Ciężko cokolwiek napisać, kiedy Lola dostojnie przechadza się po klawiaturze albo zaczyna swój codzienny rytuał lizania każdej części mojej twarzy jednocześnie przeprowadzając atak na moje prawe przedramię :)
Kiedy nie mogę zasnąć powracam myślami do przegadanych z Wami wieczorów i przepisów, które kołaczą mi się po głowie. Połowy z nich nigdy nie przelałam na papier, ale cały czas je pamiętam. Dobrych i ciekawych kombinacji smaków nigdy się nie zapomina.
Jedna myśl do mnie powraca bardzo często. Pewnie dlatego, że się z nią nie do końca zgadzam. Kilkakrotnie zarzucono mi, że używam w swoich przepisach trudno dostępnych składników.
Nieprawda.
Z uporem maniaka powtarzam wszystkim, że jestem normalna i że lubię kuchnię zwyczajną i przyjazną użytkownikowi.
Zatem dzisiaj przepis dla WAS. To przepis na WASZE ulubione placuszki śniadaniowe.
Kiedy nie mogę zasnąć powracam myślami do przegadanych z Wami wieczorów i przepisów, które kołaczą mi się po głowie. Połowy z nich nigdy nie przelałam na papier, ale cały czas je pamiętam. Dobrych i ciekawych kombinacji smaków nigdy się nie zapomina.
Jedna myśl do mnie powraca bardzo często. Pewnie dlatego, że się z nią nie do końca zgadzam. Kilkakrotnie zarzucono mi, że używam w swoich przepisach trudno dostępnych składników.
Nieprawda.
Z uporem maniaka powtarzam wszystkim, że jestem normalna i że lubię kuchnię zwyczajną i przyjazną użytkownikowi.
Zatem dzisiaj przepis dla WAS. To przepis na WASZE ulubione placuszki śniadaniowe.
TWOJE ULUBIONE PLACUSZKI ŚNIADANIOWE
/na podstawie fantastycznej książki 'Snow flakes and schnapps' Jane Lawson/
- 150g ulubionych płatków niebłyskawicznych (np. jęczmienne i orkiszowe)
- 4 łyżki ulubionych ziaren (np, słonecznik i dynia)
- 4 łyżki ulubionych otrąb (np. granulowane żytnie)
- 2 łyżki ulubionych suszonych owoców (np. suszona wiśnia)
- 50g grubo posiekanych ulubionych orzechów (np. migdały, nerkowce i orzechy laskowe)
- 300ml ulubionego mleka (np. sojowe)
- 40g ulubionej mąki lub mielonych migdałów (np. miałka semolina)
- 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
- 2 łyżki ulubionego cukru (np. domowego waniliowego)
- 2 duże jajka
Płatki, ziarna, otręby, suszone owoce, orzechy i mleko wymieszać, przykryć i włożyć na całą noc do lodówki (ja zazwyczaj zostawiam na maksymalnie 4 godziny, żeby całość nie była za bardzo rozmoknięta).
Na drugi dzień dodać do lekko ubite jajka z cukrem, mąkę lub mielone migdały, proszek do pieczenia, cynamon, imbir i wymieszać.
Odstawić na 10-15 minut.
Smażyć na patelni lekko posmarowanej olejem przeznaczając 1 łyżkę na 1 placek.
SOS RABARBAROWY
/przepis własny/
- 1 kubek łodyg rabarbaru pociętych na 2cm kawałki
- pół kubka soku z gorzkich pomarańczy lub grejpfruta
- 2 łyżki cukru waniliowego
- 2 łyżki octu balsamicznego
Składniki sosu (oprócz octu balsamicznego) umieścić w rondlu i doprowadzić do wrzenia.
Gotować (często mieszając), aż cały cukier się rozpuści.
Następnie zmniejszyć moc palnika i gotować, aż całość lekko zgęstnieje.
Na samym końcu dodać ocet balsamiczny.








Samo zdrowie takie placuszki :) Pieknie jak zwykle :)
ReplyDeletenie, wcale nie moje, bo ja nie przepadam za pestkami dyni ;)
ReplyDeleteJswm przecie napisane, że to sugestia :D
ReplyDeletePauli :)
a co? pomarudzić nie można?
ReplyDelete;P
wyglądają przepysznie !
ReplyDeleteJswm można a nawet trzeba bo śwoat byłby niczym jedna wielka nuuda :D
ReplyDeletePapaya są pycha! Wiem bo sprawdziłam :)
To będą moje ulubione placuszki śniadaniowe! :)
ReplyDeleteHura! :D
ReplyDeletecudne placuszki i wspanialy sos, mysle, ze calosc jak i osobno smakuje pysznie:)
ReplyDeleteTakie placuszki to PLACUSZKI są ;)
ReplyDeleteA Lola słodziak jak nie wiem! Małymi kroczkami przekonuje się sama do kotów;) Psa będziemy mieli kiedyś, dla którego imię już mamy ;), ale może kotka do kompletu-duetu:)
Moje ulubione na pewno, może tak jutro od nich zacznę dzień? Skoro jadam śniadanie w okolicach 13, to zdążę spokojnie wcześniej skoczyć po rabarbar :D
ReplyDeleteP.S. Lola jest piękna - a mało tego, ma jeszcze imię kojarzące mi się bezpośrednio z bohaterką jednej z moich ukochanych książek ever, Lolitą ;-)
Polciu, a imbir, cynamon i proszek to już nie ulubiony? :P
ReplyDeleteDobra, bez śmichów-chichów, placki bomba, z tą dynią, mniam!, chociaż ja je pewnie na obiad zrobię, bo to całkiem konkretne placki :) A kotku smakują? ;)
Buziaków sto :)
P.S. Nowe logo Polcia? Ładne, bardzo (zresztą nie miałaś nigdy brzydkiego :))!
Rewelacja i już. No i swoją drogą jak można z tak mało fotogenicznych placków zrobić takie zdjęcia? Jesteś mistrzynią.
ReplyDeletekurcze wszedzie rabarbar. :D
ReplyDeletea dla mnie to jedna z tych rzeczy do jedzenia, którą w zyciu nie jadłam ale mimo to mam wielkie opory :D
kiedys moze sie przekonam:)
Poleczko,świetne te placuszki!:)) One chyba nie tylko nasze, ale i Twoje i nasze :) Super, mnie juz slinka cieknie.
ReplyDeleteLola jest słodziutka, uwielbiam takie kociaki:)
Pozdrowienia.
O dzisiaj mogą być moje ulubione:) Pozdrawiam!
ReplyDeleteSuper i roi się w nich od różnych pyszności :)
ReplyDeletePodpisuję się pod nimi, mogą być moje, a jeszcze lepiej gdyby mi ktoś takie na śniadanko przygotował. Pycha.
ReplyDeleteNie jadłam nigdy takich napakowanych, ale to same dobroci, więc wypróbować muszę koniecznie. Polciu mam malutką prośbę, jako osoba widząca mam problemy z zauważeniem linka do komentarzy, jakiś taki malutki i jaśniutki - nie dałoby się ciut ciuteńkę przyciemnić?
ReplyDeletePoleczko, placuszki placuszkami ale LOLA to jest hit!!!!1
ReplyDeletecałusy dla Ciebie, a dla Loli szczególnie słodkie buziaki!:)))
myślę, że one takie właśnie są. że one mogłyby stac się moimi ulubionymi.
ReplyDeletecudowne.
ReplyDeletetyle w nich dobroci, zupełnie jak w sklepiku z najleszpymi słodyczami.
a dostac na śniadanie takie placuszki..i to z takim rewelacyjnym dźemem, zupełnie jakby kupić paczkę najdroższych cuksów!
Wystarczy rzut okiem na składniki i wiem, że to są MOJE ULUBIONE placuszki. I ten rabarbar... ;).
ReplyDeleteA co do Loli i zdjęć z poprzedniego posta: jest przeurocza. Mam słabość do malutkich mruczków, ale Lola to już szczyt słodyczy ! ;)
a ja na śniadanie placków nie jadam , no nie mogę , jakoś tak jest ,że smażone mi na śniadanie nie wchodzi .
ReplyDeleteale na obiad , na drugie danie ,albo na podwieczorek , nawet na drugie śniadanie to ja poproszę z 5 takich placuszków , mogę?
my tam lubimy każde placki, takie też weźmiemy :)
ReplyDeleteTyle dobroci w jednych placuszkach. Z pewnością stałyby się moimi ulubionymi. :)
ReplyDeletemniam. pyszności!
ReplyDeletemmmmmmmmmm kocham placuszki z owocowymi , sezonowymi sosami :) mniaaaaaaaaaaaaaam :D
ReplyDeleteMoje też niestety nie, bo jakoś w ogóle z placuszkami mi nie po drodze. Ale smacznego życzę.
ReplyDeleteJest prześliczna. Mam dwa takie szczęścia w domu i jestem pewna, że na pewno sprawi Ci masę radości :)
ReplyDeleteWspaniałe placuszki a jeszcze z takim sosem, mniam :)
ReplyDeleteone są cudowne! Ale ta koteczka poniżej je przebija jak dla mnie;)
ReplyDeletePodoba mi się ten sos rabarbarowy!
ReplyDeletePlacuszki idealne - nie dość , że zdrowe , to jeszcze bardzo apetyczne!
ReplyDelete:)
O teraz super, dzięki :)
ReplyDeleteTakie placki to u mnie mogłyby być i na śniadanie i na kolację....tylko aby ktoś mi je podał tak apetycznie....
ReplyDeleteTak, Pola jest normalna, najnormalniejesza na swiecie a do tefo super fajna, a co powiem prawde?
ReplyDeleteEwelina: a placuszki - tak one beda nasze ulubione juz w weekend :D obledny przepis!
Nie wiem czy moje ulubione, nie próbowałam. :D Ale podoba mi się ich środek, znaczy składniki takie do pochrupania, a to znaczy, że mogłabym polubić. :) Serio, serio. :)
ReplyDeleteAga smakuje :) To są chyba najlepsze placki jakie kiedykolwiek jadłam :)
ReplyDeleteAgnieszka :) Lola jest cuuuudowna! Podejrzewam, ze mam kota na Jej punkcie ;D
Arvén zmakowały? :) Lola ma imię po bohaterce filmu, w którym owa Lola biegnie i biegnie i biegnie… Taka właśnie jest nasza Młoda ;D
Monika nie :P Dodaj sobie jaki chcesz :D
Kabamaiga są naprawdę bardzo smaczne! To wszystko zasługa aparatu przecież :)))))))))
Asia no bo już końcówka to trzeba się spieszyć :) Spróbuj jest naprawdę pyszny!
Majana dziękuję :*
Burczymiwbrzuchu :D
Just-great-food a to prawda :)
Kamila tak szczególnie w weekend i tylko do łóżka :D
Nobleva wedle życzenia zmieniłam :) Ja po trzech plackach czuję się syta. I to na długo. Samo zdrowie :D
Kass dziękujemy w imieniu Loli :)
Asieja daj znać jeśli tak się stanie :)
Karmel-itka.:*
Holga :) To jest nas już sztuk trzy :) Lola, Lola to imię dźwięczy mi w głowie ;D
Alcia to na kolację :D Pewnie że możesz! Nawet Ci zrobię :)
Zielenina :D
Agnieszka bardzo się cieszę!
Olciaky vel Olcik :*
Sandrula :)
ReplyDeleteGospodarna narzeczona dziękuję.
Ewa :) Już sprawia!
Grazyna :*
Anitko :D:D:D
Jadalnepijalne polecam :)
Abbra :D
Nobleva proszę :D
Szarlotek i tak przez 7 dni w tygodniu :D
Basiu Basiu :* Dasz znać czy Wam smakowały? :)
Małgoś spróbuj :D Oby się okazało, że są tak smaczne jak je zachwalam :D
twoje, moje, nasze ;)
ReplyDeletePlacki jak placki, choć muszą niezwykle smakowac takie pełne musli dodatków, ale kot !!!!! jest piękny ! :))
ReplyDeleteja tez chcę, ale rudego i dopiero jak psa nie będzie i w ogóle tylko chyba w marzeniach, bo alergie mam cholewcia...to zrobię te placki no i o kocie sobie pomarzę
Informuję Cię, że ''obserwuję'' twój blog:). woman-revolution.blogspot.com Ps to jest spam, ale nie jestem bezmózgim stworzeniem próbującym wypromować siebie, po prostu dzisiaj edytuję swoje subskrypcje i osoby, które zostały o tym informuję!!:)))
ReplyDeletePola i Lola :))))
ReplyDeleteAle fajna para!
Pola, nadrabiam powoli zaległości w blogach, tzn. komentowaniu. Bo choć zaglądałam, gdy tylko widziałam coś świeżego, to nie chciało mi się nic pisać... I tak milczałam strasznie długo!
BUziaki.
Polcia, donoszę że zrobione i zeżarte w mig - przepychota!!!
ReplyDelete:*:))))))
Poldku,
ReplyDeletesos rabarbarowy brzmi pysznie!
:)
a Lola... fajniusia!
:)
Wyglądają cudnie! Ach... a jak muszą smakować :-)
ReplyDeletePozdrawiam cieplutko
Asia
www.lavanna.blox.pl
Dawno mnie nie było Poleczko, a tu tyle zmian, najmilsza to rzecz jasna ta, że mieszkasz w stolicy :-) może mijamy się gdzieś na bazarkach przy wybieraniu warzyw i owoców :-)
ReplyDeleteA placuszki....hmm wypróbować muszę, bo rabarbar wprost uwielbiam! pozdrawiam
Dlaczego ja wczesniej nie zrobilam tego sosu rabarbarowego, teraz musze czekac rok :( Cudowne placuszki i sos :)
ReplyDeleteBardzo fajny przepis. A pomysł żeby dodać do placuszków Twój sos rabarbarowy był rewelacja. Same placki są nieco mdłe i sos świetnie nadaje daniu charakteru.
ReplyDeleteAga-aa :D
ReplyDeleteEtrala prawda? :) Lola jest piękna i coraz bardziej wredna hi hi A na alergię nie ma ratunku? :*
Kamcia :-)
Ania vel Vespertine :D Anulka ja mam to samo:*
Monika cieszę się! :D
Karolcia :*
Asiu i ja pozdrawiam! :)
Kuchasia nie szkodzi ja też mam zaległości w odwiedzaniu blogu :( Mieszkam w stolicy i chodzę ba bazarek na Sadyba a Ty? :)
Berrypunch :)
Kaśka bardzo się cieszę!