Uwolnić rekina!
Różnica pomiędzy mną, a bardziej doświadczonym fotografem jest taka, że ten drugi fotografując szklane butelki założyłby na obiektyw filtr polaryzacyjny lub wiedziałby jak się ustawić, żeby uniknąć odbić. Jego strata :) Ja mam za to nalewkę porzeczkową, w które pływa tajemniczy, smutny rekin. Pojęcia nie mam co się w butelce w momencie robienia zdjęcia odbiło, bo na kolejnym zdjęciu rekin zamienia się w kolorową plazmę, by na jeszcze kolejnych całkowicie zniknąć.
Duchi jakieś rybie czy jak?
Przepis na nalewkę 'coming soon'!
ja tak sobie myślę że to było ostrzeżenie jakieś ;P strzeż się pijąc tą nalewkę !
ReplyDeleteAle jak to :( :( :(
Delete:)))))))))))
rekin jest piękny
ReplyDelete:)
DeleteA to Bestia musi być ta nalewka;) U mnie na tapecie filtracja wina... Degustacja młodego wina bardzo przyjemna;)
ReplyDeleteŚciskam z Nowym Rokiem;)
Samiuteńka robiłaś wino???? Mistrzyni! Daj skosztować :)))
DeleteSerdeczności! :)
Nie;) ja tylko degustuję i oceniam. Sprawcą zamieszania jest mój Gero;) prawdziwy laborant;)))
DeleteCo do częstowania innych, to musi jeszcze potrwać, ponieważ czeka go jeszcze jedna filtracja i siarkowanie:)
Szczęściara ;))))
DeleteA ja wolę Twoje zdjęcia, z odbiciami.
ReplyDeleteNalewka ma cudowny kolor.
Ach!
Dziękuję Aniu :*
DeleteSmutny rekin ♥ uwielbiam porzeczki, czekam na przepis :)
ReplyDeletePijany ;)
DeletePola, ale wiesz... bez rekina to już nalewka nie ta sama by była... ;-) Rekin to jednak dooobry dodatek. :D
ReplyDeleteMałgosia pomyślę nad tym patentem :)
Deleteto na pewno była Lola! nie wiem jak, ale coś musiała wykombinować ;)
ReplyDeleteHmmm mówisz Ola? :)
Deleterekin rewelacja! :)
ReplyDelete:]
DeleteGdyby były obawy że coś nie wyszło, można zepchnąć na rybkę:)) Ha! To jest dopiero mistrzostwo świata w fotografii! Takiego rekina utrafić!
ReplyDeleteTylko oko ma coś nie teges, przepite jakieś chyba;)
miłego // k
Jak już wpadł, to co tak o suchym pysku będzie tam siedział :)
DeletePiękny kolor nalewki. Pyszna na pewno.
ReplyDeleteA rekin jest uroczy. Szkoda,że poszedł sobie ;)
Pozdrawiam
Wyrzuciłam go, bo za dużo popijał :D
Deletepiękny i rekin - mimo, że smutny i fantastyczna plazma:) - Kobiecemysli.pl
ReplyDelete:)
Deleteja tam wole rekiny ;-)
ReplyDeleteŁadne są, prawda? :)
Deletetylko taka nalewka to już nie dla wege;D
ReplyDeleteA tran nie dla wege? :D
DeleteBo wiesz.. rybka lubi pływać!
ReplyDelete:))))
DeleteJa tak sobie myślę ,że to bardzo mądry rekin , przypłynął , trochę popił i odpłynął ,ale pewnie jeszcze przypłynie na takie pyszności
ReplyDeleteJa się nie dzielę z rekinami, bo to za smaczne jest :)
DeleteThis comment has been removed by the author.
ReplyDeleteOn nie jest smutny. Popatrz dokładniej. On jest zalany! :D
ReplyDelete:]
Deleterekin jak ta lala tylko szybko zmyka bo twierdzi ze nie fotogeniczny jest :) szczególnie po paru głębszych ;P
ReplyDeleteNachlał się i wychodzi taaaak? :)
DeleteRekin jest zły, że mu błyskasz po ślepiach. Ale dobrze, rób tak, bo to ponoć najlepszy sposób na rekina :) Czekamy na przepis, z niecierpliwością :)
ReplyDeleteMam maleńkie opóźnienie, ale już już za chwilkę :)
DeletePrzyznaj się zrobiłaś nalewkę na rekinie. :)
ReplyDeleteNieeeeeeee :)
DeleteMasz rekina! :) Przebiłaś w ten sposób każdego profesjonalnego fotografa:)
ReplyDeletePozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)
Dziękuję weekend był zacny :) Mam nadzieję, że Twój również :)
DeleteWidziałam na FB :) Rekin jest świetny, znaczy, że nalewencja będzie mocna jak zęby rekina ;)
ReplyDeleteJak rekin nie wychleje wszystkiego to może jakąś małą buteleczkę na jednego łyczka przytargam :)
DeleteHehehe. Rekin cudny!
ReplyDelete:)
DeleteWygląda na nalewkę z czarnej porzeczki :-) Jeśli tak ,to szczerze polecam jeszcze tą z czerwonej porzeczki. Powiedzenie mówi bądź zdrów jak ryba ,czyli nalewka w tym wypadku też zdrowa :-)))
ReplyDeleteEwinko będzie przepis dziś wieczorem. To mieszana na czarnych i czerwonych bo przed wyjazdem musiałam opróżnić zamrażalnik :)
DeleteRekin wyszedl Ci jak zywy hahah. Świetnie to wyglada.A naleweczka tez pewnie nieziemsko dobra:) Aga
ReplyDeletePyszna że tak nieskromnie napiszę :)
DeleteCzekam na przepis! A rekin wyszedł uroczy :D taki smutny, że aż go szkoda!
ReplyDeleteE tam smutnym on udaje...
Delete:)
To na pewno znak, musisz kupić sobie rekina:)
ReplyDeleteTylko gdzie ja go będę trzymać?? :)
DeleteBardzo dobrze napisałaś :) jego byłaby to strata! Wspaniale jest tak eksperymentować ;D mnie to czeka niebawem... przymierzam się do zakupu... aparatu :) nie mogę się doczekać!
ReplyDeleteP.S. Droga Ewelinko, komentarz, który u mnie zostawiłaś to jeden z piękniejszych komentarzy jakie u mnie pozostawiono :) bardzo mi miło!
Mała Mi będziesz robić śliczne zdjęcia, jestem tego pewna!
Delete:*
mmmm, nalewka musi byc ostrrrra ;)
ReplyDeleteNieee gdzie tam, leciutka..;))
DeleteRekin klasa! Żaden filtr by mu nie poradził ;)
ReplyDeleteMówisz? :)
DeleteTo tylko świadczy o tym jak zdrowa jest ta nalewka - ja codziennie łykam jakieś pigułki z wyciągiem z płetwy rekina czy coś w tym stylu, więc wydaje mi się, że spokojnie mógłbym zamienić je na Twoją nalewkę ;-) Pozdrawiam
ReplyDeleteA widzisz terapia Cioci Ewelina równie skuteczna a bardziej smaczna :)
Deletemusi to te duchi, bo zwid pijacki to też nie jest - butelki jeszcze pełne:)),
ReplyDeleteu mnie na tapecie rokitnikówka rocznik 2011 - samo zdrowie:))
pozdrawiam,
Marta
2011!!! Jak udało Ci się tak długo wytrzymać? :)))))
Delete