradzisz mi gdzie ją kupiłaś?

    ReplyDelete
  5. Magdo czekoladę dałam taką bardzo ciemną 80% kakao, a miód pewnie można zastąpić agawą czy fruktozą :)
    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  6. I właśnie dlatego żałuję, że nie mam ani jednej siostry. Patrzę na siostrzane duety w mojej rodzinie - jak przez ileś lat darły ze sobą koty, a teraz - są dla siebie olbrzymim oparciem. I to porozumienie bez słów!

    I takie wspólne pieczenie też super! ostatnio miałam przyjemność piec z Oliwką :) takie wspólne pieczenie to coś, co koniecznie powtórzę :)

    A keks - mniam! poproszę kawałek!

    ReplyDelete
  7. Pauli użyłam jasnego brązowego :)
    Paterę kupiłam w sklepie TKMaxx w Londynie na Hammersmith. Było kilka sztuk tylko jeden raz, więcej już ich nie widziałam niestety.
    Pozdrówki!

    ReplyDelete
  8. Pauli, zdaje mi się że między cukrami naprawdę nie ma różnicy. Nie ma zdrowych i mniej zdrowych. Zdrowy jest syrop z agawy- niestety drogi. Polko- ciasto jest cudne!

    ReplyDelete
  9. nie dość że obłędnie zdrowy to jeszcze obłędnie wyglądający

    ReplyDelete
  10. wiesz, ja chyba też jestem szczęściarą. bo mam cudowną Siostrę. i wciąż mam też wrażenie, że tego nie doceniam. że zbyt mało czasu i uwagi Jej poświęcam,że czasem jestem marudna i nieznośna..
    ale Siostry to skarb, zdecydowanie.

    fajny ten keks. bo taki napakowany bakaliami, a takie są najpyszniejsze.

    ReplyDelete
  11. Ale śliczne są te Twoje maleństwa! I ta ilość czekolady... mmm...

    Dziękuję za wyciągnięcie do mnie ręki i zaproszenie do pieczenia :)

    A taka patera mi się marzy...


    :*

    ReplyDelete
  12. Jesli chodzi o cukier to faktycznie tez słyszałam, że jedynie syrop z agawy, ale po zagłębieniu się w temat cukier brzozowy wygląda znacznie lepiej, jest bez toksyn i ma bardzo niski indeks glikemiczny więc zdecydowanie różni się od pozostałych. Ale nie jestem ekspertem więc nie będe się upierać.

    Polko TKMaxxx to faktycznie kopalnia, ja się tam obkupiłam w piątek i dzisiaj pojechałam na kolejne zakupy :)

    ReplyDelete
  13. To o tym keksie pisałaś :-). Wygląda pysznie :-), uwielbiam takie "nafutrowane zdrowiem ciasta". Buziaki

    ReplyDelete
  14. Amarantko siostry to piękny dar. Naprawdę. Może kiedyś upieczemy coś razem? :)

    LilQa ja niestety nie zagłębiam się w temat, bo nie używam tego cukru aż tak dużo żeby mnie zabił :) Ale słyszałam, że agawa jest najlepsza. Zapraszam do pieczenie, bo ciasto jest naprawdę smaczne! :)

    Kulinarne-smaki dziękuję :D

    Asieja ja myślę, że Siostra dużo rozumie i wiele wybacza :*

    Edysia79 cała przyjemność po mojej stronie! :*

    Pauli ja też nie a cukier lubię i nie będę go zamieniać na nic innego :) TKmaxx jest boski! Jestem ciekawa do którego chodzisz na zakupy :D

    Mihrunnisa si si :) Dasz się skusić?

    ReplyDelete
  15. We Wrocławiu mamy niestety tylko jeden :(

    ReplyDelete
  16. Małych indywidualnych keksówkach no ja na takie poluję od dawna. A ciasto jak to u Polki. Ja co prawda ostatnio niezdrowo ;-) przerabiam wieprza;-) Uściski.

    ReplyDelete
  17. Polu, z wielką przyjemnością :)
    a co do TKMaxx, to faktycznie - skarbnica - ostatnio za każdym razem z czymś stamtąd wychodzę :) może kiedyś i do Wrocławia taka patera dotrze...? albo przynajmniej podobna ;)

    ReplyDelete
  18. Mogę się poczęstować jednym? Taki naturalny rozweselacz chyba. Już próbowałam niezawodny sernik, a humor ciągle taki sam. Keks kolejny na liście ulubieńców, więc może jemu się uda, co? Skoro ma w sobie tyle pyszności, to nie ma wyjścia..
    Pozdrawiam ciepło!

    ps.BARDZO MI SIĘ PODOBA

    ReplyDelete
  19. Obłędnie zdrowy. Obłędnie zachęcający. Obłędnie bym schrupała takie cudo.

    ReplyDelete
  20. Przepiękne ciasto Poleczko. A siostra to najwspanialsza "rzecz: na świecie.

    ReplyDelete
  21. Obłędny keks ma obłędne zdjęcie :-) Fantastyczna gra naturalnego światła!

    ReplyDelete
  22. Śliczny ten keksik! Bardzo mi się podoba i pomysł i zdjęcia i Wasze wspólne pichcenie:)
    Częstuję się i lecę do Ali !:)))
    Buzia:*

    ReplyDelete
  23. Bardzo mi się podoba ten keks:)

    ReplyDelete
  24. Mnie nie trzeba dwa razy pytać jak chodzi o takie jedzenie :-)

    ReplyDelete
  25. Mój rozum mówi, że skoro twierdzisz, że keks jest pyszny, to tak jest, ale moje serce jednak przekonuje, że liczą się tylko ciastka z kremem. I szarlotka. I sernik (nie każdy). I tak dalej... Faktem jest jednak, że za keksami nie przepadam, chociaż ten Twój wygląda całkiem całkiem, gruba warstwa czekolady (a także niekoniecznie przedwiosenna skłonność do jedzenia zdrowiej) skłoniłaby mnie, żeby przynajmniej spróbować.

    A dobra siostra to skarb, ja to wiem, szkoda, że moja teraz też tak daleko. Pozdrowienia

    ReplyDelete
  26. Niesamowite jest to ciasto, Poleczko, naprawdę, wspaniałe! A że ciężkie i wilgotne, to bardzo mi odpowiada. Choć z drugiej strony od takich właśnie ciast nie potrafię się oderwać i jem je bez opamiętania. A to nie jest dobrze! ;))

    Niespieszne dni z rodziną, z rozmowami i śmiechem... Chciałabym....

    Buziak!
    :*

    ReplyDelete
  27. z zasady, założenia i w ogóle nie lubię keksów. Wstrząsnęłaś moim światopoglądem :P

    ReplyDelete
  28. Na zdjęciach widać już chyba promienie słońca, które coraz częściej wyglądają :)
    A Twój keks jest obłędny i niesamowicie apetycznie wyglada.
    Nie mamy sióstr, jedna z nas ma brata :) może to nie to samo ale też jest super :)

    pozdrawiamy ciepło

    ReplyDelete
  29. O tej wyjątkowej siostrzanej relacji coś wiem ;). Ale o takim superzdrowym keksie nie słyszałam, więc już zapisuję.

    p.s. Zazdroszczę spotkań z siostrami. Ja jestem skazana na ciągłą tęsknotę (z kilkoma przerwami w roku) i dłuuugie rozmowy telefoniczne. Jest też skype i są zdjęcia. Całe szczęście ;)

    ReplyDelete
  30. Pieknie piszesz o milosci miedzy siostrami. Cos w tym jest: potrzeba czasu, by zrozumiec jej moc. Z moja Siostra zawsze bylysmy blisko i chyba nie ma takiej sily, ktora moglaby nas sklocic. Choc wiedziemy zupelnie rozne zycia, rozumiemy sie bez slow.
    A ciasto obledne. Jesli do tego zdrowe, to czego chciec wiecej?

    ReplyDelete
  31. Poluś, cudnie piszesz o Siostrze i Waszych wspólnych chwilach...
    A keks,obłędny i wygląda na Twoich zdjęciach,jak królewski delikates.

    ReplyDelete
  32. Faktycznie! Zdrowiusieńki. Jak nic muszę go wypróbować. Wygląda obłędnie.
    Pozdrawiam
    Ania

    ReplyDelete
  33. Ja za keksami też nie przepadam, ponieważ kojarzą mi się tylko z takimi sztucznymi ciastami napakowanymi kawałkami czegoś w kosmicznych kolorach, wściekle zielone, zółte, czerwone gumowe kosteczki itp. Ale ten Twój wygląda.. obłędnie naturalnie :) muszę się przełamać i zrobić taki prawdziwy domowy jak u Ciebie :) Pozdrawiam i mam nadzieję że jeden z przepisów u mnie się siostrze przyda :)

    ReplyDelete
  34. mmmmm,alez on wspaniale wyglada,wierze,ze nie mozna przestac go zajadac :) oj wierze....fajny jest :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  35. Polko, dobrze ze nie ma juz u Ciebie tego cytatu, ze to co zdrowe jest niesmaczne ;)
    A otreby dobrze jest dodawac tez owsiane, by jednoczesnie dostarczyc organizmowi i blonnika rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego w wodzie.
    Z tego co czytam w necie - szkoda, ze syrop z agawy faktycznie odstrasza cena w PL... :/

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  36. Miłość siostrzana to cudowna rzecz. Jesteś szczęściarą że masz ją w podwójnej porcji :) Ja z moim bratem miałam różne koleje losu ... ach, bywa i tak ... za to keks by się spodobał mojej bratanicy :)

    ReplyDelete
  37. Bardzo mi się ten keks podoba.
    A ja mam trzy siostry, o :)

    ReplyDelete
  38. Keks obłędnie piękny.
    Poli...Twoje zdjęcia zachwyciły mnie.

    Jak całość :) Jak zawsze :))

    Przesyłam ciepłe uściski!
    M.

    ReplyDelete
  39. Twój keks wygląda zupełnie inaczej niż ten u Ali! :)
    Siostra to cudowna sprawa, jeszcze w gimnazjum Agi nie potrafiłam ścierpieć:D prałyśmy się, kłóciłyśmy.. teraz kocham Ją nad życie, i niesamowicie cieszę się że ją mam :)

    ściskam!

    ReplyDelete
  40. Keksy uwielbiam - zwłaszcza fruchten brot( od Tatter - robiłam juz kilka razy:)) - kilka dni trzeba czekać, aby zmiękło, ale jest boski. Ten Twój wygląda też cudownie:) I... najbardziej mi się podoba z wszystkich trzech, choć niewątpliwie każdy smaczny jest...:). Jak będę piekła następny keks spróbuje Twój:)
    Paterkę pozdrawiam i... żałuję, już Ty wiesz czego...
    Pozdrowienia serdeczne ku Tobie!

    ReplyDelete
  41. Keks wygląda zachęcająco. Ciekawe tylko czy zastąpienie otrębów krupiczką gryczaną lub popingiem da ten sam efekt. Nie pozostaje mi nic innego jak spróbować to zrobić:)

    ReplyDelete
  42. Właśnie mam w planach dokonać takiej podmiany (cukier-> fruktoza, miód-> agawa), a skoro czekolada 81% to jej się nie czepiam ;-D (sama mam taką w domu i czeka na swój występ)
    Jedno jest pewne... jeżeli mam świętować karnawał na słodko, to zdecydowanie nie pączkami, a takim właśnie ciachem. Nieważne czy z Twoimi, czy z moimi składnikami i tak będzie zdrowiej i smaczniej ;-)

    ps. Ja też dziękuję za odwiedziny. Twój blog jest fantastycznym źródłem kulinarnych inspiracji ;-)

    ReplyDelete
  43. No, siostra to przyjaciółka na całe życie. Mam dwie :)
    Uwielbiam keksy, ale nigdy ich nie piekę, zostawiam je mojej młodszej, która jest w nich niedościgniona. Obłędnie zdrowy jest genialny, lubię słodycze 'bez poczucia winy' :)

    ReplyDelete
  44. keks obłędnie dobrze sfotografowany :) ja nie piekąca jestem....

    ReplyDelete
  45. A ja o siostrze nieustannie marzę :) teraz niestety już tylko dla Alicji;P bo na swoją już się raczej nie doczekam. Zazdroszczę takich relacji z siostrami. Strasznie cenię sobie kobiece więzi:) A keks... oj Polka, ślina cieknie mi po kolana;)

    ReplyDelete
  46. Ja też chcę z kimś ponarzekać, że się ciasto kruszy!:)
    Bardzo, bardzo fajny pomysł i rzeczywiście wydaje się esencjonalne, sycące i zdrowe.

    Moja siostrzyczka ma dopiero 8 lat, więc jestem dla niej raczej "fajniejsza mama" i ta siostrzana miłość takie dziwne formy przybiera;)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  47. Ale mi smaku narobiłaś! Normalnie idę sobie keks upiec!
    Pozdrawiam!!

    ReplyDelete
  48. szkoda, że już zrobiłam wcześniej czyszczenie szafek z bakaliami, byłoby teraz jak znalazł, ale i tak kiedyś upiekę taki keks :)

    ReplyDelete
  49. z taka iloscia bakalii musi byc na prawde pyszny) przepiekne zdjecia:)

    ReplyDelete
  50. Ah Polko, ciasto jak marzenie! Wyglada niesamowicie smakowicie! Moim zdaniem ilosc czekolady wprost proporcjonalna do ilosci ciasta :-)
    No i zdjecia... dzielo sztuki!

    ReplyDelete
  51. Cudowny przepis i przepiękne zdjęcia :)

    ReplyDelete
  52. Tu siostra, jestem pod wrażeniem,
    ;)))
    Dagmara

    ReplyDelete
  53. Zdjęcia pyszne i blog też!
    A ten keksik- szczególnie :-)
    Pięknie u Ciebie jest!

    ReplyDelete
  54. na widok keksa...ślinka cieknie;)

    kika
    http://fotelwgrochy.wordpress.com/

    ReplyDelete
  55. "To porozbijane kolana." - no co Ty? Brzmi mi to fajowymi przygdami, tak tylko z Siostra mozna :D

    A ten keks wyglada Polu jak sztabka zlota, z czekoladowa polewa - obledna! :*

    ReplyDelete
  56. Hmmm... tknięta jakimś niezrozumiałym impulsem kupiłam otręby orkiszowe...
    Coś fantastycznego :)

    ReplyDelete
  57. a ja z innej beczki, właśnie przeczytałam z Tobą wywiad! i bardzo mi się podobał:)

    ReplyDelete
  58. Mam słabość do wszystkich miniaturowych wypieków i ta propozycja trafia do mnie tak od razu....Chyba czas oczyścić szafki z zimowych zapasów :)

    ReplyDelete
  59. Kochani jestem zakopana w pudłach, ale postaram się jak najszybciej odpowiedzieć na wszystkie komentarze!
    Cieszę się, że wywiad się Wam podoba :)

    ReplyDelete
  60. Ja gdybym miała piekarnik z termoobiegiem, albo chociaż przyzwoicie elektryczny to pewnie wyszłoby mi również super. Tymczasem mam rozgraciały gazowy i oto... wszystko sie przypala a środek się nie wypieka... wierzę na słowo, że pyszne, czekam aż mój "twór" wystygnie.

    ReplyDelete
  61. Ej Pola, co ja tam będę się rozpisywać - i tak ze wszystkiego wyniknie, że te zdjęcia są smakowite :)


    buziak

    ps. czekam niecierpliwie ;)

    ReplyDelete
  62. Świetny blog!

    http://sama-slodycz.blogspot.com

    ReplyDelete
  63. Twoj keks zawiera rowniez moje ukochane aromaty, kuuuusiiii:)

    ReplyDelete
  64. Witaj,
    powstał pomysł stworzenia osobnego miejsca w sieci, gdzie znajdowałyby się wyłącznie 'owsiane przepisy' kulinarne - A te, które Pani opublikowała na swym blogu wydają się nam bardzo ciekawe! Zatem - uprzejmie prosimy o pozwolenie zamieszczenia ich (oraz każdego takiego kolejnego; w formie oryginalnej, wraz ze zdjęciem) w naszym wspólnym Królestwie Owsa - Owsiankowie!
    Oczywiście źródło zostanie wyraźnie zaznaczone :)
    Liczymy na pozytywną odpowiedź w komentarzach pierwszego posta na blogu - owsiankowo.blogspot.com
    Pozdrawiamy serdecznie,
    Owsiankowi Smakosze

    ReplyDelete

Dziękuję za odwiedziny :)
Komentarze są moderowane - złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.