Sunday, 22 January 2012

Kakao(terapia)

table-table.blogspot.com

Gdybym miała częstować Was poniższym kakao w takim tempie, w jakim pokazuję je na blogu, niechybnie pilibyście zimnego gluta z kożuchem na jego powierzchni. Ale co zrobić? Warszawa zmienia swoją aurę jak rękawiczki. Jeszcze dziś, bardzo wczesnym ranem była ośnieżona i uprzejma. Gdy przemierzaliśmy pieszo Dolny Mokotów, stopy zapadały nam się w białym puchu, a włosy nieprzyzwoicie oblepiały nam duże i ciężkie płatki śniegu. Od południa miasto jest ochlapane i aroganckie, a po twarzy spływają strugi zimnego deszczu.  Nie lubię takiej Warszawy, bo w deszczu widać jak się puszy i pręży.

A ja zaczynam pisać kolejny post mając nadzieję, że chociaż jeden skończę pisać do końca. Macie tak czasami? Słowotok myśli tuż przed snem, a nad ranem kompletną pustkę w głowie. Przez ostatnie 2 tygodnie nie wydarzyło się nic szczególnie interesującego, o czym mogłabym Wam napisać. Wróciłam do treningów, a przez znienawidzoną przez mnie piłkę nożną (od zawsze powtarzam, że football sucks!), o mały włos nie udusiłam się własnymi nerwami.

W takich chwilach przydaje się dobrze skomponowany dopalacz. Mój bezwględnie musi zawierać dobre ciemne kakao, dobrą gorzką czekoladę i odrobinę dobrego alkoholu.

Udanego poniedziałku Wam życzę.

PS Wszystkie spostrzeżenia dotyczące Warszawy są moją subiektywną opinią i zastrzegam sobie prawo do swobodnego jej wyrażania i przetwarzania.

ENERGETYZUJĄCE KAKAO
/1 porcja/

1 szklanka mleka sojowego* (może być krowie, ale wtedy kakao będzie miało zupełnie inny smak)
2 czubate łyżeczki dobrego, ciemnego kakao
2 kostki ciemnej czekolady o zawartości minimum 70% kakao (może być z dodatkami – ja użyłam czekolady z siekanymi migdałami)
2 łyżki ulubionego alkoholu (ja użyłam swojej wódki korzennej)
szczypta mielonego imbiru
szczypta cynamonu
2-3 ziarenka różowego pieprzu

*jeśli użyjemy mleka sojowego niesłodzonego lub mleka krowiego dodajemy 1 – 2 łyżeczki ciemnego miodu lub syropu z agawy (może być cukier)

Do rondla wlewam mleko i podgrzewam na małym ogniu.
Do kubka wsypuję kakao, mielony imbir, szczyptę cynamonu i ziarenka pieprzu.
Gdy mleko będzie gorące wlewam jedną pełną dużą łyżkę wazową do kubka z kakao i dokładnie mieszam, by pozbyć się grudek.
Gdy mleko w garnku zacznie się podnosić, wlewam do niego zawartość kubka.
Dodaję kostki czekolady, miód (lub syrop z agawy lub cukier) i gotuję 2 minuty na bardzo małym ogniu ciągle mieszając.
Zdejmuję garnek z palnika i dodaję alkohol.
Całość mieszam i przelewam do kubka.
Dekoruję siekaną czekoladą i podaję gorące.

Smacznego!

table-table.blogspot.com

36 comments:

  1. Oj przydałby się dziś taki dopalacz, oj przydał :)

    ReplyDelete
  2. "zimny glut z korzuchem" - wymiatasz Polcia :-))) Do piłki nic nie mam, może dlatego że nie znam nikogo kto by namiętnie oglądał, kakao nie pijam no i w sumie nie wiem co Ci tu w związku z tym Pola napisać.. Ale cokolwiek bym chciała to (zgodnie z prawdą) napiszę że bardzo to fajne - czytać Twoją nową notkę :)))
    Buziak Polu :-)
    Ad. PS. B. lubię takie subtelne aluzje, brawo! :-)))

    ReplyDelete
  3. Och , jak ja kocham takie pyszności, teraz, kiedy czeka mnie 7 zaliczeń w tym tygodniu przydała by mi się niemała cysterna takiej czekolady - dla rozluźnienia, dla rozgrzania, dla pobudzenia.
    Pozdrawiam i zapraszam (http://www.zuzia.mec.com.pl/)!

    ReplyDelete
  4. kakao jest takie kojące..

    ReplyDelete
  5. Pięknie opisałaś Warszawę- nawet zaczęłam ją lubić, być może dlatego , że przestałą wydawać się taka bezosobowa. Muszę wypróbować przepis kusicielu :)

    ReplyDelete
  6. Oj fajne to kakao :) na mnie niestety kakao nie dzila pobudzająco, raczej tak wieczornie śpiąco ;)

    ReplyDelete
  7. Oj fajne to kakao :) na mnie niestety kakao nie dzila pobudzająco, raczej tak wieczornie śpiąco ;)

    ReplyDelete
  8. Zdecydowanie takie przysmaki są najlepsze na taką okropną pogodę. Czekolada, coś korzennego i ciepłego i odrobina rozgrzewającego alkoholu - napój teraz idealny... :)

    ReplyDelete
  9. To musiało być pyszne. Ja zazwyczaj popijam kakao z wódką waniliową domowej roboty, ale następnym razem spróbuję Twojego.

    ReplyDelete
  10. Ale smakowicie... Skorzystam z przepisu :>

    ReplyDelete
  11. Doczekaliśmy się wreszcie. Ja kakao lubię od czasu do czasu jako rozgrzewacz. Najlepiej wieczorem, pod kocyk plus dobra książka.

    ReplyDelete
  12. a co Ty trenujesz? bo chyba nie football ??
    to kakaO będzie dobre na przeziębienie wtedy kalorii nie liczę :)

    ReplyDelete
  13. ja kakao pijam raz na ruski rok i bez %,a odnośnie Warszawy to ja wolę Gdańsk nawet taki rozkopany jak dziś :D

    ReplyDelete
  14. Dobrze porawaia humorki owocoterapia.

    ReplyDelete
  15. Skorzystam z przepisu już dziś. na pociechę. na stypę. na żałobę po wolnym Internecie. na pohybel... i dla samej, rozkosznej przyjemności picia czegoś gorącego i pysznego też :)

    A czym Cię tak piłka nożna, zdradzisz? Może być na maila :D

    Pozdrawiam czekoladowo :)

    P.S. U nas tylko plucha, Ava na osiatkowanym balkonie nawet chwilę nie chce posiedzieć. Może jutro da namówić się na spacer.

    ReplyDelete
  16. na prawdziwe kakao zawsze mam ochotę,jednak z ekskluzywnym dodatkiem alkoholu nie eksperymentowałam;)a chyba warto!
    ps.piękne łyżeczki,po prostu inna epoka!
    Pozdrawiam!
    M.

    ReplyDelete
  17. Ewelinka, wszystko co dobre zachlannie biore, wiec nawet na przestygniete kakao sie skusze, nawet takie z kozuchem, kozuch lubie ;)

    Och Praga tez wiesz taka smutna, ale chyba nie arogancka, przynajmniej z pozycji naszego slonecznego salonu :D Ogromne buziaki, i pisz tu, choc wiem ze czasem bywa tak ze sie nei "kce"... :*

    ReplyDelete
  18. Właśnie skończyłam... Niestety swoje - dolce gusto i powiem Ci, że jestem uzależniona. Twojego tez spróbuję niech tylko wieczór będzie wolny..., a teraz do nauki marsz...! Pa, Pola!

    ReplyDelete
  19. Kakao, nie ma to jak kakao zimą:).
    Ja coś rzadko je pijam,ale moje dziecko rano dostaje kubek kakao.
    :)

    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  20. A co trenujesz jeśli można wiedzieć? ;)
    Jeśli chodzi o słowotok... to znam to uczucie... staram się zapisywać... ale często nie mam gdzie, ale właśnie leżę w łóżku... i potem się męczę i katuję przypomnieniami... ;)

    Miłego wieczoru :)

    ReplyDelete
  21. Ja poproszę duży kubek! Ta pogoda mnie wykończy - po pięknie zapowiadającym się kawałku zimy, znów wróciła mroczna zimo-jesień :/ Spaaaać....

    ReplyDelete
  22. Hej! Ale bym się chętnie napił takiego kakao - w sam raz na taki dzień jak dziś. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  23. Kulinarne-smaki nic nie stoi na przeszkodzie żeby sobie taki zafundować :D

    Monika staram się jak mogę hehe :D

    Zuzia M 7 zaliczeń???? Aż nie wiem co mam napisać :) Powodzenia!

    Asieja masz przepiękne zdjęcie w profilu :*

    Szewc bez butów... a wiesz że ja mam mieszane uczucia? Raz mi się podoba i jestem w niej zakochana, ale są chwile kiedy całym sercem Jej nienawidzę. Ech. Dylematy, dylematy :)

    Scraperka :)

    Shapeofmyheart1 poważnie? Ja po całym kubku mam ochotę jedynie na zakopanie się jak najgłębiej pod kołdrę :D

    Joon jak znalazł! Trzeba tylko uważać z częstotliwością :D

    Zielona oooo a czy mogę przepis na TAKĄ wódkę? :)

    Douma zapraszam :)

    Karolinko przepraszam za zwłokę :D Książka lub gazeta, kostki gorzkiej czekolady … rozmarzyłam się :)

    Etrala w życiu! Figurę trenuję :D

    Alcia poważnie??? Ja uwielbiam i to nie zawsze z % :) Alcia Gdańsk nawet deszczowy jest przepiękny ach!

    Grzech Galaktyta a masz jakieś fajne pomysły? Chętnie podpatrzę!

    Usagi Skorzystałaś? :) O piłce odpiszę dzisiaj na maila ma się rozumieć :* Ja w weekend założę Loli szelki i posiedzimy na balkonie :)

    Monisia warto :) Ale nie można pić codziennie :) Łyżeczki upolowane na targu staroci – prawda że bardzo retro? :)

    Basiu nawet kożuch na zimnym glucie? :D Ty to jesteś! Nie znam żadnej innej osoby która lubi mleczne kożuchy :)
    Nie chce się Basiu, co zrobić można jedynie ze sobą walczyć :*
    Ewelinko uczysz się? Powodzenia! Niech Ci nauka gładko się wchłania tak jak magnez z kakao :*

    Majana tak tak! I gorąca czekolada :)

    Mała Mi siebie :) A tak na poważnie to mam treningi 1:1 :) Staram się odzyskać zgubioną formę hehe Wiesz Mi? Ja chyba zacznę zasypiać z notesem pod poduszką :)

    Komarka może być kubek w kropki? :) Warszawa od dwóch dni biała i mroźna – na razie więcej nie narzekam :)

    Kuba hej hej :) To zapraszam jak będziesz w Warszawie!

    ReplyDelete
  24. Wzruszenie dla moich ślinianek!

    ReplyDelete
  25. A jakie mleko sojowe polecasz do takiego kakałka:)? Ja niestety znam tylko takie, co zawierają mnóstwo E:/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Auteczko kupuję waniliowe lub zwykłe w Organic Farma Zdrowia. Tam tego z E nie mają :)

      Delete
  26. it seems to be delicious!
    good photos, as always :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thx so much!! Glad to read your comment :)
      xxx

      Delete
  27. Replies
    1. Jakbyś dzisiaj przyszła to byś dostała kopa :D

      Delete
  28. Zainspirowałaś mnie do zrobienia takiego cudownego napoju, jutro ruszam do sklepu po składniki :-)
    Rewelacyjne zdjęcia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję w imieniu zdjęć, bo to sztuczne światło było :)))

      Delete
  29. Jestem dziwakiem i lubię kożuch z mleka :D Więc ja bym się nie przejmowała zwłoką, pożarłabym kożuch i podgrzała kakao jeszcze raz ;) Swoją drogą, taki ciepły kubeczek wygląda naprawdę rozgrzewająco i przyjemnie. Taki do kontemplacji, z kotem grzejącym nogi, psem na kolanach i widokiem na las :]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toczka to mamy umowę :) Bierzesz kożuchy a ja całą resztę :D

      Delete

Dziękuję za odwiedziny :)
Komentarze są moderowane - złośliwie oraz zawierające SPAM są usuwane.