A w słońcu leniwie wygrzewa się Kotka.
Kotka, w której jestem szaleńczo zakochana.
Wystarczył tydzień, a dowiedziałam się, że koty chrapią, że burczy im w brzuchach, że mruczą jak im miło i przyjemnie, że potrafią wybudzić się w środku nocy z głębokiego snu, żeby dokończyć wieczorną toaletę, że patrzą wnikliwie i potrafią to robić przez pół nocy.
A co podoba mi się w kotach najbardziej, to ich powściągliwość.
Nikogo nie obdarzają zaufaniem zbyt szybko. Na ich sympatię trzeba sobie zasłużyć.
Ale moment, kiedy kogoś polubią i postawią swoje łapki na obcych kolanach wart jest ponad tygodniowego czekania.
Przeszłam swój prywatny test na sierść. Nie strzepuję już z siebie nerwowo kolejnego kociego włosa.
Nie przeszkadzają mi kocie włosy na ciemnej kanapie.
Nie przeszkadzają mi kocie włosy na ciemnej kanapie.
Nie budzę się w środku nocy przestraszona, że zaraz jakiś pazur wbije mi się w szyję :)
Budzę się i podziwiam iskrzące kocie oczy.
Jestem gotowa na oswojenie swojej Kotki.
A u Agnieszki wyczytałam piękne zdanie.
Bo tracimy coś, żeby w zamian coś zyskać...
A tuż przed wyjazdem przygotowałam dla Dawida jego ulubione falafele. A do nich przygotowałam hummus podpatrzony tutaj (uwaga: chodzi o przepis maguri, zawarty w komentarzu) oraz baba ghanoush - przepis podstawowy podpatrzony tutaj.
Basiu dziękuję za wpis o hummusie i podpowiedź z dodaniem sody oraz inspirację, jak ładnie hummus podać :*
Dzięki magicznym działaniom sody ciecierzyca ugotowała się dużo szybciej i dała się rozdrobnić na kremową masę.
Takie obiady lubię najbardziej!
FALAFEL
- 250g suchej ciecierzycy
- 1 łyżeczka mielonego kuminu
- 1 łyżeczka ziaren kolendry
- 3-4 ziarna pieprzu
- 2 łyżki sezamu
- 1 cebula
- 4 ząbki czosnku
- pęczek natki pietruszki
- 1 łyżeczka soli
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
- oliwa do smażenia
Ciecierzycę moczymy przez noc w dużej ilości zimnej wody.
Na drugi dzień odsączamy, a wodę z moczenia zachowujemy.
Na suchej patelni prażymy ziarna kuminu, kolendry, pieprzu i sezamu.
Studzimy i rozdrabniamy w moździerzu.
Namoczoną ciecierzycę, natkę pietruszki, cebulę i czosnek bardzo mocno rozdrabniamy za pomocą blendera. Dodajemy przyprawy z moździerza, sodę, sól, cynamon i gałkę oraz odrobinę wody z moczenia ciecierzycy.
Laczymy wszystkie zmielone skladniki razem i reką formujemy kulki, które lekko spłaszczamy.
W rondelku rozgrzewamy oliwę i smażymy falafele do zbrązowienia z obydwu stron.
Wykładamy na papierowy ręcznik i podajemy ciepłe.
HUMMUS KLASYCZNY
- 1 szkl. suchej ciecierzycy
- 0.5 łyżeczki sody oczyszczonej
- sok z 1 dużej cytryny
- kilka kropel soku z limonki
- 3 ząbki czosnku
- 4 łyżki tahini (masła sezamowego)
- sól oliwa z oliwek świeżo mielony pieprz lub szczypta ostrej papryki w proszku garść orzeszków piniowych
Moczymy 1 szklankę suchej ciecierzycy przez noc.
Po namoczeniu gotujemy ciecierzycę do miękkości w dużej ilości wody z dodatkiem sody.
Wody nie solimy, a wywar po gotowaniu zachowujemy.
Gdy ciecierzyca zacznie się rozpadać (po około godzinie) odcedzamy ją, a wywar zachowujemy. Studzimy.
Wyciskamy sok z cytryny oraz limonki i miksujemy w blenderze z czosnkiem i solą.
Dodajemy partiami ugotowaną ciecierzycę i jeśli całość jest za gęsta, dodajemy odrobinę wywaru z jej gotowania (zasada jest taka, że im go mniej tym lepiej).
Dodajemy tahini i oliwę z oliwek i miksujemy na kremową masę.
Doprawiamy pieprzem i/lub papryką.
Odstawiamy do lodówki na minimum pół godziny.
Przed podaniem polewamy obficie oliwą i posypujemy orzeszkami piniowymi (również podpatrzone u Basi).
BABA GHANOUSH
- 2 duże bakłażany
- 4 ząbki czosnku
- 0.5 łyżeczki soli
- 3 łyżki soku z cytryny
- 2 łyżki tahini
- szczypta ziaren kuminu
- szczypta białego pieprzu
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- oliwa z oliwek
- garść natki pietruszki
- garść orzeszków piniowych
Piekarnik rozgrzać do 230C.
Ząbki czosnku obrać i pokroić wzdłuż na kilka kawałków.
Bakłażany umyć i ostrzem noża zrobić w nich kilka głębokich nacięć.
Do każdego nacięcia włożyć kawałek czosnku.
Bakłażany włożyć do piekarnika i piec tak długo, aż skórka ściemnieje i będzie pomarszczona, a miąższ będzie miękki.
Po upieczeniu ostudzić, obrać ze skóry, a miąższ zachować.
Miksujemy sól z sokiem z cytryny i dodajemy upieczony miąższ bakłażanów oraz tahini, kumin i pieprz.
Dodajemy oliwę i jeszcze raz miksujemy.
Dodajemy jogurt oraz posiekaną natkę pietruszki.
Przed podaniem posypujemy orzeszkami piniowymi,
Smacznego!








cuda :) a takie falafele bardzo chętnie bym zjadła :)
ReplyDeleteco do zdjęć to miodzio jak zawsze
a co do bakłażana, to uwielbiam go dotykać, mogłabym przez cały czas ;) mój mąż niedługo zabroni mi chodzić do warzywniaka :)
piękne i na pewno smaczne :))
ReplyDeleteSame wspaniałości!
ReplyDeletePiekne zdjęcia Poleczko! Wszystkiego bym chętnie spróbowała po troszku, bo niczego z tych wspaniałości jeszcze nie jadłam nigdy.
ReplyDeletePozdrawiam ciepło:)
wszystko wybitnie w moim guście, wszystkie 3 potrawy są w mojej 10tce ulubionych :) A sody to oni dodają przede wszystkim dlatego, że redukuje ona praktycznie do zera właściwości odrzutowe ;-) ciecierzycy.
ReplyDeleteDzieki Poleczko za ten wpis. Teraz bede miala wszystko w jednym miesjcu. Chetnie przygotuje kazde z tych dan :)
ReplyDeleteP.S. Rozbawil mnie ten pazur wbity w szyje... :)) Ale wiesz, kiedys tez mialam podobne obawy. Moj poprzedni kot lubil spac z glowa polozona na mojej szyi lub owijal sie na mojej glowie na poduszcze tworzac "turban" :)) I wiesz mial doskonale wyczucie, bo robil to zawsze, kiedy bolala mnie glowa. A obiecny kocur jest bardziej powsciagliwy Bo to Main Coon- kot z charakterem psa a wiec ni to kot, ni to pies :))
Pozdrawiam wiosennie :)
Patrzę, patrzę i zastanawiam się, dlaczego jeszcze tego nie robiłam...
ReplyDeleteFantastyczne zdjęcia, lecę na zakupy!
dziekuje Ci Poleczko za wpisik na temat hummusu. teraz na pewno juz mi zasmakuje! :-)
ReplyDeleteno ja jakos wciaz nie lubie kotow i chyba nie polubie, bo nie dane mi mieszkac w "kuchni szczescia" ;-)
no to już wiem, jaki będzie następny wypróbowany przeze mnie przepis!!!
ReplyDeleteMoże chcesz norweskiego kociaka? Co prawda jeszcze nic niewiadomo czy coś z tego będzie, ale co koty robią jak przepadają na trzy dni w marcu? Piękne zdjęcia potraw, które mogę jeść codziennie. Do zobaczenia.
ReplyDeleteNajgorsze jest to, że nie masz tu nic dla kota.
ReplyDeleteAlez sie aromatycznie i orientalnie zrobilo!
ReplyDeleteHmmmm, narobilas mi smaku! :-)
Lubudubu, lubudubu!
ReplyDeleteNich zyje Prezesowa naszego klubu!!! :-)
A teraz uscisk poprosze :-D
Moje ulubione smakołyki i piękne zdjęcia - z przyjemnością je obejrzałam. Akurat wybieram się dziś do knajpki, w której to wszystko można zjeść i po obejrzeniu zdjęć mój apetyt dodatkowo się zaostrzył na to, co czeka mnie po południu.
ReplyDeleteJa planuje od dawna zrobić takie dania, a po Twoim wpisie na pewno skorzystam z przepisów i coś zrobię.
ReplyDeleteA miłość do kotów całkowicie rozumiem - w tym roku miną cztery lata, jak pewien czarny kotek skradł mi serce :)
Ha! To już wiem, że jutro to Ty nam gotujesz obiad ;D
ReplyDeleteBardzo ładne i apetyczne zdjęcia! Zachęciłaś mnie do zrobienia tych dań:)
ReplyDeletePolcia, śliczne te falafele z humusem. Moje falafele wychodziły dużo jaśniejsze. Zabrakło w nich gałki muszkatołowej i cynamonu, ale następnym razem dodam koniecznie :)
ReplyDeleteuwielbiam wszystko co z ciecierzycy :)) PYCHA!
ReplyDeletewww.everydayemotion.blogspot.com
piękne zdjęcia, jak zwykle :)
ReplyDeleteTo Ty kotów nie lubiłaś do tej pory??? Uwierzyć nie mogę, bo kotów nie lubić nie sposób :P
ReplyDeleteZjadłabym falafela i to bardzo, bo bardzo dawno nie robiłam. Wiosenne uściski!
Fantastyczny obiad! Ciecierzycę pochłaniam w każdej postaci, ale zawsze irytował mnie jej długi czas gotowania, więc patent z soda koniecznie musze wypróbować!
ReplyDeleteBardzo ładne te falafele, ale humus prezentuje się jeszcze lepiej. Ta soda mnie intryguje... Muszę spróbować przy najbliższym humusie. Pozdrawiam serdecznie!
ReplyDeleteCieszy mnie ta pogoda niezmiernie :)
ReplyDeletea ja na nowo się do kotów, a właściwie do jednej małej kotki, na nowo przyzywyczajam... bo z kotami kiedyś na co dzień żyłam, potem było kilka lat przerwy i teraz znowu mały koci brzdąc po mieszkaniu lata :)
Muszę w końcu zrobić baba ghanoush - w szafce już czeka tahini!
Uściski Polu i trzymam kciuki za podbijanie Wa-wy :)
Pola, chodzi mi taki hummus po głowie ostatnio. Dawno nie jadłam. Zrobiłam już nawet domową tahinę, która już tydzień czeka w lodówce na swoją kolej. MOże w końcu się zbiorę :)
ReplyDeleteSUperapetyczne zdjęcia!!!
Usciski. I sorry za kakało ;)))
Kulinarnie: jak dla mnie wyższa szkoła jazdy, fotograficznie: cudownie! zakochalam się w tej niebieskiej miseczce, piękna jest!
ReplyDeleteA ja się zakochałam w Twoich daniach.
ReplyDeleteI tak pysznie je pokazałaś,że och i ach!
pyszna jesteś Polcia , oj pyszna
ReplyDeletea kotami to dobrze ,że późno ,a nie wcale :DDD
Oj coś czuję ,że Pyzę byś pokochał i to z wzajemnością:)
Polko wspaniałości. Takie danie na do zobaczenia to jest coś.
ReplyDeleteTakie obiady to i ja lubię najbardziej!
ReplyDeleteI bardzo żałuję, że to post przedwyjazdowy i taki trochę archiwalny, bo gdybyś faktycznie miała dziś takie pyszności na stole, to już dawno byłabym u Ciebie, Polko:)
Poleczko-Warszawianko:) A ja jestem psicą i jakbym mogła to już bym dawno tutaj jakiegoś przygarneła:) Koty lubię ale nigdy nie mialam dluższego zapoznania sie więc chyba z tym pazurem w środku nocy to miałabym podobnie:)
ReplyDeleteCo do dań to pychota. Falafel robiłam ostatnio kilka razy ale troszkę inaczej. Wypróbuję Twój przepis przy okazji:)
P.S I dzięki :-)
Wszystkie składniki jadłam ale nigdy nie razem. Najgorzej jest u mnie z ciecierzycą może mnie do niej przekonasz bo do baby nie musisz ;).
ReplyDeleteUwielbiam falafel i dania z cieciorki. :)
ReplyDeleteCieszę się, że polubiłaś koty!
I love Baba Ghanoush :) Beautiful photos!
ReplyDeletepiękne zdjęcia, wszystko takie apetyczne!:)
ReplyDeleteSuper nowinki kulinarne ;-)))
ReplyDeletewww.przysmakiewy.pl
Falafel to moje ciągle niespełnione kulinarne marzenie. Jakoś nie mogę się za niego zabrać, nawet po tym, jak zorientowałam się, że nie trzeba do niego tej ciecierzycy gotować. Ale jakoś ostatnio mam większy napęd do spełniania marzeń, więc może uda się i to?
ReplyDeleteDo tej pory cichutko oglądałyśmy Twojego bloga aż... przyszedł czas na pierwszy nasz komentarz :)
ReplyDeleteWitamy i wciąż podziwiamy!
O tak, takie obiady są najpyszniejsze na całym świecie. I najzdrowsze! To LUBIĘ. ;) I koty też. Kiedyś będę mieć własnego towarzysza, na pewno...
ReplyDeleteŚciskam! :)
Twoje zdjecia sa tak wymowne, ze od razu poszlam i namoczylam ciecierzyce na noc ;))
ReplyDeleteEj, Polcia, ja chyba identyczne falafle robię! Tzn. z identycznego przepisu - uwielbiam, były w sobotę :)))
ReplyDeleteA z kotami to wiesz, jakoś nigdy nie umiałam dojść do ładu - tzn. lubię, wszystkie futra lubię, ale psy są jakieś bardziej kontaktowe - w domu psy zawsze były z nami a koty "sobie" były..
To co? Piątek? Już tylko 3 dni:)))))
Buziak :*
O jakie smakołyki, a jak bym wpadła do Ciebie, to zrobisz mi coś takiego? I może jeszcze nauczysz jakieś przyzwoite zdjęcia robić, bo te tutaj są śliczne!
ReplyDeleteCo do kotów to się nie wypowiadam, bo ja mam psa;)))
Buziaki:**
Smakowite zdjęcia ! Po ich obejrzeniu nabrałam ochoty na spróbowanie tych potraw :)
ReplyDeleteFalafel i humus uwielbiam! Robiłam tylko humus, a baba mi w ogóle nie znana...:(
ReplyDeleteWiesz, że jak gdzieś zobaczyłabym Twoje zdjęcia to wiedziałabym, że to Twoje?
Polciu, rozumiem, że dawno wszystko spałaszowane, pewnie nawet jeszcze w Anglii ;P Wprosiłabym się natychmiast na taką ucztę, gdyż wszystkie te trzy potrawy uwielbiam :) Wiesz, widziałam ostatnio małego kotka do wzięcia i nawet pomyślałam o Tobie, ale chyba jeszcze za wcześnie, co? Ucałowania!
ReplyDeleteBo koty takie są :)
ReplyDeleteTak jak hummus i falafel są mi bliskie, to baba ganoush nadal wieje egzotyką, ponieważ jeszcze nie znam smaku no i oczywiście nie robiłam (a zawsze zrobienie czegoś we własnej kuchni sprawia, że zmienia się subiektywne odczucie egzotyki). Ale widzę, że to bardzo proste chyba! Muszę wypróbować z przepisu u Ciebie :) Pozdrawiam
ReplyDeletepiekne zdjecia:) a na nich prawdziwe smakolyki:)
ReplyDeleteO, to są moje smaki. :-)
ReplyDeleteNie znałam sposobu z sodą. :-)
No! Też robiłam ten Hummus Basi i chyba to mój ulubiony teraz. Wyślę ci mój poczekaj!
ReplyDeleteWszystkie te przysmaki uwielbiam, hummus wole jednak mniej kwasny i mniej czosnkowy od tradycyjnego. Juz sobie wypracowalam idealne dla siebie proporcje.
ReplyDeleteBaba ghanush nigdy nie miksowalam, tylko bardzo drobno siekalam baklazana, ale nastepnym razem tez zmiksuje jesli tak ladnie ma to wygladac jak na Twoim zdjeciu.
Sposob z soda jest mi znany a poznany w dziwnych okolicznosciach, bo na kursie w Meksyku.
Wyborne!!!Przygotowalam hummus i falafel dla mojego meza na kolacje-jadl,az uszy mu sie trzesly!!!Buziaki ze zalanego sloncem Lyonu-la vie est belle!!!
ReplyDeleteprzepraszam-to znowu ja.Mialo byc "z zalanego"oczywiscie.
ReplyDeletePoleczko- genialne fotki,ale to nic dziwnego czy nowego u Ciebie :) wspaniale propozycje-tak zachecajace,ze moze w koncu polubie baklazany....
ReplyDeleteA koty....no coz...nasza Kicia odeszla pod koniec roku.....nastapila pustka,czesto brak mi jej miauczenia czy ocierania sie o nogi lub mruczenia calego ciala wtulonego w moje kolana...
Koty sa fajne.....
Usciski :)
No widzę, że wyżerkę dla mnie wyszykowałaś ;) tylko za falafelem klasycznym nie przepadam, wolę z dodatkiem warzywa jakiegoś, no ale jakoś przełknę ;)
ReplyDeleteYummo!
ReplyDeletePolko jesteś genialna! Twój Baba Ghanoush jest nieprzyzwoicie smaczny!! Szacunek! i Wielkie Dziękuję ;)
ReplyDeleteAgnieszka ja psa też bym chciała psa ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby mieć również i kota :) Nie ma za co :*
ReplyDeleteMihrunnisa oczywiście :)
Ojciec Dyrektor baaaaaaardzo! :)
Ninni thanks so much! xxx
Wykrywacz smaku dziękuję!
Biedr_ona :D
KaroLina jutro odpowiem Tobie na żywo co Ty na to? :D
Aga i kaja witajcie! :)
Zaytoon :* Ja mam nadzieję, że będę miała takiego kociego towarzysza już niedługo …
Miss_coco superowo!
Monika n i e m o ż l i w e :D
Atina pewnie! Zapraszam do Warszawy :)
Abbra :D
Ewelajna :* A skąd? :)
Quinoamatorka nie ma szans ;p Idę oglądać mieszkanie w piątek to zapytam pana Właściciela :D Ładny jest? :)
Pinos :)))))
Sosa wpróbuj jestem pewna że posmakuje :)
Aga :*
Krokodyl :D JA też nie :P
Gospodarna narzeczona śliczny!
Thiessa witaj! Dziękuję za odwiedziny na blogu :) Pozdrowienia!
Wioleta bardzo się cieszę! Bardzo! :)
Wioleta nie szkodzi :)
Gosia dziękuję :* Koty są extra fajne! :)
Wegetarinka a jak! :) Częstuj się :)
Samuel Burns cheers for that! xxx
Feeria dziękuję pięknie! Cieszę się bardzo, że smakowało :)
Magda k. robi się szybko i są baaaaardzo smaczne! :) Dotykasz bakłażana? :)))))))))
ReplyDeleteMagda dziękuję! :)
Hankaskakanka :*
Majanko ;*
Zielenina ha! Kolejna porcja wiedzy dziękuję! :D
Majka proszę :* Hi hi Kotkę też nazywają Psikotem :D
Fanny :D
Cudawianki :* Prrrrrrrroszę :D
Gosienkah superowo! :D
Lo chciałabym!! ;) Baardzo! Do jutra? :)
Jan Bury nigdy nie mów nigdy…
Miss Lemon hi hi cieszę się :)
Miss Lemon ŚCISKAM :DD
Hania-kasia bardzo się cieszę i dziękuję za komplementy :) Jestem ciekawa co jadłaś? :)
Grażynko supernowo! Moje serce chce być skradzione i jest na to gotowe :D
Tilianara ;p
Burczymiwbrzuchu :))))))))))
OlaCruz bo ja lubię mocno wysmażone :))))))))) Do zobaczenia jutro!
Everyday Emotion i ja i ja! :D
Jswm :*
Komarka bałam się baaardzo że się na mnie rzuci w nocy :D
ReplyDeleteMm_ajka spróbuj bo warto oj warto :D
Paulina J. :*
Amarantka i mnie :) Kotkę masz przepiękną Kochana!
Ania vel Vespertine zrób Anulka bo to super proste danie i super smaczne :) WYBACZAM ;P
Pauli jesteś dla mnie za miła :D
Amber uściski i do zobaczenia! :)
Margot :*
Kabamaiga uściski Kochana!
Kornik :))))))))))))))))))
Polaaa! Hummus podany pierwsza klasa, w IL by sie takiego nikt nie powstydzil, a chwalil tylko ze hej!
ReplyDeleteSciskam Cie mocne, no :)
PS. Do uslug, milo ze sie czasem moj przepis Poli przyda :)
PS.2. Jeszce musze dodac ze miseczka na baba ganoush masz przesliczna.
Wiesz..masz b. ładną miseczkę.
ReplyDeleteA na falafel od dawna, dawna mam ochotę.
Może zrobię jeszcze w tym tygodniu.
Buźka!
Twoje zdjęcia są przepiękne!
ReplyDeletesama-slodycz.blogspot.com
Basiu bo to dzięki Tobie :*
ReplyDeleteOlciaky vel Olcik wiem :D:D:D
Kisiel dziękuję :*
Ta pasta z bakłażana jest bardzo interesująca. Musze wypróbować.
ReplyDelete