Wednesday, 1 June 2011

ELDERFLOWER CORDIAL (Syrop z kwiatów czarnego bzu)


There is absolutely nothing else as delicious as home-made elderflower cordial. I even cannot imagine anything else so fragrant and refreshing! It is just so much better than anything you can buy.
How to get some? It is such an easy thing! Just remember that the season is very short and you can pick elderflower once a year only, between end of May to the second week of June.
Simply find the greenest park in your neighbourhood (as far away from the roads as possible) and grab some elderflower heads from there. For making a well-flavoured cordial you need to pick flowers on a sunny day and use it as soon as possible. Choose the freshest-looking ones. Finally buy some unwaxed lemons and spend 30 minutes in your kitchen.
And that's it!
Just a little bit of patience, three glass bottles with fixed lids and here IT is.
When ready, you can mix IT with cold water (it is your choice whether still or sparkling), you can splash IT over fruits salads, soups or cocktails, you can use IT to make a very special dessert. Also you can serve IT with berries or you can add IT to sparkling wine for a delicious cocktail. But I am telling you now – mix IT with a glass of Martini Rosso (or Bianco), add some ice-cubes, have a big gulp and start thinking of your holidays.
Ladies and Gentlemen summer is just around the corner!


HOME-MADE ELDERFLOWER CORDIAL
|adapted from Kuchnia Alicji|

1.3 litres boiling water
100ml vodka
zest and juice from 3 unwaxed lemons
finger-sized piece of fresh root ginger, peeled
4 tsp of your favourite honey
400g Demerara sugar
2 tsp orange flower water
40 very fresh large elderflower heads 

Very gently clean the elderflower heads to remove any dirt or little creatures and pull the flowers from their stalks
In a large saucepan bring the water to the boil, pour over the sugar and give it a good stir to dissolve.
Let it cool completely.
Add both zest and lemon juice, ginger and then the flowers.
Mix well, cover and leave to infuse for 72 hours.
Once a day bring the cordial to the boil and stir well.
Finally add vodka, strain the elderflower liquid through a sieve lined with either muslin or a clean tea towel.
Discard the flowers, lemon zest and ginger and pour the liquid into the sterilised bottles.
Seal well and leave to cool.
Keep refrigerated for up to one month.

COOKING TIPS
Adding the elderflowers while the water is still boiling hot, will change the taste of the cordial.
Instead of keeping the cordial in bottles you can pour it into ice cube trays and keep them freeze.

Enjoy!


SOK Z KWIATÓW CZARNEGO BZU

1.3l wody
100ml wódki
sok i skórka z 3 niewoskowanych cytryn
1 duży kawałek imbiru wielkości kciuka, obrany
4 łyżki ulubionego miodu
400g cukru Demerara
2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy
40 baldachów kwiatów bzu

Delikatnie oczyść kwiatostany bzu by pozbyć się ewentualnych zanieczyszczeń i drobnych żyjątek.
BARDZO delikatnie oberwij kwiaty usuwając większe części zielonych łodyg.
W dużym garnku doprowadź wodę do wrzenia, dodaj cukier i zamieszaj dobrze tak, by cały cukier się rozpuścił.
Zostaw do całkowitego ostygnięcia.
Dodaj skórkę i sok z cytryn, imbir oraz kwiaty bzu.
Przykryj i zostaw na 3 dni, by sok nabrał mocy.
Każdego dnia krótko zagotuj zawartość garnka i dokładnie wymieszaj.
Po trzecim dniu przecedź sok przez gęste sitko lub muślin.
Dodaj wódkę, zagotuj i przelej do wysterylizowanych butelek.
Szczelnie je zamknij i zostaw do ostgnięcia.
Trzymaj sok w lodówce do miesiąca.

CENNE UWAGI
Dodanie bzu pierwszego dnia do gorącej wody zdecydowanie psuje smak całego soku.
Sok można również wlać do woreczków na kostki lodu i zamrozić.

Smacznego!


PS Nie zapomnijcie zajrzeć do letniego wydania Lawendowego Domu!

22 comments :

  1. Wygląda cudnie!
    I ta retro-butelka ;).

    ReplyDelete
  2. Pewnie pyszny + bardzo ładne zdjęcia!

    ReplyDelete
  3. Zapomniałam napisać, że piękne te zdjęcia z Tobą w roli głównej, w Lawendowym Domu właśnie ;). Naprawdę, są urocze!

    ReplyDelete
  4. Potwierdzam, ten syrop Petry jest pyszny! Robilam tak jak w oryginale, z winem, i barrrdzo nam smakuje!
    Pychota :)

    ReplyDelete
  5. Polcia , piękne zdjęcia , syrop pyszny, tylko u diabła ja nic nie rozumiem z twojego wpisu :D No wiesz u mnie z angielskim na bakier jest

    p.s byłam w Lawendowym domu i widziałam śliczny uśmiech u ślicznej dziewczyny i biżuterie fajną

    ReplyDelete
  6. Ja robiłam klasyczny, z sokiem z cytryny, muszę tego wypróbować. I może zamrożę sobie bo pasteryzacja czasem nie skutkuje, kilka razy słoiczki mi sfermentowały.
    Dziś narwałam trochę , zrobiłam bzowe racuszki a resztę suszę na herbatkę. Ale spoko, rośnie blisko domu, jeszcze nieraz nazbieram :)

    ReplyDelete
  7. Czarny bez, idealny na chorobę od Bzowej babuleńki.
    Pozdrawiam
    Ania

    ReplyDelete
  8. Poleczko, bardzo mi się ten syropik podoba, a sama chętnie bym takiego skosztowała. Śliczne zdjęcia i w ogóle, jak zawsze u CIebie :*.
    Tylko,takie małe ale.. jeśli mogę zapytać: dlaczego wpisik jest najpierw po angielsku?

    Pozdrawiam Cię ciepło i serdecznie.
    Majana

    ReplyDelete
  9. Ach i ech. Dlaczego wszystkie bzy jakie są w okolicy rosną koło ulic? no dlaczego? Strasznie podoba mi się pomysł z mrożeniem kostek. No i do tego martini, mniam. Już zaczęłam myśleć o wakacjach

    ReplyDelete
  10. 2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy? Ja nawet nie wiem o czym ty mówisz moja droga.
    A sok bardzo, bardzo zacny.
    Zwiększył bym może ilość wódki.
    p.s. Rozumiem, że ten bez można już zbierać?
    p.s. 2 zagęścił bym ten sok i wyszedłby z tego zawodowy sos.
    Dzięki za przepis
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. Przepiękne zdjęcia. mam wielką słabbość do angielskiej nazwy ELDERFLOWER CORDIAL. Pięknie brzmi. W ten weekend wybieramy się na bzowe zbiory i Twój przepis będzie w użyciu. Buziak.

    ReplyDelete
  12. Bardzo ładnie pyszni się w tej buteleczce. :-)

    ReplyDelete
  13. Jak mi się podoba po angielsku!
    Piękną masz butelkę (mam gdzies na strychu podobny lecz ohydny PRL-owski wazon. Znaczy się mama ma ;) i ślicznie Ci w koralach.
    xoxo

    ReplyDelete
  14. ale się zgrałyśmy :)) Robiłam zwykły i jest pyszny, muszę kiedyś spróbować tez tej wersji. a z Martini też nie omieszkam spróbowac :))


    a co Ty Pola tak na angielski się przerzucasz, nie chcesz już nas łechtać swoimi tekstami ?
    pozdrowienia

    ReplyDelete
  15. Zdjęcia przepiękne! A syrop skoro przez Ale przetestowany, to na pewno jest pyszny:) Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  16. oh dear, i love the first picture!!

    ReplyDelete
  17. Pola, jak Ty ładnie piszesz po angielsku! Serio mówię, nic a nic się nie śmieję, żeby nie było!

    I te zdjęcia pierwsze i ostatnie super, gdyby nie to że syrop z bzu zrobiłam już wcześniej to po tym wpisie bym czym prędzej leciała na "bezinki" :)

    Buziak Polu :)))

    ReplyDelete
  18. A ja ostatnio widziałam jak Hugh robił "szampana" z kwiatów bzu ... no i gdzie ja go posadzę! Już nigdzie miejsca nie mam na działeczce ... a raczej nie będę miała, jak już wszystko na niej skończę :D No, ale dla takiego syropu i może jeszcze dla tego "szampana" to chyba znajdę miejsce i na bez :)

    ReplyDelete
  19. My girlfriend loves elderflower cordial, that sounds amazing we'll have to try making it. Thanks

    ReplyDelete
  20. Wspanialosci! To taka lekka nalewka...zaintrygowal mnie tem imbir. Serdecznie pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  21. Rany, zebym przed dwoma tygodniami wiedzial, ze ozna dodac do niego krople wodki... Ewelina, zdjecia mnei urzekly, ostatnie cudo!

    :))

    ReplyDelete

Zostaw komentarz i zaskocz mnie!
Chamstwo, które z krytyką nie ma nic wspólnego, będzie usuwane.